Przegląd periodyków konstytucyjnych (sierpień 2015)

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 3 minut(y) / READING TIME: 3 minutes

Pierwszy Przegląd Najnowszych Periodyków Konstytucyjnych spotkał się z pozytywnym odzewem ze strony Czytelników. Dziękuję za miłe słowa i zachętę do kontynuowania cyklu. Dzisiaj odcinek sierpniowy. Można powiedzieć, że trwające wakacje akademickie dotyczą także periodyków naukowych. Sierpień jest miesiącem, w którym prawie nie ukazują się nowe wydania czasopism naukowych z obszaru ustrojowego. Co ciekawe, już ukazały się wydania wrześniowe kilku periodyków, co zapowiada ciekawy przegląd za miesiąc. W tym przeglądzie – z konieczności i niezależnie ode mnie bardzo skrótowym – prezentuję tylko sierpniowe wydania.
pipSierpniowy przegląd polskich periodyków konstytucyjnych otwiera „PAŃSTWO I PRAWO”. W nim wyjątkowo aż kilka artykułów poświęconym zagadnieniom ustrojowym i konstytucyjnym. G. Pastuszko analizuje kompetencje Zgromadzenia Narodowego – temat ciekawy i rzadko pojawiający się na łamach periodyków naukowy. A. Ploszka analizuje problem bezdomności przez pryzmat praw człowieka. J. Falski prezentuje problematykę symboliki i przekonań religijnych w miejscu pracy (na tle wyroku ETPCz w sprawie Eweida i inni przeciwko Wielkej Brytanii). Dodam, że już znany jest spis treści numeru wrześniowego. Znajdziemy w nim artykuł pióra prof. Marka Zubika, sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Temat – bardzo konstytucyjny. Na razie tylko zapowiadam, a więcej szczegółów już za miesiąc.


Wśród periodyków zagranicznych również tylko jeden miał swoje sierpniowe wydanie.

