CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 12 minut(y) / READING TIME: 12 minutes
Tym razem wyjątkowo przegląd obejmuje dwa miesiące, aby nadrobić mały poślizg z kwietnia, gdy — jak co roku — akademicki polonez zaczyna przyspieszać przechodząc w maju w szybkiego mazura. Zawsze niełatwe zadanie, aby wybrać tylko po dziesięć artykułów polsko- i obcojęzycznych okazało się tym razem niewykonalne, nie tylko z powodu licznych nowych wydań, ale również dlatego, że w marcu i kwietniu ukazało się wyjątkowo dużo godnych uwagi tekstów.
W marcu i kwietniu swoje premiery odnotowało 30 z 84 zagranicznych periodyków naukowych z dziedziny ustrojowo-prawnej i politologicznej objętych moim zestawieniem. czasopism. Ranking został ułożony w kolejności alfabetycznej.
Na początek aż trzy ciekawe opracowania z marcowego „AMERICAN POLITICS RESEARCH”. Wszystkie dotyczą zachowań wyborców, więc omówię je łącznie. Tekst How Content Preferences Limit the Reach of Voting Aids dotyczy problemu głosowania na kandydatów bez rzetelnej wiedzy o ich programie. Autorzy zweryfikowali tezę, że internetowe przewodniki, które pozwalają użytkownikowi uzyskać szczegółowe informacje na temat kandydatów zwiększają świadomość wyborców ułatwiając im dostęp do informacji o kandydatach. Autorzy ustalili, że tak nie jest, ponieważ informacji w internecie poszukują świadomi, zainteresowani wyborami i polityką wyborcy. Przepaść między nimi, a resztą (większością) wyborców nie ulega więc zmniejszeniu dzięki internetowym aplikacjom, z których ci drudzy po prostu rzadziej (lub w ogóle nie) korzystają. Uninformed Voters and Corrupt Politicians dotyka problemu wpływu, jaki wiadomość o korupcyjnych praktykach kandydata w wyborach wpływa na decyzję wyborcy. Okazuje się, że wyborcy bardziej interesujący się sprawami polityki są także bardziej wyczuleni na praktyki korupcyjne i surowiej je oceniają. Z drugiej jednak strony wyborcy o określonych preferencjach politycznych łagodniej oceniają kandydatów partii, którą popierają. Kiedy dodamy, że z badań wyborców amerykańskich wynika, że samookreślenie polityczne idzie w parze (a nierzadko po prostu wynika) z pogłębionego zainteresowania polityką — okaże się, że obie opisane tendencje się znoszą. Korupcja nie stanowi więc zawsze przesłanki dyskwalifikującej kandydata w oczach wyborcy. Tekst Debating the Truth zawiera odpowiedź na pytanie czy fact-checking, a więc analiza treści wypowiedzi kandydatów w wyborach pod względem ich prawdziwości i szczerości, coraz popularniejsza w USA, wpływa na ocenę kandydata przez wyborców. Odpowiedź udzielona na podstawie analizy wyborów gubernatora stanu New Jersey z 2013 r. jest jednoznacznie pozytywna.
W kwietniowym wydaniu „BRITISH JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE” (vol. 47 issue 2) znalazłem dwa interesujące opracowania. Pierwsze dotyczy propagandy w państwach autorytarnych, a dokładniej roli plotki jako skutecznego narzędzia walki z reżimem autorytarnym. Okazuje się, że pomimo posiadania narzędzi do dementowania plotek oraz kontrofensywy propagandowej, plotka może skutecznie osłabić zaufanie do władzy i poparcie dla niej (A War of (Mis)Information: The Political Effects of Rumors and Rumor Rebuttals in an Authoritarian Country). Drugi tekst dotyczy pozornie pozbawionego sensu zjawiska koalicji wyborczej w wyborach prezydenckich. Na przykładzie państw Ameryki Południowej autorzy artykułu Why Pre-Electoral Coalitions in Presidential Systems? dowodzą, że pomimo niezwiązania kandydata jego wyborczymi obietnicami oraz mimo braku możliwości wyegzekwowania przez partię popierającą obcego kandydata obiecanych jej za poparcie (lub oczekiwanych) korzyści — udzielenie poparcia kandydatowi innej partii może takie korzyści przynieść. Okazuje się, że zwiększa się szansa na realizację polityk należących do programu partii popierającej przez partię popartą. Wymaga to jednak zaistnienia co najmniej dwóch faktów — poparcie musi być udzielone publiczne, aby dotarło do przestrzeni medialnej i do świadomości wyborców, a także partię popierającą i popieraną musi łączyć podobieństwo ideowe. W skład wyborczych koalicji prezydenckich nie zaprasza się partii wyborczych, które za główny cel stawiają sobie zdobycie mandatów w wyborach i dla których kwestie programowe i ideowe mają drugorzędny charakter.
