KONSTYTUTY POLECAJĄ: NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY MARCA I KWIETNIA 2018

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 10 minut(y) / READING TIME: 10 minutes

W tytułowym okresie swoje nowe wydania miało 41 zagranicznych periodyków naukowych z dziedziny prawa konstytucyjnego i politologii. Lista godnych polecenia i przeczytania artykułów (jak zwykle) znacznie przekracza 10 pozycji. Starałem się, aby mój zestaw nie przekroczył znacząco tej liczby.

Dawno nie ukazało się tak nasycone artykułami z dziedziny prawa konstytucyjnego wydanie „THE UNIVERSITY OF CHICAGO LAW REVIEW”. Cały najnowszy (marcowy) numer pisma (Volume 85, Issue 2) poświęconąo zagadnieniom konstytucyjnym. Ostatecznie wybrałem trzy artykuły, chociaż wybór był niezwykle trudny. Warto zapoznać się z całym numerem pisma. Na początek artykuł „Courts’ Limited Ability to Protect Constitutional Rights”, którego autorzy dowodzą, że konstytucjonaliści znacznie przeceniają zdolności sądów do skutecznej ochrony konstytucyjnych praw i porządku. Dzieje się tak z czterech powodów. Po pierwsze — wobec sądów, które zbyt często wchodzą w konflikt z pozostałymi władzami wcześniej czy później zostają użyte środki dyscyplinujące w postaci odpowiednich zmian w prawie redukujących zakres ich władzy. Po drugie — nierzadko same sądy unikają głośnych, otwartych starć z pozostałymi władzami stosując różne uniki oraz grając na zwłokę. Po trzecie — sądy dbając o własną pozycję i interesy często wydają decyzje zgodne z oczekiwaniami rządzącej większości. Wreszcie — sądy są niewystarczająco przygotowane, aby poradzić sobie z niektórymi rodzajami naruszeń praw (autorzy wskazują tytułem przykładu — charakterystyczny dla amerykańskiej dyskusji ustrojowej problem stosowania tortur i prawa socjalne). Kolejny tekst, pt. „Populist Constitutions” to ciekawa analiza stosunku populistycznych rządów do zagadnienia zmiany konstytucji. Autor dowodzi, że jeżeli populiści są w stanie utrzymać władzę na dłużej, zachowując przy tym odpowiednią przewagę polityczną (większość konstytucyjna), a w państwie obowiązuje liberalna konstytucja, jest wysoce prawdopodobne, że przystąpią do jej zmiany. Można się spodziewać, że scenariusz wydarzeń przybierze charakterystyczny kształt. Po pierwsze będzie oparty na szerokiej krytyce wad obowiązującej konstytucji i całego systemu ustrojowego, uzasadniających dokonanie zmian (korekt) w ustawie zasadniczej. Po drugie — zmiany będą uzasadniane jako konieczne dla realizacji programu populistycznego ugrupowania (niemożliwej pod rządami konstytucji w pierwotnym brzmieniu). Po trzecie — zmiany będą de facto zmierzały do utrwalenia politycznego status quo, czyli utrzymania władzy przez rządzących populistów. Ostatni z polecanych artykułów także dotyczy spraw bardzo aktualnych. Wiele mówiący tytuł „Autocratic Legalism” zdradza, że artykuł dotyczy zjawiska postępującej autokratyzacji systemu ustrojowo-politycznego wdrażanej… zgodnie z prawem. Kolejne sekwencje wydarzeń w takiej sytuacji są zdaniem autorki charakterystyczne. Siła polityczna, nierzadko pod kierunkiem charyzmatycznego lidera, zdobywa legalnie władzę, po czym przystępuje do jej poszerzania i umacniania. Z czasem obywatele tracą możliwość realizacji swoich podstawowych praw politycznych — pociągania rządzących do odpowiedzialności oraz odbierania im władzy i przekazywania jej innym w sposób pokojowy. Co ciekawe, cały proces odbywa się z dbałością o literę prawa, czyli nie wbrew prawu, ale zgodnie z jego treścią. Jest to możliwe, ponieważ  jednocześnie przeprowadza się odpowiednie zmiany w obowiązującym prawie, a co najmniej dokonuje zupełnie nowej ich wykładni, zgodnej z celami i interesami rządzących. Ważną, charakterystyczną cechą opisanych zjawisk jest odwoływanie się przez rządzących do legitymizacji ich władzy opartej na zwycięskim wyniku demokratycznych wyborów, która zapewnia im możliwość realizacji zdobytej legalnie władzy, w tym dokonywania dowolnych zmian w prawie. Autorka prezentuje charakterystyczną sekwencję wydarzeń, która jej zdaniem pozwala wykryć opisaną tendencję, a także proponuje środki zaradcze. Powodem niedostrzegania przez społeczeństwa na czas, że ma miejsce proces autokratyzacji systemu polityczno-ustrojowego w ich kraju jest, zdaniem autorki, znacząca zmiana metod i technik stosowanych przez najnowsze pokolenie autokratów. Nie posługują się środkami, przed którymi ostrzegają badacze i świadkowie przeszłych autorytaryzmów: przemocą bezpośrednią, aresztowaniem oponentów, czy wyprowadzaniem czołgów na ulice. Armię tajnej policji politycznej i wojska zastąpiła armia prawników na usługach rządzących. Obywatele w większości nie są w stanie dostrzec na czas znaczenia i celu dokonywanych zmian w prawie, szczególnie, że są one przeprowadzane pod hasłami naprawy i poprawy dotychczasowej sytuacji. Autorka zaleca konstytucjonalistom trzy typy działania: po pierwsze — wnikliwą obserwację działań podejmowanych przez rządzących, aby je rejestrować, a także analizować i możliwie dogłębnie rozpoznać, po drugie — objaśnianie społeczeństwu istoty, celu i potencjalnych zagrożeń płynących z dokonywanych działań i zmian, po trzecie — edukację społeczeństwa w dziedzinie zagadnień prawa konstytucyjnego, aby sami byli zdolni do dostrzegania sensu i konsekwencji dokonywanych działań i proponowanych zmian.

