KONSTYTUTY POLECAJĄ: MONARCHICZNY PRZEGLĄD KONSTYTUCYJNY (3)

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 7 minut(y) / READING TIME: 7 minutes

W najnowszym odcinku Przeglądu Monarchicznego chciałbym zwrócić uwagę Czytelników na cztery teksty opublikowane w latach 2025–2026.

Artykuł Victorii Melkisedeck Lihiru „The absurdity of constitutional safeguards for women’s representation in Eswatini’s House of Assembly”, opublikowany w „INTERNATIONAL JOURNAL OF CONSTITUTIONAL LAW” (Vol. 23, Issue 2, 2025) dotyczy ciekawej kwestii parytetu płci żeńskiej w parlamencie istniejący w monarchii pełnej jaką jest Eswatini (dawniej: Suazi). Warto odnotować obecność monarchicznego tematu w jednym z najważniejszych periodyków poświęconych prawu konstytucyjnemu na świecie.

Parlament Królestwa Eswatini ma strukturę dwuizbową. Omawiany artykuł skupia się głównie na House of Assembly, czyli izbie niższej. Jej skład nie jest wynikiem jednego prostego mechanizmu wyborczego. Wręcz przeciwnie – mamy tu do czynienia z konstrukcją wielowarstwową. Zasadniczy trzon izby stanowią członkowie wybierani w jednomandatowych okręgach, których granice odpowiadają jednostkom systemu tinkhundla. Jest to szczególny model wyborczy charakterystyczny dla Eswatini, oparty na lokalnych wspólnotach i okręgach, a nie na rywalizacji partii politycznych. Kandydaci najpierw są wyłaniani na poziomie lokalnym, a następnie wybierani do Izby jako przedstawiciele poszczególnych okręgów. Do tej grupy członków wybieranych dochodzą następnie członkowie mianowani przez króla. Konstytucja przewiduje przy tym, że spośród tych mianowanych członków co najmniej połowę mają stanowić kobiety. Oprócz tego istnieje jeszcze trzeci mechanizm: jeżeli po zakończeniu wyborów i nominacjach, kobiety nadal zajmują mniej niż 30% miejsc w Izbie, uruchamiana jest dodatkowa procedura kompensacyjna, polegająca na wyłonieniu jeszcze czterech kobiet — po jednej z każdego regionu kraju — w szczególnej procedurze pośredniej. Konstytucja próbuje więc zwiększyć obecność kobiet w izbie niższej za pomocą trzech odrębnych narzędzi: po pierwsze, przez dopuszczenie ich do zwykłego ubiegania się o mandat w okręgach; po drugie, przez zobowiązanie króla do uwzględnienia kobiet przy mianowaniu części członków izby; po trzecie, przez uruchamianie dodatkowych mandatów wyrównawczych, gdy udział kobiet okazuje się zbyt niski. Taka konstrukcja wynika z Konstytucji Eswatini z 2005 r. oraz z późniejszych rozwiązań wykonawczych regulujących sposób obsadzania mandatów, w tym mandatów „kobiecych”.

Autorka artykułu bada system, który formalnie wydaje się świadomie zaprojektowany jako system korekcyjny. Ustawodawca konstytucyjny nie ograniczył się tu do deklaracji równości, lecz stworzył szczegółowe instrumenty mające zbliżać skład Izby do minimalnego progu zapewniającego 30% udział kobiet. A jednak – i to jest zasadniczy punkt artykułu – mechanizmy te w praktyce zawiodły. Jak wynika z danych dotyczących wyborów z 2023 r., kobiety zajmowały w Izbie Zgromadzenia jedynie 21,6% miejsc, podczas gdy w Senacie ich udział sięgał 46%. Oznacza to, że nawet po uruchomieniu przewidzianych przez konstytucję zabezpieczeń nie udało się osiągnąć zakładanego progu. V. M. Lihiru proponuje odpowiednią zmianę art. 95 ust. 1 lit. a Konstytucji w celu stworzenia skuteczniejszego mechanizmu, który prowadziłby nie do symbolicznej, lecz do rzeczywistej realizacji zasady równej reprezentacji kobiet i mężczyzn.

