CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 5 minut(y) / READING TIME: 5 minutes
Ostatnie dni kwietnia sprzyjają tematowi finansów – tych dużych, państwowych i tych mniejszych – osobistych. 30 kwietnia upływa termin złożenia rocznego zeznania podatkowego PIT.
PIT – skrót od Personal Income Tax (Podatek od dochodów osobistych)
Problematyka wysokości podatków (zbyt wysokich według większości Polaków) i tzw. kwoty wolnej od podatku (która w opinii większości jest za niska) powraca do mediów co roku jak bumerang. W tym roku, z powodu finiszującej właśnie kampanii wyborczej tematy finansowe są szczególnie eksploatowane. Dotyczą każdego gospodarstwa domowego i pozwalają skupić na chwilę uwagę potencjalnego wyborcy.
PKB per capita powstający z podzielenia PKB na liczbę mieszkańców służy pomiarowi poziomu zamożności obywateli danego kraju
Doniesieniom o kondycji finansowej gospodarstw domowych towarzyszą stale informacje na temat PKB, czyli produktu krajowego brutto. Różne typy tego miernika obliczanego w oparciu o wartość wytworzonych w danym kraju usług i dóbr finalnych pokazują wielkość danej gospodarki. Różnice w poziomie PKB są podstawą uznania, że dana gospodarka rozwija się (wzrost gospodarczy) lub wręcz przeciwnie (brak wzrostu, recesja). Chociaż rzekomo „pieniądze szczęścia nie dają” – wysokość zarobków i poziom zamożności jednostek staje się podstawą do tworzenia rankingów państw, w których żyje się lepiej lub gorzej, a więc ich obywatele są bardziej lub mniej szczęśliwi.
Wśród pięciu państw o najwyższym PKB per capita w 2013 r. znalazły się: Katar, Norwegia, Monako, Luksemburg i Szwajcaria – w 4/5 państwa europejskie i w 4/5 monarchie, Polska zajmuje w różnych zestawieniach od 51 do 59 pozycji na blisko 190 miejsc
Pieniądze nie od dzisiaj elektryzują opinię publiczną. Na pieniądze przelicza się już niemal wszystko. Słyszymy o kosztach leczenia rzadkich albo popularnych chorób, kosztach wykształcenia jednego studenta, niskich kwotach emerytur, wzroście wysokości średniej płacy, zmiennej cenie paliw, czy wpływie inflacji na ceny towarów i usług. Nawet walory artystyczne dzieł sztuki straciły swoją atrakcyjność na rzecz informacji o cenach, jakie uzyskano za nie na aukcjach i w galeriach.
Już mało kto pamięta stare przysłowie, że „Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach”. Powodem tego braku zainteresowania tematem pieniędzy był fakt, że „Oni je po prostu mają”. Druga część przysłowia jest dzisiaj najczęściej pomijana. Czyżby nie było już dżentelmenów, czy może dżentelmeni nie mają pieniędzy? A może to temat pieniędzy doczekał się nobilitacji i mogą już o nim rozprawiać nawet dżentelmeni?
PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ – PRZYNAJMNIEJ W BHUTANIE Powierzchnia Bhutanu upodabnia go do Szwajcarii. Liczba ludności jest jednak dziesięciokrotnie mniejsza
W małym wschodniohimalajskim królestwie narodziła się idea, która wzbudza rosnące zainteresowanie na całym świecie. IV król Bhutanu panujący w latach 1972-2006 uznał, że podstawą szczęścia człowieka nie są pieniądze, ale inne, humanistyczne wartości. Postanowił odstąpić od powszechnie stosowanego na świecie indeksu PKB używanego jako miernik zamożności i powodzenia ludzi, aby wprowadzić w Bhutanie nowy indeks. Określił go nazwą „Szczęście Narodowe Brutto”. Kolejni monarchowie bhutańscy kontynuowali ideę swojego poprzednika, a kiedy w 2008 r. Bhutan doczekał się pierwszej w historii ustawy zasadniczej, ideę wdrażania szczęścia w oparciu o wskaźniki SNB uczyniono nakazem konstytucyjnym.
