KONSTYTUTY POLECAJĄ: NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY STYCZNIA I LUTEGO 2018

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 12 minut(y) / READING TIME: 12 minutes

Po nieco dłuższej przerwie — przegląd zagranicznych periodyków konstytucyjnych powraca. Mają w tym swój udział wierni czytelnicy, którym dziękuję za zachęty i pytania o nowe odcinki. Wierzę, że w ciągu wakacji uda się nadrobić wszystkie zaległości. Zaczynam od dwóch pierwszych miesięcy tego roku, które przyniosły obfity plon — swoje nowe wydania zanotowało aż 53 tytuły. Oczywiście wszystkie dla Państwa przejrzałem i wybrałem kilkanaście artykułów, które z różnych powodów zwróciły moją uwagę (jak zwykle — nie udało mi się zmieścić się w limicie 10 tekstów).

WEST EUROPEAN POLITICSPonieważ tematyka wyborcza coraz częściej gości w polskiej debacie publicznej, ale także naukowej postanowiłem wyjątkowo rozpocząć przegląd od periodyku politologicznego. Pierwszy w tym roku numer „WEST EUROPEAN POLITICS” (vol. 41 issue 1) zawiera dwa artykuły dotyczące wyborów. Autorzy tekstu Can governments use Get Out The Vote letters to solve Europe’s turnout crisis? Evidence from a field experiment” dowodzą, że znane z USA akcje pro-frekwencyjne polegające na wysyłaniu listów zachęcających do wzięcia udziału w wyborach, szczególnie kierowane do nowych wyborców — nie sprawdzają się na gruncie europejskim (a przynajmniej w Danii, gdzie przeprowadzono eksperyment naukowy). Tematyce politologicznej poświęcony jest tekst „How established parties reduce other parties’ electoral support: the strategy of parroting the pariah” dotyczący praktyki tzw. papugowania (parroting). Polega ono na tym, że jedna, ustabilizowana partia polityczna przejmuje główne postulaty programowe innej partii i prezentuje je odtąd jako własne. Autorzy w oparciu o szeroki materiał źródłowy w postaci wyników 296 wyborów zorganizowanych w 28 krajach Europy Zachodniej w latach 1944–2011, dowodzą, że papugowanie jest skuteczne tylko jeżeli partia papugowana podlega jednocześnie ostracyzmowi ze strony partii papugującej (stałej, konsekwentnej odmowie współpracy). Nie dziwi fakt, że nierzadko to partia papugująca jest głównym sprawcą ostracyzmu wobec partii papugowanej.

AMERICAN POLITICAL SCIENCE REVIEWTej samej, wyborczej tematyce poświęcony jest jeden z artykułów z lutowego wydania „AMERICAN POLITICAL SCIENCE REVIEW” (Volume 112 – Issue 1). Autorzy tekstu The Minimal Persuasive Effects of Campaign Contact in General Elections: Evidence from 49 Field Experiments” przeprowadzili badania empiryczne, które dowiodły, że bezpośredni kontakt kandydata z wyborcami ma nieomal zerowy wpływ na ich wyborczą decyzję. W tekście wskazano tylko dwa wyjątki dotyczące po pierwsze — kandydatów o skrajnie niepopularnych poglądach, którzy zamierzają do nich przekonywać wyborców i dzięki kontaktowi osobistemu mogą osiągnąć względny sukces oraz po drugie — kontakt nawiązany na długo przed wyborami i od razu poddany ocenie sondażowej. Drugi z ciekawych tekstów w numerze („Democratic Citizenship and Denationalization„) dotyczy problemu pozbawiania obywatelstwa jako kary za czyny przeciwko państwu i wspólnocie – przede wszystkim za akty terrorystyczne. Autorka opowiada się przeciwko dopuszczalności przywrócenia tego typu sankcji, o której coraz częściej wspomina się w debacie publicznej. Analizuje argumenty dwóch grup zwolenników pozbawiania jednostki obywatelstwa: tych, którzy uważają, że można pozbawić obywatelstwa jednostki, które zagrażają bezpieczeństwu innych lub uniemożliwiają  funkcjonowanie demokratycznego państwa oraz tych, którzy uważają, że można pozbawić obywatelstwa osoby o podwójnym obywatelstwie, ponieważ kraj drugiego obywatelstwa może nadal gwarantować ich prawa podstawowe. 

