CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 27 minut(y) / READING TIME: 27 minutes
Z 10-dniowym poślizgiem, za który przepraszam moich wiernych i nowych Czytelników (maj to miesiąc, w którym aktywni naukowo – w tym konferencyjnie – akademicy najbardziej żałują, że doba ma tylko 24 godziny) – przedstawiam najnowszy przegląd prasy konstytucyjnej. W tym miesiącu ukażą się więc wyjątkowo aż dwa przeglądy – zaległy dzisiaj i wkrótce – majowy.
Kwiecień, jak co roku, nie obfitował w nowe wydania czasopism konstytucyjnych. Chociaż mniej niż zwykle, nie zabrakło ciekawych opracowań i interesujących tematów. I jak zwykle – wydawało się, że będzie krótki, a wyszedł całkiem pokaźny przegląd.
Polską część otwiera kwietniowe wydanie „PAŃSTWA I PRAWA” (nr 4) a w nim artykuł A.Sulikowskiego pt. „Trybunał Konstytucyjny a polityczność. O konsekwencjach upadku pewnego mitu”, który z pełnym przekonaniem polecam. Muszę przyznać, że z zainteresowaniem śledzę twórczość prof. Sulikowskiego i nawet jeżeli nie zawsze się z nim zgadzam, wysoko cenię jego dorobek. Polecany artykuł to kolejna wypowiedź naukowa tego autora na temat roli i charakteru współczesnych trybunałów konstytucyjnych, z licznymi odniesieniami do aktualnej sytuacji polskiego Trybunału. Autor analizuje spór wokół TK odnosząc się do głównego zarzutu jaki zgłasza się pod jego adresem – zarzutu polityczności i upartyjnienia. Wychodząc od pojęcia polityczności w rozumieniu zaproponowanym przez C. Schmitta, opartego na rozróżnieniu przyjaciół i wrogów, autor dowodzi, że zarzewiem sporu o TK nie była ani jego polityczność, ani upartyjnienie, ale raczej usilne wypieranie tej polityczności i utrzymywanie, że Trybunał jest w stanie kierować się wyłącznie niepolitycznym prawem. Nieodwracalny konflikt liberalizmu z demokracją był przewidywany i oczekiwany przez część zagranicznych autorów od dawna. Jego wybuch ze zdwojoną siłą w Polsce był spowodowany wieloletnim tłumieniem dyskusji o politycznym charakterze Trybunału konserwującego określony układ stosunków społecznych i zestaw panujących idei. Taki ugruntowany układ i jego strażnik doskonale nadawali się do roli schmittowskiego „przeciwnika/wroga” i cel ataku uzasadnianego „dobrą zmianą”. Nieodwracalną zmianę paradygmatu Trybunału, którą przewiduje autor wieszcząc niemożność powrotu do status quo ante, postrzega on jako szansę dla TK. „Odrzucenie prawniczej hipokryzji” i uznanie politycznego charakteru rozstrzygnięć Trybunału może pozwolić na dostrzeżenie korzyści i zalet istnienia Trybunału (np. jako tamy przeciwko totalitaryzmowi) oraz zdobycie przez niego na nowo legitymizacji społecznej, już nie tylko wśród elit.
W numerze znajdziemy więcej interesujących tematów konstytucyjno-ustrojowych. M.Ziółkowski omawia problematykę „uprzywilejowania wyrównawczego” w orzecznictwie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Poszukuje jego podstaw konstytucyjnych i uznaje, że TK nie ma w tej sprawie jednolitego zdania wskazując art. 32 i 33 konstytucji, ale także wynikającą m.in. z art. 2 zasadę sprawiedliwości społecznej. Trybunał zajmował się dotąd jedynie uprzywilejowaniem kobiet kosztem mężczyzn. Autor sformułował test legalnego uprzywilejowania. Może on posłużyć z jednej strony eliminacji arbitralności w ocenie konstytucyjności regulacji ustawowych przewidujących takie uprzywilejowanie, z drugiej — może przyczynić się do poszerzenia tej instytucji także na inne grupy społeczne zasługujące na specjalne potraktowanie. Na łamy PiP powraca tematyka rytualnego uboju zwierząt – tym razem na przykładzie Niemiec, Szwajcarii i USA. Autorka (E. Tuora-Schwierskott) prezentuje problemy prawne wokół tej religijnej praktyki na tle zasady wolności sumienia i wyznania, ale także humanitaryzmu i ochrony praw zwierząt. Zwraca uwagę, że o ile w USA i Niemczech ubój nie został bezwzględnie zakazany jak w Szwajcarii, to podlega kolejnym ustawowym ograniczeniom, co sprawia, że wspólnoty religijne sprowadzają mięso pochodzące z tego typu uboju z zagranicy. Konstytucyjna wolność wyznania nie ma charakteru absolutnego i podlega ograniczeniom również w innych sferach jej obowiązywania – np. określonej diety, czy ubioru. A.Ludera-Ruszel porusza ważny problem ochrony prawa do prywatności pracownika na tle orzecznictwa ETPCz. Autorka zauważa, że stosunek pracy umożliwia głębszą ingerencję w prywatność jednostki niż na gruncie prawa cywilnego. Rozdzielenie sfery prywatnej i sfery pracownika jest trudne. Dodatkowo utrudnia je rozwój nowoczesnych technologii umożliwiających inwigilację pracowników przez pracodawców. Sprawia to, że zakres ochrony prywatności zakreślano dotychczas bardzo szeroko. Jednak pracodawca również posiada zasługujące na ochronę interesy. Omawiany problem będzie więc ewoluował. Niewykluczone, że doprowadzi to do zmiany niektórych poglądów ETPCz wyrażonych w dotychczasowym orzecznictwie.
Kwiecień to także data premiery kolejnego wydania „PRZEGLĄDU PRAWA KONSTYTUCYJNEGO” (nr 2 (30)). W nim zróżnicowany tematycznie zestaw opracowań z szeroko rozumianej tematyki prawno-ustrojowej. Konstytucjonalistów zainteresuje zapewne otwierający numer tekst poświęcony „Przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez prezydenta RP w świetle Konstytucji i nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym”. Chociaż bibliografia artykułu pomija kilka pozycji na omawiany temat, które ukazały się, szczególnie po kwietniu 2010 r., to i tak artykuł zasługuje na uwagę. Wśród tez autora warto wskazać propozycję poszerzenia zestawu organów uprawnionych do składania do TK wniosku o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta, uznanie że wyłączenie możności skrócenia kadencji Sejmu przez Marszałka zastępującego Prezydenta dotyczy tylko sytuacji fakultatywnych (nieuchwalenie budżetu), a nie obligatoryjnych (niepowołanie rządu w III procedurze). Autor negatywnie ocenia ustanowienie w nowej ustawie o TK maksymalnego okresu 6 miesięcy na jaki TK może przekazać Marszałkowi Sejmu wykonywanie obowiązków Prezydenta RP. Może się przecież zdarzyć, że okres niemożności potrwa dłużej. Z kolei czas, w którym TK musi wydać swoje postanowienie (24-48 godzin) może okazać się zbyt krótki. Być może w trwających właśnie pracach nad kolejną, nową ustawą o TK postulaty autora zostaną uwzględnione.
