Abdykacja króla Hiszpanii Jana Karola okiem konstytucjonalisty (a w polskich mediach…)

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 11 minut(y) / READING TIME: 11 minutes

1h

www.casareal.es

1. BŁĄD NA BŁĘDZIE
Prasę polską obiegła wiadomość, że król Hiszpanii Jan Karol I (nazywany Juanem Carlosem) zamierza abdykować. Doniesieniu towarzyszyła zagadkowa informacja, że abdykacja nie może się odbyć bez zmiany konstytucji. Ponadto – losy monarchy i jego rodziny (szczególnie córek) po abdykacji są niepewne. Nie wiadomo, czy będą nosiły tytuły księżniczek oraz czy Jan Karol (i jego żona, Królowa Zofia) nadal będzie finansowany przez państwo już jako były monarcha. Z tych wszystkich powodów na specjalnym posiedzeniu zbierze się rząd, aby przyjąć odpowiednie zmiany w konstytucji. Jednym tchem wymieniono w mediach informacje o skandalach w rodzinie królewskiej, rzekomych, licznych romansach króla, feralnym polowaniu w Botswanie, malwersacjach finansowych zięcia króla (i/lub jego młodszej córki infantki Krystyny) i wysokich kosztach utrzymania monarchii, negatywnie odbieranych w czasach kryzysu gospodarczego. Dowiedzieliśmy się także, że bez zmiany konstytucji po obecnym następcy tronu nie będzie mogła odziedziczyć jego córka (wnuczka króla), bo sukcesja w Hiszpanii następuje w linii męskiej. Do tego, gdzieniegdzie dodano, że król miał swoje zasługi dla demokracji przeciwstawiając się przewrotowi wojskowemu w 1981 r. oraz, że przez wiele lat cieszył się dużą popularnością, którą sam roztrwonił. Abdykacja nie ma więc być podyktowana złym stanem zdrowia króla, czy jak sam monarcha tłumaczył w wystąpieniu telewizyjnym – chęcią przekazania władzy młodemu pokoleniu – ale „ucieczką do przodu” monarchii hiszpańskiej w celu ratowania jej wizerunku. 46-letni następca tronu cieszy się znaczną popularnością i jest oceniany o wiele lepiej od króla. Młodzież hiszpańska jest jednak w większości pro-republikańska, co wpisuje się doskonale w tezę o odchodzeniu monarchii europejskich i ich powolnemu przetwarzaniu się w republiki. Taki, jednostronny przekaz dominował w doniesieniach medialnych.

Nie po raz pierwszy duża część polskich mediów, w tym znaczących i opiniotwórczych, wykazała się niewiedzą oraz powieliła, bezkrytycznie doniesienia agencyjne. Po kilku dniach zaczęły się pojawiać nowe wiadomości, częściowo korygujące poprzednie rewelacje i dodające nowe fakty. Warto spojrzeć na nie krytycznie – ale nie po to, aby korygować poszczególne błędy, ale przedstawić minione wydarzenia zgodnie z faktami i konstytucyjną regulacją. A wydarzenie na to bez wątpienia zasługuje.

2. GARŚĆ FAKTÓW
1. W liście datowanym na 2 czerwca 2014 r. Jan Karol I, król Hiszpanii zgłosił premierowi rządu wolę abdykacji. Fakt ten premier natychmiast ujawnił opinii publicznej. Spowodował spore zamieszanie, ponieważ poza samą informacją, którą pochwalił się w mediach nie potrafił udzielić żadnej konkretnej informacji na temat terminu i konsekwencji prawnych abdykacji, a regulacja konstytucyjna nie jest w tej kwestii wyczerpująca.
2. Król zapowiedział przedstawienie motywów swojej rezygnacji w orędziu do narodu, co rzeczywiście miało miejsce.
3. Konstytucja Hiszpanii nie wymaga zmiany, aby abdykacja mogła się odbyć. Nie wyklucza abdykacji króla, a wręcz ją umożliwia – ale tryb i ewentualne konsekwencje abdykacji wymagają doprecyzowania w tzw. ustawie organicznej – nieznanym w Polsce (a występującym w kilkunastu krajach świata) źródle prawa konstytucyjnego. Ustawa organiczna ma moc niższą od konstytucji, a wyższą od ustaw zwykłych. Jest przyjmowana w trybie trudniejszym niż w przypadku uchwalania zwykłych ustaw (a więc trudniej się ją także zmienia). Reguluje, zgodnie z nazwą — zasady funkcjonowania organów władzy publicznej, np. zasady wyboru Prezydenta we Francji, czy — abdykacji króla w Hiszpanii.
4. Rząd niezwłocznie rozpoczął prace nad przyjęciem projektu w/w ustawy, którą wkrótce uchwaliły Kortezy Generalne.
5. 76-letni król Jan Karol rządził przez 38 lat
6. Filip VI ma 46 lat i jest obecnie najmłodszym europejskim monarchą (najmłodszy do tej pory, król Niderlandów Wilhelm Aleksander ma 47 lat).

