Ogłoszono tekst zmian w regułach sukcesji brytyjskiego tronu

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 1 minut(y) / READING TIME: 1 minutes

Rok 2012 upłynął w Zjednoczonym Królestwie pod znakiem monarchii. Wypełniły go huczne obchody Diamentowego jubileuszu Królowej Elżbiety II, a zakończyły informacje o rychłej zmianie reguł sukcesji tronu i spodziewanym potomku pary książęcej. W grudniu zabiegi zmierzające do zniesienia pierwszeństwa potomków płci męskiej w prawie do tronu nabrały tempa. 4 grudnia wicepremier Nick Clegg poinformował, że wszystkie państwa należące do Wspólnoty Brytyjskiej, w których głową państwa jest monarcha (16 z 54 państw), wyraziły zgodę na zmiany. 13 grudnia ogłoszono tekst zmian. Przypomnijmy, że wstępna decyzja została podjęta na zjeździe szefów państw Wspólnoty (tzw. CHOGM = Commonwealth Heads of Government Meeting) w australijskim Perth w październiku 2011 r. Planowana zmiana wymagać będzie modyfikacji kilku kluczowych dla sukcesji aktów prawnych:  the Bill of Rights and Coronation Oath Act z 1688 r., the Act of Settlement z 1701 r., the Act of Union between Scotland and England z 1707.
Warto dodać, że zmiany obejmą również the Royal Marriages Act z 1772 r. Akt ten wymaga, aby wszyscy potomkowie Jerzego II uzyskiwali zgodę monarchy na zawarcie małżeństwa z konkretną osobą. Po zmianach, zgody monarchy będą wymagały jedynie małżeństwa członków najbliższej rodziny królewskiej. Zniesiony zostanie przepis, na mocy którego małżeństwo następcy tronu z katolikiem oznaczało, z mocy prawa, utratę praw do tronu. W mocy pozostanie reguła, która zakazuje, aby tron brytyjski objął katolik.
Jak wyliczyli historycy – do tej pory 11 razy podejmowano próby dokonania opisanych zmian. Zawsze bezskutecznie, aż do dzisiaj.
Reakcje na planowane zmiany są zróżnicowane. Od entuzjazmu po sceptycyzm. Media i poddani określają zmiany jako akt historycznej sprawiedliwości i zniesienie wielowiekowej dyskryminacji płci. Pierwszy Minister rządu Szkocji wyraził głębokie rozczarowanie faktem pozostawienia zakazu objęcia tronu przez katolika. Deputowany z Partii Konserwatywnej Peter Tapsell wygłosił przedwczoraj w Izbie Gmin szeroko komentowane przemówienie przeciwko planowanym zmianom. Na poparcie swojego zdania przywołał argumenty historyczne. Jego zdaniem, gdyby na planowaną zmianę zdecydowano się w przeszłości, tron brytyjski objąłby Cesarz Niemiec Wilhelm II. Istotnie – tron po Królowej i Cesarzowej Wiktorii objął Edward VII. Gdyby wówczas nie było przepisów o pierwszeństwie sukcesji dla syna, na tronie zasiadłaby córka królowej, Wiktora (starsza siostra Edwarda). Cesarz Wilhelm II był jej synem.
Wszyscy oczekują na oficjalne zgłoszenie aktu w parlamencie i głosowanie. Jeśli się powiedzie, pierwsze dziecko księstwa Windsor – córka, która ma się urodzić w lipcu – zostanie królową, bez względu na to, czy będzie miała brata. Królowa Elżbieta II już ogłosiła w specjalnym akcie (tzw. Letter Patent), że dziewczynka będzie nosiła tytuł Jej Królewskiej Wysokości, a w formie uproszczonej także tytuł księżniczki połączony z imieniem. Jest to o tyle istotna zmiana, że dotychczasowe reguły ustanowione w 1917 r. przez Jerzego V stwierdzały, że tytuł Jej Królewskiej Wysokości oraz tytuł księcia lub księżniczki przysługuje: dzieciom monarchy, dzieciom synów monarchy oraz najstarszemu synowi najstarszego syna księcia Walii. Królowa zmodyfikowała tę zasadę stwierdzając, że wymienione tytuły będą odtąd przysługiwać „wszystkim dzieciom najstarszego syna księcia Walii”.
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, MONARCHIE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.