Kwietniowy numer specjalny „COMPARATIVE POLITICAL STUDIES” (vol. 50 issue 5) porusza ciekawy temat tajnego głosowania w wyborach. Autorzy artykułu „From Open to Secret Ballot” prześledziwszy historię wyborów w USA i Europie Zachodniej dowodzą dwóch zależności. Po pierwsze — rozwojowi państw (gospodarczemu, urbanizacyjnemu, wzrostowi poziomu wykształcenia) towarzyszyły zmiany dotyczące procesu wyborów, na czele z wprowadzaniem coraz ściślejszych reguł tajnego głosowania. Proces ten doprowadził m.in. do radykalnego ograniczenia zjawiska handlu głosami i deformacji wyborczych, ale także oszustw wyborczych, zmieniając formę współczesnych wyborów w porównaniu z XIX i XX w. W numerze kilka tekstów poświęconych problematyce tajności głosowania. Z kolei w wydaniu marcowym (vol. 50 issue 3) interesujące zagadnienie roli jaką w reżimach autorytarnych odgrywają konsultacje publiczne („Consultative Authoritarianism and Its Limits„). W przeciwieństwie do systemów demokratycznych, gdzie są one formą partycypacji społecznej i sposobem na podwyższenie jakości tworzonego prawa i polityk, ich wprowadzanie w niektórych państwach autorytarnych ma na celu przede wszystkim wytworzenie przekonania o reaktywności władzy publicznej i otwartości na opinie społeczeństwa. Okazuje się, że taki efekt udaje się władzy osiągnąć, ale tylko wobec gorzej wykształconej i politycznie „wykluczonej” części społeczeństwa. Autorzy próbują także odpowiedzieć na pytanie o możliwość wykorzystania kanałów konsultacyjnych do wzmocnienia nacisku na władze w celu demokratyzacji ustroju.
Najnowsze wydanie „CONSTITUTIONAL COMMENTARY” (Vol. 32, Número 1) zawiera interesujący tekst polemiczny („Objects of Interpretation”) na temat problemu interpretacji (wykładni) konstytucji. Autor, R.Ekins polemizuje z tezami C. Sunsteina zawartymi w jego artykule „There Is Nothing that Interpretation Just Is” opublikowanym w jednym z poprzednich wydań periodyku. Próbując sprowadzić złożony wywód autora do krótkiej syntezy, sprzeciwia się on poglądom swojego adwersarza. Uznaje, że widzi on w konstytucji tekst, który podlega interpretacji, a właściwie różnym typom interpretacji, co prowadzi do różnych, potencjalnie również negatywnych rezultatów. W zależności od zastosowanych metod, ale także podejścia i intencji sędziego rezultat interpretacji może być różny. Autor zdaje się więc oddzielać tekst od jego znaczenia nadanego mu w drodze interpretacji, na różne sposoby i z różnym skutkiem (skutek też może być intencjonalny wpływając na proces interpretacji). Tymczasem Ekins sprzeciwia się takiemu stanowisku wychodząc od innego założenia — że konstytucja nie jest tekstem unoszącym się w otaczającej rzeczywistości, ale intencjonalnym aktem ustrojodawcy. Zadaniem sędziego nie jest więc ustalanie treści konstytucji w drodze stosowanych metod wykładni, co może prowadzić do różnych rezultatów w zależności od wielu czynników, ale raczej starać się odnaleźć jej treść, która jest w niej zapisana.. Wymagająca, ale ciekawa i pobudzająca do refleksji lektura.