| O Szczęściu Narodowym Brutto miałem przyjemność opowiedzieć w czasie VII Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Systemy ochrony praw człowieka europejski i azjatyckie” w Sejmie RP w dniach 13-15 kwietnia 2015 r. Pokłosiem referatu wygłoszonego na konferencji jest artykuł naukowy, który ukaże się w wydawnictwie pokonferencyjnym i będzie szeroko omawiał założenia SNB. Zainteresowanych odsyłam do tego tekstu. W tym miejscu chciałbym zasygnalizować najważniejsze elementy wyjątkowo ciekawej i oryginalnej koncepcji „Szczęścia Narodowego Brutto”. |
W 2008 r. na tron Bhutanu wstąpił 28-letni Jigme Khesar Namgyel Wangchuck (drugi z lewej), który panuje odtąd jako piąty druk gyalpo („smoczy król”) Bhutanu. Młody król zdobył wykształcenie na prestiżowych uczelniach zachodnich (studiował m.in. nauki polityczne i stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Oxfordzkim). Sprawując rządy zgodnie z najnowszymi trendami światowymi nie zapomina o szacunku dla tradycji i tożsamości bhutańskiej.
SZCZĘŚCIE NARODOWE BRUTTO
Punktem wyjścia dla autorów szczegółowej koncepcji indeksu SNB jest teza, że zachodni badacze szczęścia popełniają fundamentalny błąd opierając się na subiektywnych odczuciach jednostki, czyli na jej samopoczuciu, zamiast badać obiektywne wskaźniki. Szczęście jest zdaniem bhutańskich naukowców zjawiskiem złożonym, pochodną wielu czynników, które powinno się badać osobno. Dopiero synteza szczegółowych analiz umożliwia określenie poziomu szczęścia mieszkańców kraju. „Szczęście Narodowe Brutto” nie opiera się więc na badaniach samego „szczęścia”, ale czynników warunkujących jego występowanie i poziom. SNB obliczany jest w oparciu o 9 głównych czynników, z których każdy ma równie istotny wpływ na szczęście. Każdy z czynników dzieli się na części składowe (od 2 do 4), których jest ogółem 33. W ich ramach można wyróżnić aż 124 fragmentaryczne mierniki szczęścia.
9 głównych czynników szczęścia podzielonych na 33 części składowe
SZCZĘŚLIWY, CZYLI ?
Na potrzeby badań wyodrębniono trzy poziomy szczęścia, na poziomie 50%, 66% i 77%. Ludzi należących do grupy, w której wytyczne wynikające z mierników szczęścia zrealizowano w mniej niż 50% uznano za nieszczęśliwych, w 50-65 % – za „umiarkowanie szczęśliwych”, między 66 a 76 % – „szczęśliwych”, a 77% i więcej wyznacza grupę „głęboko szczęśliwych” mieszkańców Bhutanu. Osiągnięcie wysokiego poziomu szczęścia nie wymaga pełnej realizacji wszystkich wyżej wymienionych 9 czynników głównych.
SZCZĘŚLIWY JAK BHUTAŃCZYK
W wyniku badań ustalono, że 10,4% Bhutańczyków jest nieszczęśliwych, 48,7% umiarkowanie szczęśliwych, 32,6% w pełni szczęśliwych, a 8,7% ludności jest głęboko szczęśliwa. Udało się także ustalić jakie czynniki najbardziej i najmniej wpływają na poziom szczęścia.
Czynniki mające największy, pozytywny wpływ na poziom szczęścia
Poziom szczęścia, a także główne odpowiedzialne za ten poziom czynniki różniły się w zależności od miejsca zamieszkania badanego. Na tej podstawie rozróżniono trzy kategorie mieszkańców Bhutanu – osiadłych w mieście (z wyłączeniem do osobnej kategorii stolicy państwa) lub na wsi.
Ludzie wykształceni są bardziej szczęśliwi
Badania przyniosły także interesujące wyniki szczegółowe. Wynika z nich, że mężczyźni okazali się być generalnie bardziej szczęśliwi od kobiet. Ludzie wykształceni od analfabetów (przy czym poziom wykształcenia nie ma większego znaczenia). Osoby stanu wolnego i młodzież okazali się być szczęśliwsi od żonatych/zamężnych i starszych. Bezrobotni okazali się wykazywać wyższy poziom szczęścia od pracowników korporacji, a także niepracujących pań domu i rolników.