AMERICAN POLITICS RESEARCHI jeszcze krótko o ciekawym eksperymencie wyborczo-obywatelskim z USA. Otóż po spisie wyborców z 2010 r. władze stanu Ohio rozpisały konkurs na zaprojektowanie mapy nowych okręgów wyborczych. Ustalono cztery kryteria oceny: zwartość, uwzględnienie granic lokalnych wspólnot politycznych, równowaga rywalizacji partyjnej i konkurencyjność. Przewidziano nagrodę dla najlepszego projektu nowych granic okręgów wyborczych. Okazało się m.in., że w projektach obywatelskich granice okręgów były najmniej upolitycznione (upartyjnione). Szczegóły w artykule „Redistricting by Formula: An Ohio Reform Experiment” styczniowym numerze „AMERICAN POLITICS RESEARCH” (Volume 46 Issue 1). Amerykanie wyznaczają nowe standardy partycypacji obywatelskiej.

THE YALE LAW JOURNALZgodnie z zasadą, że w USA wszystko jest większe niż w Europie, żeby nie powiedzieć — wszystko jest ogromne, recenzje w periodykach naukowych również osiągają rozmiary niespotykane w pismach starego kontynentu. Przykładem jest omówienie książki zawarte w styczniowym numerze „THE YALE LAW JOURNAL” (vol. 127, no. 3), które liczy aż 42 strony. Dzięki temu artykuł recenzyjny nie ogranicza się do wskazania głównych tez książki, ale także omawia dość szczegółowo jej treść. Tym razem jest to książka z pogranicza historii ustroju, teorii państwa i doktryn polityczno-prawnych (Richard Tuck, The Sleeping Sovereign: The Invention of Modern Democracy, Cambridge University Press 2016). Autor ukazuje kluczowy w dorobku XVII i XVIII-wiecznych pisarzy politycznych (Hobbesa, Bodina, Rousseau) problem rozróżnienia pojęcia suwerena i rządu (źródła władzy i sprawującego władzę). Omawia genezę współczesnej instytucji referendum z istotnym amerykańskim udziałem. Przytacza ciekawą koncepcję „śpiąceThe Sleeping Sovereign: The Invention of Modern Democracygo suwerena” (Sleeping Sovereign) używaną dla ukazania współczesnego statusu demokratycznego suwerena. Nawet jeżeli suweren ludowy był ustrojodawcą (jak w USA), obecnie utracił bezpośredni wpływ na decyzje dotyczące ustroju państwa. Na ogół nie podejmuje ich, ani nawet nie zatwierdza. Autorzy recenzji odnosząc wypowiedzi autora książki do współczesności dowodzą, że istnieją inne przejawy aktywności ludu politycznego, które pozwalają nadal bronić tezy o demokratycznym charakterze ustroju i od czasu do czasu „przebudzić” śpiącego suwerena. W recenzji autorstwa amerykańskich konstytucjonalistów nie mogło oczywiście zabraknąć nawiązań do dorobku i stanowiska oryginalistów oraz zwolenników „living constitution”.

