PREZYDENCI RP I ICH… HERBY (W SZWECJI I DANII)

RoKKMOOkazuje się, że republikański prezydent też może mieć herb. Jeśli nie ma własnego, rodowego, może go ustanowić i to oficjalnie, jako głowa państwa, przy okazji uzyskania orderu od innej głowy państwa. Żeby było ciekawiej, uwaga ta dotyczy także Prezydentów RP i to zarówno tych przedwojennych, jak i współczesnych. Wszystko za sprawą królewskich orderów: szwedzkiego Królewskiego Orderu Serafinów i duńskiego Orderu Słonia. Niegdyś, nadawane były wyłącznie monarchom, jako suwerenom, względnie członkom rodzin panujących, czy wybitnym jednostkom wywodzącym się ze szlacheckich szeregów. Dzisiaj, za sprawą pojawienia się egalitarnych organów prezydenckich, obsadzanych bez względu na pochodzenie społeczne kandydata, dawne rycerskie ordery otworzyły swoje szeregi dla mieszczan i plebejuszy. Od 1975 r. Order Serafinów nadawany jest wyłącznie obcym monarchom i prezydentom. Co ciekawe, w przypadku dwóch wymienionych orderów, ich ceremonialne zasady przewidują immatrykulację kawalera (lub damy), a więc umieszczenie go w specjalnym rejestrze, a ponadto wyróżnienie w postaci umieszczenia tarczy z jego herbem w specjalnej kaplicy orderowej. Ale co w przypadku, kiedy kawaler, czy dama nie ma herbu ? W takiej sytuacji możliwe są dwa rozwiązania – albo zostaje zaprojektowany specjalny herb, który staje się jego/jej herbem osobistym (nie podlega dziedziczeniu, bowiem nie jest to nadanie szlachectwa, ani przywileju), albo używa się herbu państwa, którego prezydentem jest dama lub kawaler. Nie ma w tej kwestii żelaznej reguły i zawsze decyduje wola przyjętej do orderu osoby. Poczet polskich prezydentów nie jest duży i składa się nań (nie licząc zastępców na czas wojny) – 9 osób. W tym gronie znalazło się dwóch kawalerów orderu Słonia i trzech – orderu Serafina. W 1923 r. Orderem Słonia uhonorowano Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. W 1936 r. do Orderu Serafinów przyjęto Prezydenta Ignacego Mościckiego. W 1993 r. kawalerem obu Orderów został Prezydent Lech Wałęsa, wreszcie w 2011 r. do grona kawalerów Orderu Serafinów dołączył Prezydent Bronisław Komorowski. Co ciekawe, tylko jedna osoba z tego grona – Lech Wałęsa, nie posiadała w momencie nadania własnego herbu. Pozostali Prezydenci wywodzili się (lub wywodzą) z rodzin szlacheckich i posiadają własne herby rodowe (jako ciekawostkę można dodać fakt, że wśród prezydentów RP przeważają potomkowie rodzin szlacheckich. Należeli do nich również: G. Narutowicz, W. Jaruzelski i L. Kaczyński, co daje łącznie 66%). Oczywiście Rzeczpospolita Polska jest republiką i szlachectwo jest kategorią pozaprawną, tradycyjną, kulturową, czy genealogiczną. Jak wiadomo, Konstytucja RP z 1921 r. w art 96 deklarowała, że państwo nie uznaje herbów, ani przywilejów rodowych. Nie był to zakaz czy likwidacja herbów, a jedynie wyłączenie ich spod opieki prawnej państwa. Tymczasem, kiedy w 1923 r. doszło do dekoracji Prezydenta S. Wojciechowskiego, wskazał on jako swój herb „orderowy” – rodowego Nałęcza ! W 1936 r. (już po rządami konstytucji kwietniowej, ale nadal republikańskiej i nie przywracającej ani herbów ani szlachectwa do kategorii prawnych) – kawaler Orderu Serafinów Ignacy Mościcki – wskazał jako herb orderowy – rodowego Ślepowrona. Nałęcz Wojciechowskich widnieje w rejestrze kawalerów orderu Słonia przy nazwisku Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, a Ślepowron Mościckich wyobrażony został, zgodnie z zasadami orderu na blaszanej plakiecie herbowej wśród herbów innych dam i kawalerów w sztokholmskim kościele Riddarholmskyrkan (herby żyjących dam i kawalerów umieszcza się w Pałacu Królewskim w Sztokholmie). Prezydentowi Wałęsie, który nie posiadał herbu zaproponowano jego zaprojektowanie. Podjął się tego jeden z najwybitniejszych heraldyków polskich XX wieku, jednocześnie Nadworny Bibliotekarz Króla Szwecji Adam Heymowski (1926-1995). Herb nawiązuje do godła herbowego Gdańska – przy czym jeden z dwóch krzyży zastąpiono lilią symbolizującą Matkę Boską Częstochowską, jako patronkę obraną przez L. Wałęsę (jej podobiznę nosił od lat 80. w klapie marynarki). Co ciekawe, herb zaprojektowany na potrzeby orderu szwedzkiego, użyto również w przypadku duńskiego Orderu Słonia. W tym wypadku wyobrażono jednak pełen wizerunek herbowy, a więc również z klejnotem. W klejnocie nad hełmem w zawoju (tylko szlachta ma prawo do korony rangowej) znajduje się Orzeł Biały z rozpostartymi skrzydłami, w koronie. Dewiza herbowa to „Odważnie i roztropnie”.

