PRZEGLĄD PERIODYKÓW KONSTYTUCYJNYCH (LISTOPAD 2015)

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 14 minut(y) / READING TIME: 14 minutes

Ostatni w tym roku przegląd prasy konstytucyjno-ustrojowo-politologicznej (jak zwykle – za miesiąc ubiegły) obejmie ponad 20 nowych periodyków, które dodałem właśnie do zestawu. Nie wszystkie pisma miały swoje wydania w listopadzie, ale i tak jest co czytać.

psW listopadzie ukazał się kolejny (5/130) numer „PRZEGLĄDU SEJMOWEGO”, który obfituje w artykuły poświęcone Trybunałowi Konstytucyjnemu. Wydanie otwiera ciekawa, krytyczna i szczegółowa charakterystyka nowej ustawy o Trybunale pióra M. Kruk-Jarosz. Autorka otwiera swój artykuł wiele mówiącym zdaniem: „nowa ustawa – stare problemy”. Zwraca uwagę na fakt, że sędziowie Trybunału (jak i w przypadku ustawy z 1997 r.) włączyli się do prac projektowych i jak poprzednio – wiele z ich propozycji zostało odrzuconych przez posłów w trakcie postępowania legislacyjnego. Tymczasem były to propozycje godne uwagi – jak zmiana sposobu wysuwania kandydatów na sędziów. Artykuł wspomina, z konieczności skrótowo, także o innych postulowanych od dawna zmianach w statusie ustrojowym Trybunału, które wymagałyby zmian w konstytucji – jak przełamanie monopolu Sejmu przy wyborze sędziów, czy jednoznaczne określenie TK jako strażnika porządku konstytucyjnego i państwa prawa, co wzmacniałoby twierdzenie, że „nawet Sejm nie może wszystkiego”. W czasie trwającego właśnie kryzysu związanego z Trybunałem – lektura obowiązkowa (Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym).
W numerze także dwa inne teksty dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Pierwszy jest poświęconych nadal niesłusznie niedocenianej jako uboczna i niemająca oparcia w konstytucji funkcji sygnalizacyjnej TK. Autorzy analizują zarówno obowiązujący pod rządami nowej ustawy, jak i poprzedni stan prawny oraz formułują wnioski de lege ferenda. Drugi artykuł – dotyczy tzw. pojęć zastanych w orzecznictwie Trybunału. Autor analizując orzecznictwo TK oraz zdania odrębne sędziów, w których odwołano się do pojęć zastanych, zastanawia się, czy mamy do czynienia ze spójną koncepcją „pojęć zastanych”, czy (oceniając krytycznie taką ewentualność) jedynie niesformalizowaną praktyką odwoływania się do tej instytucji przez składy orzekające. Oba artykuły zasługują na polecenie i lekturę.
Artykuł J. Szymanka to kolejny z tekstów w tym numerze pisma, który w obecnej sytuacji polityczno-ustrojowej w Polsce z pewnością zainteresuje wielu czytelników. Autor analizuje projekty zmiany konstytucji (częściowej lub całkowitej) złożone lub ujawnione po 1997 r., pod kątem proponowanych w nich modyfikacji systemu rządów. Sam autor uważa system parlamentarny z elementami racjonalizującymi (wzmacniającymi egzekutywę) za najbardziej zgodny z polską tradycją i współczesnością ustrojową. Pole do zmian widzi w rozwinięciu elementów racjonalizujących, raczej w kierunku rządów premierowskich niż semiprezydenckich. Propozycje znaczącego wzmocnienia prezydenta poddaje krytyce. Warto jednak poznać jakie – inne lub podobne – propozycje zmian systemu rządów zaproponowano w zgłaszanych po 1997 r. projektach. Co ciekawe, część z nich wbrew deklaracjom zmierzała w innym kierunku niż ten założony, co wynika dopiero z analizy szczegółowych postanowień projektów.
Omówienia doczekała się także nowa ustawa o petycjach – oczekiwane od wielu lat uszczegółowienie konstytucyjnego prawa jednostki do składania petycji. Autor szczegółowo analizuje postanowienia ustawy i kończy krytycznymi pod jej adresem konkluzjami. Krytyka wydaje się być bardzo stonowana, bardziej niż ustawa na to zasługuje, bowiem można jej zarzucić o wiele więcej zarówno w warstwie formalnej, jak i materialnej.
Ponadto w numerze – G. Pastuszko analizuje problem wpływu jaki polska regulacja prawna zastępstwa prezydenta wywiera na konstytucyjny mechanizm władzy państwowej, a w szczególności na zasadę podziału władzy, niepołączalności formalnej oraz parlamentarno-gabinetowego systemu rządów. Autor dostrzega zarówno negatywne efekty tego wpływu, jak i pozytywne konsekwencje zakorzenionego w polskiej tradycji rozwiązania polegającego na czasowym powierzaniu funkcji prezydenta marszałkowi sejmu lub senatu. (Funkcjonowanie mechanizmu władzy państwowej w okresie wykonywania zastępstwa Prezydenta RP (uwagi na tle naczelnych zasad ustrojowych)).
Na uwagę zasługuje także tekst poświęcony  rzadko poruszanej problematyce polskiej regulacji konstytucyjnej dotyczącej sił zbrojnych (Zwierzchnictwo, kierowanie i dowodzenie w siłach zbrojnych RP na tle regulacji konstytucyjnej) pary autorów: A. Bień-Kacały (dr hab. nauk prawnych, konstytucjonalistki) i T. Kacały (dr nauk o obronności, oficera WP w służbie czynnej przy organach NATO). Regulacja ta wykazuje duży poziom ogólności, nie rozróżniając  pojęć zwierzchnictwa, kierowania i dowodzenia. Rozróżnienie to nie zostało prawidłowo przeprowadzone na poziomie ustawowym, co może utrudniać funkcjonowanie sił zbrojnych w praktyce.
W dziale Varia znalazło się skrótowe, ale bardzo treściwe omówienie ustroju Republiki San Marino. Ponadto – glosy, opinie prawne i recenzje.