TEORÍA Y REALIDAD CONSTITUCIONAL„Czy ograniczenie możliwości sprawowania funkcji premiera do dwóch kadencji parlamentu byłoby zgodne z hiszpańską konstytucją?” — pyta autor artykułu „¿Es Constitucional Prohibir la Reelegibilidad del Presidente del Gobierno para un Tercer Mandato?” w najnowszym numerze hiszpańskiego periodyku „TEORÍA Y REALIDAD CONSTITUCIONAL” (núm. 41). Artykuł odnosi się do propozycji zgłoszonej przez partię Ciudadanos, aby premier mógł sprawować swoją funkcję przez maksymalnie 8 kolejnych lat. Ponowne objęcie funkcji byłoby możliwe po co najmniej 4-letniej przerwie. Ostateczna konkluzja artykułu jest pozytywna, chociaż w trakcie wywodu autor wskazuje kilka istotnych zastrzeżeń dotyczących sposobu uregulowania tytułowego ograniczenia, aby nie naruszyć zasad, praw i wartości konstytucyjnych takich jak prawa wyborcze, czy zasada niedziałania prawa wstecz. Tło historyczne analizy sięga włoskich republik miejskich, gdzie po raz pierwszy pojawił się dylemat sprzecznych skłonności do z jednej strony — ograniczenia władzy i długości jej sprawowania przez jedną osobę, z drugiej — unikania sytuacji dyskryminacji obywateli w dostępie do urzędów publicznych i udziału w polityce. W numerze ponadto jeszcze dwa artykuły dotyczące monarchicznego konstytucjonalizmu. Pierwszy (El papel de la Corona en el nombramiento del primer ministro belga: un modelo no importable) zawiera rozważania na temat zasadności wzmocnienia roli hiszpańskiego monarchy w procesie tworzenia rządu. Autor, odwołując się do wypowiedzi kilku przedstawicieli hiszpańskiej nauki prawa konstytucyjnego będących reakcją na kryzys polityczny wynikający z niemożności powołania rządu przez kilkadziesiąt dni, analizuje rolę monarchy w powoływaniu premiera i rządu na przykładach Belgii i Niderlandów (przywołują je zwolennicy wzmocnienia kompetencji króla Hiszpanii w omawianej dziedzinie). Autor konkluduje swoje rozważania stwierdzeniem, że z jednej strony belgijskie, a szczególnie zmienione w 2012 r. niderlandzkie rozwiązania ustrojowe (praktycznie odebrano wówczas monarsze prawo powoływania formatora rządu przekazując je senatowi) dotyczące roli króla w powoływaniu rządu nie wpływały ostatnio w znaczącym stopniu na tempo wyłonienia nowego gabinetu i jego trwałość, z drugiej — istotne znaczenie ma zawsze konkretna praktyka ustrojowa i sytuacja polityczna występująca w danym kraju. Nie da się przenieść instytucji ustrojowej z pominięciem specyfiki politycznej z jednego kraju do innego, nawet jeżeli oba są monarchiami. Ważne są także cechy osobowe monarchy — wystarczy porównać króla Belgów Baldwina, którego cechował duży temperament polityczny i pryncypialność z koncyliacyjnym i umiarkowanym królem Albertem. Obecny król Belgów Filip zdaje się podążać raczej ścieżką ojca niż stryja. Z tego powodu autor uważa pomysł zaszczepienia rozwiązań belgijskich na hiszpańskim gruncie za wręcz niemożliwy do realizacji, a w odniesieniu do oczekiwań uzyskania znaczącej zmiany jakościowej – bezpodstawny. Drugi tekst monarchiczny („La reforma de la sucesión a la Corona, en el Reino Unido de la Gran Bretaña y Norte de Irlanda, y en los «otros Reinos» de la Commonwealth of Nations”) dotyczy reformy zasad sukcesji tronu brytyjskiego z lat 2011-2015. Autor analizuje złożony przebieg tego procesu starając się ukazać jego najważniejsze momenty i najbardziej problematyczne elementy (w tym trudności w ratyfikacji nowych zasad w kanadyjskiej prowincji Quebec), które zadecydowały o tak długim jego przebiegu.