Z marcowego wydania francuskiego „REVUE FRANÇAISE DE DROIT CONSTITUTIONNEL” (No.113) wybrałem także trzy teksty. Każdy ma charakter opisowy. Dwa prezentują wybraną instytucję francuskiego prawa konstytucyjnego, trzeci („La Constitution mauritanienne, toujours recommencée ! Réflexions sur la révision constitutionnelle du 15 août 2017”) — omawia najnowszą, szeroką nowelizację konstytucji Mauretanii z 1991 r. dokonaną ustawami z 2017 r. Pierwsze ze wspomnianych omówień instytucji ustrojowych Francji („Le Congrès du Parlement : son histoire, sa nature juridique„) dotyczy Kongresu — jego charakteru ustrojowego oraz związków z podobnymi instytucjami z francuskiej historii ustrojowej — Zgromadzenia Narodowego w III Republice i Kongresu w IV Republice. Na tle praktyki funkcjonowania Kongresu autor próbuje odpowiedzieć m.in. na pytanie o to, czy Kongres to jedynie sposób obradowania parlamentu w formie połączonych izby parlamentu, czy jednak odrębny organ władzy ustawodawczej. Drugi artykuł („Le Président de groupe parlementaire, un chief whip à la française”) poświęcono przewodniczącemu grupy parlamentarnej. Autorka zestawiając go z amerykańskim whipem, czyli rzecznikiem dyscypliny klubowej wskazuje na oczywiste różnice (inne obowiązki i zadania szefa frakcji w parlamencie francuskim), ale także na nieoczywiste podobieństwa pomiędzy obiema instytucjami prawa parlamentarnego i ich praktyki politycznej.

W kwietniowym wydaniu „REVISTA GENERAL DE DERECHO CONSTITUCIONAL” (No. 27) moją uwagę zwróciło kilka tekstów, z których ostatecznie wybrałem dwa. Pierwszy („Investidura del Presidente del Gobierno y función ordenadora de la Presidencia del Congreso”) dotyczy zagadnienia procedury wyłaniania kandydata na premiera przez hiszpański parlament. Autor podkreśla, że król został zupełnie pozbawiony możliwości samodzielnego wyznaczania kandydata, nie mówiąc o powoływaniu premiera. Zadanie to spoczywa więc na parlamencie, a w przypadku kiedy jest on silnie rozbity na mniejsze frakcje polityczne, z których żadna nie posiada przewagi nad pozostałymi — znacząco wzrasta rola Prezydium Kongresu Deputowanych. Drugi tekst („La prerrogativa de la inviolabilidad parlamentaria de nuevo en la encrucijada: entre su reafirmación o su desvirtuación„) dotyczy instytucji immunitetu parlamentarnego w hiszpańskim prawie konstytucyjnym — jego genezy, zakresu, ratio legis oraz przyszłości. Okazuje się, że  w hiszpańskiej doktrynie coraz częściej podnoszą się głosy za zniesieniem lub znacznym ograniczeniem immunitetu parlamentarnego, a nawet ustanowieniem instytucji odwołania posła przed upływem kadencji. Należy także wspomnieć, że w numerze opublikowano tekst trójki uznanych polskich  konstytucjonalistów (z Łodzi i z Warszawy), którzy prezentują wydarzenia związane z tzw. kryzysem konstytucyjnym w Polsce.

