CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 9 minut(y) / READING TIME: 9 minutes
Wrzesień jak co roku obrodził w nowe wydania wielu periodyków konstytucyjnych i politologicznych – tak polskich jak i zagranicznych. Warto skorzystać z faktu, że rok akademicki dopiero się rozpoczyna i poświęcić nieco czasu na lekturę.
Przegląd czasopism konstytucyjnych rozpoczynamy od periodyków krajowych, a wśród nich od ukazującego się w cyklu miesięcznym PAŃSTWA I PRAWA. We wrześniowym numerze nie lada gratka – artykuł sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a przy tym uznanego specjalisty w dziedzinie prawa konstytucyjnego, prof. Marka Zubika. Artykuł pt. „Wolność” a „prawo” (pięć hipotez o stosowaniu pojęć konstytucyjnych dotyczących praw człowieka)” stanowi przegląd wybranych, aktualnych problemów z dziedziny praw człowieka którymi zajmował się w ostatnich latach polski Trybunał Konstytucyjny. Autor opisuje zarówno kluczowe problemy spraw zawisłych przed Trybunałem jak i tezy zawarte w orzeczeniach uwzględniając przy tym opinie komentatorów i dyskutując z ich niektórymi twierdzeniami. Wśród nich można wymienić m.in. problem prób obejmowania prawami człowieka zwierząt, problem niepisanych praw człowieka, czy istotnej roli instytucji przedawnienia (dawności) dla problematyki praw człowieka. Autor wskazuje także współczesne źródła zagrożeń dla praw człowieka rzadko opisywanych przez doktrynę, a nawet uświadamianych sobie przez decydentów, jak chroniczna niesprawność instytucji państwowych czy powszechne przyzwolenie na ograniczanie praw człowieka motywowanego wzrostem bezpieczeństwa czy prosperity.
We wrześniu ukazał się także kolejny, 4. w tym roku numer PRZEGLĄDU SEJMOWEGO. Chociaż dominują w nim zagadnienia dotyczące praw człowieka (dwa teksty na temat instytucjonalizacji związków osób tej samej płci – z perspektywy polskiej, a więc projektowej i francuskiej – na gruncie istniejącej regulacji oraz ogólniejsze opracowanie dotyczące niederogowalnych praw człowieka w ujęciu prawnomiędzynarodowym), to na łamach pisma znalazło się również miejsce dla innych tematów, jak zwykle godnych uwagi. M. Pach przypomniał nieco zapomnianą instytucję przewodniczącego określonego w ustawie komitetu jako członka Rady Ministrów. Autor przedstawia genezę tej instytucji ustanowionej w Konstytucji PRL z 1952 r. i jej późniejszą historię aż do czasów współczesnych. Autor przewiduje, że po likwidacji dwóch ostatnich komitetów (K. Integracji Europejskiej i K. Badań Naukowych) nie będzie ona wykorzystywana ze względu na swój dysfunkcjonalny charakter. Ponadto, na podstawie analizy praktyki ustrojowej, autor doszedł do wniosku, że w razie ewentualnego ponownego powołania w skład rządu przewodniczącego komitetu konieczne byłoby spełnienie dwóch przesłanek: zarówno wyraźny przepis ustawy stanowiący o członkostwie przewodniczącego komitetu w rządzie jak również decyzja Prezydenta RP o powołaniu go w skład Rady Ministrów jako przewodniczącego komitetu. Warto wspomnieć także tekst P. Jakubowskiego, który porusza interesującą kwestię „ciszy legislacyjnej„, instytucji mającej przeciwdziałać koniunkturalizmowi politycznemu przy nowelizowaniu prawa wyborczego. Takie zjawisko dostrzega się w praktyce politycznej wielu państw, gdzie zmiany dokonywane są krótko przed wyborami i służą interesom jednej lub tylko niektórych partii. W Polsce podstawowe elementy „ciszy legislacyjnej” określił w swoim orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny, który wywiódł je m.in. z zasady demokratycznego państwa prawnego. Trybunał m.in. uznał za niedopuszczalne dokonywanie istotnych zmian w prawie wyborczym w okresie późniejszym niż 6 miesięcy przed zarządzeniem wyborów. Orzecznictwo trybunalskie zostało różnie ocenione w doktrynie prawa konstytucyjnego. Krytycy zwracają m.in. uwagę na zbytni aktywizm Trybunału i podważają jego uprawnienia do wydawania ogólnych wskazówek dotyczących procedury legislacyjnej. Przeważają jednak głosy aprobujące stanowisko Trybunału.