REVUE DU DROIT PUBLICW doktrynie nie słabnie zainteresowanie praktyką i rozwojem instytucji trybunału konstytucyjnego. W omawianym okresie szczególnie zainteresowały mnie dwa artykuły z dwóch periodyków naukowych: francuskiego „REVUE DU DROIT PUBLIC” (n°1/2018) i hiszpańskiego „REVISTA ESPAÑOLA DE DERECHO CONSTITUCIONAL” (Año nº 38, Número 112). Pierwszy tekst („Peut-on rejuger une norme déclarée inconstitutionnelle ?”) nawiązuje do ogólnej tematyki numeru, w którym został opublikowany, tzn. zasady ne bis in idem i res iudicata. Autorka zastanawia się nad problemem (znanym także z polskiej praktyki trybunalskiej), czy pomimo ostatecznego charakteru orzeczeń francuskiej Rady Konstytucyjnej oraz jednoinstancyjności postępowania przez Radą, istnieje możliwość wydania ponownego orzeczenia w odniesieniu do tego samego przepisu (normy) ustawy. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, a autorka poszukując jej analizuje wypowiedzi francuskiej doktryny prawa konstytucyjnego oraz orzecznictwo Rady. Istotne znaczenie dla treści odpowiedzi ma fakt wystąpienia istotnej zmiany okoliczności, która może wpływać na inne odczytanie ocenianego już przepisu, a także czy wyrok Rady stwierdzał jego zgodność czy niezgodność z konstytucją. Tekst hiszpański („Las nuevas facultades del Tribunal REVISTA ESPAÑOLA DE DERECHO CONSTITUCIONALConstitucional para asegurar el cumplimiento de sus resoluciones„) dotyczy dość głośnej (poza Polską) sprawy  reformy hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego w celu wzmocnienia jego efektywności poprzez przyznanie mu realnych narzędzi bezpośredniego egzekwowania orzeczeń, m.in. możliwości nakładania grzywny, usuwania ze stanowisk, czy tzw. wykonania zastępczego. Autor, odnosząc się do krytyki wspomnianych rozwiązań, która pojawiła się w literaturze przedmiotu łagodzi ją wskazując rozwiązania zasługujące na aprobatę. To ciekawy głos w świetle ogólnej, ale także polskiej dyskusji o statusie Trybunału Konstytucyjnego.

PUBLIC LAW„PUBLIC LAW” to jeden z najbardziej prestiżowych periodyków naukowych dotyczących anglosaskiego prawa konstytucyjnego. Z najnowszego numeru (1/2018) wybrałem dwa artykuły, które powinny zainteresować badaczy ustroju Zjednoczonego Królestwa. Pierwszy („Judicial Input into Parliamentary Legislation„) odnosi się do mało znanej (nawet wśród brytyjskich konstytucjonalistów) instytucji przesłuchań (oświadczeń) sędziów przed parlamentem westminsterskim w sprawie projektów ustaw. Autorzy zastanawiają się czy ta praktyka nie jest niezgodna z zasadą podziału władzy i niezależności sądów. W konkluzji udzielają odpowiedzi negatywnej podkreślając z jednej strony długą tradycją swoistego współudziału sędziów w procesie ustawodawczym (lordowie prawa), z drugiej podkreślają walory fachowej opinii sędziów dotyczącej projektu ustawy, która może pozytywnie wpłynąć na jakość obowiązującego prawa. Przy okazji otrzymujemy bardzo szeroką analizę samej instytucji, wraz z danymi statystycznymi dotyczącymi dotychczasowych przypadków jej zastosowania Ponadto w numerze tekst pt. „The Strange Reconstitution of Wales” zawierający krytyczną analizę The Wales Act 2017, który reguluje kolejny etap procesu dewolucji dotyczącego Walii.

