Podręczniki do prawa konstytucyjnego na całym świecie wspominają o tym orzeczeniu jako fundamentalnym dla ustroju USA, a szczególnie dla zasady podziału władzy. Poza tym, prawdziwym stwierdzeniem, polskie podręczniki nie zagłębiają się w istotę samej sprawy, jej genezę i znaczenie. Warto więc poświęcić mu więcej uwagi – zaprezentować głównych aktorów ówczesnych wydarzeń, ich racje oraz powody, dla których nadaje się temu orzeczeniu tak istotne znaczenie.
Od czasów pierwszego Prezydenta USA Jerzego Waszyngtona (George’a Washingtona) utarł się zwyczaj, że na stanowiska sędziów powoływani są wyłącznie członkowie partii rządzącej (w tym przypadku tzw. Partii Federalistów). Konstytucja Federalna (Art. III.1) stanowiła, że sędziowie pełnią swój urząd jeśli spełniają wymogi klauzuli „good behaviour” – czyli praktycznie dożywotnio i są nieusuwalni.
Jerzy Waszyngton (1732-1799)
I Prezydent USA (1789-1797)
urząd sprawował przez dwie kadencje – odmówił kandydowania po raz trzeci
Następcą Waszyngtona został John Adams, również z partii Federalistów. W wyborach prezydenckich z 1800-1801 r. przegrał z Thomasem Jeffersonem z partii Republikańsko-Demokratycznej. Początkowo głosy elektorskie dzielą się równo między Thomasa Jeffersona, a Aarona Burra. Ostatecznie decyzję podejmuje więc Izba Reprezentantów, która po sześciu dniach obrad (głosowano 36 razy !) wybiera Thomasa Jeffersona na urząd Prezydenta USA (Burr został wiceprezydentem – wówczas jeszcze nie uchwalono poprawki do konstytucji USA, która zmieniła zasadę, że zwycięzca zostawał prezydentem, a przegrany – wiceprezydentem).
Prezydent Adams świadomy, że wkrótce władzę obejmie konkurencyjna partia – robił wszystko, aby uratować polityczne wpływy Federalistów i utrzymać przewagę chociaż we władzy sądowniczej. Na mocy przyjętego w „ostatniej chwili” Act of Judiciary, który wszedł w życie 13 lutego 1801 r. – Prezydent ustanowił nowe sądy federalne i obsadził je nowymi (16) sędziami.
27 lutego Prezydent Adams podpisał rozporządzenie regulujące organizację władz Dystryktu Columbia. Wśród innych urzędów – pojawił się urząd Sędziego Pokoju z 5-letnią kadencją. Adams mianował 23 Sędziów Pokoju hrabstwa (powiatu) Alexandria i 19 hrabstwa (powiatu) Washington. Sędzia Pokoju był bardzo wpływowym urzędem. Najwyższym i najważniejszym w lokalnej wspólnocie – elementem uwieńczenia lokalnej kariery urzędniczej. Sędzia Pokoju Dystryktu Columbia został ukształtowany na wzór podobnego urzędu występującego w stanie Maryland od czasów kolonialnych, a inspirowanego przez rozwiązania angielskie. Łączył w swoich rękach władzę prawodawczą, wykonawczą i sądową.
Nominacje te nazywa się powszechnie „nominacjami o północy”, bowiem zostały wydane 2 marca 1801 roku, a więc zaledwie dwa dni przed 4 marca, kiedy urząd Prezydenta USA objął oficjalnie Thomas Jefferson. 3 marca nominacje przesłano do Senatu w celu ich zatwierdzenia. Stamtąd przekazano je do Sekretariatu Stanu, by zostały opatrzone urzędową pieczęcią. Poza wspomnianymi nominacjami na Sędziów Pokoju – Adams podpisał jeszcze 68 nominacji cywilnych i wojskowych urzędników. Wszystko to działo się 2 marca i zostało zbiorczo przedstawione Senatowi dzień później – w ostatniej chwili. Jefferson urażony zachowaniem Adamsa – zawiesił z nim wszelkie kontakty, w tym korespondencję – na 11 lat.