W niemieckim „DER STAAT” z marca (Volume 56, Issue 1) zainteresowały mnie szczególnie dwa teksty odnoszące się do niemieckiego trybunału konstytucyjnego i jego orzecznictwa. Pierwszy (Der Dehler-Faktor – Die widerwillige Akzeptanz des Bundesverfassungsgerichts durch die Staatsrechtslehre) dotyczy trudnych początków tej instytucji w Niemczech (powstał w 1951 r.) i wykuwania się jej pozycji ustrojowej, ale także politycznej. Okazuje się, że (skąd my to znamy) w dyskusję z trybunałem wszedł w latach 50. XX w. niemiecki minister sprawiedliwości, który podważał jego neutralność polityczną. Bardzo sceptyczni byli początkowo także przedstawiciele nauki prawa konstytucyjnego (państwowego) i teorii państwa, ale z czasem trybunał zaczął budzić coraz większe zaufanie i cieszyć się rosnącym autorytetem. Drugi tekst (Vorrang der Verfassungsidentität als Herausforderung für die Rechtsordnung der Europäischen Union?) odnosi się do ponownie głośnego pojęcia „tożsamości konstytucyjnej państwa”, którą za sprawą m.in. niemieckiego trybunału uczyniono bastionem konstytucyjnej niezależności (niektórych) państw członkowskich i supremacji samej konstytucji — w obliczu zabiegów Unii Europejskiej, aby prawu unijnemu nadać pozycję nadrzędną wobec ustaw zasadniczych państw członkowskich. Autor utrzymuje, że wystarczy inna optyka przy analizie statusu samej Unii, jako tworu zdecentralizowanego, w ramach którego funkcjonują państwa członkowskie, aby zachowanie „tożsamości konstytucyjnej państwa” było możliwe w ramach porządku unijnego, a nie w kontrze do niego.
Najnowszy numer „ELECTION LAW JOURNAL” (vol. 16 issue 1) jest w całości poświęcony problemowi finansowania polityki. Nie byłbym w stanie wskazać jednego, czy nawet dwóch godnych polecenia artykułów dlatego sygnalizuję kolejny ciekawy numer pisma, w którym każdy badacz problematyki finansowania partii politycznych i wyborów znajdzie dla siebie coś ciekawego.
W najnowszym, marcowym wydaniu „EUROPEAN CONSTITUTIONAL LAW REVIEW” (Volume 13 Issue 1) interesujący artykuł poświęcony unikalnym w skali europejskiej rozwiązaniom dotyczącym ustroju władzy sądowniczej w Czechach (Politics of Judicial Independence and Judicial Accountability in Czechia: Bargaining in the Shadow of the Law between Court Presidents and the Ministry of Justice). Rekonstrukcja pozycji ustrojowej władzy sądowniczej państwach Europy Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu miała pierwotnie polegać na przywróceniu rozwiązań przedwojennych, a więc związaniu jej z władzą wykonawczą. Na takie rozwiązanie negatywnie zareagowała Rada Europy. Postanowiono ustanowić nową instytucję ustrojową specjalnie z myślą o Europie Śr.-Wsch. — tzw. krajowe rady sądownictwa. Tylko w Czechach nie wprowadzono tego rozwiązania. Nieoczekiwaną konsekwencją powierzenia nadzoru nad sądownictwem ministrowi sprawiedliwości był znaczący wzrost znaczenia prezesów sądów, którzy mają istotny wpływ na pozycję, w tym kariery sędziów. Autor zastanawiając się sposobami poprawy aktualnej sytuacji (w tym nad wprowadzeniem w Czechach rady sądownictwa) zwraca uwagę, że ważniejsza od niezależności sądownictwa jest faktyczna niezależność (niezawisłość) pojedynczego sędziego.
