Rumunia: referendum w sprawie odwołania prezydenta może okazać się niewiążące

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 1 minut(y) / READING TIME: 1 minutes

W minioną niedzielę (29 lipca) w Rumunii odbyło się referendum w sprawie odwołania prezydenta z urzędu. Konstytucja Republiki Rumunii (art. 95) rozróżnia dwie instytucje związane z odpowiedzialnością konstytucyjną głowy państwa – zawieszenie i odwołanie. Wniosek o zawieszenie Prezydenta w wykonywaniu jego funkcji z powodu poważnego naruszenia konstytucji zgłasza co najmniej 1/3 ustawowej liczby deputowanych do obu izb parlamentu. Następnie wniosek podlega zaopiniowaniu przez Sąd Konstytucyjny (opinia niewiążąca) po czym poddaje się go pod głosowanie połączonych izb parlamentu (Senat i Izba Deputowanych). W przypadku poparcia wniosku (wymagana jest zwykła większością głosów), w ciągu 30 dni parlament zarządza ogólnokrajowe referendum w sprawie odwołania Prezydenta. Aby było ono wiążące musi wziąć w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania obywateli Rumunii. Referendum jest rozstrzygające jeśli za lub przeciw opowiedziała się większość głosujących.
Działania podejmowane przez premiera Victora Pontę, głównego antagonistę prezydenta Băsescu wzbudzały wątpliwości szeroko komentowane w rumuńskich mediach. Ostatecznie rozwiał je rumuński Sąd Konstytucyjny. Po pierwsze – stwierdzono, że działania, o które oskarża się prezydenta wypełniają konstytucyjną przesłankę „poważnego naruszenia konstytucji”.  Po drugie Sąd orzekł, że próba zmiany ustawowej regulacji trybu przeprowadzenia referendum w celu ułatwienia osiągnięcia wyniku zadowalającego przeciwników prezydenta – jest niekonstytucyjna. Krótko przed terminem referendum rząd w drodze dekretu zmodyfikował regulację referendalną znosząc wymóg przekroczenia 50% frekwencji dla uznania głosowania za wiążące. Trzecia wątpliwość – czy brak decyzji o odwołaniu prezydenta wymaga ponownego głosowania w połączonych izbach parlamentu w celu jego „odwieszenia”, czy też oznacza pełne przywrócenie do pełnienia funkcji – nie doczekała się dotąd jednoznacznego rozstrzygnięcia, chociaż większość rumuńskiej doktryny zdaje się popierać stanowisko o podwójnym skutku negatywnej decyzji narodu.
Warto dodać, że w 2007 r. prezydent podlegał już ocenie wyborców w referendum dotyczącym jego odwołania. Wówczas frekwencja nie przekroczyła 50%, a ponadto ponad 70% głosujących opowiedziała się przeciwko odwołaniu głowy państwa. W 2009 r. prezydent Băsescu zwyciężył w wyborach i rozpoczął drugą kadencję. Poparcie dla prezydenta malało od dłuższego czasu. Băsescu znany był z kontrowersyjnych wypowiedzi i zachowań.
Wyniki ogłoszone przez Państwową Komisję Wyborczą kilka dni po referendum wskazują, że frekwencja wyniosła nieco ponad 46%, a więc jest niższa od wymaganej i prezydent zachowa swój urząd. Sąd Konstytucyjny uprawniony do stwierdzenia ważności referendum i oficjalnego ogłoszenia jego wyników odroczył wydanie decyzji do 31 sierpnia. Do tego dnia obowiązki głowy państwa pełni Przewodniczący Senatu Crin Antonescu.
Źródła:
Curtea Constituţională: Termenul pentru dezbaterea procedurii desfăşurării referendumului, preschimbat în 31 august, [mediafax.ro, 4.8.2012]
D. Bilefsky, Romania Votes on Whether to Remove Its President, „The New York Times”, 29.7.2012
L. Ilie, S. Cage, Romanian president survives impeachment referendum [Reuters, 29.7.2012 ],
A. Timu, Romanian PM Ponta Says Referendum Will Abide by Court Ruling, [Bloomberg, 11.7.2012]
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.