Z perspektywy badań nad monarchią artykuł jest szczególnie interesujący, ponieważ nie dotyczy tzw. monarchii konstytucyjnej, ale monarchii pełnej, gdzie monarcha nie został sprowadzony do figury czysto reprezentacyjnej. Przeciwnie, w Eswatini król posiada realną władzę. Na mocy konstytucji został włączony do ustrojowego mechanizmu mającego korygować nierówności reprezentacyjne. Przedmiotem krytyki autorki jest sytuacja, w której nawet przy istnieniu królewskich nominacji oraz specjalnych mandatów kompensacyjnych, nie udało się osiągnąć minimalnego poziomu kobiecej reprezentacji. Problem musi tkwić głębiej. Artykuł można odczytać jako krytykę koncepcji  „doprawiania” systemu reprezentacji dodatkowymi mechanizmami korekcyjnymi zamiast zmiany samej logiki systemu. Można też spojrzeć na problem z innej strony – urzeczywistnienie równości płci w porządku konstytucyjnym Eswatini zależy w istotnej mierze od interwencji monarchy, który w ten sposób staje się swoistym gwarantem statusu konstytucyjnego i praw politycznych kobiet.

Drugi z omawianych tekstów – „The role of traditional authorities in conflict resolution: A case study of chieftaincy disputes in Northern Ghana” – został opracowany przez trzech autorów: Mohammeda Hamzy, Ilyasu Hidaayatul-laahi oraz Rashida Yakubu  i ukazał się na łamach „AFRICAN JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE AND INTERNATIONAL RELATIONS” (VOL. 20(1), JANUARY 2026). Artykuł ten nie dotyczy monarchii sensu stricto, ale instytucji chieftaincy, czyli  tradycyjnej, dziedzicznej i hierarchicznej strukturze przywództwa, która stanowi ciekawy przejaw zasady monarchicznej funkcjonującej w ramach republiki.

To czyni przypadek Ghany tak interesującym. Ghana jest państwem republikańskim, ale równocześnie zachowuje w swoim życiu publicznym trwałą obecność tradycyjnych przywódców – wodzów, starszyzny i głów rodów. Ich pozycja nie wynika z wyboru, ale opiera się na zwyczaju, genealogii, dziedziczności, historycznym pierwszeństwie i wspólnotowym uznaniu. Mamy tu zatem do czynienia z sytuacją, w której elementy monarchiczne nie występują jako forma państwa, lecz jako trwały wzorzec legitymizacji władzy działający wewnątrz republiki. I właśnie w tym sensie omawiany tekst należy uznać za ważny dla monarchicznego prawa konstytucyjnego: pokazuje, że zasada monarchiczna może trwać również poza formalną monarchią.

Autorzy skupiają się na północnej Ghanie, gdzie tradycyjni przywódcy odgrywają wciąż doniosłą rolę w rozstrzyganiu sporów o sukcesję, własność ziemi, jurysdykcję i przywództwo wspólnotowe. Główna teza artykułu jest jasna: tradycyjne autorytety pozostają dla wielu wspólnot bardziej dostępne, lepiej zakorzenione kulturowo i często skuteczniejsze niż formalne instytucje państwowe (dotyczy to np. sądów) , przede wszystkim dlatego, że ich działania zmierzają do pojednania, odnowienia relacji i przywrócenia wspólnotowego ładu, a nie jedynie do represyjnego rozstrzygnięcia sporu. Zebrania wspólnotowe, rytuały libacyjne, przysięgi oraz autorytet starszyzny mają tu znaczenie nie tylko proceduralne, lecz również symboliczne, moralne i duchowe.

Autorzy nie idealizują instytucji chieftaincy. Z jednej strony ukazują je jako źródło lokalnej legitymizacji i jako strukturę autorytetu głęboko zakorzenioną w historii wspólnoty. Z drugiej strony wyraźnie wskazują na słabości tego modelu: polityczną instrumentalizację sporów wodzowskich, niespójność norm zwyczajowych, napięcia wynikające z pluralizmu prawnego oraz systemowe wyłączenie kobiet i młodzieży z rzeczywistego udziału w podejmowaniu decyzji. Dzięki temu artykuł nie poprzestaje na opisie lokalnych technik mediacyjnych, lecz staje się analizą tego, jak daleko republika może absorbować struktury dziedzicznej władzy i pod jakimi warunkami zachowują one swoją legitymizację.