Ciekawe, kwietniowe wydanie „GOVERNMENT AND OPPOSITION” (volume 52, issue 2) traktuje o aktualnym populistycznym i autokratycznym zwrocie w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Autor artykułu Europe’s Other Democratic Deficit: National Authoritarianism in Europe’s Democratic Union zauważa, że o ile o kryzysie czy deficycie demokracji w Unii mówiono zawsze w odniesieniu do struktur ponadnarodowych, o tyle obecnie można go dostrzec na poziomie krajowym. Autor skupia się przede wszystkim na analizie przypadku węgierskiego i polskiego oraz zastanawia się czy „nie-demokratyczna” Unia jest zdolna do wywarcia skutecznego wpływu na te państwa (a w przyszłości być może także na inne) w celu przywrócenia poprzednio panującego porządku demokratycznego. Z jednej strony uspokaja, że w tak dużym tworze jak Unia zawsze będą istniały obok siebie państwa bardziej liberalnie-demokratyczne i bliższe autorytaryzmowi. Z drugiej — twierdzi, że w obecnej postaci, bez silnego rządu federalnego Unia nie może być skuteczna w obronie ustanowionych standardów. Paradoksalnie, redukcja zjawiska deficytu demokracji w Unii, którą miało spowodować wzmocnienie pozycji parlamentu europejskiego, może prowadzić do wzmocnienia lokalnych autokratów. Powodem, dla którego reakcja Unii wobec działań władz RP była silniejsza niż wobec Węgier był nie tylko fakt posiadania przez partię Orbana większości wystarczającej do zmiany konstytucji (co dawało mu możliwość takiej zmiany konstytucji, aby zalegalizować swoje działania), ale przede wszystkim wsparcie dla niego ze strony frakcji parlamentarnej EPP. Wygrały kalkulacje polityczne i przekonanie, że silna i zwarta większość parlamentarna w kraju może zwiększyć stan posiadania danej frakcji w parlamencie europejskim. Jeszcze krótko o dwóch tekstach: Grand Coalitions and Democratic Dysfunction: Two Warnings from Central Europe to ostrzeżenie przed apriorycznym przyjmowaniem, że tzw. „wielka koalicja” partii mainstreamowych jest zawsze skuteczną zaporą przeciwko populistom. Jej sterylizujący efekt może okazać się zbyt słaby lub dotknąć także mniejszych, systemowych partii. Kilka tekstów (np. Integration at What Price? The Erosion of National Democracy in the Euro Periphery) traktuje także o niebezpiecznych efektach wymuszania na państwach peryferyjnych Unii akcesji do strefy euro. Przykład takich krajów jak Grecja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania i Włochy dowodzi, że obecność w strefie euro i wynikające stąd zobowiązania mogą wpływać negatywnie na poziom demokracji wewnątrz kraju.
Najnowszy numer „HARVARD JOURNAL OF LAW & PUBLIC POLICY” (vol. 23, no. 3) zawiera wnikliwe omówienie problematyki wspomaganego samobójstwa i eutanazji („The Right to Assisted Suicide and Euthanasia„) przede wszystkim na tle poglądów doktryny prawa konstytucyjnego i orzecznictwa amerykańskich sądów, ale także z uwzględnieniem dyskusji toczącej się w krajach, które zalegalizowały tytułowe praktyki. Autor (nota bene mianowany niedawno przez Prezydenta D. Trumpa, sędzia Sądu Najwyższego USA), zastanawia się czy w naszym kręgu kulturowym, kiedykolwiek w historii doszło do legalizacji tytułowych praktyk i czy przywoływanie np. starożytnego Rzymu jest zabiegiem słusznym. Próbuje odpowiedzieć na pytanie czy wobec uznania życia za dobro najwyższe, przepisy prawa powinny gwarantować jednostce uprawnienie do wspomaganego samobójstwa i eutanazji, czy raczej tylko ich dekryminalizację, szczególnie wobec istnienia prawa do odmowy poddania się/kontynuacji leczenia. To drugie nie musi zawsze wiązać się ze śmiercią, eutanazja i wspomagane samobójstwo – zawsze powoduje taki skutek. Sąd Najwyższy USA odłożył w czasie podjęcie spójnej i całościowej decyzji w opisywanej sprawie. Generalnie uznał za zgodne z konstytucją przepisy poszczególnych stanów wykluczające dopuszczalność wspomaganego samobójstwa czy eutanazji, czyniąc wyjątek dla osób nieuleczalnie chorych działających świadomie. Autor analizuje argumenty zwolenników i przeciwników legalizacji tytułowych czynów zwracając uwagę na ich słabe punkty.