WalesaarmsHerb „orderowy” Lecha Wałęsy (źródło: www.wikipedia.en)

W gronie prezydentów państw republikańskich przyjętych do Orderu Serafinów znaleźć można takich, którzy wskazali herb państwa, takich, którym zaprojektowano herb osobisty, ale także takich, którzy wskazali swój szlachecki, czy mieszczański herb rodowy. W ostatniej grupie można wskazać kilka ciekawych przykładów prezydentów państw, wydawałoby się, na wskroś republikańskich, czy wręcz antymonarchicznych, którzy posłużyli się prywatnymi herbami rodowymi – jak prezydenta Francji Patryka MacMahona (z pochodzenia irlandczyka), czy prezydenta RFN Richarda von Weizsäckera, którego herb posiada (zgodnie z faktami) baronowską koronę rangową.

Weiszackerarms2Herb „orderowy” Richarda von Weizsäckera (źródło: www.wikipedia.se)

Własny herb rodowy wskazał także Karol Gustaw baron Mannerheim, prezydent Finlandii. Kawaler orderu Josip Broz-Tito, prezydent Republiki Jugosławii wskazał herb, a raczej „logo” jugosłowiańskie utworzone na modłę sowieckich godeł państw obozu socjalistycznego. Godne uwagi są także dwa przypadki współczesnych prezydentów – Rudolfa Schustera (prezydenta Słowacji w latach 1999-2004) i Lennarta Meri (prezydenta Estonii w latach 1992-2001). Ten pierwszy, nie wiedząc, że posiada herb rodowy, wybrał herb Republiki Słowacji. Kiedy, dzięki badaniom szwedzkich heraldyków, odkryto herb mieszczańskiej rodziny Schusterów, z któej wywodził się prezydent, skorygowano odpowiedni wpis i wizerunek herbu. Z kolei estoński prezydent, chociaż posiadał herb rodowy, wskazał herb Estonii uznając, że to państwo, które reprezentuje, a nie on prywatnie, zostało uhonorowane. W przypadku ustalania wizerunku herbowego, jego wykonania i zatwierdzenia przez kawalera nigdy nie decyduje pośpiech. Dla przykładu, herb Lecha Wałęsy, przyjętego do orderu w 1993 r. został przez niego zatwierdzony w 1994, a namalowany i umieszczony w Pałacu Królewskim w 1995. Nie wszyscy kawalerowie dopełnili formalności i nie wszystkie procedury orderowy zostały ukończone. Grono kawalerów i dam obu orderów jest bardzo barwne. Znajdziemy wśród nich również prezydentów państw egzotycznych – afrykańskich, azjatyckich czy arabskich, których „herby” zdobią ściany orderowej kaplicy.

źródło: www.wikipedia.en

Dla nas, jako obywateli Rzeczypospolitej, ciekawostką może być fakt, że nie ujawniono jeszcze decyzji Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który stał się kawalerem orderu w 2011 r. Prezydent jako członek rodziny, która pieczętuje się herbem Korczak ma prawo do wskazania herbu rodowego i to z koroną hrabiowską. Może także, co zdarza się rzadko, pójść w ślady prezydenta Estonii uznając, że zaszczyt przyjęcia do Orderu stał się Jego udziałem jako urzędującej głowy państwa, a nie osoby prywatnej i decydując o umieszczaniu w tarczy herbowej Orła Białego. Dotychczasowa praktyka stosowana przez polskich prezydentów była jednolita i zawsze polegała na posługiwaniu się herbami prywatnymi, a nawet rodowymi. Przywiązanie do tradycji rodzinnej zasługuje na pewno na pozytywną reakcję i cechowało nie tylko polskich prezydentów. Nie zmienia to faktu, że zmiana dotychczasowej praktyki i posłużenie się herbem RP stanowiłoby wyjątkowo szlachetny gest polskiego prezydenta. Jak to w polskiej demokracji – bez względu na decyzję będą zażarci krytycy i gorący zwolennicy, a większość ledwie wzruszy ramionami. Czas pokaże jaką decyzję podejmie Pan Prezydent.