W marcowym wydaniu „ELECTION LAW JOURNAL” (vol. 17, issue 1) wyniki ciekawej analizy praktyki stosowania jednego z najnowszych środków z arsenału wyborczych zachęt profrekwencyjnych („Do Drop Boxes Improve Voter Turnout? Evidence from King County, Washington”). Chodzi o specjalne, metalowe urny wyborcze w formie wrzutni (drop-box) wystawionych w różnych punktach miast. Wrzutnie wyborcze są dostępne dla wyborcy niezależnie od istnienia lokalu z tradycyjną urną, całodobowo i w okresie poprzedzającym wybory (np. w ciągu 30 dni przed terminem wyborów). Badania dowiodły, że wrzutnie sprawdzają się głównie w przypadku prawyborów oraz wyborów parlamentarnych w latach, w których jednocześnie nie wybiera się prezydenta. Istotny wpływ na popularność wrzutni ma jej odległość od miejsca zamieszkania wyborcy (im krótsza tym lepiej).

W kwietniu ukazał się bardzo ciekawy numer chilijskiego „REVISTA DE CIENCIA POLÍTICA” (vol.38 no.1) wydawanego przez Instytut Nauk Politycznych Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego w Santiago. Szczególnie zainteresowały mnie trzy teksty. Pierwszy („Carreras legislativas discretas en contextos de débil institucionalización partidista: Propuesta teórica y evidencia empírica aplicada a la legislatura de Ecuador, 1979-2007”) poświęcono analizie karier zawodowych deputowanych do parlamentu ekwadorskiego po zakończeniu przez nich kariery parlamentarnej. Autor dowodzi, że z powodu niskiej instytucjonalizacji partii politycznych z jednoczesną silną pozycją gremiów kierowniczych, około połowy byłych deputowanych w Ekwadorze nie powraca już do parlamentu i kończy karierę polityczną po jednej lub dwóch kadencjach. W literaturze (J.A.Schlesinger) nazywa się to karierą powściągliwą lub powściągliwą ambicją polityczną. Drugi tekst („The Presidential Logic of Government Formation in Latin American Democracies”) dowodzi na podstawie analizy ponad 30-letniej praktyki formowania rządów w krajach Ameryki Południowej, w których obowiązuje prezydencki system rządów, że decyzja o wejściu do koalicji rządowej jest podyktowana możliwością wywierania wpływu na tworzenie polityk publicznych. Oznacza to, że jeżeli partia posiada taki wpływ bez konieczności wchodzenia w skład gabinetu, często z udziału w rządzie rezygnuje. Trzeci tekst („El apoyo a la democracia en los parlamentos latinoamericanos. Análisis del demócrata ambivalente”) dotyka ciekawego problemu tzw. ambiwalentnych demokratów wśród parlamentarzystów. Tym terminem autorka określiła polityków demokratycznych, członków elit parlamentarnych, którzy w szczególnych okolicznościach są gotowi poprzeć zwrot w kierunku autorytaryzmu. Jednym z rezultatów płynących z badań jest stworzenie profilu tego typu polityków. Oczekiwania, że są to politycy zdecydowanie radykalni, których cechuje nieufność lub nietolerancja — zupełnie się nie potwierdziły.

W pierwszym wydaniu „EUROPEAN PUBLIC LAW” z tego roku (volume 24, issue 1) ciekawa analiza („Constitutional Development in the Czech Republic in 2013–2017: Direct Presidential Elections”) wpływu jaki na czeski porządek konstytucyjny wywarła zmiana konstytucji z 2012 r. przewidująca zmianę formy elekcji prezydenta republiki z wyborów pośrednich (parlamentarnych) na powszechne. Pierwsze wybory w nowej formule odbyły się w 2013 r.