panstwo-i-prawoW listopadowym „PAŃSTWIE I PRAWIE” dwa teksty mogą zainteresować konstytucjonalistów. Moją uwagę przykuł szczególnie artykuł pt. „Narracyjność w aktach stosowania prawa” A. Młynarskiej-Sobaczewskiej. Autorka przybliża mało znany w Polsce, za to popularny  w literaturze anglojęzycznej, istniejący od ponad 40 lat nurt analizy literackiej prawa znany jako „Law and Literature”. Nurt ten opiera się, w uproszczeniu, na przyjęciu, że prawo jest także literaturą (law as literature, law is literature), co sprawia, że język prawniczy (szczególnie język przepisów prawnych i orzeczeń) nie powinien być oderwany od języka literackiego, którym posługują się nieprawnicy. Refleksja naukowa nad prawem nie powinna być oderwana od kontekstu kulturowego, w jakim prawo powstaje. Bardzo ciekawa, chociaż z konieczności skrótowa prezentacja założeń szkoły Law and Literature jest wstępem do analizy dwóch orzeczeń dotyczących tego samego problemu prawnego (konstytucyjność normy prawnej penalizującej zniesławienie) wydanych przez amerykański federalny Sąd Najwyższy oraz polski Trybunał Konstytucyjny. Analiza porównawcza obu orzeczeń, szczególnie ich uzasadnień, przeprowadzona w oparciu o zasady szkoły „L&L” prowadzi do bardzo ciekawych, a nawet inspirujących wniosków.
E. Wójcicka analizuje problematykę „Actio popularis w prawie polskim„. Chociaż tekst znacząco wykracza poza ścisłe ramy prawa konstytucyjnego (konstytucyjnej actio popularis, która nie występuje w polskim porządku prawnym i jest b. rzadko spotykaną instytucją w Europie poświęcono zaledwie jeden akapit), to sama instytucja ma jednak konstytucyjne konotacje. Autorka wychodząc od konstatacji o niewielkim dorobku polskiej doktryny prawa dotyczącej actio popularis, następnie poddaje krytycznej analizie te nieliczne jego przykłady, w których autorzy wskazują na konkretne instytucje spełniające ich zdaniem przesłanki actio popularis. Jednocześnie – podważa zasadność nieomal wszystkich tych wskazań proponując własne, odnoszące się do kilku dziedzin prawa.