legislSierpniowe wydanie kwartalnika „LEGISLATIVE STUDIES QUARTERLY” jest wyjątkowo interesujące i godne uwagi. Przeczytamy w nim m.in. o efektywności parytetów płci w regulacjach prawa wyborczego. Badania przeprowadzone przez dwie amerykańskie autorki, Pamelę Paxton i Melanie M. Hughes objęły 145 państw i okres lat 1990-2010. Za pierwsze państwo, które wprowadziło parytet płci w regulacjach dotyczących wyborów uchodzi Argentyna.
W konkluzji autorki stwierdzają stopniowy wzrost efektywności przepisów parytetowych. Udział kobiet w polityce, szczególnie w składzie organów przedstawicielskich – rośnie. Jednocześnie, 20 lat doświadczeń pozwala na ciekawe wnioski. Sam fakt wprowadzenia rozwiązań parytetowych nie musi oznaczać sukcesu w postaci zwiększenia udziału kobiet w polityce. Będą one nieskuteczne bez zabezpieczenia norm kwotowych sankcjami karnymi za ich nieprzestrzeganie, a także bez wzmocnienia rozwiązań parytetowych o uszczegółowienie dotyczące konkretnych miejsc kobiet na listach wyborczych (jak np. top-ranking, czy zipper quotas, czyli „reguła suwaka”). Dwie dekady istnienia regulacji parytetowych dowiodło, że również po stronie wyborców doszło do zmiany postrzegania problemu udziału kobiet w polityce, w szczególności – ich odpowiednio licznej reprezentacji w składzie ciał przedstawicielskich. Sprawia to, że zmianie uległo także postrzeganie zjawiska parytetów wśród elit partyjnych decydujących o kształcie list wyborczych. Odpowiednia reprezentacja kobiet staje się dzisiaj powoli standardem (skala zaawansowania tej tendencji jest oczywiście zależna od części świata i poziomu demokratyzacji ustroju). Ciekawy wniosek dotyczy negatywnego wpływu transformacji ustrojowej z komunizmu na demokrację na liczebność reprezentacji kobiet w parlamencie. Autorki dowodzą, że właśnie wówczas dochodzi do spadku tej reprezentacji. Kolejny ciekawy wniosek poparty wynikami badań dowodzi, że wprowadzenie kwotowych rozwiązań w ordynacjach wyborczych zawsze na początku przynosi mierne rezultaty. Dopiero konsekwentne trwanie przy tych rozwiązaniach przynosi rezultaty w postaci trwałego zwiększenia liczby kobiet w parlamentach. [The Increasing Effectiveness of National Gender Quotas, 1990–2010]
Jeremy Gelman, Gilad Wilkenfeld i E. Scott Adler analizują działalność ustawodawczą Prezydenta USA. Jak powszechnie wiadomo, amerykański prezydent nie posiada prawa inicjatywy ustawodawczej. Nie przeszkadza mu to jednak być najbardziej wpływowym uczestnikiem procesu ustawodawczego i inicjatorem licznych ustaw. Autorzy analizując aktywność prezydentów na tym obszarze w ciągu minionych 28 lat dochodzą do ciekawych wniosków. Okazuje się, że prezydenci ściśle dostosowują swoje inicjatywy do dwóch czynników. Po pierwsze wykorzystują fakt zbliżającego się wygaśnięcia aktu prawnego, aby tym łatwiej wpłynąć na kształt nowej regulacji podsuwając parlamentarzystom gotowe rozwiązanie. Po drugie – chętnie angażują się w tematy ważne dla opinii publicznej, głośne, aktualne [The Opportunistic President: How US Presidents Determine Their Legislative Programs].
I jeszcze jeden ciekawy tekst, dotyczący konsultantów politycznych wspierających osoby ubiegające się o zdobycie mandatu w wyborach demokratycznych. Autorzy prezentują charakterystyczne zjawiska i trendy w tej dziedzinie. Dokonują kilku podziałów konsultantów prezentując ich odmienne charakterystyki. Konsultanci dzielą się na tych, którzy wspierają re-elekcje oraz tych, którzy doradzają kandydatom ubiegającym się po raz pierwszy o dane stanowisko. Są konsultanci wewnętrzni szeregowani z szeregów partii lub jej bliskiego otoczenia oraz zewnętrzni. Są też konsultanci reprezentujący politycznych weteranów i nowicjuszy. Każdy typ konsultanta został scharakteryzowany pod kątem jego relacji z partią kandydata oraz w oparciu o wpływ wyników wyborów na ocenę konsultanta i ewentualną kontynuację współpracy. Wnioski są bardzo ciekawe. Okazuje się na przykład, że wynik kandydata nie zawsze ma znaczenie, co prowadzi autorów do hipotezy, że funkcja konsultanta politycznego może być kolejnym przykładem „wdzięczności politycznej” i funkcji, którą obsadza się osobami zaufanymi lub tymi, co do których partia spłaca dług polityczny. Istotny wpływ na ocenę osiągnięć konsultantów zewnętrznych, która ma często znaczenie dla decyzji klienta o kontynuacji współpracy i na ogólną renomę konsultanta, mają media informacyjne. Co ciekawe, autorzy zauważyli, że media stosują prostą ocenę – nagradzając (chwaląc) za zwycięstwo kandydata/partii, której konsultant doradzał i krytykując jeżeli kandydat/partia przegrała. Rozbieżności w przewidywaniach kandydata, czy takie zjawiska jak polepszenie czy pogorszenie notowań, wbrew przewidywaniom, prognozom lub sondażom – ma drugorzędne znaczenie. To tylko wybrane wnioski z badań Gregory’ego J. Martina i Zachary’ego Peskowitza [Parties  and  Electoral Performance  in  the  Market for  Political  Consultants].

Ten wpis został opublikowany w kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.