MONARCHIA W REPUBLICE ? USTAWOWA REGULACJA STATUSU PRAWNEGO DOMU KRÓLEWSKIEGO W REPUBLICE RUMUNII.

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 13 minut(y) / READING TIME: 13 minutes

Pionierem wśród republikańskich państw Europy w dziedzinie instytucjona- lizacji dawnych rodzin panujących jest Czarnogóra — której poświęcę jedno z najbliższych opracowań na tej stronie — już wkrótce. 

Europa południowo-wschodnia poszukuje ustrojowej tożsamości. Kolejne kraje tej części kontynentu zaczynają doceniać swoje monarchiczne tradycje.
Niedawno informowałem o decyzji rumuńskiego parlamentu dotyczącej przywrócenia korony orłu widniejącemu w herbie państwowym (została mu odebrana przez komunistów i nie powróciła po odzyskaniu przez kraj niepodległości w latach 90. XX w.). Oficjalne czynniki dementowały plotki o rozpoczęciu restauracji monarchii w Rumunii przywołując m.in. przykład Polski, gdzie Orzeł Biały w grudniu 1989 r. odzyskał koronę jako symbol suwerenności i niepodległości państwa, a nie jego monarchicznej formy. Najnowsza inicjatywa władz rumuńskich jeszcze bardziej rozpaliła wyobraźnię komentatorów i zwolenników monarchii. Mamy przy tym do czynienia z bardzo oryginalnym rozwiązaniem ustrojowym i włączeniem instytucji stricte monarchicznej do ustroju republikańskiego — dawna rumuńska rodzina panująca ma uzyskać oficjalny status prawny na mocy specjalnej ustawy rumuńskiego parlamentu.

23 czerwca 2016 r. Sekretariat Generalny Rządu Rumunii przekazał do konsultacji publicznych projekt ustawy o Domu Królewskim Rumunii (Lege privitoare la Casa Regală a României) wraz z uzasadnieniem (Guvernul României, Expunere de motive pentru Legea privitoare la Casa Regală a României). Konsultacje potrwają do 22 lipca, a przekazanie projektu do pierwszego czytania zaplanowano na jesień tego roku. 25 października przypadają 95. urodziny byłego króla Rumunii Michała. Zwolennicy ustawy wykorzystują fakt pogarszającego się stan zdrowia Michała, aby zdopingować deputowanych do szybszych prac i poparcia projektu.

Krótki projekt ustawy składa się z 12 artykułów uszeregowanych w 5 rozdziałach (1) Dom Królewski Rumunii, (2) Głowa Domu Królewskiego Rumunii, (3) Majątek (Dziedzictwo) Domu Królewskiego Rumunii, (4) Urząd Wykonawczy Domu Królewskiego Rumunii, (5) Przepisy przejściowe i końcowe.

JAKI JEST CEL TEJ INICJATYWY?

Głowa Domu Królewskiego Rumunii ma uzyskać przywileje byłych prezydentów republiki. Status taki posiada go już ex-król Michał.

W uzasadnieniu do projektu ustawy możemy przeczytać m.in., że Dom Królewski kontynuuje wartości i tradycje Korony Królestwa Rumunii jako symbolu niepodległości i suwerenności państwa. Jest dowodem ciągłości państwa i stanowi istotny element społeczeństwa rumuńskiego, jako symboliczna instytucja publiczna. Rząd rumuński uzasadniając swój projekt stwierdza także, że Dom Królewski jest bardzo aktywny na polu promocji kultury i wartości rumuńskich, ma liczne osiągnięcia we współpracy z organami władzy centralnej i lokalnej oraz organizacjami społecznymi, przy promocji i realizacji  różnorodnych inicjatyw i wydarzeń. Dom Królewski w obecnym stanie prawnym nie posiada jednak osobowości prawnej, co znacznie utrudnia nawiązywanie i utrzymywanie współpracy z partnerami publicznymi i prywatnymi. Finansuje swoją aktywność głównie ze środków własnych oraz dzięki ofiarności prywatnych darczyńców. Jego członkowie, którzy urzędują w Pałacu Elizabeta w Bukareszcie nie mają do niego żadnych praw. Celem ustawy jest zmiana opisanego stanu rzeczy poprzez wprowadzenie kilku istotnych rozwiązań:
– nadanie Domowi Królewskiemu Rumunii osobowości prawnej,
– przyznanie Głowie Domu Królewskiego Rumunii statusu organu władzy publicznej wraz z uprawnieniami prawotwórczymi w zakresie wymaganym do przyjęcia i wprowadzania zmian w Statucie Domu Panującego jako podstawy jego działalności.
– zapewnienie Domowi Królewskiemu niezbędnej obsługi administracyjnej przy realizacji zadań publicznych,
– dofinansowanie działalności Domu Królewskiego z budżetu państwa z utrzymaniem możliwości finansowana także ze środków prywatnych,
– przyznanie prawa do nieodpłatnego korzystania z Pałacu Elizabeta w Bukareszcie jako oficjalnej rezydencji Domu Królewskiego Rumunii.