PrzeglegW ostatnim w tym roku (4) numerze „PRZEGLĄDU LEGISLACYJNEGO” również dwa teksty z dziedziny prawa konstytucyjnego.
W. Brzozowski prezentuje główne wątpliwości konstytucyjne wokół regulacji prawnej dotyczącej postępowania ze sprawcami niebezpiecznymi, która w obiegu publicznym zyskała miano „ustawy o bestiach”.  J. Roszkiewicz analizuje problematykę bezpośredniego stosowania konstytucji przez organy administracji publicznej. Autor podważa długo dominującą w praktyce stosowania prawa tezę, że organ administracji stosujący prawo jest bezwładnym wykonawcą woli ustawodawcy. Tymczasem, art. 8 ust. 2 konstytucji ustanawiający zasadę bezpośredniego stosowania konstytucji ma zastosowanie nie tylko do sądów, lecz do wszystkich organów stosujących prawo. Autor analizuje wszystkie trzy sposoby bezpośredniego stosowania konstytucji jakie wyróżnia doktryna prawa konstytucyjnego, tj. stosowanie samoistne, współstosowanie Konstytucji i ustaw oraz kolizyjne stosowanie Konstytucji – w aspekcie stosowania jej przez organy administracji publicznej. Autor dochodzi do wniosku, że zakres w jakim organy administracji mogą stosować konstytucję bezpośrednio jest węższy niż w przypadku sądów. Za niedopuszczalne (z powodu braku podstawy prawnej) uważa na przykład odmówienie przez organ administracji zastosowania określonego przepisu w efekcie uznania go za niekonstytucyjny (bezpośrednie stosowanie kolizyjne), do czego ma prawo sąd. Jest to opinia większości doktryny prawa konstytucyjnego. Autor wraca jednak uwagę, że prowadzi to do swoistej legalizacji bezprawia.
Ponadto w numerze jak zwykle wykaz wszystkich opinii Rady Legislacyjnych w ciągu dwóch poprzednich miesięcy (IX-X 2015), pełne tekstu kilkunastu wybranych opinii oraz  bibliografia wybranych, najnowszych publikacji dotyczących konstytucji, prawodawstwa i techniki legislacyjnej.


PSRListopadowe wydanie „AMERICAN POLITICAL SCIENCE REVIEW” (vol. 109, issue 4) porusza  interesujące tematy, które z uwagi na profil tematyczny prezentują głównie politologiczny punkt widzenia i metody badawcze. Część z artykułów wykracza jednak poza ścisły zakres nauk politycznych i wkracza na obszar zainteresowań konstytucjonalistów. Wśród nich chciałbym wspomnieć jeden: “A Trust That Cannot Be Delegated”: The Invention of Ratification Referenda, który stanowi próbę odnalezienia genezy referendów ratyfikacyjnych, czyli zatwierdzających przyjęcie nowej konstytucji. Autor słusznie doszukuje się jej w wydarzeniach, które legły u podstaw referendum konstytucyjnego w Massachusetts w 1780 r. – pierwszym (jeśli nie liczyć nieudanego referendum z 1778 r.) w historii. Przywołuje argumenty, którymi wówczas uzasadniano przeprowadzenie referendum i sprawdza czy są one aktualne również dzisiaj. W XVIII w. uzasadnieniem tym było przede wszystkim niezbywalne prawo narodu jako podmiotu władzy suwerennej do zatwierdzenia konstytucji i zabezpieczenia się w ten sposób przed potencjalnie skorumpowanymi elitami politycznymi. Dzisiaj jest do pewnego stopnia podobnie, chociaż referenda konstytucyjne są na ogół fakultatywne i dotyczą zatwierdzania zmian już przeprowadzonych w parlamencie, a nie zastępują parlamentu w podjęciu decyzji. Ponadto w numerze politologiczne analizy: feminizmu liberalnego zwalczającego inne feminizmy, relacji między demokracją a przywództwem politycznym, osłabiającego autorytaryzmy wpływu jawności danych o gospodarce, czy powodów niedoreprezentowania imigrantów w polityce na przykładzie organów samorządowych w Szwecji.