Dwójka autorów z Uniwersytetu Szczecińskiego weryfikuje tezę o fundamentalnym dla prawa europejskiego charakterze Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i dochodzą do wniosku, że jakkolwiek zachowała ona swój wyjątkowy charakter, to jej pozycja będzie ulegać zmianie – zarówno z powodu pojawienia się w europejskiej przestrzeni prawnej konkurenta – Karty Praw Podstawowych UE, jak również z powodu stopniowego słabnięcia Rady Europy, która poszerzając znacząco liczbę członków w ciągu ostatnich lat przyjęła w swoje szeregi państwa o zróżnicowanej kulturze prawnej.
Na łamy PPK powraca także temat brytyjskiej ustawy Fix-term Parliament Act i jej ustrojowych implikacji. Autor (G.Pastuszko) stawia kilka pytań dotyczących stosowania i przyszłości ustawy: czy rząd będzie omijał jej przepisy (autor przedstawia taką możliwość wymuszenia rozwiązania Izby Gmin poprzez manipulowanie decyzjami większości), jakie byłyby konsekwencje uchylenia ustawy – powrót monarszej prerogatywy czy luka w prawie ustrojowym? (kwestia nie jest tylko teoretyczna wobec planowanego na 2020 r. przeglądu i podsumowania praktyki obowiązywania ustawy). Autor zwraca także pośrednio uwagę na fakt, którego wydźwięk pozwolę sobie wzmocnić: chociaż monarsze odebrano prerogatywę w postaci możliwości rozwiązania Izby Gmin (de facto od dawna wykonywaną pod przemożnym wpływem rządu) to jego pozycja uległa wzmocnienia w innym obszarze. Kiedy po odwołaniu rządu dojdzie do wyłonienia konkurencyjnych grup inicjatywnych, to monarcha będzie podejmował decyzję odnośnie powołania nowego rządu.
Kolejne opracowanie dotyczy coraz bardziej aktualnego problemu konfliktu dwóch konstytucyjnych wartości – wolności działalności gospodarczej i nakazu ochrony środowiska. Autorka zmierza do konkluzji, że konstytucyjne prawo do środowiska wymaga doprecyzowania. W obecnym stanie prawnym jego niedookreślenie prowadzi z jednej strony do nieuzasadnionego ograniczania wolności działalności gospodarczej, z drugiej — pozwala przedsiębiorcom na wykorzystywanie braku ścisłości regulacji dla faktycznego osłabiania stopnia ochrony środowiska. W numerze ponadto o statusie prawnym kirgiskiego rzecznika praw obywatelskich, o pozyskiwaniu orzeczeń sądów powszechnych i administracyjnych w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, o przesłankach dostępu do służby cywilnej w świetle Konstytucji RP, o ewolucji Parlamentu Europejskiego i statusu jego członków od jego powstania oraz o prawnych podstawach aktywności międzynarodowej jednostek samorządu terytorialnego.
Ukazał się drugi w tym roku numer „PRZEGLĄDU SEJMOWEGO” (nr 2 (133)). To ostatnie wydanie tego periodyku przygotowane przez odwołaną w marcu Redakcję. Wydanie godne polecenia za sprawą tematyki artykułów dotyczących w większości aktualnych problemów konstytucyjnych. Numer otwiera artykuł poświęcony problematyce trybu wyboru i kadencji Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Autor (A.Szmyt) prezentuje zasady powoływania Prezesa TK od ustanowienia Trybunału w Polsce i powołania jego pierwszego składu w 1986 r. Wówczas Sejm decydował o powołaniu prezesa w momencie powoływania sędziego. W 1997 r. stan prawny uległ zmianie i prawo do powołania Prezesa przyznano Prezydentowi RP w ramach jego prerogatyw. W 2007 r. po raz pierwszy próbowano ustanowić kadencję Prezesa TK powołując się na analogiczne rozwiązania dotyczące prezesów najwyższych sądów, a także wynikającą z reguł demokratycznych kadencyjność władz i organów, również wewnętrznych. Nieudaną próbę z 2007 r. podjęto ponownie w 2015 r. Autor opisuje postanowienia kolejnych nowelizacji ustawy o TK w części dotyczącej powoływania i kadencji Prezesa TK oraz roli w tym procesie Prezydenta RP. O ile sama kadencyjność nie wzbudzała nigdy kontrowersji, również samego TK orzekającego w sprawie nowelizacji z 2015 r., o tyle już proponowane przez ustawodawcę wygaszenie kadencji dotychczasowego Prezesa wzbudziło poważne zastrzeżenia, m.in. na tle ograniczania przez Sejm konstytucyjnego prawa Prezydenta RP do powołania Prezesa TK – poprzez wcześniejsze złożenie go z funkcji na podstawie przepisów przejściowych. Autor spodziewa się dalszych kontrowersji wokół sposobu powoływania Prezesa TK.
Kolejny artykuł traktuje o kazusie odmowy powołania sędziów Trybunału. Chociaż autorzy opisali tytułowy problem na przykładzie Słowacji bez trudu doszukamy się analogii do aktualnej polskiej sytuacji. Istotna różnica polega na tym, że Prezydent Słowacji mianuje sędziego Trybunału, a nie tylko odbiera od niego ślubowanie. Parlament słowacki (Rada Narodowa) wybiera na każde opróżnione stanowisko po dwóch kandydatów, z których Prezydent wybiera i mianuje sędziego. W latach 2014-15 doszło na tym tle do kryzysu politycznego. Prezydent mianował część, a odmówił mianowania innych sędziów uzasadniając to niespełnianiem przez nich warunków określonych w ustawie i konstytucji. Sędziowie złożyli skargi do Trybunału, który przyznał im rację i nakazał powołanie przez Prezydenta sędziów spośród wybranych przez parlament kandydatów. Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, że część kandydatów wycofała swoje skargi przed wydaniem orzeczenia przez TK. Poza tym w ustnej wersji wyroku Trybunał stwierdził, że Prezydent posiada realne uprawnienie kreacyjne, a nie jest tylko notariuszem. Niejednoznaczność roli Prezydenta w procedurze powoływania sędziów TK stała się powodem kryzysów konstytucyjnych w kilku państwach. Warto ją więc doprecyzować. Kwestii trybunalskich dotyczy także tekst poświęcony dorobkowi orzeczniczemu Trybunału Konstytucyjnego dotyczącemu Europejskiej konwencji praw człowieka. Autor omawia wyjątkowo nie dorobek polskiego, ale niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który ma pod tym względem o wiele bogatsze doświadczenia wynikające z dłuższego obowiązywania Konwencji w Niemczech. Dział II numeru nieomal w całości poświęcono gorącym tematom. Wśród tekstów – opinie prawne dotyczące poselskiego projektu uchwały wzywającej Prezydenta RP do wykonania wyroku TK i odebrania ślubowań od sędziów Trybunału, a także dwie glosy do wyroku Trybunału o sygn. K 34/15 dotyczącego tzw. „ustawy naprawczej” nowelizującej ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Obie glosy zawierają ciekawe uwagi krytyczne. Ponadto – jak zwykle Recenzje i Noty. W dziale Varia – rzadko poruszany w Polsce temat ustrojów państw bałkańskich. Tym razem – wybrane zagadnienia ustroju Bośni i Hercegowiny.