I jeszcze jedno opracowanie dotyczące władzy sądowniczej. Jej rzekome odseparowanie od bieżącej polityki, odporność na polityczne naciski i bycie „ponad” politycznymi sporami  autor artykułu „Stages of Constitutional Grief: Democratic Constitutionalism and the Marriage Revolution” w marcowym wydaniu UNIVERSITY OF PENNSYLVANIA JOURNAL OF CONSTITUTIONAL LAW (vol. 20, issue 4) nazywa romantyczną wizją sądownictwa. Dowodzi, że nie jest to prawdziwy obraz, a sądy mają istotny wpływ na życie społeczne. Nierzadko korzystają z możliwości legitymizowania i wspierania ruchów społecznych. Mogą inspirować zmiany w społeczeństwie i wyznaczać ich kierunek poprzez szeroką edukację społeczną prowadzoną zarówno przy okazji wydawania wyroków i ich uzasadniania, jak również w drodze działalności (w tym aktywności medialnej) samych sędziów. Zagadnieniem, które autor artykułu uważa za koronny przykład opisanego zjawiska jest zmiana stosunku obywateli USA do problematyki praw osób homoseksualnych oraz w rezultacie fundamentalna zmiana definicji legalnej małżeństwa w prawie amerykańskim na poziomie stanowym i federalnym. Stało się tak  — zdaniem autora — w dużej mierze za sprawą działalności orzeczniczej i pozaorzeczniczej amerykańskich sądów. Co istotne i co zastrzega sam autor — nie byłoby to możliwe bez aktywistów społecznych i organizacji pozarządowych, które sądy wsparły w ich działaniach, ale nierzadko te działania także zainspirowały.

W najnowszym numerze amerykańskiego periodyku „PS: POLITICAL STUDIES” (vol. 51 issue 2) ciekawy, szczególnie w polskim kontekście, a także bardzo nietypowy artykuł („Reputational Rankings of Peer-Reviewed Law Journals: A Survey Approach”) poszukujący odpowiedzi na pytanie o to jak amerykańscy politolodzy postrzegają amerykańskie, naukowe periodyki prawnicze. Uczestnicy przeprowadzonego badania odpowiadali na pytania dotyczące ogólnej oceny, rozpoznawalności konkretnego czasopisma, jakości publikowanych artykułów, a także decyzji dotyczących lektury oraz zgłaszania przez nich artykułów do publikacji w takich periodykach. Okazało się m.in., że preferencje i opinie politologów pokrywały się z rankingiem czasopism prawniczych w jego najwyższej kategorii. Idąc w dół rankingów pojawiały się już różne odmienności w preferencjach i ocenach. Ciekawa lektura dla redakcji czasopism naukowych, a także dla politologów i konstytucjonalistów, których wzajemne relacje w Polsce są — jak wiadomo — dość złożone.

Uprawnienia Prezydenta USA dotyczące prawa międzynarodowego doczekały się pogłębionej, szerokiej analizy na łamach prestiżowego „HARVARD LAW REVIEW” (vol. 131, no. 5). A są to bardzo rozległe uprawnienia. Jak stwierdzają autorzy artykułu „Presidential Control Over International Law” Prezydent USA posiada kompetencje, aby decydować o zakresie międzynarodowych zobowiązań Stanów Zjednoczonych, zarówno zawierając umowy, jak również decydując o związaniu państwa zwyczajowym prawem międzynarodowym. Może podejmować decyzje o zobowiązaniu politycznym Stanów Zjednoczonych dotyczącym praktycznie każdego tematu, interpretować te umowy i inne zobowiązania, wreszcie — wypowiadać wspomniane umowy lub wycofywać się z  zobowiązań. Dla badaczy ustroju i prezydentury amerykańskiej – lektura obowiązkowa.

W „WEST EUROPE POLITICS” (vol. 41 issue 2) artykuł „Parliamentary questions as strategic party tools” ukazujący instytucję interpelacji poselskich jako narzędzia rywalizacji partii politycznych. Autorzy poddali analizie interpelacje zgłaszane w niższej izbie parlamentu Niderlandów w latach 1994-2014. Na tej podstawie ustalili charakterystyczne prawidłowości. Interpelacje kierowane są szczególnie do ministrów zajmujących się sprawami stanowiącymi istotny element programu politycznego partii, która zadaje pytanie. Może to dotyczyć zarówno ministra należącego do partii stosunkowo dalekiej programowo, jak również (najczęściej) partii konkurencyjnej, z którą rywalizuje się o głosy częściowo tego samego elektoratu. Opisane fakty dowodzą, że w strategii politycznej interpelacje są narzędziem używanym przez partię w ramach szeroko rozumianej kampanii negatywnej, szczególnie wobec bezpośredniego politycznego konkurenta. Drugi z wybranych przez mnie tekstów („Participation in hard times: how constrained government depresses turnout among the highly educated”) to interesująca i jak zapewniają autorzy — nowatorska analiza problemu spadku frekwencji wyborczej w czasach kryzysu. Dotychczas poddawano analizie zachowania wyborców należących do niżej usytuowanych grup społecznych, niepełnosprawnych, gorzej wykształconych itp. Tymczasem, autorzy skupili się na zachowaniach osób z wyższym wykształceniem. Na podstawie danych pochodzących z 28 krajów europejskich, autorzy doszli do wniosku, że frekwencja w opisanej części społeczeństwa znacząco spada, gdy wyborcy spodziewają się, że wyłonione po wyborach władze będą miały ograniczone możliwości działania i zażegnania kryzysu. Decyzja o absencji wyborczej wynika u nich albo z frustracji albo z chłodnej kalkulacji.