F1.mediumKilka artykułów z listopadowego wydania (vol. 43 no. 6) politologicznego periodyku „AMERICAN POLITICS RESEARCH” również może zainteresować konstytucjonalistów.
Badania przeprowadzone w Karolinie Południowej, która doświadczyła krótko przed wyborami parlamentarnymi kilku afer korupcyjnych doprowadziły autorów artykułu pt. An Absence of MaliceThe Limited Utility of Campaigning Against Party Corruption do mało optymistycznej tezy, że pomimo deklarowania przez wyborców w badaniach opinii społecznej poparcia dla partii „czystych”, ostatecznie w ogóle nie kierują się tym kryterium przy podejmowaniu decyzji nad urną wyborczą. Afery korupcyjne z udziałem Partii Demokratycznej wykorzystywane w kampanii wyborczej przez Republikanów nie wpłynęły prawie w ogóle na wynik Demokratów, chociaż badania opinii sugerowały ich klęskę. Bardziej optymistyczne wnioski odnajdziemy w artykule Talking the Talk but Not Walking the Walk Public Reactions to Hypocrisy in Political Scandal, którego autorzy dowodzą, że polityk hipokryta jest znacznie gorzej oceniany w przypadku wykrycia jego nadużyć. Co ciekawe zaniżona ocena przekłada się także na negatywne postrzeganie ogólnych kwalifikacji i kompetencji takiego polityka. Interesująca jest także (to kolejny artykuł) analiza polaryzacji stanowisk sędziów Sądu Najwyższego, której źródeł autor doszukuje się w polaryzacji istniejącej w instytucjach otaczających SN, jak np. prezydencie, czy Kongresie. Federalny Sąd Najwyższy pomimo wydania wielu decyzji popartych jednogłośnie pozostaje wewnętrznie zróżnicowany ideologicznie. Autorzy artykułu Ideological Polarization on the Supreme Court Trends in the Court’s Institutional Environment and Across Regimes, 1937-2008 poddali badaniom problematykę źródeł i specyfiki tej polaryzacji.

F1.medium-2Listopadowe wydanie „COMPARATIVE POLITICAL STUDIES” (vol. 48, issue 13)  zawiera interesującą analizę wpływu metody ustalania listy kandydatów partyjnych w wyborach parlamentarnych (przez przewodniczącego lub w prawyborach wśród członków partii) na skalę zaangażowania członków partii w kampanię wyborczą i same wybory. Okazuje się, że członkowie wyżej cenią model pierwszy, w którym przewodniczący decyduje o tym kto będzie reprezentował partię w wyborach (Party Nomination Rules and Campaign Participation). Drugi z tekstów (Historical Legacies of Interethnic CompetitionAnti-Semitism and the EU Referendum in Polanddotyczy – jak określa go autorka (Volha Charnysh) – wpływu historycznych podziałów etnicznych na współczesne procesy polityczne (kampanię wyborczą i referendalną). Za przykład posłużyła jej Polska i wpływ przedwojennego antysemityzmu na przebieg i wyniki unijnego referendum akcesyjnego z 2003 r. Autorka zmierza do udowodnienia tezy, że antysemityzm przetrwał w Polsce okres komunizmu i występuje na terenach, na których przed wojną mieszkały duże skupiska ludności żydowskiej. Resentymenty z tamtych czasów miały zdaniem autorki wpływać w okresie kampanii referendalnej z 2003 r. na popularność tezy o zagrożeniu żydowską dominacją w przypadku wejścia Polski do UE. Twierdzenia autorki – doktorantki z Uniwersytetu Harvarda są oryginalne, ale budzą kontrowersje. V. Charnysh ma w swoim dorobku także inne analizy polityczne i społeczne dotyczące Polski. Jeden z jej najnowszych projektów badawczych – jak informuje strona internetowa – dotyczy związków między zamieszkiwaniem w sąsiedztwie obozu koncentracyjnego w czasie wojny, a podniesieniem się statusu ekonomicznego oraz – po upływie dziesięcioleci, skłonnością do głosowania na partie prawicowe (przez kolejne pokolenia danej rodziny). Chociaż artykuł ma charakter politologiczno-socjologiczny zapewne zainteresuje także polskich konstytucjonalistów.