Przegląd polskich czasopism zamyka najnowszy, XXXV tom „GDAŃSKICH STUDIÓW PRAWNICZYCH” w całości poświęcony różnym aspektom sprawiedliwości. Wśród nich znalazły się także opracowania konstytucjonalistów poświęcone: „dyskryminacji pozytywnej” jako przejawowi urzeczywistniania zasady sprawiedliwości społecznej, wątpliwościom konstytucyjnym dotyczącym zasad pociągania do odpowiedzialności Prezesa NIK, a także (autorstwa piszącego te słowa) artykuł na temat tzw. akcji afirmatywnej w poglądach Sądu Najwyższego USA – szczególnie na przykładzie najnowszych spraw zawisłych przed tym sądem, a dotyczących ubiegania się o przyjęcia na studia i wciąż istniejących w USA punktach za pochodzenie.
Przegląd zagraniczny otwiera najnowsze wydanie „THE YALE LAW JOURNAL” (Vol. 125, no. 3), a w nim powracający temat coraz głośniej dyskutowanego w USA zjawiska „forbearance„, które można przetłumaczyć jako „administracyjna wyrozumiałość” lub świadome złagodzenie (zaniechanie) stosowania przepisów ustawy przez organy administracji rządowej. Polega ono na dyskrecjonalnym wyłączaniu stosowania przepisów ustawy wobec niektórych podmiotów w celu realizacji określonych założeń politycznych egzekutywy. Jest to możliwe ze względu na specyficzny kształt delegacji ustawodawczej występującej w ustroju USA oraz wzajemnych relacji egzekutywy i legislatywy, a także monizmu władzy wykonawczej, spójnej dzięki jednolitemu zwierzchnictwu Prezydenta USA. Opisywana praktyka obecna w działalności licznych agencji rządowych wywołuje zróżnicowane reakcje komentatorów, w tym prawników-konstytucjonalistów. Przeciwnicy zwracają uwagę na liczne niebezpieczeństwa i negatywne konsekwencje nierównego traktowania podmiotów, dyskrecjonalności decyzji organów administracji, domniemania kompetencji, przekraczania granic upoważnienia i delegacji czy braku przejrzystych reguł stosowania „forbearance”, co może prowadzić do licznych nadużyć, ale także osłabiania znaczenia władzy ustawodawczej i ustaw. Zwolennicy zwracają uwagę, że ta praktyka stosowania prawa przez organy administracji dzięki swojej elastyczności pozwala na eliminację wielu wad i mankamentów procesu tworzenia prawa na czele z ograniczonym rozeznaniem jakie posiada parlament w kwestiach szczegółowych, z którymi – w przeciwieństwie do wyspecjalizowanych agencji rządowych – nie ma do czynienia. Więcej w artykule D.D.Deacona Administrative Forbearance. W numerze odnajdziemy jeszcze jeden ciekawy artykuł (How To Trim a Christmas Tree: Beyond Severability and Inseverability for Omnibus Statutes) autorstwa N.L.Nightingale. Zawiera propozycję przeniesienia na grunt amerykański niemieckiej instytucji wypracowanej przez tamtejszy Trybunał Konstytucyjny, którą można w pewnym uogólnieniu określić jako stwierdzenie niezgodności z konstytucją z odroczoną skutecznością, czyli de facto – obalenie domniemania konstytucyjności. Amerykański Sąd Najwyższy napotyka na spore utrudnienia związane z orzekaniem o konstytucyjności złożonych, rozległych aktów prawnych poruszających liczne kwestie, których coraz więcej przyjmuje Kongres. Aby wypowiedzieć się na temat konstytucyjności tych tzw. omnibus statutes Sąd musi wznosić się na wyżyny ekwilibrystyki prawnej, aby oddzielić z nich i uznać za niekonstytucyjne odpowiednie fragmenty, pozostawiając w mocy pozostałe. Ta praktyka spotyka się ze zróżnicowaną reakcją doktryny. Wielu autorów uważa ją za niezgodną z konstytucją ponieważ wypaczającą wolę ustawodawcy. Należy pamiętać, że Sąd Najwyższy USA nie ma uprawnienia do uchylania przepisów, może jedynie stwierdzić ich niezgodność z konstytucją. Niemiecka praktyka orzecznicza Trybunału Konstytucyjnego zdaniem autora artykułu może być użyteczna dla sądów amerykańskich i stanowić poszukiwane rozwiązanie opisanych problemów. Stwierdzenie niekonstytucyjności i odroczenie wejścia tej decyzji w czasie daje szansę i obliguje ustawodawcę na dokonanie odpowiednich zmian, a sądom daje prawo do podejmowania decyzji ze świadomością ich faktycznego, ale jeszcze nie formalnego uznania za niekonstytucyjne.
Najnowsze, pierwsze w tym roku wydanie „TEORÍA Y REALIDAD CONSTITUCIONAL” (nr 37/2016) które ukazało się w kwietniu ma monograficzny charakter i w całości zostało poświęcone „kwestii katalońskiej”. W numerze znajdziemy jednak nie tylko teksty poświęcone sprawom hiszpańskim. Problem ewentualnej secesji Katalonii zarysowano na szerszym, europejskim i teoretycznym tle. Wśród tematów poruszonych przez autorów omawianego tomu znajdziemy referendum szkockie, referenda i ruchy secesjonistów w kanadyjskim Quebecu oraz szersze omówienie mniej znanych, ale nie mniej złożonych prób wybicia się na niepodległość innych terytoriów we współczesnej Europie. Nie mogło oczywiście zabraknąć akcentów unijnych i prób określenia potencjalnych konsekwencji oderwania się Katalonii od Hiszpanii dla członkostwa i relacji obu nowych krajów z Unią, a także prawno-unijnej regulacji zagadnień secesji. Ponadto – zagadnienia: prawa do podjęcia decyzji o secesji i samostanowienia jako zasady demokratycznego procesu decyzyjnego, ewentualnych zmian ustroju terytorialnego Hiszpanii w kierunku jego federalizacji jako sposobu utrzymania Katalonii w granicach państwa, kształtu ewentualnej przyszłej konstytucji niepodległej Katalonii (w tym omówienia zaprezentowanych do tej pory już projektów) i innych aspektów ewentualnej secesji i jej konsekwencji. W numerze nie mogło zabraknąć omówień orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego Hiszpanii dotyczących niedopuszczalności przeprowadzenia referendum secesyjnego. Ponadto — bibliografia najważniejszych opracowań na temat „kwestii secesji Katalonii”.