Tematyka i treść artykułu z najnowszego wydania „HARVARD JOURNAL ON LEGISLATION” (vol. 55 no. 1) może być zaskakująca. Autor tekstu „Statutory Design as Policy Analysis” charakteryzuje proces projektowania ustaw federalnych w Stanach Zjednoczonych jako pozbawiony jakichkolwiek reguł, „przypadkowy i niejasny”. W amerykańskiej doktrynie brakuje także spójnej teorii dotyczącej optymalnych sposobów projektowania ustaw. Każdy deputowany może wnieść projekt ustawy. Nie ma jednak żadnych regulacji dotyczących kwalifikacji wymaganych do napisania projektu czy sposobu decydowanie o jego treści i samej zasadności jego opracowania. Jedyny wymóg formalny dotyczy obowiązku napisania projektu zgodnie z regułami języka prawniczego oraz złożenia go w formie gotowej do uchwalenia. Brak reguł dotyczących optymalnego sposobu projektowania ustaw skutkują tworzeniem projektów niedostatecznie przemyślanych i przepracowanych. Ich korekta jest możliwa dopiero w drodze przyjęcia odpowiedniej nowelizacji. Wiele z nich można by uniknąć, gdyby zasady przygotowywania projektów ustaw były bardziej sformalizowane i restrykcyjne.

W kwietniowym numerze amerykańskiego „COMPARATIVE POLITICAL STUDIES” (vol. 51 issue 5) ciekawostka z pogranicza polityki i ekonomii. Autorzy artykułu „Rating Politics? Partisan Discrimination in Credit Ratings in Developed Economies” dowodzą istnienia charakterystycznej tendencji w działalności agencji ratingowych wystawiających oceny wiarygodności państwom. Okazuje się, że te oceny wbrew oficjalnym zapewnieniom agencji – nie są apolityczne, a więc uwzględniają orientację polityczną partii rządzącej w ocenianym państwie. Badania dowiodły, że w przypadku, gdy rządy w danym państwie obejmowało ugrupowanie lub ugrupowania o lewicowych poglądach, szczególnie jeżeli debiutowało w roli zwycięzcy w wyborach (a nie kontynuowało rządy w wyniku reelekcji) — bardzo często agencje ratingowe obniżały ocenę takiego państwa.

W najnowszym numerze „DUKE JOURNAL OF CONSTITUTIONAL LAW & PUBLIC POLICY” (vol. 13 no. 2) temat związany ściśle z konstytucjonalizmem amerykańskim, ale jednocześnie okazja do przyjrzenia się w jaki sposób amerykańscy profesorowie prawa konstytucyjnego prowadzą między sobą dyskusję na łamach naukowego periodyku. Sprawa dotyczy propozycji uchylenia konstytucyjnej klauzuli „Natural Born Citizen„, która wymaga, aby kandydat ubiegający się o wybór na stanowisko Prezydenta USA urodził się w Stanach Zjednoczonych. Historia tej klauzuli oraz różnych przypadków i sposobów jej omijania wypełniłaby książkę sporej objętości. Tym razem sprawa dotyczy propozycji zniesienia tej klauzuli, szeroko omówionej i uargumentowanej przez Prof. Kevina Walsha. Jego oponent,  prof. Darrell Miller poddaje tę propozycję krytyce zwracając uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo jakie proponowana zmiana konstytucji może stanowić dla samej instytucji obywatelstwa uregulowanej w XIV poprawce do konstytucji. W stosunkowo krótkiej replice nie zabrakło także istotnych w Stanach i złożonych wątków rasowych i etnicznych, które są stale obecne w przestrzeni i debacie publicznej. Interesująca wymiana argumentów.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.