Palatul_Elisabeta_(1936),_Bucuresti

Pałac Elizabeta w Bukareszcie. Król Michał mieszkał w nim w latach 1944-47 aż do swojej abdykacji i opuszczenia kraju. Należał wówczas do jego ciotki, księżniczki Elżbiety, córki króla Ferdynanda I – dziadka Michała.

NAJWAŻNIEJSZE POSTANOWIENIA USTAWY

Europa południowo-wschodnia poszukując ustrojowej tożsamości nawiązuje do monarchicznych tradycji. 

Ustawa nadaje Domowi Królewskiemu osobowość prawną i status podmiotu użyteczności publicznej, niezależnego, apolitycznego i o charakterze non-profit, który istnieje w celu zachowania tradycji i wartości współczesnego państwa rumuńskiego oraz wspierania rozwoju Rumunii (art. 1). Szczegółową organizację Domu określa specjalny akt prawny  pod nazwą „Statut Domu Królewskiego”, który ma dopiero wydać (a w przyszłości również móc zmieniać) Głowa Domu. Pierwszą pod rządami ustawy Głową Domu Królewskiego, na mocy uznania dokonanego uchwałą połączonych izb parlamentu rumuńskiego 1, zostanie osoba, która będzie pełnić tę funkcję w momencie  wejścia ustawy w życie, a więc która była ustanowiona według dotychczasowych zasad.

King_Michael_I_of_Romania_by_Emanuel_Stoica

Michał Rumuński (od 2011 r. nie używa tytułu księcia von Hohenzollern) – Głowa Domu Królewskiego Rumunii, ostatni król Rumunii do abdykacji w 1947 r.

Statut Domu i jego zmiany mają podlegać publikacji w dzienniku urzędowym państwa rumuńskiego (Monitorul Oficial al României). Statut Domu Królewskiego stanie się nowym źródłem prawa konstytucyjnego (występującym dotychczas tylko w państwach monarchicznych).

Ważnym uprawnieniem nadanym Głowie Domu Królewskiego Rumunii będzie coroczne sprawozdanie z działalności prezentowane przed parlamentem

Wśród przykładowych przejawów pożądanej przez ustawodawcę aktywności Domu Królewskiego wymieniono: propagowanie tradycji i symboli suwerenności i tożsamości narodowej, zwyczajów i wartości, a także wybitnych osób, osiągnięć naukowych, kulturalnych, edukacyjnych, sportowych, administracyjnych, wojskowych i gospodarczych; integrację społeczności regionalnych wokół projektów miejskich i wiejskich, programów o znaczeniu rozwojowym we współpracy z podmiotami publicznymi i instytucjami społeczeństwa obywatelskiego; przyznawanie zaszczytów w formie królewskich dyplomów i innych form uznania dla zasług i ról pełnionych w  społeczeństwie przez podmioty publiczne i prywatne, organizacje non-profit, na polu działalności charytatywnej, kulturalnej, edukacyjnej i wojskowej; docenianie jakości produktów i firm usługowych działających na rynku rumuńskim; działalność  charytatywna; nagradzanie wybitnych uczniów i nauczycieli; zagraniczna działalność promocyjna dotycząca kultury, zabytków, turystyki, potencjału inwestycyjnego i produktów rumuńskich (art. 3-4). Ustawa określa bukareszteński pałac Elizabeta jako oficjalną siedzibę Domu Królewskiego i oddaje mu go w bezpłatne użytkowanie na 99 lat.