Kwietniowe wydanie „AFRICAN JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE AND INTERNATIONAL RELATION” (vol. 10, no. 4) zawiera dwa artykuły. Pierwszy („Beyond classical peace paradigm: A theoretical argument for a ‘Glocalized Peace and Security’„) prezentuje nowe spojrzenie na problem bezpieczeństwa. Wbrew dawnym poglądom i tendencjom państwo narodowe z jego wojskiem, policją i podobnymi, tradycyjnymi gwarancjami bezpieczeństwa nie jest w stanie poradzić sobie z wyzwaniami współczesności – od międzynarodowych siatek terrorystycznych i ponadnarodowych struktur przestępczych, porwań i handlu ludźmi, rozpowszechniania narkotyków, po tornada, tsunami i trzęsienia ziemi. Tylko globalizacja w zakresie pokoju i bezpieczeństwa może przynieść pozytywne efekty. Drugi (Disseminating the national reconciliation commission report: A critical step in Ghana’s democratic consolidation) opisuje wspomagające wychodzenie z okresu totalitaryzmu, nienawiści i segregacji rasowej w Afryce specjalne komisje d/s narodowego pojednania. Powszechnie chwalone, pozytywne efekty działalności takiej komisji w RPA przesłoniły fakt, że powołanie komisji nie wszędzie przyniosło pożądane rezultaty. Przykładem jest Ghana, gdzie pomimo pierwszych sukcesów po latach okazało się, że efekty osiągnięte przez Komisję ds. Narodowego Pojednania są dalece niezadowalające, szczególnie z powodu ich nieupowszechnienia. Sprawiło to, że wielu Ghańczyków nawet nie wiedziało o jej pracach i ich rezultatach, nie mówiąc o ich wdrażaniu w codziennym życiu państwa i jego mieszkańców.
Kwietniowe wydanie „BRITISH JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE” (vol. 46 issue 2) aż roi się od ciekawych tematów. G. Tsebelis i D. J. Nardi przekonują w artykule „A Long Constitution is a (Positively) Bad Constitution: Evidence from OECD Countries”, że długie konstytucje są gorsze od krótkich. Ten na pozór banalny wniosek opierają na badaniach przeprowadzonych na konstytucjach państw-członków OECD. Autorzy dowodzą, że konstytucje długie są typowe dla krajów biedniejszych, z niższym PKB, a także że pomimo trudniejszego trybu zmian są częściej zmieniane, nie tylko ze względu na szeroki zakres przedmiotowy. Autor artykułu „Niche Party Success and Mainstream Party Policy Shifts – How Green and Radical Right Parties Differ in Their Impact” dowodzi, że jakkolwiek można zauważyć wpływ programów partii niszowych na partie wielkie, mainstreamowe, to jest on inny w przypadku partii radykalnej prawicy i lewicowych partii zielonych. Dobry wynik wyborczy tych pierwszych sprzyja wprowadzaniu do programów dużych partii elementów antyimigranckich. Sukces tych drugich sprawia, że partie duże rezygnują z odwoływania się do postulatów ekologicznych pozostawiając je partiom zielonych. Autor zbadał opisywane zjawisko na przykładach z lat 1980-2011 z 16 państw Europy Zachodniej. Artykuł „Judicial Instability and Endogenous Constitutional Change: Lessons from Latin America” podważa tezę o zasadności metody wzmacniania władzy sądowniczej przez odpowiednie zmiany konstytucji o charakterze instytucjonalnym. Na przykładzie praktyki ustrojowej i politycznej państw Ameryki Pd. z lat 1904-2010 pokazuje, że takie zmiany zawsze osłabiały judykatywę i wpływały na jej niestabilność w czasie i po okresie reform. Rządzący często korzystają z okazji wdrażania reform, aby dokonać zmian w sądownictwie służących ich aktualnym interesom. Autorzy opracowania „Electoral Institutions and Electoral Violence in Sub-Saharan Africa” odkrywają ciekawą cechę większościowych systemów wyborczych. Na przykładzie wyborów w państwach subsaharyjskiej części Afryki, w których mamy do czynienia ze znacznym zróżnicowaniem etnicznym i ekonomicznym, dowodzą, że systemy większościowe, z mniejszą liczbą mandatów obsadzanych w poszczególnych okręgach sprzyjają zachowaniom agresywnym w czasie kampanii wyborczej. Z tekstu „Policy, Office and Votes: The Electoral Value of Ministerial Office” dowiemy się m.in. dlaczego partie chętnie wchodzą w koalicje rządowe, aby tylko uzyskać wpływ na obsadę stanowisk ministerialnych. Z badań przeprowadzonych przez autora na przykładzie Irlandii wynika, że elektorat ceni wyżej partie, z których pochodzili ministrowie. Nawet jeżeli wydaje się, że rola pozarządowej opozycji jest bezpieczniejsza, ponieważ pozwala uniknąć ponoszenia odpowiedzialności za niepowodzenia polityczne, okazuje się, że wyborcy wyżej cenią partie, które rządziły lub chociażby współrządziły. „Why People Vote: Estimating the Social Returns to Voting” to ciekawa analiza motywacji i konsekwencji udziału w wyborach w charakterze wyborcy. Autorzy dowodzą, że osoby, które biorą czynny udział w wyborach są lepiej postrzegane, a ich decyzja o udziale w wyborach przekłada się także na inne decyzje dotyczące sfery publicznej i partycypacyjnej – jak segregacja śmieci, zaangażowanie w wolontariat, a nawet terminowy zwrot książek do biblioteki.
Kwietniowy „CANADIAN PARLIAMENTARY REVIEW” zawiera, jak zawsze, opracowania odnoszące się nieomal wyłącznie do kanadyjskiej praktyki parlamentarnej. W najnowszej, wiosennej edycji odnalazłem ciekawe opracowanie dotyczące praktyki kanadyjskiego lobbingu i działalności grup interesów na forum komisji, ze szczególnym uwzględnieniem posiedzeń i wysłuchań organizowanych z udziałem przedstawicieli organizacji pozarządowych. Autor artykułu Interest Groups and Parliamentary Committees: Leveling the Playing Field prezentuje główne zastrzeżenia zgłaszane przez uczestników zapraszanych na posiedzenia komisji. O ile takie zaproszenie jest okazją do nawiązania znajomości, uzyskania cennych informacji, a także budowy korzystnego wizerunku w oczach władz, o tyle realna efektywność takiego udziału jest znikoma. Po pierwsze — rząd nie ma obowiązku ustosunkowywać się, czy wręcz stosować do różnych wniosków czy opinii wyrażonych przez komisję, czy w czasie jej posiedzenia. Po drugie – wpływowe grupy interesów wynajmują lobbystów, którzy wpływają skutecznie na polityków poza oficjalnym, otwartym procesem decyzyjnym. Autorzy proponują konkretne korekty i reformy dotyczące funkcjonowania komisji parlamentarnych. Ciekawe i pouczające również z polskiego punktu widzenia. W numerze także interesujący zapis rozmowy 6 uczestników konferencji naukowej, która została zorganizowana w Ottawie w maju 2015 r. (Roundtable – Parliamentary Reform: Where We’ve Been and Where We Might Be Going). Dotyczyła reform parlamentarnych w Kanadzie – ich historii, a przede wszystkim proponowanych, przyszłych inicjatyw w tej materii. Rozmowę można uznać za podsumowanie konferencji.