imagenW 28 numerze hiszpańskiego „CORTS. ANUARIO DE DERECHO PARLAMENTARIO” dwa artykuły wzbudziły moje zainteresowanie. Pierwszy (La reforma constitucional del Senado) dotyczy propozycji reform hiszpańskiego Senatu, m.in. zawartych w raporcie Rady Stanu z 2006 r. Zmiany przewidują m.in. rozszerzenie prawotwórczej funkcji Senatu poprzez zwiększenie skali udziału izby w postępowaniu ustawodawczym, ratyfikacji umów międzynarodowych oraz wzmocnienie roli Senatu jako izby reprezentującej lokalne wspólnoty autonomiczne. Drugi z polecanych tekstów (La figura del parlamentario no adscrito) dotyczy deputowanych niezrzeszonych w żadnym stronnictwie parlamentarnym. Autor analizuje w tekście przyczyny, dla którycpoppoh poseł nie jest członkiem żadnego klubu, a także zauważa, że deputowany niezrzeszony ma mniejsze prawa niż członek klubu parlamentarnego, co wzbudza wątpliwości natury konstytucyjnej.

gcW listopadowym wydaniu „GLOBAL CONSTITUTIONALISM” (vol. 4, issue 3) dwa teksty wzbudziły moje zainteresowanie.
Artykuł W. Sadurskiego dotyczy źródeł legitymacji   ponadnarodowych organów władzy i jej relacji z legitymacją organów krajowych (Supranational public reason: On legitimacy of supranational norm-producing authorities). Kłopot z odnalezieniem wspólnego źródła legitymacji obu typów władz prowadzi najczęściej do stwierdzania deficytu demokracji władz ponadnarodowych a w konsekwencji osłabiania demokratycznej legitymacji władz krajowych (aby złagodzić wyraźne różnice pomiędzy nimi i źródłem ich legitymizacji). Autor stawia tezę, że poszukiwanie takiego samej podstawy legitymizacji obu typów władz jest błędem i prowadzi do ich niepotrzebnego antagonizowania. Tymczasem, władza krajowa posiada legitymację demokratyczną, a władza ponadnarodowa legitymację wynikającą z Rawlowskiego „rozumu publicznego” (public reason). Rezygnacja z antagonizowania organów władzy ponadnarodowej i krajowej pozwala na dostrzeżenie, że te pierwsze mogą wspierać demokrację, na której opiera się legitymacja tych drugich władz. Pozytywny efekt tego prodemokratycznego działania dodatkowo wzmacnia legitymację władz ponadnarodowych. Wśród przykładów władz tego typu autor wskazuje przede wszystkim Europejski Trybunał Praw Człowieka i Międzynarodową Organizację Handlu.
O. Bassok analizuje wpływ jaki dominująca w danym momencie historycznym metoda odczytywania treści konstytucji wywiera na amerykańską tożsamość. Obecnie zdaje się przeważać tendencja do neutralizowania wykładni konstytucji z jednoczesnym zminimalizowaniem jej odniesień do konkretnych wartości. Zdaniem autora każda wybór w tym zakresie przynosi określone konsekwencje w sferze amerykańskiej tożsamości.