61% Rumunów obdarza Rodzinę Królewską wysokim zaufaniem. Powrotu monarchii chce tylko 21 %

Głowa Domu Królewskiego ma otrzymywać miesięczne uposażenie w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu byłych prezydentów republiki (uprawnienie to przyznano w 1997 r. osobiście byłemu królowi Michałowi). Przede wszystkim ma uzyskać oficjalny status prawny i charakter podobny do organu władzy publicznej. Do obowiązków Głowy Domu ma należeć m.in. nadawanie i zmiana Statutu Domu, wykonywanie zadań określonych w przyszłości w ustawodawstwie, powoływanie osób wchodzących w skład administracji obsługującej Dom Królewski oraz określenie jej organizacji i zadań. Ważnym obowiązkiem, ale jednocześnie przywilejem Głowy Domu jest składanie corocznie przed parlamentem sprawozdania z działalności Domu za rok ubiegły (art. 8). Jak wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych w marcu 2016 r. o ile 93% Rumunów wie o istnieniu Rodziny Królewskiej, a 61% obdarza ją wysokim lub bardzo wysokim zaufaniem, o tyle zaledwie  23% potrafi podać przykłady jej aktywności. Coroczne sprawozdanie z działalności składane publicznie przed parlamentem ma poprawić ten ostatni wynik 2.
Majątek Domu Królewskiego zostanie wyodrębniony i oddzielony od  prywatnych majątków jego członków, co dotyczy także Głowy Domu. Majątek ma pochodzić z darowizn, zapisów, spadków, działalności wydawniczej oraz wszystkich innych legalnych źródeł. Bieżąca działalność Domu ma być finansowana z budżetu państwa (art. 9).
W zarządzaniu działalnością Domu jego Głowę ma wspomagać Urząd Wykonawczy kierowany przez Dyrektora. Aparat administracyjny wchodzący w skład urzędu ma liczyć do 20 osób. Będą wynagradzane z majątku skarbu państwa.

ZGODNOŚĆ Z REPUBLIKAŃSKĄ KONSTYTUCJĄ ?  POWRÓT MONARCHII ?

Projekt spotkał się z pozytywną reakcją rodziny królewskiej oraz głównych sił politycznych. W oficjalnym oświadczeniu Domu Królewskiego poinformowano, że prace nad projektem ustawy były prowadzone z inicjatywy i przy współudziale Rodziny Królewskiej. Projekt przyjęła entuzjastycznie jedynie część monarchistów rumuńskich, którzy są zdania, że jest to pierwszy krok na drodze do restytucji monarchii. W liście otwartym apelują, aby nowy parlament przywrócił obowiązywanie monarchicznej konstytucji z 1923 r. lub uchwalił nową w podobnym duchu 3. (Pod koniec 2016 r. w Rumunii odbędą się wybory parlamentarne). Pozostali monarchiści uznają, że ustawa ograniczy swobodę rodziny królewskiej i uniemożliwi restytucję monarchii poprzez włączenie rodziny królewskiej do systemu republikańskiego.

Ustrój republikański jest w rumuńskiej konstytucji zabezpieczony tzw. normą niezmienialną

Część komentatorów i zwolenników republiki zastanawia się nad zgodnością postanowień ustawy z konstytucją. Rząd oświadczył, że projekt nie narusza Konstytucji Republiki Rumunii ponieważ nie przyznaje Domowi Królewskiemu uprawnień regulacyjnych, ani nie odnosi się do formy rządu 4. Republikanów obawiających się ewentualnej restytucji monarchii uspokajają konstytucjonaliści, którzy przypominają, że zgodnie z art. 152 ust. 1 konstytucji jej normy przewidujące ustrój republikański mają charakter niezmienialny 5. Oznacza to, że wprowadzenie w Rumunii monarchii wymagałoby całkowitej zmiany konstytucji na nową na co obecnie nie ma szans. Z najnowszych badań opinii publicznej wynika, że poparcie dla restytucji monarchii w Rumunii nie jest duże i w marcu 2016 r. wynosiło ok. 21 % 6.

RO_PH_Sinaia_Peles_castle_1

Królewski zamek Peleş

DOM KRÓLEWSKI W REPUBLICE RUMUNII, CZYLI … ?

