Konstytucyjne kaczki dziennikarskie: trybunał konstytucyjny we Francji i ubój rytualny w konstytucji

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 1 minut(y) / READING TIME: 1 minutes

Niestety w polskich mediach coraz częściej można znaleźć informacje zawierające rażące błędy. Powodem jest zarówno brak rzetelności, jak i zgubne uproszczenia oraz zwykła ignorancja. W ostatnich tygodniach moją uwagę przykuły dwie informacje. Na jedną zwrócili uwagę moi studenci zdezorientowani przekazem medialnym. Otóż dowiedzieliśmy się, co gorsza z publikatorów dotąd dbających o rzetelność informacji, że „Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ubój rytualny jest niezgodny z konstytucją”. Ta wyjątkowa wiadomość okazała się prawdziwie sensacyjna, kiedy owo naruszenie okazało się dotyczyć normy zlokalizowanej w przepisie art. 92 ust. 1 Konstytucji, a więc w rozdziale III („Źródła prawa”). Jak ma się ubój rytualny do źródeł prawa wie zapewne autor tekstu (i jego skwapliwi naśladowcy). Ja domyślam się jedynie popularnego „skrótu myślowego”. Otóż przepis rozporządzenia z 9 września 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt, w którym Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przekraczając zakres upoważnienia ustawowego (zawartego w ustawie z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt), stworzył wyjątek, właśnie w celu legalizacji uboju rytualnego, Trybunał uznał za niekonstytucyjny, ale z powodów formalnych. Konstytucja stanowi, że rozporządzenia wydawane są wyłącznie na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. O uboju rytualnym Konstytucja się nie wypowiada, więc oceny tej konkretnej kwestii nie da się przeprowadzić w oparciu o treść ustawy zasadniczej. Trybunał zastrzegł to zresztą wyraźnie w komunikacie prasowym wydanym po wydaniu wyrok. Wystarczyło go przeczytać. I tak to polski system źródeł prawa wyklucza zdaniem niektórych dziennikarzy ubój rytualny.
Inna, mająca ledwie kilka dni sensacja dotyczy uznania za niekonstytucyjne wprowadzenia 75% podatku dla najbogatszych osób we Francji. Miał tak stwierdzić, zdaniem jednej komercyjnej telewizji (na wizji i w internetowym serwisie): „Trybunał Konstytucyjny, czyli najwyższy organ legislacyjny we Francji”. W zdaniu tym są co najmniej trzy błędy merytoryczne. Poprzestańmy na jednym: we Francji nie ma Trybunału Konstytucyjnego. Jest Rada Konstytucyjna (Conseil Constitutionnel), której nazwa ma tutaj swoje ustrojowe i historyczne uzasadnienie. O jej zakwalifikowaniu do legislatywy, judykatury, czy nadaniu wyjątkowego charakteru dyskutują od pół wieku badacze – ale polski dziennikarz przesądził sprawę w mig: organ legislacyjny i to jeszcze: najwyższy !
Na naszych oczach stadko konstytucyjnych kaczek dziennikarskich rośnie w oczach. To wśród nich znajdują się takie rewelacje jak: odebranie posłowi immunitetu, rozwiązanie Sejmu, czy „wygaszenie” mandatu.
„Pójdź autorze – ja cię uczyć każę!”
–> Komunikat prasowy Trybunału Konstytucyjnego po rozprawie dotyczącej zasad uboju zwierząt (ubój rytualny), sygn. U 4/12.
Ten wpis został opublikowany w kategorii WPADKI MEDIALNE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.