GOVW bardzo ciekawym zestawie artykułów opublikowanych w listopadzie w „GOVERNMENT AND OPPOSITION” czwórka autorów ze znanego Constitution Unit przy londyńskim University College analizuje problematykę wpływania na proces tworzenia polityk rządowych w parlamencie westminsterskim. Dowodzą, że rola i skuteczność w tej dziedzinie posłów opozycji oraz grup pozaparlamentarnych jest znacznie większa niż do tej pory uważano. Jednocześnie, bardzo zróżnicowane są motywacje, jakimi kierują się proponenci poprawek – zarówno posłowie drugiego i trzeciego garnituru partii rządzącej (backbenchers), jak i deputowani opozycyjni wobec rządu (Actors, Motivations and Outcomes in the Legislative Process: Policy Influence at Westminster).
C. Balderacchi analizuje ciekawy problem wpływu mechanizmów partycypacyjnych w Boliwii, Ekwadorze i Wenezueli na tamtejsze demokracje. Okazuje się, że może to być wpływ pozytywny (Boliwia) lub negatywny – szczególnie, jeżeli władza wykonawcza wykorzystuje mechanizmy partycypacyjne do zwiększania zakresu swojej władzy czy wzmocnienia pozarządowych, ale jednocześnie prorządowych środowisk i grup. Autor dotyka także problemu zalet i wad pogłębiania demokracji z użyciem instytucji i mechanizmów partycypacyjnych, podatnych na manipulację (Participatory Mechanisms in Bolivia, Ecuador and Venezuela: Deepening or Undermining Democracy?).

hlr126-7Listopadowy numer „HARVARD LAW REVIEW” (Vol. 129, No. 1) ma w całości charakter konstytucyjny i jest poświęcony przede wszystkim orzecznictwu Sądu Najwyższego. Numer otwiera bardzo interesujący tekst D. A. Straussa z Wydziału Prawa Uniwersytetu Chicagowskiego poświęcony rozbieżnościom między dosłowną treścią konstytucji, a prawem konstytucyjnym sensu largo, jako współefektem działalności orzeczniczej sądów i dorobku doktryny prawa konstytucyjnego. Autor wymienia wybrane zasady współczesnego amerykańskiego konstytucjonalizmu, które stosując metodę formalnej wykładni konstytucji należałoby uznać za niezgodne z konstytucją i zaprzestać ich realizacji. Przykładem może być zakaz ograniczania przez władze wolności słowa i praktykowania religii wywodzony z Pierwszej Poprawki, który zgodnie z dosłownym brzmieniem konstytucji nie obowiązuje nikogo poza kongresem (Prezydenta USA, sądów federalnych), ponieważ w treści poprawki wymienia się tylko Kongres. Podobnie – klauzula równego traktowania – jest adresowana do stanów, co oznaczałoby, że władze federalne mogą swobodnie i zgodnie z konstytucją dyskryminować obywateli USA. Ciekawy i skłaniający do refleksji tekst – nabierający dodatkowej wartości w czasie obecnie trwającego sporu wokół TK. Polecam (Does the Constitution Mean What It Says?).

rubon347-92b6aListopadowy numer francuskiego przeglądu konstytucyjno-politologicznego „POUVOIR” został w całości poświęcony instytucji obywatelskiego nieposłuszeństwa oraz prawa do oporu. Kolejne artykuły tomu dotyczą doświadczeń europejskich i amerykańskich dotyczących nieposłuszeństwa i jego dopuszczalności i konsekwencji w różnych dziedzinach funkcjonowania państwa i społeczeństwa – głównie współcześnie, ale także w przeszłości. Można stwierdzić, że dominuje ogólnie pozytywny wydźwięk wszystkich artykułów, który jest zgodny z typową dla większości współczesnych badaczy pozytywną oceną obywatelskiego nieposłuszeństwa i przekonaniem o jego istotnej roli dla ustroju demokracji liberalnej, który wymaga ochrony przed negatywnymi efektami globalizacji i decyzji władczych o charakterze ponadnarodowym. W tomie znalazł się jednak artykuł, który poddaje zjawisko obywatelskiego nieposłuszeństwa krytyce. Jego autor, E. Thiers określa współczesnych obywateli państw demokratycznych mianem „egodemokratów”, których postawę życiową sytuuje pomiędzy Antygoną a Narcyzem, niechętnych do uznawania jakichkolwiek autorytetów, mierzących wszystko tylko własną miarą i przez to wszystko niebezpiecznych dla idei wspólnoty  funkcjonującej pod auspicjami prawa. Ciekawy i zasługujący na refleksję tekst (La désobéissance civile : entre Antigone et Narcisse, l’égodémocratie).