Komentarze badaczy odnoszą się także do proponowanej przez rząd nietypowej formy prawnej Domu Panującego. Uznano zgodnie, że forma stowarzyszenia czy fundacji nie jest odpowiednia dla Domu Panującego, którego różne formy aktywności obejmują zarówno fundacje (Fundacja Księżniczki Małgorzaty ustanowiona w 1990 r., Fundacja Kolekcji Rodziny Królewskiej ustanowiona w 2010 r.), jak i stowarzyszenia (np. Związek Dostawców Królewskich, czy założone przez członków Rodziny Królewskiej Stowarzyszenie Wspierania Zrównoważonego Rozwoju), czy inne podmioty 7. 30 grudnia 1997 r. król Michał (takim tytułem określa się go dzisiaj oficjalnie w Rumunii) ustanowił wewnętrzne regulacje dotyczące statusu Domu Królewskiego jako „autonomicznej wspólnoty rodzinnej”. W ramach pełnionej funkcji głowy rodziny modyfikował jej ustrój i decydował o przynależności do Domu Królewskiego poszczególnych członków rodziny. Największe kontrowersje wzbudziła zmiana reguł sukcesji i zerwanie z prawem salickim, które obowiązuje tradycyjnie w domu Hohenzollernów i wyklucza kobiety od dziedziczenia tronu. W 1997 r. Michał odrzucił ostatecznie dotychczasowe sugestie głowy rodu Hohenzollern-Sigmaringen, aby ustanowić swojego następcę spośród męskich potomków rodu (Michał nie ma synów) i przyznał tę funkcję najstarszej córce, księżniczce Małgorzacie. W 2007 r. potwierdził swoją decyzję i ustanowił nowe reguły sukcesji w rumuńskim Domu Królewskim. W kolejnych latach zdecydował o wykluczeniu z linii sukcesyjnej jednej z córek, Ireny (po skazaniu przez sąd za udział w organizowaniu nielegalnych walk kogutów w Oregonie). W 2015 r. wykluczył także wnuka Mikołaja (Nicolae, Nicholas). Była to zaskakująca decyzja, której powodów nie podano (poza ogólnikowymi stwierdzeniami, że przyszły monarcha musi posiadać odpowiednie cechy charakteru i wyróżniać się właściwym sposobem bycia). Urodzony w Szwajcarii w 1985 r. i wychowany w Wielkiej Brytanii Nicholas Medforth-Mills, syn młodszej córki króla Heleny, cieszył się bardzo dużą popularnością w Rumunii, gdzie osiadł w 2012 r. W 2007 r. Michał ogłosił wnuka jako trzeciego w linii sukcesyjnej (po ciotce i matce), a z okazji 25 rodzin nadał mu tytuł Jego Królewskiej Wysokości księcia Rumunii 8.

image-2015-08-10-20348765-41-principesa-margareta-regele-mihai

Król Michał I Rumuński z córką i następczynią tronu, Księżniczką Małgorzatą, 2015 r.

Korona Królestwa Rumunii nie jest symbolem przeszłości, ale wyjątkowym symbolem niezależności, suwerenności i naszej jedności. Korona wyobraża państwo w jego historycznej ciągłości i naród w procesie jego tworzenia.” Michał Rumuński, przemówienie w Parlamencie Rumunii, 25 października 2011 r.