2h

www.casareal.es

3. ABDYKACJA, KORONACJA, WSTĄPIENIE NA TRON (AKCESJA)
Abdykacja króla Jana Karola to już piąta abdykacja monarchy w ciągu minionego 1,5 roku – po królowej Niderlandów, królu Belgów, papieżu oraz emirze Kataru. Można powiedzieć, że stały się one coraz częstsze. Dawno już nie miało miejsca tak wiele abdykacji w tak krótkim czasie.
Hiszpańska konstytucja nie przewiduje ceremonii koronacji (wbrew doniesieniom części mediów). Również Jan Karol nie był koronowany na króla, ale objął władzę (chociaż krótko po tym fakcie odbyła się oficjalna msza święta ku czci nowego monarchy). Jedynym państwem, w którym nadal odbywa się uroczysta ceremonia koronacji o charakterze religijnym jest Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Ostatnie tego typu wydarzenie miało miejsce w 1952 r. kiedy koronowano obecną królową Elżbietę II.
Podobnie jak w Zjednoczonym Królestwie, tak w Hiszpanii — przejęcie władzy królewskiej nie odbywa się po spełnieniu ceremonialnych wymogów, ale następuje z mocy prawa, w momencie otwarcia sukcesji – a więc śmierci czy innej przyczyny opróżnienia tronu przez poprzedniego monarchę. W obecnie omawianym przypadku stało się to z chwilą abdykacji króla, a więc wejścia w życie podpisanej przez monarchę (i kontrasygnowanej przez premiera) ustawy organicznej o abdykacji. Stało się to o północy 19 czerwca.
Hiszpańska ceremonia wstąpienia na tron jest ogólnie i skrótowo uregulowana w konstytucji. Szczegóły zostały doprecyzowane w przepisach niższego rzędu przyjętych przez parlament w porozumieniu z monarchą. Zgodnie z art. 61 Konstytucji Hiszpanii: „Król po akcie jego proklamacji przed Kortezami Generalnymi, przysięga wiernie sprawować swoją funkcję, przestrzegać i czuwać nad przestrzeganiem Konstytucji i ustaw oraz poszanowaniem praw obywateli
i wspólnot autonomicznych”. To cała konstytucyjna regulacja tej skromnej i skrótowej uroczystości. Nie ma w niej żadnych elementów religijnych, ani ceremonialnych.

Ciekawa jest treść, jak i sama ustawa o abdykacji — pierwsza tego typu pod rządami obecnie obowiązującej konstytucji (Jan Karol jest pierwszym królem, panującym od restytucji monarchii w 1975 r., a więc także jego abdykacja jest pierwszą w najnowszej historii Hiszpanii). Spowodowała ona wiele nieporozumień opisanych wyżej, ale także wzbudzała dużą ciekawość. Ostatecznie za ustawą zagłosowało 299 z 341 deputowanych (19 głosowało przeciwko, a 23 posłów było nieobecnych). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata, w czasie której można było usłyszeć zarówno głosy poparcia dla monarchii (poseł lewicy stwierdził nawet, że socjalizm może iść w parze z monarchią!), jak i postulaty rychłego przeprowadzenia referendum w sprawie wprowadzenia w Hiszpanii w pełni republikańskiej formy państwa (najnowsze badania opinii z 4-5 czerwca przyniosły wynik: 62% respondentów popiera ideę referendum, 49% opowiada się za monarchią, 36% za republiką).
Ustawa organiczna nr 3/2014 z 18 czerwca 2014 r. dotycząca abdykacji Jego Królewskiej Mości Jana Karola I Burbona składa się tylko z dwóch artykułów. Otwiera ją preambuła, która zawiera krótki opis wypadków poprzedzających abdykację, przywołanie XIX-wiecznych konstytucji hiszpańskich, które również powierzały parlamentowi regulację szczegółów dotyczących sukcesji tronu i abdykacji oraz pełną treść oświadczenia monarchy przesłanego 2 czerwca 2014 r. premierowi i przewodniczącym obu izb parlamentu. Ustawa stwierdza, że król Jan Karol I abdykuje oraz że fakt ten nastąpi z dniem publikacji ustawy organicznej w dzienniku urzędowym (czyli 19 czerwca 2014 r.).