BOLETÍN MEXICANO DE DERECHO COMPARADOW najnowszym numerze meksykańskiego periodyku „BOLETÍN MEXICANO DE DERECHO COMPARADO” (Número 151) ciekawa analiza dwóch, uznawanych za najlepsze na świecie, systemów kształcenia prawników. W celu odnalezienia wskazówek dla reformy meksykańskiej edukacji prawniczej, autor pierwszego artykułu („De Harvard a Stanford. Sobre la Historia de la Educación Jurídica en los Estados Unidos„) zanalizował historię i podstawy nauczania prawa na amerykańskich uniwersytetach Harvarda i w Stanford. W artykule zaprezentowano głównie historię amerykańskiej edukacji prawniczej i rolę jako odegrał w niej Christopher C. Langdell. Nie zabrakło odwołań do współczesnej praktyki nauczania prawa, a także krytyki stosowanych metod. Tak zwana metoda sokratejska ma niewiele wspólnego z Sokratesem. Jest to silnie sformalizowana metoda, która polega na dochodzeniu przez studenta do efektu z góry założonego i znanego przez profesora. W ten sposób ogranicza się swobodę i kreatywność studenta wzmacniając poczucie panującej na uczelni hierarchii. Formalizm minimalizuje znaczenie eksperymentalnych badań nad prawem. Na etapie edukacji prawniczej pomija się socjologiczną czy ekonomiczną analizę prawa. Dominuje analizowanie treści orzeczeń sądowych oraz ćwiczenie argumentacji prawniczej. W praktyce prawniczej są to umiejętności przydatne tylko dla (nielicznych) prawników występujących przed sądami wyższych instancji. Z drugiej strony autor zauważa, że absolwenci uniwersytetów takich jak Harvard wywierają dominujący wpływ na kształt  rynku usług prawniczych w USA, a także na praktykę stosowania prawa. Właśnie na etapie praktykowania absolwenci zdobywają potrzebne umiejętności, których nie wynieśli ze studiów, konieczne dla obsługi prawnej firm. Przepustką do zatrudnienia w najlepszych kancelariach jest jednak ukończenie odpowiedniej uczelni. Na tak zarysowanym tle autor ukazuje Wydział Prawa na Uniwersytecie Stanforda jako głównego konkurenta uniwersytetu harwardzkiego. Stanford wzniósł się ponad status dobrej, ale regionalnej uczelni prawniczej i zbudował swoją pozycję jednego z najlepszych wydziałów prawa w USA. Sposobem było otwarcie na inne metody nauczania, alternatywne metody analizy prawa (również socjologiczne i ekonomiczne), inne systemy prawa (szkoły prawa obcego) i mniej restrykcyjne programy zajęć. Przez długi czas profesorowie reprezentujący inne od harwardzkiego podejście nie mieli szans na zatrudnienie na Uniwersytecie Harvarda. Przyjmował ich Stanford. Te i wiele innych ciekawych spostrzeżeń w artykule. Drugi z polecanych artykułów dotyczy edukacji prawniczej w Niemczech. Pominę jego omówienie, aby nie przeładować przeglądu treścią i licząc, że zainteresowani tematem edukacji prawniczej i tak sięgną po ten ciekawy numer.

Der StaatW niemieckim „DER STAAT” (Vol. 57, No. 1) ciekawa analiza problemu właściwego podejścia do problemu populizmu („Demokratie und Populismus„). Chociaż antydemokratyczny charakter populizmu nie ulega wątpliwości — ideologia ta opiera się na wizji społeczeństwa jako zwartej wspólnoty posiadającej spójne, niemal jednolite poglądy, w którym mniejszości, odmienności, czy opozycja są niepożądanymi anomaliami. Decyduje wola większości i interes ogółu. Demokracja jest jednak ideą opartą na założeniu braku jedynie słusznych poglądów, na dialogu i tolerancji dla odmienności. Z tych powodów autorzy sugerują, że strategia polegająca na zwalczaniu populizmu przez jego piętnowanie, a nawet zakazywanie czy karanie jest błędna. Z populistami należy dyskutować, aby wykazywać ich błędy, podważać ich dogmaty, demaskować manipulacje. Opresyjna polityka władz demokratycznych skierowana wobec populistów tylko ich wzmacnia, a w oczach ich zwolenników oraz obserwatorów może potwierdzić ich twierdzenia.