W kwietniowym numerze „PARLIAMENTARY AFFAIRS” (vol. 70 issue 2) ciekawa analiza instytucji lordów spirytualnych, czyli wchodzących w skład Izby Lordów biskupów anglikańskich – instytucji unikalnej w skali świata (Prelates as Part-Time Parliamentarians: The Attendance and Participation of the Lords Spiritual in the Contemporary House of Lords). Autor poszukuje odpowiedzi na pytanie czy i w jaki sposób biskupi radzą sobie z łączeniem swojej religijnej funkcji, która absorbuje znaczącą część ich czasu i życiowej aktywności, z obowiązkami parlamentarzysty. Okazuje się, że chociaż w ostatnich latach można zauważyć wręcz zwiększenie ich obowiązków religijnych, biskupom udało się wypracować metody i środki pozwalającej nie tylko utrzymać, ale nawet zwiększyć swoje zaangażowanie w prace Izby Lordów.
Zgodnie z utrwalonym zwyczajnym każdy numer francuskiego periodyku konstytucyjnego „POUVOIRS” jest poświęcony jednemu tematowi przewodniemu. W numerze kwietnowym (No. 161) tym tematem są elity w państwie demokratycznym. Temat ten jest szczególnie ciekawy w odniesieniu do Francji, która stale odwołuje się do dorobku rewolucji mieszczańskiej z XVIII w. i jej antyelitarnego charakteru. Autorzy kolejnych artykułów próbują odpowiedzieć na pytanie ile pozostało we Francji z dorobku antyelitarnej rewolucji, czy istnienie elit, które jest faktem, jest zgodne z ideą równości, w jaki sposób dochodzi do powstania elity, jakie są zasady przynależności do niej i w jaki sposób się ona powiela, czy jest to nadal nowa elita oparta na otwartości i zgodna z ideą merytokracji, czy nowa-stara elita – zamknięta i oparta na wsobnym, dziedzicznym charakterze. Odpowiedzi na te i inne pytania w najnowszym numerze francuskiego periodyku, prezentującego głównie francuską specyfikę i punkt widzenia.
W innym francuskim periodyku, który miał swoją premierę w marcu – „REVUE FRANÇAISE DE DROIT CONSTITUTIONNEL” (No. 109) polecam szczególnie dwa teksty o bardziej uniwersalnym charakterze. Pierwszy (La désobéissance de l’agent public à l’ordre fondé sur une loi qu’il estime inconstitutionnelle) próbuje odpowiedzieć na ciekawe pytanie czy funkcjonariusz publiczny może, powołując się na wierność konstytucji, odmówić wykonania polecenia służbowego, które uważa za niezgodne z ustawą zasadniczą. Czy takie swoiste „nieposłuszeństwo urzędnicze” byłoby dopuszczalne? Drugi (Démocratie constitutionnelle et constitutionnalisme démocratique : essai de classification des théories juridiques de la démocratie) — to szerokie studium teoretyczne na temat współczesnej demokracji, która przez odmienianie przez wszystkie przypadki i przywoływanie przy każdej okazji jest dzisiaj trudna do ścisłego zdefiniowania. Autor próbuje ustalić współczesne znaczenie demokracji i konstytucjonalizmu poprzez określenie ram pojęciowych określeń: „demokracja konstytucyjna” i „konstytucjonalizm demokratyczny”.