3h

www.casareal.es

4. PROBLEMY KONSTYTUCYJNE (prawdziwe, a nie rzekome)
a) abdykacja w konstytucji: jest jedynie wspomniana, a więc dopuszczalna, ale bez wskazania żadnych konkretnych zasad jej przeprowadzenia. Konstytucja odsyła w tej kwestii do ustawy organicznej. Abdykacja nie wymaga więc zmiany konstytucji, ale uzupełnienia jej przepisów (stanowi o tym sama konstytucja)
b) następstwo tronu: nie jest prawdą, że córka obecnego następcy tronu nie będzie mogła odziedziczyć (lub w przypadku abdykacji – przejąć) po nim tronu z powodu męskiej sukcesji w Hiszpanii. Prawdą jest, że zgodnie z prawem semi-salickim, tron hiszpański przechodzi w pierwszej kolejności na synów – ale w ich braku, bez przeszkód na córki. Oznacza to jedynie, że gdyby obecnemu królowi Filipowi VI urodził się syn (obecnie ma dwie córki) tron odziedziczyłby on, chociaż byłby najmłodszym dzieckiem króla. W taki sposób następcą tronu został Filip, który jest dopiero trzecim dzieckiem Jana Karola, ale pierwszym synem. Siostry Filipa, infantki Helena i Krystyna zajmują w linii dziedziczenia tronu miejsce dopiero po jego córkach (jeszcze dokładniej: młodsza siostra Filipa, Krystyna, duszessa Palma de Mallorca – po dzieciach Heleny, duszessy Lugo).
Co najmniej od 2004 r. politycy zapowiadają wprowadzenie w Hiszpanii primogenitury absolutnej. Wówczas o następstwie tronu decydowałoby tylko starszeństwo, a nie płeć dziecka. Obecnie, po królu Filipie, tron obejmie jego najstarsza córka, Eleonora, która w momencie objęcia tronu przez ojca, zgodnie z konstytucją uzyskała tytuł księżniczki Asturii (jej matka, dotychczas księżna Asturii, żona Filipa, została królową-małżonką i przysługuje jej kurtuazyjny tytuł Jej Królewskiej Mości, tak jak Filipowi). Art. 58 Konstytucji stanowi, że żona króla nie może wykonywać żadnej funkcji konstytucyjnej poza funkcją regenta. Gdyby król Filip zmarł lub abdykował przed uzyskaniem pełnoletności przez Eleonorę – regentką mogłaby zostać królowa Letycja.
W komentarzach ekspertów pojawiła się ciekawa spekulacja dotycząca kulis decyzji króla o abdykacji. Rzekomo, prace nad wprowadzeniem do konstytucji zasady sukcesji na podstawie primogenitury absolutnej są bardzo zaawansowane i rząd wkrótce je ogłosi. Król, wiedząc o tym oraz zdając sobie sprawę, że oznaczałoby to przejście praw sukcesyjnych na najstarszą córkę, infantkę Helenę (która nie jest zainteresowana objęciem tronu) zamiast na Filipa, który przygotowuje się od lat do tej funkcji – postanowił działać. To ciekawa hipoteza. Najbliższe miesiące pokażą, czy zmiana nastąpi, chociaż wobec faktu, że król Filip VI ma wyłącznie córki, a także – że ma dwie siostry, problem płci następcy tronu na wiele lat stał się teoretyczny. Będzie to nieomal z pewnością kobieta. Jak słusznie uważają przedstawiciele hiszpańskiej doktryny prawa konstytucyjnego, gdyby 46-letniemu królowi urodził się syn, parlament zapewne zmieniłby konstytucję, aby prawa do tronu zachowała najstarsza córka monarchy. Podobna sytuacja miała miejsce w Szwecji, gdzie narodziny w rodzinie królewskiej syna i odebranie przez niego pierwszeństwa do tronu starszej siostrze zostało „skorygowane” w drodze zmiany konstytucji i wprowadzenia zasady primogenitury absolutnej.
c) status ustępującego króla. Pomysły mediów, że Jan Karol po abdykacji będzie używał tytułu hrabiego Barcelony (jak jego ojciec Jan) nie miały uzasadnienia i nie potwierdziły się. Król zachował honorowy tytuł Jego Królewskiej Wysokości (w odróżnieniu od króla panującego, któremu przysługuje tytuł Jego Królewskiej Mości). Kilka dni po objęciu tronu przez króla Filipa, parlament zdecydował o zachowaniu przez Jana Karola jego immunitetu. Zgodnie z konstytucją monarcha jest nietykalny i nie podlega odpowiedzialności. Przepis nie wspomina jednak o „byłym królu”. Dzięki decyzji parlamentu zarówno Jan Karol, jak i królowa-matka Zofia będą nadal cieszyli się przywilejem nieodpowiedzialności. Pozbawienie króla immunitetu mogłoby oznaczać dla niego spore nieprzyjemności. Śledztwo prokuratorskie dotyczące afery finansowej z udziałem młodszej córki i zięcia ex-króla (nie ustalono, czy król był zamieszany w te działania) oraz pozwy cywilne przeciwko Janowi Karolowi dotyczące ustalenia ojcostwa dwóch nieślubnych córek to tylko wybrane sprawy, które dotyczą lub mogą go dotyczyć.