Kwietniowy numer „COMPARATIVE POLITICAL STUDIES” (vol. 49, no. 5) zawiera kilka godnych uwagi opracowań. Numer otwiera ciekawy artykuł The Glass Ceiling in Politics: Formalization and Empirical Tests, którego autorzy próbują odpowiedzieć na trudne pytanie o przyczyny mniejszej obecności kobiet w polityce. Weryfikują tezę o istnieniu „szklanego sufitu”, który utrudnia awans polityczny kobietom już na etapie działalności w partii politycznej i przekłada się na awans w strukturach partyjnych, a następnie utrudnia uzyskanie nominacji i korzystnego miejsca na liście kandydatów. Do takich właśnie wniosków prowadzi ich analiza porównawcza dokonana na przykładzie Szwecji, jako kraju z jednym z najwyższych wskaźników obecności kobiet w polityce. Szklany sufit jest więc faktem. Autorzy tekstu The Spousal Bump: Do Cross-Ethnic Marriages Increase Political Support in Multiethnic Democracies? uważają, że mieszane etnicznie małżeństwa mogą być sposobem na zasypywanie przepaści dzielących wyborców w krajach afrykańskich. W Afryce kwestie etniczne mają fundamentalne znaczenie dla decyzji wyborczych. Kandydaci znajdujący się w takich mieszanych związkach skuteczniej zawierają koalicje wyborcze i mogą liczyć na lepsze wyniki. Nieco egzotyczny, ale nadal interesujący temat porusza artykuł Local Elections in Authoritarian Regimes: An Elite-Based Theory With Evidence From Russian Mayoral Elections który stanowi próbę odpowiedzi na pytanie o powody, dla których w reżimach autorytarnych, w których zdawałoby się, że rola wyborów jest marginalizowana, a same wybory jedyne fasadowe (o ile w ogóle się odbywają) przeprowadza się wybory samorządowe (a raczej: lokalne) i przywiązuje do nich wagę. Autorzy na przykładzie Rosji dowodzą, że lokalne elity mogą osłabić lub wzmocnić władze centralne. Wybory samorządowe są narzędziem kontroli nad tymi elitami – poprzez ich wzmacnianie, osłabianie lub nawiązywanie współpracy władze centralne mogą się wzmocnić lub chociaż osłabić opozycję.
W kwietniowym wydaniu „GOVERNMENT AND OPPOSITION” (vol. 51, issue 2) znajdziemy ciekawy artykuł Making Immigration Work: How Britain and Europe Can Cope with their Immigration Crises poświęcony ocenie potencjalnych korzyści płynących z imigracji z brytyjskiego punktu widzenia. Autorzy przekonują, że takie korzyści istnieją, chociaż są one o wiele mniejsze niż się uważa – zarówno w sferze ekonomicznej, jak i demograficznej. Prezentują kilka rekomendacji dla władz w celu zwiększenia tych korzyści. Najważniejszy postulat dotyczy zatrudnienia imigrantów — imigracja przynosi korzyści wyłącznie wtedy, gdy imigranci pracują. Dwa teksty dotyczą samej demokracji. Autor pierwszego z nich Reconciling Representation and Accountability: Three Visions of Democracy Compared prezentuje politologiczną analizę instytucji demokracji egalitarnej i relacji jakie zachodzą w niej między odpowiedzialnością władz, a ich reprezentatywnością – dowodząc, że nie zawsze wartości te muszą pozostawać w konflikcie. Autorzy artykułu Ideals and Actions: Do Citizens’ Patterns of Political Participation Correspond to their Conceptions of Democracy? doszukują się bezpośredniego związku pomiędzy tym jak obywatel postrzega i rozumie demokrację, a formami i zakresem jego partycypacji politycznej (jako przykład posłużyły zachowania Finów). Nie można więc mówić o tym, że jedni obywatele angażują się bardziej od innych i oceniać ich według tego zakresu. Możliwe, że każdy z nich angażuje się tak samo intensywnie, ale w innej, indywidualnej skali.
Kwietniowe wydanie „HARVARD JOURNAL OF LAW & PUBLIC POLICY” (vol. 39, no. 3) to numer specjalny poświęcony pamięci zmarłego w lutym Antonina Scalii. Poza tekstami odwołującymi się do dorobku zmarłego sędziego Sądu Najwyższego USA znajdziemy w numerze jak zwykle godne uwagi teksty. Wśród nich polecam szczególnie jeden: Linguistic Relativism And The Decline Of The Rule Of Law. Autor R.A.Epstein, wychodząc od twierdzenia, że precyzja języka norm i języka prawniczego jest konieczną cechą rządów prawa, pokazuje niepokojące przykłady wypowiedzi sędziów i posługiwania się przez nich określonymi sformułowaniami w sposób daleki od ich właściwego, czy powszechnego rozumienia, a nawet poprawnego znaczenia. Zjawisko to, które określa jako językowy relatywizm i „spadek dyscypliny językowej”, uznaje za poważne zagrożenie dla rządów prawa jako jednej z podstawowych wartości i osiągnięć współczesnego wolnego świata. Autor uważa także, że zauważana coraz częściej „elastyczność językowa sędziów” prowadzi nie tylko do naruszeń prawa, w tym konstytucji, ale także do poważnych strat w sferze społecznej zaczynając od spadku zaufania do władzy sądowniczej, kończąc na szkodach wyrządzonych przez sędziów w sferze wolności i własności.
Wiosenna edycja kwartalnika „HASTINGS CONSTITUTIONAL LAW QUARTERLY” (vol. 43, issue 4), która ukazała się w kwietniu przynosi interesujący artykuł The 2016 Election and the Future of Constitutional Law: The Lessons of 1968 nawiązujący do aktualnych wydarzeń związanych z nominacją nowego sędziego Sądu Najwyższego USA (SCOTUS) na miejsce zmarłego Antonina Scalii. Jak wiadomo, nominacja sędziego Merricka B. Garlanda przez Prezydenta USA B. Obamę nie wzbudziła entuzjazmu Partii Republikańskiej, która postanowiła zablokować nominację korzystając ze swojej przewagi w Senacie. Powodem jest rzekomo wzgląd na równowagę polityczną w Sądzie Najwyższym, która w obecnym składzie jest bardzo krucha za sprawą nieomal równej liczby sędziów o liberalnych lub o konserwatywnych poglądach. Autor tłumaczy, że bez względu na to jaki sędzia zajmie miejsce po A. Scalii, równowaga ta zostanie naruszona – Prezydent z Partii Republikańskiej lub z Partii Demokratycznej przechyli szalę na jedną ze strona. Wobec faktu, że do 2020 r. aż trzech sędziów przekroczy 80 rok życia — szanse na dalsze wakaty i nominacje rosną. Wraz z nimi rosną szanse na dalsze zmiany w orzecznictwie Sądu Najwyższego w prawą lub lewą stronę. Autor przywołuje tematy spraw o charakterze światopoglądowym, którymi zajmował się w minionych latach SCOTUS i w których pobrzmiewały wyraźnie poglądy poszczególnych sędziów. Wyraźny podział między nimi ilustrował stosunek głosów za i przeciw orzeczeniu w wersji przygotowanej przez tego czy innego sędziego sprawozdawcę. Autor dowodzi w ten sposób, że Prezydent USA ma wpływ na linię orzeczniczą Sądu Najwyższego, a więc także na aktualny stan poglądów z zakresu prawa konstytucyjnego. Dowodzi, że dzieje się tak nie tylko z powodu polityki nominacyjnej zgodnej z preferencjami światopoglądowymi Prezydenta i jego zapleczem politycznym. Jako przykład, który jego zdaniem najbardziej odpowiada obecnej sytuacji (która nie zmieni się bez względu na wynik wyborów – który na pewno będzie bliski 50-50) – podaje prezydenturę Richarda Nixona wraz z wydarzeniami z 1968 r., z okresu kampanii wyborczej. Zdaniem autora wybór konkretnego Prezydenta USA może mieć istotny wpływ na ideologiczną orientację doktryny prawa konstytucyjnego. Analizując wybory dokonywane przez kolejnych prezydentów uzupełniających skład SCOTUS autor dowodzi, że były one zawsze zgodne z linią ideową jednej lub drugiej partii (nawet jeżeli konkretne wybory republikańskich prezydentów były mniej przewidywalne). Zarzuca nauce amerykańskiej, że zbyt mało uwagi poświęca polityce nominacyjnej Prezydentów USA i jej wpływowi na amerykańskie prawo konstytucyjne.