Poza artykułami naukowymi w numerze jak zwykle znalazły się opinie prawne, glosy i recenzje oraz noty.
Tegoroczny numer afrykańskiego OROMIA LAW JOURNAL (vol. 4 no. 1) zawiera m.in. artykuł dotyczący prawa konstytucyjnego. Został on poświęcony oryginalnej i mało znanej, tradycyjnej instytucji Gadaa występującej w Etiopii i Kenii. Jest to szczególny rodzaj organizacji politycznej społeczeństwa oparty na hierarchii i wieku. Autor dowodzi, że ta oryginalna koncepcja może z powodzeniem funkcjonować we współczesnym państwie demokratycznym ponieważ można ją pogodzić z podstawowymi wymogami konstytucjonalizmu. Tradycyjnemu systemowi Gadaa nieobce są pojęcia i instytucje państwa prawa, kadencyjności organów (ograniczonej do jednej kadencji), odpowiedzialności politycznej i konstytucyjnej organów państwa czy podziału władzy w oryginalnej odmianie opartej na wieku (podział władzy między przedstawicieli poszczególnych żyjących pokoleń). Wszystkie te i inne cechy sprawiają, że Gadaa nie tylko uzupełnia standardowe rozwiązania ustrojowe Etiopii, ale może stanowić inspirujący wzór dla innych państw nie tylko Afryki (Z. T. Sima, Old wine in new bottles: bridging the peripheral Gadaa rule to the mainstream constitutional order of the 21st C. Ethiopia).
Wrześniowe wydanie AFRICAN JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE AND INTERNATIONAL RELATIONS zawiera interesującą analizę praktyki realizacji programów walki z korupcją wdrażanych w Nigerii od zarania IV Republiki w 1999 r. Autor surowo krytykuje fakt posłużenia się instytucją przyznania się do winy w zamian za łagodniejszy wyrok (plea bargaining), której wprowadzenie określa jako nieetyczne, niemoralne i niekonstytucyjne. Jego zdaniem Nigeria na obecnym, wczesnym etapie walki z korupcją nie potrzebuje instytucji łagodzących odpowiedzialność winnych korupcji urzędników państwowych, ale bezwzględnych i surowych kar wpływających wychowawczo na społeczeństwo. Prawo powinno chronić osoby, które posiadają informacje na temat praktyk korupcyjnych i są gotowe je ujawnić. Organy powołane do walki z korupcją powinny cieszyć się daleko posuniętą niezależnością i móc korzystać z szerokiego wsparcia organizacji społecznych zarówno na etapie wykrywania jak i karania skorumpowanych urzędników. Jest to zdaniem autora jednym z koniecznych warunków dalszego rozwoju demokracji w Nigerii (S. Oladosu Mudasiru, Democracy, plea bargaining and the politics of anti- corruption campaign in Nigeria (1999-2008)).
We wrześniu ukazał się kolejny artykuł w ramach publikowanego w wersji online periodyku CONSTITUTIONAL POLITICAL ECONOMY. Jest to tekst godny polecenia z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze – dotyczy problematyki polskiego ustroju, po drugie – stawia odważną tezę, że sędziowie polskiego Trybunału Konstytucyjnego często podejmują decyzję kierując się preferencjami politycznymi – realizując linię ideową partii, której zawdzięczają nominację i wybór. Para autorów nie wskazuje nazwisk, a jedynie analizuje dane statystyczne dotyczące głosowań w sprawach „ideologicznych”. Sędziowie TK ich zdaniem głosują po myśli konkretnej partii politycznej albo dlatego, że stanowisko tej partii pokrywa się z ich własnym albo po to, aby zademonstrować swoją lojalność (również licząc na ewentualne korzyści w przyszłości obejmujące np. poparcie przy ubieganiu się o urząd państwowy obsadzany przez polityków). Autorzy stwierdzają także, że po pierwsze podważa to lansowaną w doktrynie prawa konstytucyjnego tezę o bezstronności sędziów TK i kierowaniu się przez nich głównie legalizmem, po drugie – że Polska nie różni się pod tym względem od innych państw, w których o wyborze sędziów decydują politycy i gdzie zauważa się zjawiska i tendencje podobne do opisywanych (Francja, Włochy, Portugalia, Hiszpania) [J. Kantorowicz, N. Garoupa, An empirical analysis of constitutional review voting in the polish constitutional tribunal, 2003–2014].