5. HERB FILIPA VI
Zmiana na tronie oznacza także modyfikację herbu monarszego. Poprzedni herb został przyjęty na mocy dekretu królewskiego z 1977 r. Wizerunek obecnego został ustalony w dekrecie wydanym 20 czerwca 2014 r. Nowy herb królewski jest bardzo podobny do używanego przez Jana Karola, ale różni się od niego w kilku istotnych szczegółach. Herb został skonsultowany ze specjalistami ds. heraldyki z Królewskiej Akademii Historycznej. W herbie Filipa VI nie występują  trzy elementy zawarte w herbie Jana Karola I : jarzmo (yugo) i pęk strzał (flechas) — godła katolickich monarchów Półwyspu Iberyjskiego – Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego, symbolizujące heroiczne cnoty narodu. Zniknął także umieszczony za tarczą krzyż burgundzki (podobny do krzyża św. Andrzeja, z tą różnicą, że jego ramiona nie są gładkie, ale sękate) symbolizujący tytuł diuka Burgundii używany ponownie od 1975 r. przez monarchów hiszpańskich (nie wiadomo, czy oznacza to, że król zarzuci ten tytuł).
W tarczy pozostały godła symbolizujące historyczne części królestwa: złoty zamek (herb mówiący Kastylii), wspięty lew (Leon), złote słupy na czerwonej tarczy (Aragonia), złoty łańcuch (Nawarra) i owoc granatu (Grenada). W polu sercowym (centralne, najbardziej zaszczytne pole herbu) widnieją trzy lilie Burbonów. Tarczę herbową otacza kollana Orderu Złotego Runa, jednego z najbardziej zaszczytnych orderów rycerskich w Europie, którego król Hiszpanii jest Wielkim Mistrzem (jako jedyny nadawany jest dzisiaj niezależnie przez króla Hiszpanii – jako order państwowy oraz głowę rodu Habsburgów jako order prywatny/rodowy).
Filip VI zmienił także kolorystykę chorągwi królewskiej z błękitnej (której używał Jan Karol) na czerwoną.

Rysunek pochodzi ze strony: www.20minutos.es

Rysunek pochodzi ze strony: www.20minutos.es

im0000907154

 