Rumuński ustrojoznawca dr Aleksander Muraru określił propozycję rządu jako reinstytucjonalizację Domu Królewskiego. Władze państwa republikańskiego oficjalnie uznają istnienie instytucji wywodzącej się z tradycji monarchicznej jako części ustroju państwa republikańskiego. Dom Królewski istniał oficjalnie jako instytucja ustrojowa w latach 1866 – 1947, a więc do abdykacji króla Michała i obalenia monarchii w drodze komunistycznego zamachu stanu. Odtąd funkcjonuje jako instytucja-symbol. Pierwsza odsłona powrotu rodziny królewskiej do Rumunii miała miejsce w 1997 r. kiedy Michał powrócił do kraju i włączył się aktywnie we wspieranie akcesji Rumunii do NATO i Unii Europejskiej. Już wówczas rozpoczęła się oficjalna współpraca władz państwowych z byłym królem i jego rodziną. Okazała się bardzo owocna i przyniosła wiele korzyści państwu dzięki szerokim kontaktom międzynarodowym króla. Władze Rumunii przywróciły ex-królowi obywatelstwo i przyznały mu uprawnienia przysługujące byłym prezydentom, a także zwróciły część nieruchomości należących do rodziny panującej przed 1947 r. Na mocy ustawy nr 406/2001 Pałac Elizabeta w Bukareszcie uzyskał status siedziby byłej głowy państwa. Majątek Domu Królewskiego jest pokaźny. Składa się na niego kilka pałaców i zamków, nieruchomości w Bukareszcie i różnych częściach kraju, w tym ok. 20 tys. hektarów lasu (zaległe podatki króla, o których wspominam niżej, dotyczyły kwot uzyskanych ze sprzedaży drewna z królewskich lasów). Nie wszystkie jego składniki zostały przyznane przez państwo dobrowolnie i ochoczo. W 2005 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją ustawę przewidującą wypłatę królowi rekompensaty za utracony po wojnie majątek w łącznej kwocie 30 mln. euro. Odszkodowanie miało dotyczyć m.in. znacjonalizowanego założenia pałacowo-zamkowego w Sinai (zamki Peleş, Pelişor i Foişor wraz z okolicznymi zabudowaniami). W ten sposób były król Rumunii miał dołączyć do monarchów Jugosławii Aleksandra i Bułgarii Symeona, którym państwa zwróciły majątek lub wypłaciły odszkodowania. Król Michał miał zachować możliwość okazyjnego korzystania z dawnych siedzib królewskich. Chociaż Trybunał uznał ustawę za niekonstytucyjną m.in. z powodu naruszenia zasady równości wszystkich wobec prawa, z czasem król wywalczył prawo do pałacu królewskiego na drodze powództwa cywilnego. Nie bez znaczenia było orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2001 r., który uznało decyzję władz greckich z 1994 r. o konfiskacie mienia króla Konstantego – za niezgodną z prawem i nakazał jego zwrot 9. W praktyce państwo rumuńskie nadal korzysta z wielu zabytkowych gmachów należących oficjalnie do Domu Królewskiego. Za korzystanie z jednej z największych atrakcji turystycznych Rumunii – zamku królewskiego w Peleş państwo płaci rodzinie królewskiej opłatę miesięczną w wysokości równej czynszowi za najem dwóch mieszkań w Bukareszcie 10

Dom Królewski nigdy nie odzyskał oficjalnego statusu prawnego w niepodległej Rumunii 11. Jest to zdaniem zwolenników ustawy powodem utrudnień we współpracy z organami władzy centralnej i samorządowej. Tymczasem, wyposażony w przymiot osobowości prawnej Dom Królewski może doskonale spełnić rolę instytucji wspierającej młodą demokrację rumuńską, której państwo to bardzo potrzebuje w obliczu niskiego zaufania do polityków i słabnącego poparcia dla ustroju demokratycznego.  12.

sigla-FPMR

Fundacja Księżniczki Małgorzaty Rumuńskiej obchodziła niedawno swoje 25-lecie. Ma ogromne zasługi w odbudowie społeczeństwa obywatelskiego w Rumunii. Fundacja finansuje projekty edukacyjne, społeczne (dotyczące dzieci, młodzieży i seniorów), a także promujące rozwój i inicjatywy lokalne.

DLACZEGO PAŃSTWO MA UTRZYMYWAĆ  RODZINĘ EX-KRÓLA?

Michał I Rumuński w 1997 r. zniósł w Domu Królewskim Rumunii regułę salicką, która wyklucza kobiety z sukcesji tronu. Zaapelował, aby w razie restytucji monarchii w Rumunii tron dziedziczył najstarszy potomek bez względu na płeć.