Kwietniowy numer „THE JOURNAL OF LEGISLATIVE STUDIES” (vol. 22 issue 2) przynosi kilka interesujących opracowań. Wśród nich moją uwagę zwróciły trzy. Autorzy artykułu „The electoral connection of ministerial selection in the UK” podjęli się analizy polityki nominacyjnej w rządach Zjednoczonego Królestwa, aby doszukać się prawidłowości przy obsadzaniu stanowisk ministerialnych. Jak wiadomo wszyscy ministrowie muszą być deputowanymi do parlamentu. Okazuje się, że taka prawidłowość istnieje. Ministrami zostają posłowie do Izby Gmin, którzy osiągają stabilny wynik wyborczy w swoim okręgu. Posłowie, którzy otrzymują mandat niewielką większością nie mają szans na stanowisko. Główny powód jest prosty – fiasko inicjatyw ministra lub jego niepopularne decyzje mogą doprowadzić w kolejnych wyborach do przegranej partii rządzącej w okręgu, z którego wywodzi się minister. Autor artykułu „Is the label ‘minimal legislature’ still appropriate? The role of the National People’s Congress in China’s political system” podważa ugruntowaną w literaturze od lat 70. XX w. opinię, że parlament chiński jest organem o znikomej roli politycznej określanym w literaturze angielskiej jako „minimal legislature” i znajduje się pod przemożnym wpływem Komunistycznej Partii Chin. Analizując współczesną politykę chińską dowodzi, że jest inaczej. Za sprawą profesjonalizacji i instytucjonalizacji parlamentu jego rola w procesie politycznym istotnie wzrosła. Autorzy artykułu An information network of officials? Dissecting the role and nature of the network of parliamentary representatives in the European Parliament badają rolę jaką przedstawiciele parlamentów narodowych w Parlamencie Europejskim odgrywają w procesach politycznych – wewnątrz swoich krajów oraz na poziomie unijnym. Jedną z okazji do odgrywania przez nich takiej roli jest „system wczesnego ostrzegania” (Early Warning Mechanism) przewidziana w art. 6 Protokołu nr 2 do Traktatu Lizbońskiego, który umożliwia parlamentom narodowym kierowanie do organów unijnych (Parlamentu, Rady, Komisji) uzasadnionych opinii uznających, że przesłany im projekt nie jest zgodny z zasadą pomocniczości. Rola przedstawiciela parlamentu narodowego w PE daje deputowanemu możliwość wpływania na politykę krajową i europejską dzięki dostępowi do informacji i ich odpowiedniemu wykorzystaniu i rozpowszechnianiu. Ponadto w numerze o zachowaniach japońskich deputowanych w celu zapewnienia sobie reelekcji – innych w zależności od systemu wyborczego, o kartelowych zachowaniach w relacjach między partiami a rządem w parlamencie w Chile oraz wpływie 1-mandatowych systemów wyborczych na siłę związków kandydata z okręgiem wyborczym na przykładzie węgierskim.
Każde kolejne wydanie oxfordzkiego „PARLIAMENTARY AFFAIRS” wzbudza zainteresowanie badaczy. Pismo wypracowało sobie zasłużoną renomę. Najnowszy, kwietniowy numer (vol. 69 issue 2) składa się z dwóch części. Pierwsza została poświęcona Parlamentowi Australii, jako legislatywie, w której panuje nieomal wzorowa dyscyplina partyjna. W latach 2010-2015 w brytyjskim parlamencie padł rekord naruszeń dyscypliny klubowej, który już zyskał sobie określenie „buntu tylnych ław” (backbench rebellion). Aż w 35% głosowań, które podzieliły Izbę Gmin, zdarzyło się, że część deputowanych partii rządzącej głosowała przeciwko rządowi. Część australijska numeru zawiera 4 artykuły. Wśród nich znalazło się opracowanie dotyczące Australii jako kraju, który jako jeden z nielicznych na świecie nie posiada konstytucyjnej regulacji praw człowieka (Political Rights Review and Political Party Cohesion). W to miejsce w Australii zdecydowano się na specyficzną formę parlamentarnej gwarancji przestrzegania praw człowieka poprzez specjalną stałą, parlamentarną Wspólną Komisję ds. Praw Człowieka powołaną i funkcjonująca na mocy Human Rights (Parliamentary Scrutiny) Act 2011. Autor analizuje jej działalność i odpowiada na pytanie czy i w jaki sposób na jej działalność wpływa dyscyplina klubowa w parlamencie australijskim. Autor artykułu Conflict and Consensus in Committees of the Australian Parliament zwraca uwagę na fakt liczebnego wzrostu przypadków, w których w komisjach parlamentarnych dochodzi do przyjmowania dwóch raportów kończących określone postępowania – głównego i odrębnego analizując to zjawisko na tle silnej dyscypliny klubowej, a także wzrostu częstotliwości powoływania rządów koalicyjnych. Bardzo ciekawe są wnioski autorki artykułu Women and Representation: Cross-Party Collaboration in the Australian Federal Parliament. Tekst dotyczy stosunkowo nowego w parlamencie australijskim zjawiska współpracy ponad podziałami partyjnymi (‘cross-party collaboration’ (CPC)). Okazuje się, że inicjatorami takiej, udanej współpracy są kobiety-deputowani, a ich przedmiotem najczęściej sprawy społeczne i moralne. Dalsze postępy tej praktyki mogą, zdaniem autorki, uzasadniać nowe spojrzenie na kwestie reprezentacji politycznej i uzupełniać dotychczasowe klasyfikacje o czynnik płci.
