CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 0 minut(y) / READING TIME: 0 minutes
13 listopada Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Joanna Szulc przeciwko Polsce. Trybunał uznał, że doszło do naruszenia art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (prawo do poszanowania życia prywatnego). W 2001 r. skarżąca znalazła swoje nazwisko na tzw. liście Wildsteina. W efekcie złożyła wniosek o dostęp do dokumentów na swój temat. W 2004 r. wniosek został rozpatrzony odmownie, bowiem skarżąca nie wypełniała przesłanek wymaganych dla statusu „osoby pokrzywdzonej” w rozumieniu ustawy lustracyjnej. W efekcie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2005 r., w 2006 r. J. Szulc otrzymała dostęp do części dokumentów. W 2007 r. IPN odmówił jej dostępu do kolejnej partii dokumentów. W międzyczasie doszło do kolejnej nowelizacji ustawy lustracyjnej zaostrzającej reguły dostępu do dokumentów. Decyzję IPN podtrzymał w 2008 r. Prezes IPN, a w 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny. W 2010 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją zmiany dokonane w ustawie w 2007 r. W efekcie NSA uchylił decyzję IPN z 2007 r. i J. Szulc otrzymała dostęp do dokumentów. Jej wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego, jako osoby pomówionej publicznie o współpracę z komunistycznymi organami bezpieczeństwa państwa, został rozpatrzony odmownie, ponieważ nie jest osobą publiczną. Trybunał zasądził od Polski 5000 euro tytułem zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Szczegóły sprawy na stronie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Tutaj ==> treść orzeczenia (j. ang., PDF).









