Yogyakarta: monarchia w republice, czyli sułtan dziedzicznym gubernatorem

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 0 minut(y) / READING TIME: 0 minutes

30 sierpnia Izba Reprezentantów Republiki Indonezji uchwaliła ustawę regulującą nowe zasady powoływania władz regionu Yogyakarty. Ten najmniejszy region kraju cieszy się specjalnym statusem w uznaniu jego zasług w czasie walk o niepodległość Indonezji w latach 40. XX w. W Yogyakarcie utrzymano rządy miejscowych sułtanów. To unikalny przykład monarchii funkcjonującej w ramach republiki. Władze centralne Indonezji nie honorując wcześniejszych ustaleń wdrażały w sułtanacie demokratyczne procedury. Kiedy w 1998 r. władzę objął nowy sułtan co powinno oznaczać automatyczne objęcie przez niego stanowiska gubernatora regionu, władze w Dżakarcie zażądały zorganizowania powszechnych wyborów gubernatora. Sułtan (Sri Sultan Hamengkubuwono X) zwyciężył w wyborach, ale wyraził sprzeciw i zażądał honorowania wcześniejszych ustaleń. 10-letnie negocjacje zakończyły się w tym roku. Nowa ustawa gwarantuje dziedziczny charakter funkcji gubernatora regionu przysługujący kolejnym sułtanom Yogyakarty. Funkcja wicegubernatora, również dziedziczna, przypadła książętom Pakualaman (małego księstwa w granicach sułtanatu). W zamian obaj monarchowie muszą zachować apolityczność, tzn. zrzec się członkostwa i zaangażowania w działalność indonezyjskich partii politycznych. Jest to o tyle cenna dla władz centralnych zdobycz, że sułtani sympatyzowali z partią Golkar, opozycyjną wobec obecnej partii rządzącej w Indonezji. W zbliżających się wyborach prezydenckich w Indonezji sułtan Yogyakarty miał wspierać kandydata Golkar.
Więcej szczegółów na stronach: The Economist i Indanehsia.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, MONARCHIE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.