Najwięcej emocji wzbudziła kwestia finansowania działalności Domu Królewskiego z budżetu państwa, uposażenia dla Głowy Państwa i utrzymywania 20 pracowników obsługi administracyjnej. Zwolennicy projektu dowodzą, że liczba ta jest 10-krotnie mniejsza niż w przypadku administracji prezydenckiej i 20-krotnie mniejsza od sztabu urzędników wchodzących w skład administracji rządowej. Krytycy twierdzą, że o ile sam król Michał cieszy się szacunkiem Rumunów, to po jego śmierci z budżetu państwa będzie finansowana działalność jego rodziny, która jest różnie oceniana przez obywateli, a już na pewno nie cieszy się aż tak dużym autorytetem. Niski obecnie odsetek krytyków rodziny królewskiej (ok. 5%) może ulec zwiększeniu. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że król przegrał kolejny proces sądowy z państwem o zapłatę zaległych podatków na kwotę, która wraz z odsetkami urosła do 900 tys. euro (wyrok nie jest prawomocny 13). Socjolog Mircea Kivu zwrócił uwagę na fakt, że chociaż wydatki, jakie ma ponosić budżet w związku z finansowaniem działalności Domu Królewskiego są stosunkowo niewielkie, to wydaje się, że właśnie nałożenie na państwo tych wydatków było głównych celem ustawy. Aktywność członków rodziny królewskiej we wskazanych w projekcie obszarach ma już miejsce, podobnie jak wypełnianie funkcji, które określa projekt. W tej kwestii regulacja ustawowa nie była więc konieczna. Kivu zwrócił uwagę na jeszcze jeden ważny fakt. W warunkach bezwzględnej walki politycznej i gwałtownego spadku zaufania do polityków i instytucji politycznych, rodzina królewska powinna nadal trzymać się z dala od oficjalnej polityki i zachować neutralny, symboliczny status. Ustawa może w tym przeszkodzić 14.

W komentarzach zwraca się często uwagę, że inicjatywa rumuńskiego rządu nie jest odosobniona i podobne propozycje miały miejsce także w Bułgarii i Serbii 15, chociaż nie przyniosły dotąd żadnego konkretnego rezultatu. Owocne okazały się natomiast zabiegi władz Czarnogóry, gdzie w 2011 r. nie tylko zgłoszono projekt, ale przyjęto ustawę nadającą dawnej rodzinie panującej oficjalny status. Rozwiązania czarnogórskie są dalece bardziej restrykcyjne i nie przyznają tamtejszej rodzinie królewskiej tak dalekiej autonomii, jak projekt rumuński. Już wkrótce napiszę więcej na ten temat.

JAKI TO MA SENS?

Więcej informacji na ten temat w moim artykule naukowym, który ukaże się po wakacjach. Już dzisiaj zapraszam do lektury.

Inicjatywa rządu rumuńskiego zgłoszona krótko przed wyborami spotkała się ze zróżnicowaną oceną. Jako konstytucjonalista badający ustroje monarchiczne uważam to za ciekawe i oryginalne rozwiązanie ustrojowe. Republikańska forma państwa dotychczas istniejąca w Rumunii zbliży się do formy mieszanej z elementami monarchicznymi. Ustrój Rumunii nie przestanie być republikański i demokratyczny, zgodnie z gwarancjami konstytucyjnymi, ale uzyska cenny dodatek monarchiczny. Aby można było uznać Rumunię za republikę monarchiczną należałoby oficjalnie przywrócić instytucję monarchy jako organu dziedzicznego i dożywotniego. Ewentualne dalsze kroki w kierunku ustanowienia monarchii wymagałyby całkowitej zmiany konstytucji w celu zniesienia zakazu likwidacji republikańskiej formy państwa. Na to się obecnie nie zapowiada. Jaki jest więc sens tego manewru? O ogromnym potencjale promocyjnym monarchii i rodziny królewskiej – w zakresie wartości, kultury, ale także gospodarki i dyplomacji napisano wiele i ostatnio coraz więcej się pisze. Nie bez znaczenia w czasach kryzysu europejskiej tożsamości jest rola jaką odgrywają rodzime rodziny panujące wzmacniając poczucie jedności i tożsamości narodowej. Dzieje się tak również, a może nawet bardziej, gdy monarchowie nie sprawują już funkcji władczych.