W części brytyjskiej czasopisma uwagę skierowałem od razu na artykuł, którego współautorką jest Meg Russell – wybitna brytyjska konstytucjonalistka. Główna teza Does the Executive Dominate the Westminster Legislative Process?: Six Reasons for Doubt jest rzeczywiście godna uwagi. Autorzy dowodzą, że popularne twierdzenie o zupełnej słabości politycznej brytyjskiego parlamentu z powodu jego zdominowania przez rząd jest bezpodstawne i to aż z 6 powodów. Analizie poddano zarówno skuteczność rządu we wprowadzaniu poprawek do ustaw, jak i rzekomą nieskuteczność podobnych inicjatyw opozycji, a także wpływ parlamentu na treść projektów rządowych przed i po ich wniesieniu pod obrady. Wyniki przeczą wspomnianej, popularnej tezie i prowadzą autorów do wniosku, że parlament westminsterski jest w istocie bardziej skutecznym aktorem na scenie politycznej niż przyjęto uważać. Ciekawe są także tezy artykułu Populism and Sovereignty: The EU Act and the In-Out Referendum, 2010–2015 dotyczące bardzo aktualnego problemu referendum dotyczącego na temat tzw. kwestii BrExit. Autorzy dowodzą, że ustawa z 2011 European Union Act 2011 podważa, a nie wzmacnia zasadę suwerenności parlamentu westminsterskiego. Przewidziane w ustawie uzależnienie każdej decyzji o przekazaniu kolejnej części uprawnień państwa Unii Europejskiej od zgody wyrażonej w referendum przenosi punkt ciężkości z suwerenności parlamentu na suwerenność narodu, a przy okazji wzmacnia populizm – wbrew intencjom autorów ustawy. Kolejne opracowanie „Exploring Political Disappointment” analizuje, na brytyjskim przykładzie, zjawisko rozczarowania wyborców działalnością rządów. To coraz powszechniejsze zjawisko przejawiające się negatywnymi ocenami polityków i polityki wynikających – rzekomo – z ich słabych osiągnięć nie zostało dotąd zbadane pod względem źródeł takiej opinii oraz charakterystyki samych niezadowolonych. Autorzy pokazują, że różne grupy społeczne różnie oceniają osiągnięcia rządów, że duże znaczenie ma percepcja tych działań oraz wskazują sposoby na poprawę wizerunku rządu u najbardziej niezadowolonych, czy rozczarowanych wyborców. Tekst Cleavage, Ideology and Identity. Explaining the Linkage between Representatives and Interest Groups pokazuje na przykładzie 15 państw europejskich w jaki sposób tworzą się związki między parlamentarzystami, a grupami interesów. Autorzy pokazują te procesy na przykładzie dwóch tradycyjnych (pracownicy i pracodawcy) i trzech nowych grup interesów (kobiety, młodzież, seniorzy) w zestawieniu z działalnością dwóch typów organizacji (związki zawodowe i organizacje pracodawców) oraz partii politycznych – konserwatywnych i socjaldemokratycznych. Na koniec jeszcze jeden ciekawy tekst – króciutko. Trzy niemieckie autorki artykułu The Higher the Fewer? Patterns of Female Representation Across Levels of Government in Germany podważają utrwalone przekonanie o piramidalnym schemacie zaangażowania kobiet w politykę. W większości krajów Europy przyjmuje on postać typowej piramidy – czyli obecność kobiet w organach przedstawicielskich jest największa na poziomie lokalnym i maleje na poziomie centralnym. Tymczasem przykład niemiecki dowodzi dokładnie odwrotnej formuły co skłania do zmiany patrzenia na omawiane zjawisko oraz schematu politycznych karier kobiet, w tym skutecznej kariery we władzach centralnych, która nie musi prowadzić od dołu w górę.
Kwietniowe wydanie „POLITICAL THEORY” (vol. 44 no. 2) przynosi trzy teksty, z których wybrałem jeden (ale wspomnę też drugi). Nie mają bezpośrednich związków z prawem konstytucyjnym, ale są inspirującym przyczynkiem do refleksji na temat procesów politycznych i praktyki ustrojowej. Autorka Antigone’s Remainders: Choral Ruminations and Political Judgment proponuje, aby na słynny, klasyczny problem opisany w Antygonie Sofoklesa spojrzeć nie oczami Kreona, czy Antygony, ale… chóru. W chórze doszukuje się inspiracji dla organu, którego zadaniem jest neutralna, apartyjna ocena decyzji politycznych, czy aktów prawnych. Analiza stanowiska chóru w klasycznej tragedii greckiej dowodzi, że kieruje się on jednocześnie podejściem pluralistycznym, tradycjonalistycznym i innowacyjnym. Ciekawa inspiracja dla spierających się o pozycję i kształt sądów konstytucyjnych. Foucault on parrhesia. The Autonomy of Politics and Democracy to tekst dla znawców i miłośników M.Foucalta. Autor poddaje analizie jego wypowiedzi na temat parezji i odnosi je do współczesnych procesów politycznych – postaw obywateli i polityków, ich źródeł i motywacji oraz ocen.
Kwietniowy numer francuskiego przeglądu „POUVOIR. REVUE FRANÇAISE D’ÉTUDES CONSTITUTIONNELLES ET POLITIQUES” (nr 157) w całości poświęcono Frontowi Narodowemu. W kolejnych artykułach autorzy analizują fenomen tej skrajnej partii politycznej istniejącej od 1972 r., której przewodzi przedstawicielka kolejnego pokolenia rodziny Le Penów. Dzięki nim dowiemy się więcej: o genezie i korzeniach Frontu; o przyczynach jego powodzenia w ostatnich wyborach (autor dowodzi, że nie jest ono wynikiem zmiany przywództwa, wizerunku, czy programu partii, która rzeczywiście miała miejsce, ale zmian po stronie wyborców, którzy wyraźnie zwrócili się w prawo);
o finansowym zapleczu partii i jego burzliwych związkach z relacjami w rodzinie Le Penów, o wewnętrznej organizacji Frontu (dotąd nie była ona prezentowana w literaturze. Autor analizuje na ile objęcie przywództwa przez Marine Le Pen wpłynęło na zmiany organizacyjne w partii i czy ich skala pozwala na mówienie o „nowym Froncie”); o źródłach powodzenia wyborczego Frontu Narodowego, na które czekał przez wiele lat (od rozczarowania rządami lewicy i kryzysu ekonomicznego po zamachy, zagrożenie ze strony radykalnych islamistów i obawy przed imigrantami); o mglistych podstawach intelektualnych Frontu (wraz z objęciem przywódca przez Marine Le Pen Front zerwał z jednoznacznie prawicową, konfrontacyjną retoryką na rzecz nawiązań do idei narodowej, suwerennej republiki, dzięki czemu może odwoływać się do twórczości i wypowiedzi nawet lewicowych autorów, którzy wprost go nie popierają); o szansach na zwycięstwo Frontu w kolejnych wyborach i ewentualnym jego wpływie na scenę polityczną V Republiki; wreszcie – o międzynarodowych aspektach działalności Frontu Narodowego, który z jednej strony wyraźnie zmienia zagraniczne sojusze tradycyjnie ciążące ku Rzymowi na kierunek moskiewski, z drugiej — pozostaje aktywny na forum Unii Europejskiej pomimo wyraźnie antyunijnych poglądów. Autor analizuje specyfikę Frontu Narodowego na tle europejskiej radykalnej prawicy.