19646W ostatnim w tym roku numerze chilijskiego „REVISTA DE DERECHO (RDUCN)” (Vol. 22 issue 2) odnajdziemy kilka tekstów dotyczących zjawisk takich jak: aktywizm sędziowski – dotąd nieznany w Chile, gdzie sędziów postrzegano do niedawna zgodnie z klasyczną ich charakterystyką jako „usta prawa”, czy problem zapewnienia skuteczności norm prawnych i wyroków sądowych w warunkach kryzysu ekonomicznego wymuszającego redukcje zatrudnienia w administracji publicznej, co wpływa negatywnie na sferę egzekwowania norm prawnych i orzeczeń. Interesująca dla konstytucjonalistów zajmujących się prawami człowieka okaże się zapewne lektura artykułu analizującego formy i efekty realizacji wyroków Międzyamerykańskiego Trybunału i Komisji Praw Człowieka przez zobowiązane do tego chilijskie organy władzy publicznej. Okazuje się, że nie wszystkie wyroki mogą liczyć na niezwłoczne wykonanie o można dostrzec wyraźne obszary, w których rząd jest bardziej lub mniej skłonny do ich realizacji.

imagen-2Listopadowy numer hiszpańskiego „REVISTA GENERAL DE DERECHO CONSTITUCIONAL” został nieomal w całości poświęcony wpływowi systemu bolońskiego na karierę naukową prawników-akademików oraz na nauczanie prawa, ze szczególnym uwzględnieniem prawa konstytucyjnego. Tom zawiera bogaty zestaw artykułów i na pewno każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Dla zachęty wymienię kilkanaście wybranych problemów poruszanych w poszczególnych artykułach. Tom otwiera dwugłos  prezentujący  z perspektywy osoby młodej oraz starszej jak obecnie przebiega w ich wypadku kariera prawnika-akademika i co zmieniło się po wprowadzeniu systemu bolońskiego. Dowiemy się także o nauczaniu prawa konstytucyjnego poza wydziałem prawa i płynących stąd doświadczeniach (autorzy omawiają np. zajęcia ze studentami dziennikarstwa). Sporo uwagi poświęcono samemu procesowi dydaktycznemu, metodologii i innowacjom w uczeniu prawa konstytucyjnego – wynikającym z wprowadzenia systemu bolońskiego. Większy nacisk kładzie się na kwestie praktyczne, które zajmują ok. 30% zajęć, przy utrzymaniu 70% tradycyjnych form wykładowo-ćwiczeniowych. Wdrażane są nowe technologie i metody nauczania, również online. Autorzy dzielą się spostrzeżeniami na temat zmian w programie nauczania również wynikających z systemu bolońskiego oraz różnicami między programami wdrażanymi w ramach kursów prawa różnego typu, na różnych poziomach systemu bolońskiego. Odczuwalna jest krytyka tego systemu, ale także widać próby dostosowywania nauczania akademickiego w Hiszpanii do jego wymogów. Efekty są zróżnicowane. Jednym z nich są alternatywne ścieżki edukacji prawniczej, które nie zmierzają do uzyskania stricte prawniczego wykształcenia i wykonywania zawodu prawnika, ale uczynienie z prawa elementu, segmentu ogólniejszego wykształcenia. Nie ma w tym nic złego jeżeli jest to dodatkowa, alternatywna, a nie nowa, jedyna ścieżka wykształcenia i jego efekt.