8 marca 1801 r. prezydent Jefferson uchylił Act of Judiciary prezydenta Adamsa. Ale nominacje zostały wydane. Problem polegał na tym, że wiele z nich z powodu zbytniej ilości i pośpiechu ugrzęzła w Sekretariacie i nigdy z niego nie wyszła by dotrzeć do nominowanych sędziów i urzędników. Nowy Sekretarz Stanu powinien był nadać sprawom bieg i zakończyć procedurę wprowadzenia na urząd nominantów. Ponieważ władzę objęli przeciwnicy polityczni poprzedniego prezydenta, nowi urzędnicy i sędziowie byli w większości zwolennikami Adamsa i Federalistów, a sam prezydent wydał nominacje w (delikatnie mówiąc) niezbyt dobrym stylu – nowy Sekretarz Stanu po konsultacji z prezydentem Jeffersonem odmówił dokończenia procedury – i przesłania nominacji do zainteresowanych.
|
|
Jednym z nich był William Marbury – mianowany na stanowisko Sędziego Pokoju w powiecie Washington Dystryktu Columbia. Marbury był zwolennikiem Federalistów i prezydenta Adamsa. Urodził się w stanie Maryland, dokąd przybył jego dziadek – Francis Marbury ok. 1680 r. jako pierwszy Marbury w USA. Francis zaryzykował osiedlenie się w borykającym się z kłopotami ekonomicznymi stanie Maryland – ale wybór okazał się trafiony. Dorobił się fortuny jako plantator tytoniu. Dzieci Francisa, liczne, nie odziedziczyły majątku. Załamała się koniunktura tytoniowa, a nieszczęścia dopełniła wojna o niepodległość USA. Po podziale resztek majątku między wszystkich, dla najmłodszych zostało niewiele. William wychowywał się w tych burzliwych czasach. Jego ojciec (też William) dwukrotnie bankrutował. William postanowił więc zerwać z farmerstwem i zająć się finansami. Z czasem osiągnął świetne wyniki i wzbogacił się potężnie odnosząc również sukcesy towarzyskie w Georgetown – gdzie zamieszkał. Handlował ziemią, zajmował się handlem morskim, był brokerem. Część jego majątku pochodziła z nielegalnych źródeł – (kontrabanda, a nawet piractwo). Jego życiorys był pod tym względem wyjątkowo barwny.
Historia zna wiele przykładów wpływowych i zamożnych biznesmenów z burzliwą przeszłością, którzy postanowili zostać szanowanymi obywatelami z użyciem politycznej kariery. Marbury trafia na organizację popierającą Johna Adamsa, z którą nawiązuje kontakty. Wśród największych przyjaciół wiceprezydenta Johna Adamsa w czasach prezydentury George’a Washingtona znaleźli się John Marshall, Uriah Forrest i Benjamin Stoddert. To właśnie Forrest – wpływowy kupiec, bohater wojny o niepodległość USA (stracił na wojnie nogę) zatrudnił Marbury’ego na stanowisku brokera. Uriah Forrest był przywódcą partii Federalistów w Maryland. Wiceprezydent Adams szykujący się do kampanii prezydenckiej potrzebował sojuszników, którzy pomogliby mu w pokonaniu najniebezpieczniejszych z przeciwników politycznych – Antyfederalistów – Aleksandra Hamiltona i Thomasa Jeffersona. Taką rolę pełnili Marshall, Stoddert i Forrest. W kręgu przyjaciół znaleźli się również Elbridge Gerry (znany z machinacji przy podziale stanu na okręgi wyborcze – tzw. „gerrymandering”), Samuel Dexter – Sekretarz Wojny i Charles Lee – Prokurator Generalny (późniejszy pełnomocnik Marbury’ego w procesie przeciwko Madisonowi).
John Marshall początkowo wszedł do Izby Reprezentantów, gdzie reprezentował interesy prezydenta Adamsa. Później – został przezeń powołany na stanowisko Sekretarza Stanu (odpowiednik polskiego ministra spraw wewnętrznych i administracji). Zbliżał się termin wyborów prezydenckich. Adams zajęty wewnętrznymi intrygami i trudną sytuacją zagraniczną – młodemu państwu groziła wojna z Francją, która z kolei groziła przymusowym sojuszem z Anglią – potrzebował pomocników w terenie, który obserwowaliby rozwój kampanii. Uriah Forrest zlecił to zadanie m.in. Williamowi Marbury, który piął się cały czas po szczeblach politycznej kariery. Marbury miał wziąć aktywny udział w kampanii prezydenckiej w stanie Maryland – próbując przechylić szalę zwycięstwa na stronę Adamsa, by zapewnić mu drugą kadencję. W tym czasie – elektorów prezydenta wybierano różnie w każdym ze stanów – albo decydowało głosowanie powszechne (oczywiście oparte na cenzusach wyborczych) albo wybory elektorów przez stanowy parlament. Chodziło więc o taki wybór trybu powołania Kolegium Elektorów w w stanie Maryland, aby pomóc Adamsowi, a zaszkodzić Jeffersonowi – głównemu konkurentowi Adamsa w wyborach prezydenckich z 1800 r., dotychczasowemu wiceprezydentowi.