Constitutional CommentaryNa łamach najnowszego numeru „CONSTITUTIONAL COMMENTARY” (vol. 33 no.1) krytyczna i skłaniająca do refleksji recenzja skądinąd bardzo ciekawej książki Y. Roznaia „Unconstitutional Constitutional Amendments: The Limits of Amendment Powers”. Autor recenzji pt. „Enforcing the Decisions of „the People” zauważa, że jakkolwiek wyrażone w książce tezy o antyrewolucyjnym i stabilizującym charakterze konstytucji są słuszne, to już (przywoływany przez autora książki) prosty podział na ustrojodawcę pierwotnego (czyli lud polityczny jako suwerena) oraz ustrojodawcę wtórnego czyli parlament, nie wystarczy, aby tę stabilizującą funkcję dostatecznie zabezpieczyć. Prawdą jest, że ustrojodawca wtórny nie powinien wkraczać w kompetencje dostępne tylko dla ustrojodawcy pierwotnego. Zakres dopuszczalnych zmian konstytucji podlega w ten sposób ograniczeniu — ustrojodawca wtórny nie może dokonywać zmian całkowitych w sensie materialnym. Recenzent zadaje jednak pytania: kto decyduje o dopuszczalnym zakresie zmian, aby stwierdzić, że doszło do tytułowej „niekonstytucyjnej zmiany konstytucji”, i co nawet ważniejsze — czy włączenie w procedurę zmiany konstytucji suwerena (przez obowiązkowe referendum zatwierdzające zmiany lub wymóg, aby zmiany dokonywała specjalna konwencja konstytucyjna pochodząca z wyborów powszechnych) nie powoduje, że ustrojodawca wtórny zyskuje uprawnienia ustrojodawcy pierwotnego, czy wręcz staje się nim? Do trudnych pytań należy także to o samego ustrojodawcę pierwotnego. Jak wiadomo, większość współczesnych konstytucji uchwalanych w XX i XXI wieku pochodzi od parlamentów, a nie bezpośrednio od suwerena. Czy ograniczenie dotyczące zakresu zmian w konstytucji obejmuje także takie konstytucje? Jeśli tak to na jakiej podstawie? I wreszcie — czy akcentowanie stabilizującej funkcji konstytucji nie spowoduje potencjalnie odwrotnego efektu. Świadomość niezmienialności konstytucji (czasami dodatkowo wzmacnianej ustanawianiem norm niezmienialnych) służąc celowi stabilizacji może skłaniać zdesperowanych zwolenników zmian do działań radykalnych, rewolucyjnych postrzeganych jako jedyna droga do zmiany konstytucji.

Government & OppositionW „GOVERNMENT AND OPPOSITION” (vol. 53 issue 1) ciekawa analiza źródeł rosnącego poparcia dla partii skrajnej prawicy w Europie zachodniej. Autorzy tekstu Breaching the Social Contract: Crises of Democratic Representation and Patterns of Extreme Right Party Support” analizując sukces jaki osiągnęła w Grecji partia Złoty Świt i odwołując się do popularnej tezy o związkach między wzrostem poparcia dla partii skrajnie prawicowych a kryzysem ekonomicznym zastanawiają się dlaczego analogicznego zjawiska nie odnotowano w Portugalii i Hiszpanii, gdzie także doszło do głębokiego kryzysu ekonomicznego. W konkluzji dochodzą do wniosku, że czynnikiem sprzyjającym wzmocnieniu partii skrajnie prawicowych nie jest sam kryzys ekonomiczny, ale jego konsekwencja w postaci uwiądu funkcji państwa, który określają mianem tytułowego „naruszenia umowy społecznej”. Kiedy państwo nie jest w stanie (z powodów znaczącego pogorszenia się warunków ekonomicznych) wypełniać swoich podstawowych zadań, wzrasta poparcie dla prostych rozwiązań i wizji świata proponowanych przez partie skrajnej prawicy.

Harvard Law ReviewZ „HARVARD LAW REVIEW” — tym razem z forum, a nie wydania papierowego — wybrałem bardzo rozbudowane opracowanie na temat statusu prawnego Portoryko: „Why Puerto Rico Does Not Need Further Experimentation with Its Future: A Reply to the Notion of »Territorial Federalism«„. Zaletą tekstu jest szeroki rys historyczny, który przybliża czytelnikowi skomplikowaną i burzliwą historię ustrojowo-polityczną tej środkowoamerykańskiej wyspy. Autor, sędzia amerykańskiego sądu dystryktowego, a jednocześnie obywatel i mieszkaniec Portoryko oponuje w zdecydowanych słowach przeciwko obecnemu statusowi wyspy, określanemu oficjalnie jako „terytorialny federalizm”. Jest to jego zdaniem zawoalowana forma rządów kolonialnych, a co gorsza — podstawa do naruszania praw podstawowych kilku milionów obywateli Portoryko, którzy posiadają co prawda obywatelstwo USA, ale nie mają równych praw ze swoimi pobratymcami mieszkającymi na kontynencie północnoamerykańskim. Stanowi to  według autora naruszenie m.in. Międzynarodowej Konwencji Praw Cywilnych i Politycznych, którą USA ratyfikowało w 1992 r. Tekst ma prawniczy i naukowy charakter i zawiera konkretne odwołania do orzecznictwa,  przepisów i dorobku doktryny, które autor przywołuje, aby uzasadnić swoją główną tezę