W najnowszym numerze „SCANDINAVIAN POLITICAL STUDIES” (vol. 40 issue 1) dość nietypowy problem badawczy – jak grypa wpływa na frekwencję wyborczą i postawy wyborców (Influenza and Voter Turnout). Autor opierając się na badaniach wyborów lokalnych w Finlandii i USA w latach 1995-2015, dowodzi, że sezonowe nasilenie zachorowań na grypę jest istotnym czynnikiem wpływającym nie tylko (co oczywiste) na frekwencję wyborczą, ale także na ostateczną decyzję uczestników wyborów, którzy mogą być bardziej skłonni do poparcia kandydatów odwołujących się do kwestii związanych ze zdrowiem. Aby uznać, że decyzja organu zarządzającego wybory o ich terminie może być podyktowana świadomością sezonowych wzrostów zachorowań należałoby sprawdzić, czy grypa dotyka bardziej określone grupy społeczne, w tym wiekowe i ekonomiczne, a co za tym idzie — może mieć wpływ na absencję ściślej określonych grup wyborców wpływając na wynik elekcji. Temat ciekawy, przy zachowaniu odpowiednich proporcji i zasługujący na dalsze badania.
Szwajcarski przegląd „SWISS POLITICAL SCIENCE REVIEW” (vol. 23 issue 1) zawiera ciekawą notę badawczą na temat wpływu grup interesów na politykę szwajcarską („Interests groups in Parliament: Exploring MPs’ interest affiliations (2000-2011)”). Badacze odkryli zauważalny wzrost powiązań deputowanych z grupami interesów i obecności lobbystów w parlamencie Szwajcarii w latach 2000-2011. Dotyczy to zarówno lobbies przemysłowych, jak i grup interesów obywatelskich. Deputowani z prawej strony szwajcarskiej sceny politycznej wykazują więcej związków z grupami interesów prywatnych, biznesowych. Jednocześnie takie grupy są najskuteczniejsze w zapewnianiu sobie stałej, „eksperckiej” reprezentacji w składzie komisji parlamentarnych.
Część polską otwiera „PAŃSTWO I PRAWO”, które w obu omawianych miesiącach (nr 3 i 4) zapewniło nam ciekawy zestaw artykułów zarówno z dziedziny prawa konstytucyjnego, jak i odnoszących się do spraw ustroju. Większość dotyczy w jakimś stopniu trybunału konstytucyjnego, a część nawiązuje do wciąż trwającego w Polsce sporu wokół tej instytucji, jego pozycji ustrojowej i dorobku. Z szerokiego również pod względem zakresu treściowego rozciągającego się od analizy pojęcia imposybilizmu prawniczego wg Schmitta po zasadę proporcjonalności w przeczeniach TK dotyczących prawa podatkowego wybrałem trzy teksty, z których jeden nie ma nic wspólnego TK, ale na pewno zainteresuje także konstytucjonalistów. Numer marcowy zawiera tekst A. Młynarskiej-Sobaczewskiej „Rytualne ofiary a moralność publiczna. Analiza argumentacji Trybunału Konstytucyjnego (K 52/13) i Sądu Najwyższego USA (508 U.S. 520.1993)„. To nie pierwszy raz, kiedy Autorka podjęła się analizy porównawczej orzeczeń polskiego i amerykańskiego organu władzy sądowniczej zajmujących się weryfikacją konstytucjonalności aktów prawnych. Poprzedni tekst Autorki na podobny temat, chociaż z podaniem innych przykładów i inną optyką gościł na łamach PiP w listopadzie 2015 r. i również trafił do mojego ówczesnego przeglądu. Tym razem kanwą do ciekawej analizy jest problem uboju rytualnego, którym zajmowały się z tym samym skutkiem, ale w inny sposób oba organy. Autorka analizując perswazyjny charakter uzasadnień obu wyroków zwraca uwagę, że o ile polski Trybunał postawił (i na ogół tak czyni) głównie na argumenty wartościujące, amerykański Sąd Najwyższy daje pierwszeństwo argumentom racjonalizującym. Autorka te drugie uznaje za mające wyższą wartość perswazyjną i zwiększające prawdopodobieństwo przekonania do decyzji sądu również osoby, które prawdopodobnie odrzuciłyby go jeśli odwoływałby się do wartości dając jednym pierwszeństwo nad drugimi (np. swoboda praktyk religijnych kontra prawa zwierząt). Ostatni tekst z numeru polecam wszystkim badaczom zamierzającym wystąpić o grant z Narodowego Centrum Nauki. Autorzy artykułu „Badania prawne w konkursach Narodowego Centrum Nauki” krytycznie analizują dotychczas złożone wnioski zwracając uwagi na podstawowe błędy lub trudności przed jakimi stają wnioskodawcy.