Instytucja Chieftaincy w Ghanie pokazuje, że dziedziczność nie jest wyłącznie problemem historycznym albo ceremonialnym, lecz nadal może stanowić realne źródło autorytetu, rozstrzygania sporów i organizowania życia wspólnotowego. Zasada monarchiczna – jak wiadomo – nie wyczerpuje się w figurze króla ani w formalnej klasyfikacji ustrojów, lecz może funkcjonować szerzej – tam, gdzie władza wyprowadzana jest z tradycji, starszeństwa, dziedziczności i symbolicznego zakorzenienia, a nie z demokratycznej elekcji.

Trzeci z omawianych tekstów, autorstwa Sary Benítez Martel, nosi tytuł „La princesa heredera y la Constitución” i został opublikowany w „REVISTA GENERAL DE DERECHO CONSTITUCIONAL”, (N.º 42, ABRIL 2025).
Autorka analizuje hiszpańską regulację konstytucyjną dotyczącą sukcesji tronu.

Kluczowe znaczenie ma tu art. 57 ust. 1 Konstytucji Hiszpanii z 1978 r., który stanowi, że Korona Hiszpanii jest dziedziczna wśród następców króla Jana Karola I Burbona, prawowitego dziedzica historycznej dynastii, a sukcesja odbywa się zgodnie z zasadą primogenitury i reprezentacji, przy czym zawsze pierwszeństwo ma linia starsza przed młodszą, w tej samej linii bliższy stopień pokrewieństwa przed dalszym, ale co najważniejsze – w tym samym stopniu pokrewieństwa mężczyzna ma pierwszeństwo przed kobietą, a przy tej samej płci – osoba starsza przed młodszą. Przepis ten zachowuje zatem klasyczną regułę preferencji mężczyzny przed kobietą. Natomiast art. 57 ust. 4 przewiduje, że osoby mające prawo do sukcesji, które zawrą małżeństwo wbrew wyraźnemu zakazowi króla i Kortezów Generalnych, zostają wyłączone z sukcesji wraz ze swoim potomstwem. Dopiero spojrzenie łączne na oba przepisy pozwala właściwie zrozumieć problem podjęty przez Benítez Martel.

Autorka koncentruje się na pozycji Księżniczki Asturii (oficjalny tytuł następczyni tronu Hiszpanii) jako konstytucyjnego symbolu ciągłości i trwałości hiszpańskiej monarchii parlamentarnej, ale centralnym przedmiotem jej analizy jest właśnie art. 57 ust. 4. Główna teza artykułu jest jednoznaczna: wskazane rozwiązanie stoi w sprzeczności z uniwersalnym charakter praw gwarantowanych przez Konstytucję z 1978 r. w tym – zasady równości wobec prawa, naruszając prawa Księżniczki Asturii. Autorka wiąże ten problem także z prawem do zawarcia małżeństwa, prawem do swobodnego samorozwoju  oraz z napięciem między wyjątkowym statusem Korony a ogólnym katalogiem praw podstawowych.

Jest to jeden z najciekawszych kierunków współczesnej refleksji nad monarchią mieszaną. Zamiast teoretycznych dywagacji o użyteczność monarchy i zasadności istnienia monarchii, skupia się na testowaniu konkretnych rozwiązań ustrojowych oraz ich spójności z zasadami demokratycznej konstytucji. Problem ujawniony przez Benítez Martel jest charakterystyczny dla wielu monarchii ograniczonych: z jednej strony mamy do czynienia z instytucjami dostosowanymi do standardów nowoczesnego konstytucjonalizmu. Z drugiej strony – nadal istnieją obszary „dziedzicznego wyjątku” – szczególnie w sprawach sukcesji, małżeństwa, statusu rodzinnego i symbolicznej ciągłości dynastii. Artykuł zdaje się dowodzić, że art. 57 ust. 4 jest właśnie takim wyjątkiem, ale  zdaniem autorki – tradycyjne uzasadnienia tej regulacji nie wytrzymują już konfrontacji z zasadą równości i testem proporcjonalności.