Ostatecznie, pomimo starań Marbury’ego – prezydentem wybrano Jeffersona, ale ex-prezydent Adams pomimo porażki – pragnął odwdzięczyć się wiernym przyjaciołom. Stoddert, Forrest i Marbury znaleźli się w gronie 23 sędziów pokoju powołanych przez prezydenta Adamsa w ostatniej chwili. Mieli objąć swoje stanowiska w Dystrykcie Columbia, hrabstwie (powiecie) Waszyngton. John Marshall został powołany na przewodniczącego Federalnego Sądu Najwyższego USA.
Jak wspomniano wyżej – Thomas Jefferson dowiedział się szybko o tajnych i nagłych nominacjach Adamsa. Był wściekły. Postanowił jak najszybciej zastąpić nominantów Adamsa własnymi. Zaczął od rozpuszczania wieści, że Adams chciał na odchodnym zapewnić „swoim” ludziom synekury. Pech polegał na tym, że wśród sędziów powołanych przez Adamsa znaleźli się również Antyfederaliści (Republikańscy-Demokraci) – argument Jeffersona był więc chybiony. Nowy prezydent zaczął więc uskarżać się na to, że Adams powołał zbyt wielu sędziów. Ale taki argument czynił już zupełnie niemożliwym powołanie przez Jeffersona sędziów mogących zrównoważyć wpływy Federalistów. Skoro Jefferson mówił, że urzędników jest zbyt wielu – byłoby absurdem, gdyby sam powołał dodatkowych. W końcu więc postanowił zmniejszyć liczbę sędziów i urzędników powołanych przez Adamsa, co spowodowało, że zmniejszoną liczbę urzędów należało obsadzić od nowa. Wśród ponownie powołanych sędziów znalazło się wielu Federalistów, z wyjątkiem najzagorzalszych przeciwników politycznych Jeffersona (np. Benjamin Stoddert – pozostał Sędzią Pokoju również z nominacji Jeffersona, bo ten nie potrafił znaleźć na jego miejsce odpowiedniego zastępcy).
William Marbury znalazł się w gronie sędziów, których nie powołano. Nie miał rodzinnych powiązań z prezydentem, nie należał do strefy wpływów Antyfederalistów, wsławił się polityczną walką z nowym prezydentem. Pozostawała więc tylko droga sądowa – na stanowisku przewodniczącego Sądu Najwyższego był przecież nie kto inny niż John Marshall – podpora Federalistów. Marbury zwrócił się o pomoc do byłego Prokuratora Generalnego Charlesa Lee z prośbą o reprezentowanie go przed Sądem Najwyższym. Jako winnego złożenia go z urzędu, a właściwie nieobsadzenia go na urzędzie, z powodu niedopełnienia procedury zainicjowanej przez byłego prezydenta – Marbury oskarżył Jamesa Madisona – nowego Sekretarza Stanu (późniejszego IV Prezydenta USA).
Lee i Marbury postanowili powołać się na Act of Judiciary z 1789 r., który stanowił, że Sąd Najwyższy może wydać tzw. „writ of mandamus” – czyli w tym przypadku – zarządzenie nakładające na Sekretarza Stanu Madisona obowiązek przesłania Marbury’emu aktu nominacji, czego Madison świadomie nie dopełnił i w efekcie – zmusić administrację prezydencką do dopełnienia nominacji, której była przeciwna.
Sędzia Marshall stanął przed trudnym zadaniem.
Przyznanie racji Marbury’emu spowodowałoby, że administracja nowego Prezydenta uznałaby Marshalla za przeciwnika politycznego, prawdopodobnie mogłaby nie zastosować się do zarządzenia Federalnego Sądu Najwyższego – tworząc niebezpieczny precedens – umniejszający rangę organu dopiero budującego swój autorytet, wręcz podporządkowujący go uznaniu władzy wykonawczej. Jak wiadomo – trwał proces usamodzielniania się władzy sądowniczej – tradycyjnie uznawanej w teorii rozdziału władz za element władzy wykonawczej.