41zW3HCx0JL._SX343_BO1,204,203,200_Listopadowe wydanie YALE LAW REVIEW (vol. 125, no. 2) przynosi ciekawą i rozbudowaną analizę praktyki politycznej, którą – jak przyznają autorzy – rzadko zajmują się badacze prawa publicznego uznając ją za domenę politologów. Tymczasem jest to zjawisko, które posiada swoją stronę polityczną i prawną. Chodzi o polityczne „utrwalanie”, które autorzy rozumieją szeroko – jako zapewnienie trwałości  programom, politykom, rozwiązaniom, regulacjom prawnym, czy wreszcie – własnej karierze politycznej poprzez przyjmowanie określonych rozwiązań i regulacji. O ile takie działania podejmowane przez polityków wprost i bezpośrednio, a objawiające się w określonych zmianach prawa wyborczego, czy nawet zmianach konstytucji są stosunkowo łatwe do wykrycia i spotykają się na ogół z krytyczną oceną i surową reakcją, o tyle można mówić także o działaniach pośrednich, nierzadko trudnych do wykrycia, a przy tym bardzo skutecznych. Może to być stworzenie agencji rządowej, która będzie czuwała nad realizacją danej polityki, z jednoczesnym obsadzeniem jej sprzyjającymi danej grupie politycznej osobami zapewniając im długi okres zatrudnienia czy znacząco utrudniając ich odwołanie. Może to być również wsparcie dla powstania i umocnienia się określonych grup interesów, które  jako czerpiące z nich określone, wymierne korzyści będą zainteresowane staniem na straży przyjętych rozwiązań również po zmianie politycznego kierownictwa w państwie. W artykule opisano różne ukryte formy „utrwalania” stanu politycznego posiadania, czy przyjmowanych rozwiązań prawnych i ustrojowych dokonując ich klasyfikacji i analizując środki do minimalizacji podobnych zjawisk (Political Entrenchment and Public Law).

FWEPcover 1..2W listopadzie ukazało się online kilka artykułów na bieżąco publikowanych w naukowym periodyku „WEST EUROPEAN POLITICS”. Wśród nich analiza współczesnych radykalnych partii lewicowych oraz ich wyborców. Okazuje się, że jest to bardzo niejednorodna grupa organizacji, wśród których można wyróżnić partie starego i nowego typu (Varieties of Radicalism: Examining the Diversity of Radical Left Parties and Voters in Western Europe). Partiom lewicowym, a dokładniej ich skłonnościom do protestów ulicznych pośwęcono inny listopadowy artykuł (Word on the Street: The Persistence of Leftist-dominated Protest in Europe). Okazuje się, że o ile przez wiele lat uważano, że to partie lewicowe mają skłonność do takich protestów, z czasem również partie prawicowe i ich zwolennicy zaczęli posuwać się do manifestacji ulicznych skierowanych przeciwko rządom lewicowym. Partie lewicowe nadal wykazują w tej mierze większą skłonność od wyborców prawicowych, którzy są mniej chętni do wychodzenia z domu, a ponadto tylko partie lewicowe są gotowe do protestowania przeciwko partiom lewicowym.
Interesujące rozważania i wnioski zawiera kolejny listopadowy tekst z tego periodyku. Dotyczący ustalania programów politycznych przez partie startujące w wyborach, a następnie zabiegające o utrzymanie władzy. Autorzy dochodzą do wniosku, że zdecydowanie przeważa praktyka realizacji celów, które uznają za ważne wyborcy przy czym partie dodatkowo podkreślają ich wagę wzmacniając u wyborców to przekonanie  i w efekcie wpływając na podwyższenie własnej oceny u obywateli przekonanych, że partia jest otwarta na głos narodu. Trudno znaleźć wśród partii rządzących takie, które stają do wyborów z autorskim programem zawierającym elementy istotne dla państwa, ale nieinteresujące wyborców, czy mające dla nich drugorzędne znaczenie (Setting the Agenda or Responding to Voters? Political Parties, Voters and Issue Attention).

ZAPRASZAM DO LEKTURY. KOLEJNY PRZEGLĄD, TYM RAZEM WYDAŃ GRUDNIOWYCH – JUŻ W NOWYM 2016 ROKU, W STYCZNIU.

Ten wpis został opublikowany w kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.