Tekst Benítez Martel pośrednio poszerza hiszpańską debatę konstytucyjną, zwykle skupioną przede wszystkim na art. 57 ust. 1 i problemie preferencji w sukcesji tronu mężczyzny przed kobietą. Autorka kieruje uwagę ku innemu, rzadziej eksponowanemu przepisowi Konstytucji Hiszpanii i w ten sposób pokazuje, że napięcia między monarchią dziedziczną a logiką praw podstawowych nie kończą się na klasycznym sporze o równouprawnienie kobiet w sukcesji. Również regulacja dotycząca małżeństwa osoby dziedziczącej tron zachowuje logikę „wyjątku dynastycznego”, którą coraz trudniej usprawiedliwić w konstytucji opartej na równości i uniwersalności praw. W tym sensie artykuł ten nie jest wyłącznie analizą statusu konkretnej następczyni tronu, lecz ważnym przyczynkiem do szerszego pytania o to miejsce elementów monarchii dziedzicznej w porządku konstytucyjnym określanym jako demokratyczny, egalitarny i oparty na prawach podstawowych.

Czwarty i ostatni z analizowanych artykułów, autorstwa Alfredo Ramíreza Nárdiza, nosi tytuł „Los mensajes del rey: oportunidad y modo de regularlos” i został opublikowany w „TEORÍA Y REALIDAD CONSTITUCIONAL” (NÚM. 55, 2025). Jest to tekst szczególnie ciekawy, ponieważ podejmuje temat na pierwszy rzut oka poboczny, lecz w rzeczywistości konstytucyjnie bardzo doniosły: królewskie orędzia. Autor wychodzi od trafnego spostrzeżenia, że publiczne wystąpienia monarchy są trwałym elementem hiszpańskiej praktyki ustrojowej, poczynając od rutynowych przemówień i bożonarodzeniowych wystąpień po orędzia wygłaszane w momentach kryzysowych. Mimo to instytucja orędzia nie została dotąd wprost uregulowana w żadnym akcie normatywnym poświęconym tej materii. Ramírez Nárdiz pyta zatem, czy taki stan rzeczy da się pogodzić z logiką państwa konstytucyjnego, i dochodzi do wniosku, że królewskie orędzia powinny zostać uregulowane. Zdaniem autora nie wymaga to zmiany konstytucji – wystarczy uregulowanie tej kwestii na poziomie ustawy lub nawet rozporządzenia.   

Szczególnie istotne jest to, że autor nie traktuje orędzi królewskich jako neutralnej instytucji. Przywołuje przykłady orędzi, które dowodzą, że pojęcie to obejmuje bardzo różne zjawiska: od wystąpień o charakterze głównie protokolarnym po komunikaty o wyjątkowym znaczeniu politycznym i konstytucyjnym. W jego analizie centralne miejsce zajmują dwa orędzia: wystąpienie Jana Karola I z nocy 23 lutego 1981 r. podczas próby zamachu stanu oraz orędzie Filipa VI z 3 października 2017 r. wygłoszone w związku z kryzysem katalońskim. Pierwsze z nich bywa interpretowane jako wydarzenie kluczowe dla ówczesnej obrony świeżego porządku konstytucyjnego, drugie zaś jako wystąpienie niezwykle doniosłe, ale równocześnie – zdaniem autora – bardzo kontrowersyjne z punktu widzenia granic roli monarchy w systemie parlamentarnym. 

Wartość artykułu Ramíreza Nárdiza polega na tym, że nie poprzestaje on na prostym stwierdzeniu potrzeby regulacji. Autor wiąże ją z samą naturą monarchii ograniczonej. Jeżeli król „panuje, ale nie rządzi”, to właśnie obszar publicznych orędzi wymaga szczególnej ostrożności, ponieważ to przy okazji wygładzania orędzi symboliczna głowa państwa może wywoływać poważne konsekwencje o charakterze politycznym. Problemem nie jest wyłącznie treść wystąpień monarchy, lecz również pytanie, z czyjej woli powstają, kto je zatwierdza, kto za nie odpowiada i jak ma się to fundamentów porządku konstytucyjnego. Ramírez Nárdiz dowodzi, że pozostawienie tej materii zwyczajowi konstytucyjnemu, praktyce nie do końca przejrzystej i domniemaniom dotyczącym zatwierdzania treści wystąpień może prowadzić do niepewności prawnej i napięć politycznych, które nie służą ani samej Koronie, ani jakości państwa konstytucyjnego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii - i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.