Warto zacytować w tym miejscu rumuńskiego politologa i sympatyka monarchii dr. Aleksandra Muraru:
„Dom Królewski Rumunii podobnie jak inne domy królewskie Europy, będące wspólnotami rodzinnymi, zarówno te panujące jak i odsunięte od władzy znalazły się współcześnie w podobnej sytuacji. Nadal występuje w szatach, które nie odpowiadają wyzwaniom współczesności i oczekiwaniom oraz potrzebom społeczeństwa rumuńskiego. Znaczenie państwa członkowskiego Unii Europejskiej zależy w obecnych czasach przede wszystkim od jego zdolności do budowania mostów wewnątrz i na zewnątrz, aby jednoczyć społeczeństwo z elitami, aby odpolitycznić instytucje państwowe i wypełniać luki istniejące między centrum a peryferiami na poziomie społecznym. Celem jest oswojenie przez obywateli politycznego Lewiatana oraz poprawa relacji społecznych. Rumunia w obecnym, po-akcesyjnym okresie potrzebuje instytucji i organizacji, które zwiększą społeczne zaufanie do systemu politycznego rozumianego nie jako forma rządów, ale zbiór reguł i przepisów służących rozwojowi społeczeństwa, wolności i demokracji”.
Zdaniem Dr. Muraru, Dom Królewski wpisuje się w rolę tzw. instytucji wspierającej, która wg szwedzkiego politologa prof. Bo Rothsteina ma na celu rozwiązywanie, zapobieganie i łagodzenie problemów pojawiających się w procesie rozwojowym społeczeństw demokratycznych. Może także w znaczący sposób wesprzeć budowę kapitału społecznego (zaufania) opartego na dobrej ocenie
 instytucji publicznych, osobistym szczęściu obywateli, ich optymizmie i tolerancji, a także wzroście gospodarczym i stabilności demokratycznej  16.

Źródło zdjęć: [Public domain], via Wikimedia Commons.

Notes:

  1. C. Popa, Reacţia Familiei Regale a României la proiectul de lege privind Casa Regală„România Liberă” 23.6.2016
  2. The Romanian Parliament may vote a law regarding the Royal House of Romania in Autumn 2016, „Monarhia Salvează România”, 5.7.2016, odczyt: 22.6.2016 
  3. Romanian monarchists, call to restore the Kingdom after legislative elections in 2016, „Monarhia Salvează România”, 17.6.2016, odczyt: 22.6.2016
  4. C. Popa, Reacţia Familiei Regale…
  5. Konstytucja Rumunii z dnia 21 listopada 1991 r., tłum. A. Cosma [w:] Konstytucje państw Unii Europejskiej, pod red. W. Staśkiewicza, Warszawa 2011
  6. T. Vişan-Miu, Reinstituţionalizarea Casei Regale: întrebări şi răspunsuri, „Monarhia Salvează România” 30.06.2016, odczyt: 22.06.2016
  7. T. Vişan-Miu, Reinstituţionalizarea
  8. E.Graham-Harrison, Prince Nicholas, Romanian royal with the common touch, cut from succession, „The Guardian”, 11.08.2015
  9. E. Tomiuc, Romania: Former Monarch Wins Restitution Claim, „Radio Free Europe”, 30.06.2005
  10. A. Muraru, Casa Regală a României, în drum spre instituționalizare. „Sinteza”, 27.04.2016
  11. T. Vişan-Miu, Reinstituţionalizarea
  12. A. Muraru, Casa Regală a României…
  13. Romania’s King Michael loses trial with Tax Agency, „Romania Insider”, 27.6.2016
  14. M. Kivu, Casa Regală – o instituţie republicană?, „România Liberă” 28.06.2016
  15. A. Muraru, Reinstituționalizarea Familiei Regale și „noua monarhie”,„Revista Timpul”11.03.2016
  16. A. Muraru, Casa Regală a României, în drum spre instituționalizare…
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI USTROJOWE, MONARCHIE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na MONARCHIA W REPUBLICE ? USTAWOWA REGULACJA STATUSU PRAWNEGO DOMU KRÓLEWSKIEGO W REPUBLICE RUMUNII.

  1. Andrzej Jackiewicz pisze:

    Przeczytałem z zainteresowaniem, ciekawy tekst o ciekawym rozwiązaniu ustrojowym. Pozdrawiam z Białegostoku

  2. Marcin Wiszowaty pisze:

    Bardzo dziękuję i zapraszam do lektury kolejnych wpisów.
    Łączę pozdrowienia znad morza!