6. PROBLEM Z MONARCHĄ HISZPAŃSKIM
Monarchia hiszpańska, restytuowana pod koniec rządów generała Francisco Franco, boryka się z wieloma problemami. Podstawowy, podnoszony przez konstytucjonalistów związany jest z ciągłością władzy monarchicznej. Badacze różnią się w poglądach dotyczących tego, czy w 1975 r. doszło do restytucji, czy ustanowienia na nowo hiszpańskiej monarchii. Nieprzypadkowo, ustawa zasadnicza określa Jana Karola jako „dziedzica historycznej dynastii”, ale od niego rozpoczyna aktualną linię dynastyczną królów Hiszpanii (art. 57 ust 1).
Legitymiści hiszpańscy odmawiają Janowi Karolowi (a więc i Filipowi VI) praw do korony uznając prawo Sykstusa Henryka – dalekiego kuzyna obecnego króla z innej linii Burbonów, który sam uznaje się za regenta wobec nadal aktualnych praw do korony jego bratanków (synów starszego brata Karola Hugona, który zrzekł się swoich praw). Ruch karlistowski to sięgający korzeniami początków XIX w. ruch oporu przeciwko sankcji pragmatycznej króla Ferdynanda VII z 1833 r. Król zmienił w niej zasady sukcesji tronu Hiszpanii przekazując go córce jako królowej Izabeli II zamiast (zgodnie z tradycyjnym prawem salickim) bratu — Karolowi, hrabiemu Molina (stąd nazwa ruchu karlistów). W 1936 r. kiedy zmarł Alfons Karol, ostatni potomek w linii prostej Karola hr. Molina, karliści podzielili się na zwolenników różnych rozwiązań. Nie wszyscy poparli Ksawerego, siostrzeńca żony Alfonsa Karola którego wyznaczył on na swojego następcę. Część opowiedziała się za Alfonsem XIII, dziadkiem późniejszego Jana Karola. Przez cały XIX wiek karliści z bronią w ręku domagali się uznania praw do tronu jedynego ich zdaniem prawowitego monarchy (monarchowie karlistowscy posługiwali się tytułem „króla de iure”). Ich opór zbrojny stopniowo słabł, ale jeszcze w czasie wojny domowej w Hiszpanii utworzyli zbrojne oddziały i do dzisiaj aktywnie przeciwstawiają się – ich zdaniem – uzurpacji okupujących tron hiszpański osób.
Sykstus Henryk de Bourbon de Parma, dla większości karlistów regent tronu Hiszpanii, używający tytułu księcia Aranjuez, niezwłocznie po ogłoszeniu, że Jan Karol ma zamiar podać się do dymisji wydał oficjalne oświadczenie w którym stwierdził, że nie może podać się do dymisji ktoś, kto nie ma praw do tronu i zajmuje go bezprawnie.

Sykstus Henryk de Bourbon de Parma (ur. 1940), książę Aranjuez, karlistowski regent Hiszpanii.

Sykstus Henryk de Bourbon de Parma   (ur. 1940), książę Aranjuez, karlistowski regent Hiszpanii.