Nr 33 meksykańskiego półrocznika REVISTA MEXICANA DE DERECHO CONSTITUCIONAL zawiera interesujący tekst poświęcony regulacjom prawnym dotyczącym szkolnictwa wyższego w krajach anglosaskiej kultury prawnej. Autor uważa, że jest tylko kwestią czasu kiedy w państwach prawa stanowionego dojdzie w omawianej dziedzinie do przyjęcia wielu rozwiązań znanych z systemu common law. Już doszło do uznania relacji łączącej studenta z uczelnią za szczególny typ umowy, której strony (szczególnie student) mogą przed sądem dochodzić swoich praw wynikających z łączącego je stosunku prawnego. Autor dużo uwagi poświęca także zasadom organizacji uczelni angielskich. W czasach szerokich reform szkolnictwa wyższego i ich kolejnych odsłon może to być ciekawa i inspirująca lektura. [M. Barquín Álvarez, The Regime of the University and its Disciplinary Faculties in the Anglo-Saxon Tradition].
Wrześniowe wydanie ELECTION LAW JOURNAL: RULES, POLITICS, AND POLICY (vol. 14, issue 3) jest podzielone na dwie części. Pierwsza zawiera trzy artykuły naukowe z dziedziny prawa wyborczego. Druga część prezentuje dorobek Specjalnego Sympozjum Stowarzyszenia Amerykańskich Wydziałów Prawa na temat 50-lecia ustawy o prawach wyborczych (The Voting Rights Act). Wśród artykułów zamieszczonych w części pierwszej na uwagę zasługują szczególnie dwa. Pierwszy dotyczy problemu zaufania wyborców do samych wyborów oraz kandydatów, które następnie nie przekłada się na poparcie dla rządu. Autorzy analizują wzajemne relacje obu wartości oraz próbują udzielić odpowiedzi na pytanie o sposoby ich mierzenia. Drugi artykuł dotyczy problemu korupcji politycznej oraz wpływu jaki na jej skalę wywiera sposób finansowania partii politycznych i jego regulacja prawna. Badania doprowadziły autorów do konstatacji, że skala korupcji politycznej jest najmniejsza tam, gdzie partie są finansowane głównie ze środków publicznych, a ich finanse są możliwie najbardziej jawne. I vice versa – przewaga finansowania prywatnego sprzyja korupcji. Również w drugiej części znajdują się warte lektury opracowania, nawet jeżeli dotyczą głównie rozwiązań i praktyki amerykańskiej. Podobieństwa są łatwo dostrzegalne. Tytułem przykładu: K. Crayton (Legislative Politics and the Politics of Legislatures) analizuje powody, jakie skłaniają deputowanych do poparcia propozycji zmian w prawie wyborczym. Analiza praktyki amerykańskiej dowodzi, że zmiana ma szanse tylko wówczas jeśli deputowani odnajdą w niej korzyść dla siebie. Jak wiadomo najważniejszym celem każdego deputowanego jest uzyskać mandat ponownie.