Z kolei – wydanie orzeczenia na niekorzyść Marbury’ego oznaczałoby osłabienie obozu Federalistów, z którego wywodził się Mashall i któremu zawdzięczał swoją nominację na stanowisko Przewodniczącego Federalnego Sądu Najwyższego.
Marshall znalazł rozwiązanie wyjątkowo zręczne. W Opinii Sądu Najwyższego wydanej 24 lutego 1803 r. uznał, że zgodnie z Act of Judiciary z 1789 – Sekretarz Madison powinien był dostarczyć Marbury’emu akt nominacji (napiętnował działanie Madisona i Jeffersona jako niezgodne z prawem, stwierdzając m.in., że „powołanie na urząd następuje z chwilą wykonania ostatniej czynności przez organ nominujący” – czyli w tym wypadku – Prezydenta Adamsa). Sam Act of Judiciary nadaje jednak Sądowi Najwyższemu kompetencję, która narusza Art. III Konstytucji Federalnej USA – wykracza bowiem poza określone w Konstytucji kompetencje władzy sądowniczej. Marshall na podstawie Art. VI Konstytucji stwierdził, że każdy sędzia amerykański podlega Konstytucji, dlatego wobec niezgodności Act of Judiciary z Konstytucją – odmawia wydania orzeczenia w powyższej sprawie Marbury przeciwko Madisonowi.
John Marshall (1755-1835)
Deputowany do Kongresu ze stanu Virginia (1799-1801)
Sekretarz Stanu w administracji prezydenta Johna Adamsa
Kapitan w wojnie o niepodległość USA
IV w historii Prezes Federalnego Sądu Najwyższego (1801-1835)
Mogłoby się wydawać, że sędzia Marshall postanowił przypodobać się prezydentowi Jeffersonowi, bowiem (chociaż skrytykował administrację nowego Prezydenta i jego samego) wydał orzeczenie, które doprowadziło do sytuacji, w której wpływowy Federalista, zwolennik ex-prezydenta Adamsa, William Marbury nie został Sędzią Pokoju. W rzeczywistości orzeczenie w sprawie Marbury vs. Madison – miało o wiele donioślejsze znaczenie.
Federalny Sąd Najwyższy wywiódł z Konstytucji Federalnej, swoje prawo do orzekania o niezgodności aktów prawnych Kongresu (a w niektórych sytuacjach również – aktów prezydenta) jako niezgodnych z Konstytucją i do odmówienia ich stosowania. Sąd Najwyższy stał się więc „Arbitrem Konstytucji” – najwyższym autorytetem w sprawie uznawania zgodności prawa z Konstytucją. W ten sposób budujący swoją pozycję Sąd Najwyższy – stał się pełnoprawnym i realnym, a nie tylko teoretycznym partnerem władzy wykonawczej i ustawodawczej, Sąd Najwyższy kierowany przez jednego z najwybitniejszych Federalistów, zwolennika federalnej struktury państwa.
Nie od razu zauważono rangę i wyjątkowość precedensowej decyzji Federalnego Sądu Najwyższego z 1803 r. Znalazła ona zastosowanie dopiero w 1857 r., kiedy po raz drugi w historii USA Sąd stwierdził niezgodność z Konstytucją ustawy federalnej. Od tego czasu rośnie liczba decyzji o uznaniu ustawy za niekonstytucyjną, wydawanych przez Federalny Sąd Najwyższy.
W XX wieku orzeczenie Marbury vs. Madison stało się podstawą do wprowadzenia do systemu prawa federalnego wielu norm dotyczących praw człowieka.

W budynku Federalnego Sądu Najwyższego po dziś dzień wiszą obok siebie portrety Williama Marbury’ego i Jamesa Madisona. Oba znajdują się w gabinecie Prezesa Sądu. O ile James Madison wpisał się do historii jako IV Prezydent USA – portret Williama Marbury to jedyny w gmachu obraz nieprzedstawiający ani sędziego Sądu, ani Prezydenta USA, ale osobę, która nigdy sędzią nie została – na dodatek w wyniku decyzji Sądu Najwyższego. Uznano jednak, że sprawa Marbury vs. Madison położyła podstawy pod dzisiejszą niezwykle wpływową pozycję Sądu Najwyższego w Stanach Zjednoczonych Ameryki.