Z numeru kwietniowego wybrałem tekst O potrzebie studiów krytycznych nad prawem konstytucyjnym. Nie po raz pierwszy A. Sulikowski (tym razem w duecie) zwraca uwagę na raczej życzeniową niż realistyczną wizję praktyki ustrojowej prezentowaną przez mainstream nauki prawa konstytucyjnego. Słuszności swojej diagnozy dowodzi przywołując aktualną sytuację polityczną, w której doszło do zaprzeczenia wielu dotychczas przyjmowanym prawie bezdyskusyjnie założeniom ustrojowym, a także wybrane tezy orzecznicze trybunału konstytucyjnego, które zdaniem autora podważają jego neutralność czy apolityczność. Z niektórymi twierdzeniami Autora można dyskutować, inne mają w sobie dużo słuszności. Całość zasługuje bez wątpienia na lekturę i refleksję.
Pierwsze w tym roku wydanie „ZESZYTÓW PRAWNICZYCH BIURA ANALIZ SEJMOWYCH” (nr 1(53)) w część artykułowej zdominowała tematyka wyborcza. Pierwszy tekst odnosi się do aktualnego dzisiaj problemu bezpieczeństwa procesów wyborczych. Autor wychodząc od zasady wolnych i uczciwych wyborów analizuje standardy takich wyborów wskazywane w dokumentach międzynarodowych i doktrynie, przechodzi do analizy konkretnych procesów wyborczych pod względem ich bezpieczeństwa i zgodności ze wskazanymi standardami, proponując w kilku przypadkach modyfikacje obecnego stanu. Drugi artykuł dotyczy problemu limitowania kadencji organów wykonawczych gminy – na kanwie zgłoszonej przez partię rządzącą propozycji stosownych zmian w kodeksie wyborczych, (z których ostatecznie się wycofano). Autor przeprowadziwszy szeroką analizę prawną dochodzi do wniosku, że ograniczenie liczby kadencji osób pełniących funkcję organu wykonawczego gminy jest zgodna z obowiązującym standardem międzynarodowym oraz konstytucyjnym.
Najnowszy „PRZEGLĄD PRAWA KONSTYTUCYJNEGO” (nr 2/2017) zdominowała tematyka władzy sądowniczej. Wśród kilku artykułów na ten temat moją uwagę zwrócił przede wszystkim tekst „Spór o wyroki interpretacyjne Trybunału Konstytucyjnego – głos w dyskusji”. Autor prezentuje główne argumenty obu stron dyskusji na temat dopuszczalności wydawania tytułowych wyroków. Sam określa się jako „umiarkowany przeciwnik” lub „zwolennik ograniczenia” dopuszczalności wydawania wyroków interpretacyjnych przez TK. W numerze także m.in. tekst Od wolności otrzymywania i przekazywania informacji do prawa do informacji (publicznej). Ewolucja orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności autorstwa dwóch pracowników Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, organizacji zasłużonej na polu sporów z organami władzy publicznej o dostęp do informacji publicznej.