Korzystałem z danych zawartych w:
– B. O. Kälde, President Wałęsa’s coat-of-arms and Dr. Adam Heymowski, „Biuletyn Polskiego Towarzystwa Heraldycznego”, 1995, numer specjalny,
– P. Nordenvall, Kungliga Serafimerorden: 1748 – 1998, Sztokholm 1998
– J. Pedersen, Riddere af Elefantordenen, 1559-2009, Syddansk 2009.
– www.wikipedia.en, wikipedia.se

Serdeczne podziękowania składam na ręce panów: Marcusa Karlssona z forum Debatthuset.com oraz Ronny’ego Andersena Nadwornego Malarza Heraldycznego Królestwa Danii, za cenną pomoc udzieloną mi przy zgłębianiu meandrów duńskiej i szwedzkiej falerystyki.

Zaszufladkowano do kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, CEREMONIAŁ / ORDERY, MONARCHIE | Otagowano , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Najnowsze wydanie „Global Constitutionalism” w sieci

cup_gcn_1_2_cover.inddW sieci ukazało się najnowsze (vol. 2, issue 3, listopad 2013) wydanie periodyku „Global Constitutionalism” firmowanego przez Uniwersytet Cambridge, dzięki czemu można cały numer przeczytać w sieci. W tym wydaniu znalazły się wyjątkowo ciekawe teksty. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują opracowania na temat konsekwencji globalnej promocji demokracji, która może prowadzić do konfliktu wartości oraz o wątpliwościach wokół tezy o narodzinach europejskiej wersji idei „wyjątkowości”, którą S. M. Lipset opisał w książce „The American Exceptionalism”. Ponadto inne ciekawe opracowania poświęcone zjawiskom uprzedzeń religijnych i dumy narodowej w przestrzeni europejskiej, skuteczności Międzynarodowego Trybunału Karnego i inne. Polecam lekturę.
Uwaga – płatny dostęp do artykułów został wyłączony tylko na krótki okres, więc nie warto zwlekać.
Global Constitutionalism, vol. 2, issue 3, listopad 2013
Zaszufladkowano do kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH | Dodaj komentarz

Najnowszy „Przegląd Sejmowy” nr 4/2013 już w sieci

2305Na stronach internetowych Redakcji ?Przeglądu Sejmowego? ukazało się najnowsze wydanie pisma w wersji PDF.
Przeczytamy m.in. o dostępie do internetu jako prawie człowieka, o konstytucyjnych aspektach Traktatu o Europejskim Mechanizmie Stabilności i Traktatu o unii fiskalnej na tle orzecznictwa niemieckiego
Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości, o kontroli konstytucyjności klauzul generalnych, o wytycznych dotyczących treści rozporządzenia, a także dwa artykuły poświęcone stanowi wojennemu wprowadzonemu w Polsce w 1981 r. W dziale Varia ponadto – problem zgodności z konstytucją preferencji przy zatrudniany osób niepełnosprawnym w administracji publicznej. Poza tym, jak zwykle ? opinie prawne, glosy, recenzje i noty dotyczące zagadnień konstytucyjnych.
[„Przegląd Sejmowy” nr 4/2013 w formacie PDF]
Zaszufladkowano do kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH | Dodaj komentarz

Ślub siostrzeńca księcia Monako zmienia kolejność sukcesji tronu, czyli dzieci monegaskiej monarchii