Obszerne kwietniowe wydanie „POLITICAL SCIENCE AND POLITICS” (vol. 49, issue 2) zawiera aż 30 artykułów. Zostały podzielone na kilka działów. Pierwszy dział zawiera zapis sympozjum naukowego poświęconego zmianom na Południu USA – szczególnie w zakresie preferencji i decyzji wyborców. Artykuły poruszają kwestie roli rasy w preferencjach wyborczych i poglądach politycznych na południu USA (jest to nadal istotny czynnik), analizie poparcia dla Tea Party wśród południowców, przyczyn sukcesów i porażek Baracka Obamy i Hillary Clinton podczas ich poprzedniego starcia przedwyborczego w stanach południowych. W części drugiej poświęconej zróżnicowanym tematom z zakresu ustrojowo-politycznego znalazłem interesujący artykuł Legislative Error and the “Politics of Haste” analizujący przyczyny i konsekwencje błędów popełnianych w trakcie postępowania ustawodawczego. Autor wylicza ich przyczyny, wśród których podaje błędy urzędników parlamentarnych, brak doświadczenia deputowanych-debiutantów, przeładowanie pracą komisji parlamentarnych oraz presję zbliżających się wyborów. Podstawą do analiz jest praktyka działania Senatu USA w latach 1981-2012. Autorka artykułu Euromaidan and the Role of Protest in Democracy analizuje legitymizacyjną rolę protestu w demokracji. Na przykładzie ukraińskiego euromajdanu dowodzi, że zmiana władz w wyniku masowych protestów będą dla części społeczeństwa czynnikiem wzmacniającym legitymację nowych władz, dla innych – przejawem naruszenia prawa, a więc czynnikiem osłabiającym legitymację rządzących, którzy objęli władzę w wyniku wymuszonego ustąpienia czy przegranej poprzedników. Pozostała część numeru została poświęcona prawie w całości kwestiom związanym z uprawianiem nauki i dydaktyki w dziedzinie nauk politycznych. Wśród poruszonych tematów znalazły się dwie ciekawe analizy zjawiska wzrastających oczekiwań wobec pracowników naukowych, a nawet wymagań dotyczących liczby publikacji. Dotyka ono szczególnie debiutujących badaczy i tych nieco dojrzalszych aspirujących do samodzielnych stanowisk naukowych. Autorzy przestrzegają przed ilościowym podejściem do publikacji oraz publikowaniem w coraz popularniejszych, internetowych pismach, które tylko sprawiają wrażenie uznanych, naukowych periodyków. Drugi z tekstów opisuje proces powstawania pomysłów na artykuł naukowy i jego transformacji w gotowy tekst, a później – publikację w cenionym periodyku. Autor prezentuje własną metodologię tworzenia publikacji naukowych, ale także bardzo ważne dla młodszych badaczy wskazówki jak selekcjonować pomysły i nie doprowadzić do zapchania kanału publikacyjnego przebiegającego od pomysłu do gotowej publikacji. Okazuje się, że również w dziedzinie nauki „work wise” jest ważniejsze od „work hard„. To tylko wybrane z licznych artykułów tego numeru.
W pierwszym w tym roku wydaniu „REVISTA ESPAÑOLA DE DERECHO CONSTITUCIONAL” (Año nº 36, Número 106) znajdziemy ciekawy artykuł prezentujący obce wpływy w prawie publicznym współczesnej Hiszpanii. Od XIX w., a szczególnie po wejściu w życie Konstytucji z 1978 r. hiszpańska doktryna i sądownictwo chętnie nawiązują do dorobku naukowego i orzeczniczego wypracowanego na gruncie obcych systemów prawnych – przede wszystkim niemieckiego, francuskiego i włoskiego, a ostatnio także amerykańskiego. Jest on cenionym źródłem inspiracji szczególnie w dziedzinie prawa konstytucyjnego i administracyjnego. Autor artykułu La influencia del derecho extranjero en el derecho público español omawia wybrane przykłady tej praktyki. Artykuł Derechos fundamentales y publicación de imágenes ajenas en las redes sociales sin consentimiento to hiszpańskie spojrzenie na powszechny problem publikowania w mediach społecznościowych wizerunków ludzi bez ich wiedzy i zgody. Autor uważa tę praktykę za naruszenie prawa do własnego wizerunku i ochrony danych osobowych. Ciekawy pogląd wyraża autor artykułu Verdad y Constitución. Una incipiente dogmática de las ficciones constitucionales który uważa, że w przeciwieństwie do innych gałęzi prawa, np. prawa karnego, w prawie konstytucyjnym kategoria prawdy ma znikome znaczenie i nie jest brana pod uwagę w orzeczeniach i decyzjach. Prawda nie ma także znaczenia w debacie publicznej, szczególnie wobec istotnego znaczenia politycznej poprawności i walki z „mową nienawiści”. Autor stawia pytanie czy prawda jako kategoria ontologiczna nie powinna mieć większego znaczenia w prawie konstytucyjnym i czy nie warto rozważyć ustanowienia, czy wyodrębnienia konstytucyjnego prawa do prawdy.
Kwietniowe wydanie hiszpańskiego „REVISTA GENERAL DE DERECHO CONSTITUCIONAL” (No. 22) zawiera bogaty zestaw 16 artykułów. Główny tekst numeru (La investidura del Presidente del Gobierno y las similitudes y diferencias de las investiduras de los Presidentes de los ejecutivos autonómicos) został poświęcony – co zapewne nie dziwi – problemom z powołaniem rządu, jaki objawił się już w początkach obecnej IX kadencji Kortezów Generalnych. Autorka dokonuje porównania konstytucyjnej procedury wyłaniania rządu centralnego (art. 99 konstytucji z 1978 r.) z procedurami przewidzianymi w przypadków rządów regionalnych proponując odpowiednie zmiany. Wśród tematów hiszpańskich w numerze znajdziemy także analizę prawa do prywatności pracownika (Límites de la facultad de fiscalización del empleador cuando entra en conflicto con el derecho al secreto de las comunicaciones de los trabajadores). Autor uważa, że pomimo faktu, że pracownik korzysta ze sprzętu należącego do pracodawcy, w miejscu pracy, czytanie przez pracodawcę jego maili czy innych informacji o charakterze prywatnym może stanowić naruszenie prawa do prywatności i pokrewnych praw (jak tajemnica korespondencji). Prawa pracodawcy są więc w omawianej dziedzinie ograniczone. Autor tekstu La limitación de mandatos parlamentarios: una técnica constitucional para la renovación permanente de las élites políticas rozważa zasadność wprowadzenia w Hiszpanii limitów dla deputowanych przy ubieganiu się o reelekcję powołując się na przykłady podobnych regulacji w USA i Meksyku. Autor artykułu ¿Qué iniciativa legislativa popular tenemos? ¿Qué iniciativa legislativa popular necesitamos? El art. 87.3 CE y la LOILP 4/2006 a debate uważa, że konstytucyjne ograniczenia zakresu inicjatywy ludowej powinny zostać zniesione. Może to podnieść zaufanie obywateli do instytucji publicznych, które obecnie znajduje się na bardzo niskim poziomie. Autorzy artykułu O judiciário entre a interpretação e a intervenção na esfera de atuação dos demais poderes: as raízes estadunidenses e germânicas do ativismo judicial e sua influência no contexto contemporâneo – o caso brasileiro ukazują zjawisko aktywizmu sędziowskiego na przykładzie brazylijskiego Federalnego Sądu Najwyższego i w porównaniu z aktywizmem sędziów amerykańskiego Sądu Najwyższego i niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Wyodrębniają na tej podstawie dwie nowe sfery aktywizmu sędziów – aktywizm metodologiczny przejawiający się w szczególnych metodach wykładni i procedowania oraz aktywizm konkretywistyczny – przejawiający się w ingerowaniu sądu w działalność innych władz. Politycznych orzeczeń brazylijskiego Sądu Najwyższego dotyczy również drugi artykuł w tym numerze (Jurisdicionalidade Política e politicidade jurisdicional no supremo tribunal federal: em busca da hemeneutica constitucionalmente adêquada), w którym autor proponuje określenie limitów politycznego aktywizmu sędziowskiego w sądach najwyższych i konstytucyjnych, które określa jako „granicę hermeneutyczną”. Ponadto w numerze – artykuły dotyczące lokalnych zagadnień konstytucyjnych i ustrojowych.