International Journal of Constitutional LawWśród artykułów ze styczniowego numeru „INTERNATIONAL JOURNAL OF CONSTITUTIONAL LAW” (Vol. 16, Issue 1) moją uwagę zwróciło opracowanie „The architecture of emergency constitutions” dotyczące konstytucyjnej regulacji stanów nadzwyczajnych. Okazuje się, że obecnie aż 9 na 10 konstytucji zawiera w swojej treści taką regulację. Materiał źródłowy do opracowania był więc bardzo szeroki. Autorzy dokonali jego analizy w oparciu o sześć głównych kwestii badawczych: jakie są konstytucyjne przesłanki wprowadzenia stanu nadzwyczajnego? Kto ma prawo go zarządzić? Kto ma prawo ogłosić koniec stanu nadzwyczajnego? Kto jest uprawniony do monitorowania legalności środków wykorzystywanych w czasie stanu nadzwyczajnego? Kto wykonuje uprawnienia w sytuacjach awaryjnych? Jakie (dodatkowe) kompetencje uzyskują organy władzy w czasie stanów nadzwyczajnych? Dla lepszego porównania regulacji zawartych w różnych konstytucjach autorzy stworzyli także Wskaźnik Kompetencji Nadzwyczajnych (Index of Emergency Powers). Wyniki badań są ciekawe i powinny zainteresować nie tylko badaczy tytułowej problematyki. Okazało się m.in., że praktyka stosowania przepisów dotyczących stanów nadzwyczajnych nierzadko odbiega od praktyki oraz, że stany nadzwyczajne są (choć tylko jedną z wielu) instytucją używaną, a raczej nadużywaną przez rządzących zmierzających do maksymalizacji władzy.

Canadian Parliamentary RevueNa zakończenie ciekawa relacja z seminarium na temat regulacji prawnej lobbyingu w Kanadzie, którą zorganizowało Canadian Study of Parliament Group. Opublikowano ją na łamach kanadyjskiego periodyku „CANADIAN PARLIAMENTARY REVIEW” (vol. 41 no. 1). Seminarium podzielono na trzy części. W pierwszej wystąpił przedstawiciel organu odpowiedzialnego za rejestrację lobbystów, który przedstawił zarys federalnej regulacji lobbyingu w Kanadzie obowiązującej od 1989 r. wraz z nowym kodeksem etyki dla lobbystów z 2015 r. oraz praktykę jej stosowania od strony organu nadzorującego lobbing. W drugiej części wystąpił przedstawiciel prowincji Quebec który przedstawił analogiczne informacje dotyczące regulacji prowincjonalnej i praktyki jej stosowania. Część trzecia należała do lobbystów, którzy zaprezentowali z jednej strony swoje doświadczenia dotyczące poziomu przestrzegania i kontroli lobbystów na różnych poziomach i w różnych częściach Kanady (okazało się, że najbardziej restrykcyjni są urzędnicy nadzorujący lobbystów na poziomie federalnym, w prowincji Quebec i Kolumbia Brytyjska, w miastach Toronto i Ontario), a także opinie na temat wskazanych zmian w obowiązującej regulacji. W czasie ostatniej części seminarium  również oddano głos lobbystom, którzy opowiedzieli o zauważalnych zmianach w strategiach i metodach lobbingowych. Wśród nich zwrócono uwagę na znaczący wzrost liczby kobiet-lobbystów w branży, która przez wiele lat była w Kanadzie zdominowana przez mężczyzn, a także wzrost znaczenia mediów elektronicznych i mediów społecznościowych w strategiach i taktykach lobbystów. Korzystanie z nowych mediów jest spowodowane m.in. ich popularnością wśród młodego pokolenia odchodzącego od mediów tradycyjnych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.