Coat_of_Arms_of_Monaco.svgMedia poinformowały, że 31 sierpnia Andrea Casiraghi wziął ślub z Tatianą Santo Domingo Rechulski. Tylko pozornie ta wiadomość nie ma nic wspólnego z ustrojem państwa. Ma ona istotne, konstytucyjne znaczenie. Przynajmniej dla Monako – państwa, w którym linia sukcesji tronu ulega stałym zmianom za sprawą wyjątkowego temperamentu członków rodziny panującej.
Księstwo Monako to jeden z dwóch krajów europejskich gdzie obowiązuje semi-salicka sukcesja tronu. Oznacza to, że mężczyźni utracili wyłączne prawo do tronu (typowe dla lex salica), ale zachowali pierwszeństwo przed kobietami bez względu na wiek. Syn będzie więc zawsze pierwszy w linii sukcesyjnej nawet jeśli córka (jego siostra) jest starsza (urodziła się wcześniej). Podstawowym warunkiem jest jednak pochodzenie legalne, czyli ze związku małżeńskiego rodziców. Ponadto, małżeństwo takie musi być zawarte za zgodą panującego księcia, jak stanowią przepisy domu panującego. W przeciwnym wypadku zawierający je członek rodziny panującej oraz jego potomstwo tracą prawa do tronu. Wyjątkowo, jeśli małżeństwo ustanie zanim narodzą się dzieci, członek rodziny panującej, który je zawarł bez zgody księcia, odzyska prawa do tronu. Nieślubne pochodzenie można sanować tylko w drodze późniejszego małżeństwa rodziców (jest to zasada prawa rzymskiego, którą przejęło większość systemów prawa cywilnego w Europie).
Do 2002 r. kiedy doszło do rewizji traktatu z Francją i zmiany konstytucji, istniała w Księstwie jeszcze jedna możliwość legitymizowania dzieci nieślubnych. Prawo dopuszczało adopcję następcy tronu i w ten sposób włączenie do rodziny panującej potomka nieślubnego. Tak stało się w przypadku babki obecnego księcia Alberta II. Była ona nieślubną córką księcia Ludwika II. Ten, w braku męskich potomków, w 1911 r. adoptował własną córkę legitymując w ten sposób jej pochodzenie i umożliwiając objęcie tronu. Kiedy w 1944 r. Charlotte, która miała już wówczas córkę, urodziła syna – Rainera – zrzekła się na jego rzecz swoich praw do tronu. W 1949 r. książę objął tron po dziadku (ku oburzeniu starszej siostry Antoinette) jako Rainer III.
Związki pozamałżeńskie zdarzają się w Monako wyjątkowo często. Młodsza siostra księcia Alberta, Stephanie – enfant terrible monegaskiej rodziny panującej – również wyszła za mąż za ojca dwójki swoich dzieci kilka lat po ich narodzinach. Dzięki temu dołączyli do grona następców tronu. Ojciec trzeciego dziecka księżniczki pozostaje nieznany, a więc pochodząca z tego związku najmłodsza córka nie ma praw do tronu.
Obecny książę Monako Albert II i jego żona, księżna Charlene nie mają dzieci (książę ma, ale pozamałżeńskie). Jego bezpośrednim następcą będzie starsza siostra, księżniczka Karolina, księżna Hanoweru. Po niej tron obejmie jej syn, Andrea Casiraghi. Andrea ożenił się przed trzema dniami z panną Tatianą. Jeszcze w marcu tego roku parze urodziło się dziecko – syn Sacha. Do momentu ślubu rodziców był on dzieckiem nieślubnym, pozbawionym praw do tronu Monako. Trzecim z kolei w porządku sukcesji był dotąd Pierre Casiraghi, brat Andrei. Wraz z zawarciem małżeństwa rodziców (dokładnie – jego uprawomocnieniem się), Sacha stał się następcą tronu Monako – w kolejności po babce i ojcu. Jest więc obecnie III z kolei (jeśli panującemu księciu nie urodzi się dziecko). Małżeństwo zostało zawarte za zgodą księcia Alberta.
Ocena możliwości wtórnej legitymizacji potomstwa nieślubnego nie jest jednoznaczna. Moraliści twierdzą, że tworzy stan swoistej bezkarności (sytuację można post factum sanować) i przytaczają na potwierdzenie ilość przypadków tego typu w samej rodzinie Grimaldich. Należy jednak pamiętać, że konsekwencje nieślubnego pochodzenia ponoszą tylko dzieci, bowiem fakt posiadania nieślubnego potomstwa nie odbiera praw do tronu. Wydaje się, że to przesądza o pozytywnej ocenie tej klauzuli jako stawiającej na pierwszym miejscu dobro dziecka i instytucję małżeństwa. Warto dodać, że klauzula taka nie obowiązuje we wszystkich monarchiach (nie ma zastosowania w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej).
Zaszufladkowano do kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, MONARCHIE | Otagowano , | Dodaj komentarz