Najnowsze, wrześniowe wydanie EUROPEAN CONSTITUTIONAL LAW REVIEW (vol. 11, issue 2) poświęcono głównie tematyce praw człowieka. Aż trzy artykuły numeru dotyczą tej problematyki: dwa Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, jeden – Karcie Praw Podstawowych UE. Warto wspomnieć na marginesie, że autorami jednego z artykułów jest dwoje polskich badaczy (tekst jest uzupełnioną wersją opracowania z „Przeglądu Prawa Sądowego”). Tekst, który zwrócił moją szczególną uwagę dotyczy problematyki suwerenności w wymiarze wewnętrznym. Autorzy na przykładzie Belgii ukazują kilka charakterystycznych zjawisk. Ich spostrzeżenia mają częściowo charakter bardziej uniwersalny. Art. 33 Konstytucji Belgii stanowi, że „Wszelka władza pochodzi od Narodu. Sposób sprawowania władzy określa Konstytucja”. W konstytucji nie odnajdziemy żadnych odwołań do demokracji bezpośredniej. Stanowi to dla większości przedstawicieli doktryny belgijskiej oraz ciał oficjalnych (Rada Stanu) podstawę twierdzenia, że demokracja bezpośrednia nie występuje w Belgii, a zorganizowanie referendum stanowiłoby naruszenie prawa, podobnie jak próba wdrażania jego wyników. Zdaniem doktryny referendum decydujące, władcze, wykraczające poza formułę konsultacji społecznych byłoby niezgodne z prawem, a nawet niekonstytucyjne. Autorzy poszukując pierwotnego znaczenia rozwiązań belgijskich odwołują się do dorobku Benjamina Constanta, dociekliwego obserwatora i wybitnego badacza, którego prace i wypowiedzi miały wpływ na kształt ustrojowy Belgii. Constant krytycznie oceniał rewolucję we Francji dostrzegając wszystkie jej zagrożenia. Jego koncepcje ustrojowe miały między innymi zredukować ryzyko kolejnego wybuchu oraz powtórkę krwawego scenariusza francuskiego w innych krajach. Autorzy zwracają także uwagę na sam problem suwerenności w sensie wewnętrznym, która rzadziej gości na łamach periodyków naukowych, w których przedmiotem analiz jest suwerenność w sensie zewnętrznym. Warto nadmienić, że państwo nie może do takiej międzynarodowej lub ponadnarodowej organizacji przystąpić dopóki nie przekaże jej określonych uprawnień – kompetencji państwa w niektórych sprawach. Tego z kolei może dokonać wyłącznie władza suwerenna – wewnątrz państwa.
[R. Geenens, S. Sottiaux, Sovereignty and Direct Democracy: Lessons from Constant and the Belgian Constitution]
Wrześniowe wydanie THE JOURNAL OF LEGISLATIVE STUDIES (vol. 21, issue 4) przynosi aż 7 nowych artykułów poświęconych praktyce parlamentarnej w różnych częściach świata. Wśród nich dominują tematy politologiczne, które jednak przynajmniej częściowo powinny zainteresować konstytucjonalistów, szczególnie tych zainteresowanych problematyką parlamentarną. Wśród tematów artykułów znalazły się analizy dotyczące: sposobu mierzenia skali powyborczych zmian w składzie parlamentu – na przykładzie niższej izby parlamentu Francji, czyli Zgromadzenia Narodowego (autorzy zauważają m.in., że dane na temat liczby mandatów zdobytych przez konkretne partie nie pozwalają uwzględnić takich zjawisk jak migracje międzypartyjne, odsetek deputowanych-debiutantów, czy powroty polityków po przerwie w zasiadaniu w parlamencie); różnych wyborów dokonywanych przez polityków odnośnie podmiotu reprezentacji – dla niektórych jest to naród, dla innych: partia, region lub wyborcy. Każdy wybór jest inaczej uzasadniany i przejawia się w innej postawie deputowanego w czasie kadencji i w czasie wyborów (analizę przeprowadzono na przykładzie Rumunii i Węgier); motywacji jakimi kierują się deputowani w czasie głosowań, w czasie których są zwolnieni z dyscypliny klubowej – badania dotyczące parlamentu federalnego w Australii oraz w australijskiej prowincji Nowa Południowa Walia dowodzi, że o ile na poziomie centralnym decyzje są często zbieżne z rekomendacją klubową, na poziomie lokalnym znaczenie odgrywają inne bodźce i motywacje.
We wrześniu ukazały się także kolejne wydania dwóch francuskich periodyków naukowych. Pierwszy z nich, „POUVOIRS” (nr 154) jest w całości poświęcony instytucji prawyborów. Ta długo nieznana francuskiemu porządkowi ustrojowemu i tamtejszej praktyce politycznej instytucja, bije ostatnio rekordy popularności. Za jej pioniera w kraju nad Sekwaną uchodzi partia socjalistyczna, które sięgnęła po prawybory w celu wyłonienia swojego kandydata w wyborach prezydenckich w 2012 r. Poprzedni wstrząs w dziedzinie zasad wyłaniania kandydatów w wyborach odnotowano we Francji jeszcze w latach 1980 wraz ze wzrostem popularności sondaży opinii publicznej. Współcześni komentatorzy widzą w prawyborach ważny środek wzmocnienia legitymizacji władzy i szansę na wzrost zaufania obywateli do polityków i partii politycznych. Na 216 stronach „Pouvoirs” przeczytamy o różnych aspektach prawyborów nie tylko we Francji, ale także w ojczyźnie tej instytucji czyli USA.