KRYTYCY I APOLOGECI
Idea Szczęścia Narodowego Brutto wzbudza zróżnicowane reakcje. Nie brakuje jej zwolenników, którzy podkreślają świeżość idei bhutańskich władców w konfrontacji z ofertą po-oświeceniowego, modernistycznego zachodu, który wytracił swoją wielowiekową dynamikę, stracił kierunek i dryfuje w nieznanym kierunku. Zachodni konsumpcjonizm nie wpłynął pozytywnie na poziom szczęścia ludzi, ale raczej zwiększył ich apetyt na więcej, przynosząc bezwzględną konkurencję i rosnącą frustrację z powodu nieuzyskania pożądanych dóbr. Idea wdrażania szczęścia jako główny postulat kierowany do władz wydaje się wyjątkowo atrakcyjna.
Bhutański kodeks z 1729 r. stanowi, że „jeżeli rząd nie potrafi zapewnić ludziom szczęścia – nie ma powodu, aby taki rząd istniał”
Krytycy SNB zgłaszają różne zarzuty: polityczne (odwracanie przez władze uwagi opinii światowej od realnych problemów biednego i zacofanego Bhutanu) i metodologiczne (sposób prowadzenia badań i ustalania ich wyników, a także rzetelność danych i ich relewantność dla prezentowanych przez władze bhutańskie tez i opisu rzeczywistości). Prof. D. N. McCloskey z Uniwersytetu Chicagowskiego skrytykowała ideę SNB zastępującą standardowy indeks PKB określając ją jako niejasną, a nawet nienaukową. Konsekwencją przyjęcia SNB jest niemożność porównania Bhutanu do innych państw ze względu na niestosowanie poza nim tego wskaźnika. Prof. McCloskey uważa także, że odstąpienie od ekonomicznych wskaźników rozwoju przy wyznaczaniu celów politycznych państwa jest poważnym błędem i uniemożliwi Bhutanowi rozwój na miarę jego ambicji i możliwości. Ekonomistka popiera swoje twierdzenia przykładami z historii, w której momenty największej prosperity zawsze wiązały się z rozwojem handlu i konsumpcji.
Warto w tym miejscu zastrzec, że również indeks PKB ma swoich zdeklarowanych przeciwników.
„Państwo ma obowiązek zapewnienia warunków dla wdrażania Szczęścia Narodowego Brutto” Art. 9 ust. 2 Konstytucji Bhutanu
Czas pokaże, czy wdrażanie SNB doprowadzi do pożądanych efektów i zwiększenia szczęścia mieszkańców Bhutanu. Jeżeli tak się stanie możemy spodziewać się jego upowszechnienia. Tymczasem nad programem wdrażania szczęścia zebrały się czarne chmury. Najnowszy premier rządu bhutańskiego oświadczył niedawno, że poważnie rozważa ograniczenie realizacji idei SNB i badania jego efektów, a nawet jego zaprzestanie. Czas pokaże, czy takie wypowiedzi przysporzą premierowi poparcia, czy raczej pogrzebią jego karierę polityczną. W kraju, w którym parlament istnieje zaledwie od 1953 r., pierwsze wybory powszechne odbyły się dopiero w 2008 r., a król (orędownik SNB) cieszy się ogromnym poparciem społecznym – trudno o tym przesądzać. Tymczasem, we wrześniu odbędzie się w Bhutanie kolejna konferencja międzynarodowa na temat „Szczęścia Narodowego Brutto”. Patronat honorowy objął nad nią sam król.











Nawybitnijszymi twórcami szczęścia społecznego byli i są przywódcy socjalistyczni. Jak wiemy szczytowy rozwój kończył się w gustach lub obozach koncentracyjnych. Różnica z Buhutan’em jest taka, że jest królestwem i to go ratuje. PKB jest wyłącznie wskaźnikiem ekonomicznym i nic nie mówi o społecznej kondycji psychicznej. Obiektywnym wskaźnikiem jest CZAS NETTO, który zostaje człowiekowi do bezpośredniej realizacji jego celów, np. osobiste wychowanie własnych dzieci, hobby, itp. I ten wskaźnik jest w mojej opinii najważniejszy.