7. INNE PROBLEMY
Król Filip VI obejmuje tron w trudnej sytuacji. Kraj pogrążony jest w kryzysie ekonomicznym, bezrobocie sięga 23%, a większość przedstawicieli młodego pokolenia popiera republikę, a nie monarchię. Filip cieszy się jednak dobrą opinią wśród Hiszpanów, nieporównanie lepszą niż jego ojciec, którego abdykację uważa się za desperacką próbę uratowania podupadającej monarchii.
Hiszpańska monarchia w kształcie nadanym jej w konstytucji z 1978 r. to monarchia w dużej mierze symboliczna. Konstytucyjna pozycja króla jest bardzo ograniczona. Istotą monarchii parlamentarnych nie jest jednak silny, zaangażowany politycznie monarcha, ale współistnienie i godzenie w ustroju elementów monarchicznych (tradycyjnych, uniwersalnych, ogólnonarodowych) z republikańskimi (podejmowanie decyzji politycznych przez rząd odpowiedzialny przed pochodzącym z wyborów, kadencyjnym parlamentem). Problem polega na tym, że Jan Karol I stopniowo zrywał z tradycją na rzecz nowoczesności. Jego poparcie dla liberalizacji zasad aborcji przysporzyły mu u przeciwników przydomek „dzieciobójcy”. Zgoda na wprowadzenie do prawa szlacheckiego równości płci skłóciło środowisko hiszpańskiej arystokracji i podzieliło rodziny, pogrążając je w licznych procesach o prawo do tytułu. Obecny monarcha podążając tropem nowoczesności poślubił nie pochodzącą z rodziny królewskiej, ani nawet szlacheckiej rozwódkę. Chociaż obecna królowa cieszy się popularnością wśród Hiszpanów, trzeba pamiętać, parafrazując przysłowie, że „łaska ludu na pstrym koniu jeździ”. Monarchia hiszpańska powoli wyzbywa się ostatnich cech odróżniających ją od republiki. Może się okazać, że za pewien czas będzie bardzo trudno przekonać obywateli o zasadności utrzymania monarchii – i to z winy liberalnych i nowoczesnych monarchów.
Przed Filipem także trudna sprawa wybijającej się na niepodległość Katalonii. Posłowie narodowych partii katalońskich wyszli z sali obrad przed głosowaniem lub głosowali przeciwko abdykacji króla (ale nie z powodu poparcia dla Jana Karola, ale w imię sprzeciwu wobec monarchii). Sprawa Katalonii będzie ważnym testem dla nowego króla. Komentatorzy piszą, że Filip jest pierwszym od 1975 r. królem, który do swojej roli przygotowywał się od dzieciństwa. Skończył studia na kierunkach ekonomia i stosunki międzynarodowej (m.in. w Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie). Jak sam żartuje — gdyby nie konieczność przygotowywania się do roli króla poświęciłby się astrofizyce. Jest wykształcony i ma wiele zalet, ale nie posiada charyzmy i politycznego instynktu ojca. Hiszpańscy politolodzy zauważają, że nie można oczekiwać od Filipa zachowań, które zapewniały Janowi Karolowi ogromną sympatię Hiszpanów, jak słynne słowa, „może się Pan wreszcie zamknie?!”, które poirytowany monarcha, na oczach milionów widzów skierował w 2007 r. do Hugo Chaveza przerywającego ciągle przemówienie premiera Hiszpanii.
Hiszpanie widzieli w Janie Karolu osobę, która wyprowadziła kraj z epoki wojny domowej i rządów autorytarnych oraz uratowała demokrację w chwili próby wojskowego zamachu stanu krótko po nastaniu monarchii konstytucyjnej (1981). Jan Karol z czasem roztrownił to ogromne zaufanie, a Filip będzie musiał budować je od nowa – w społeczeństwie zeświecczonym, zmęczonym kryzysem ekonomicznym i coraz mniej przywiązanym do tradycji, którą symbolizuje monarchia. Przed nowym królem trudne chwile związane z procesem jego starszej siostry i szwagra. Infantce Krystynie grozi wyrok 11 lat pozbawienia wolności za oszustwa finansowe i pranie brudnych pieniędzy. Specjaliści od wizerunku od kilkunastu miesięcy izolowali następcę tronu od jego siostry, dbając, by nawet w rodzinnych okazjach i na zdjęciach nie przebywali razem. Ewentualny wyrok skazujący będzie ciosem dla rodziny królewskiej.
Czas pokaże, czy król Filip VI odniesie sukces. Wypada tego życzyć i Jego Królewskiej Mości i Hiszpanom.

Wykorzystano m.in. informacje pochodzące z:
serwisu internetowego Hiszpańskiego Dworu Królewskiego (www.casareal.es)
– http://royalcentral.co.uk
– portalu „The Local” (www.thelocal.se)
– portalu www.20minutos.es
– Dziennika „ABC” (www.ABC.es)
– Dziennika „El Pais” (www.elpais.es)
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, MONARCHIE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Abdykacja króla Hiszpanii Jana Karola okiem konstytucjonalisty (a w polskich mediach…)

  1. Czas już pokazał, Panie Doktorze: uzurpator „Filip VI” już dążył odnieść dwa sukcesy: jeden na polu walki z dyskryminacją tzw. gejów, zapraszając ich do pałacu, drugi na audiencji u papieża-„dobry wieczór Państwu” Franciszka, gdzie zapowiedział kontynuowanie „dialogu” państwa z Kościołem. Królowie Katoliccy, od Rekareda począwszy, dla których Monarchia i Kościół były mistyczną jednością, przecierają oczy ze zdumienia.

  2. admin pisze:

    Panie Profesorze, dziękuję za komentarz. Dodam, ? propos niedawnej audiencji hiszpańskiej pary królewskiej u papieża Franciszka, że królowa-małżonka Letycja wystąpiła na biało, ale bez mantylki, z odkrytą głową. Jedni pocieszają się, że privil?ge du blanc hiszpańskich (i innych) królowych katolickich to jednak przywilej i nie ma obowiązku korzystania z niego. Inni widzą w tym początek końca kolejnego symbolu. Mnie trudno jest uwierzyć w niedopatrzenie protokołu dyplomatycznego, a więc to był chyba jednak świadomy wybór.
    Nie chciałbym przyznawać racji Panu Profesorowi w tym, że moja wiara w Filipa jest naiwna, ale o faktach się nie dyskutuje. A fakty są co najmniej niepokojące. Jak stwierdziła jednak z komentatorek – „Hiszpania jest monarchią katolicką tylko z nazwy. I monarchią i katolicką”.

Skomentuj admin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.