Na najnowszy numer (103) drugiego ze wspomnianych periodyków REVUE FRANÇAISE DE DROIT CONSTITUTIONNEL złożyły się artykuły z różnych dziedzin prawa konstytucyjnego. Zestaw jest bardzo interesujący i różnorodny. Wśród artykułów znalazły się opracowania: o konstytucji Egiptu z 2014 r. jako kontynuacji lub przerwaniu egipskiej tradycji ustrojowej; o najnowszych zmianach w brytyjskim porządku konstytucyjnym; o stosunkowo młodej (2008 r.) we francuskim ustroju instytucji orzekania przez Radę Konstytucyjną o zgodności z konstytucją ustaw obowiązujących (Question prioritaire de constitutionnalité – QPC) przez pryzmat udziału w postępowaniu przed Radą osób trzecich i związanej z tym problematyką prawa do obrony i instytucji amicus curiae; o konsekwencjach jakie zasada skuteczności erga omnes orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przynosi we Włoszech; a także o nowych regulacjach francuskich dotyczących łączenia mandatów (cumul des mandats) oraz o argumentach za i przeciw konstytucjonalizacji systemu wyborczego (metody liczenia głosów) we francuskich wyborach parlamentarnych.
Ostatnim periodykiem w tym przeglądzie jest szwajcarski kwartalnik SWISS POLITICAL SCIENCE REVIEW. We wrześniu ukazało się jego 3 w tym roku wydanie (volume 21, issue 3). Znajdziemy w nim ciekawą analizę odnoszącą się do monarchii arabskich, których prawie w ogóle nie dotyczyły wydarzenia tzw. arabskiej wiosny i które prawie w ogóle nie odczuły ich negatywnych konsekwencji. Autorzy szczegółowo analizują ten fakt dochodząc do wniosku o istotnej roli represji (tytułowego „obosiecznego miecza”) w uśmierzaniu lub podsycaniu społecznych buntów. W monarchiach represje stosuje się w sposób umiarkowany i racjonalny co przynosi pozytywny efekt gasząc w zarodku ruchy rewolucyjne, ale także nie zwiększając grupy niezadowolonych w wyniku objęcia ich niesłusznie represjami. Monarchowie dysponują ponadto sporym arsenałem pomocniczych środków politycznych wzmacniających ich pozycję (np. łatwą wymianę polityków, których można obarczyć odpowiedzialnością za złe decyzje lub większą swobodę i skuteczność we wdrażaniu reform politycznych). Analogicznie, posługiwanie się represją w sposób nieracjonalny, na oślep i wobec wszystkich, również niewinnych, podsyca i rozszerza zachowania rewolucyjne. Ponadto w numerze ciekawa analiza źródeł decyzji wyborców w wyborach regionalnych w kantonach Zurychu i Lucerny, gdzie obowiązywał system większościowy w okręgach wielomandatowych. Wyborca dysponując kilkoma głosami mógł je przyznać jednej partii lub rozdzielić „proporcjonalnie” na kandydatów różnych ugrupowań (partie prowadziły kampanię promującą to drugie rozwiązanie). Godna polecenia jest także bardzo aktualna wobec otaczających nas wydarzeń analiza relacji między cechami osobowości, a stosunkiem do imigrantów i do objęcia ich zasadą równości szans. Chociaż badania dotyczyły Szwajcarów, autorzy uważają, że wyniki mają częściowo uniwersalny charakter i mogą stanowić punkt wyjścia do uzupełniających analiz w poszczególnych krajach.
Kilka czasopism już opublikowało swoje październikowe wydania. Czekamy wciąż na kolejne. Zapraszam do lektury następnego, comiesięcznego przeglądu prasy na przełomie października i listopada.