  3. Marcin Marecki pisze:

    Praca-aktywności prof.Wiszowatego co raz bardziej mnie fascynuje. Od dwóch lat jestem głęboko przekonany o jej wielkiej wadze dla przyszłości. Formy ustrojowe się degeneruja i zanikają, a inne się ujawniają – za prof.Maciejewskim. Maciejewski nie pisał, że powstają i giną, pisał, że się ujawniają i zanikają. Zatem koło może zatoczyć, a w obliczu kryzysu legitymacji demokratycznej współczesnej władzy, właśnie monarchie mogą okazać się dominujące. Co prawda prof. Uziębło na ćwiczeniach uznał, że ciągłość władzy krolewskiej przekazywana przez Prymasa jest desuetudo, ale osobiście uważam, iż w rozwiązaniach ustrojowych nic nie jest desuetudo. Ustroje są zdecydowanie trwalsze i dłużej się utrzymują, niż trwa życie ludzkie.

    • Marcin Wiszowaty pisze:

      Dziękuję za komplement. Wiek XX pokazał, że rację miał wykpiwany współcześnie Polibiusz z jego teorią powracających po sobie stale ustrojów – monarchia – tyrania – arystokracja – oligarchia – demokracja – demokracja zdeformowana – monarchia itd. Wiek XXI pokaże, czy nadal ma rację. Z pewnością ogłoszenie „końca historii” było przedwczesne. Żyjemy w ciekawych czasach…

  4. Las Vegas pisze:

    Rządzi Panowie lud, wielki, masowy, bezwzględny „suweren”. Na nic filozofie i doktryny. Lud ustawia grę tym co trzyma w ręku, kiedy w liczbie dziesiątek tysięcy wychodzi na ulicę. Dyskusje o monarchii, obecne jeszcze w XIX w., są dziś bezprzedmiotowe.
    Nie oznacza to jednak, że nie jest możliwe utworzenie instytucji Domu Królewskiego w republice, ale będzie to na zasadzie swoistego teatru jarmarcznego, czyli od czasu do czasu w TV będzie można zobaczyć dziwnie zachowujących się ludzi ubranych w kolorowe, jarmarczne stroje, machających prawicą odzianą w rękawiczkę (jak na filmach i w bajkach), a obok jechać będzie złota kareta z szóstka białych koni itp. czyli właściwie Królowa Brytyjska i jej dwór są dla rozrywki.
    Ponieważ lud w republice nie interesuje się specjalnie państwem to jak najbardziej taką instytucję Domu Królewskiego „elita” republiki może „przepchnąć”. Jak micha pełna to lud wtedy oddaje się swoim ulubionym zajęciom czyli nic-nie-robieniu a kiedy wstanie żeby się przeciągnąć to jedynie już realizuje swoją gatunkową powinność. Lud więc wtedy niczego nie zauważy, można robić z państwem co się chce.
    Podsumowując to od elit państwa zależy czy są poważne czy tworzą rozrywkę w postaci Domu Królewskiego, bo jako instytucja de facto pozaustrojowa, niewykonawcza, bez realnej władzy, będzie w świecie polityki nieistotna. Ktoś kto chce tworzyć instytucje państwa dla rozrywki nie jest poważny, nie rozumie polityki, proponuje własnemu państwu trwanie w fikcji.
    Raz danego przywileju nie odbierzesz. Czy dostrzegacie Panowie powszechne w Polsce roszczenia „obywateli” wobec urzędników, sprzedawców, lekarzy, prawników, notariuszy? żądania”suwerena” pieniędzy od państwa (w postaci zarobków czy wsparcia socjalnego)? Lud żąda więc bo uważa, że mu się należy. Nie bez powodu cała Europa Zachodnia jest socjalistyczna. Nie ma innej drogi jak socjalizm, monarchia to jedynie zabawa poważnie traktowana przez infantylne umysły.
    Realna rola monarchii w UK, Hiszpanii, Norwegii, Danii, Szwecji? żadna, jedynie cepelia i bajka dla gawiedzi. oczywiście coś tam król hiszpański powiedział w czasie kryzysu po upadku Franco, niech będzie, że to król „uratował” Hiszpanię…
    Pozdrawiam Panów.

    • Marcin Wiszowaty pisze:

      Serdecznie polecam lekturę mojej książki o zasadzie monarchicznej, której okładka widnieje po prawej stronie witryny. Tam znajdzie Pan sporo przykładów podważających tezę o fasadowej roli monarchów. To popularne i jakże błędne przekonanie, które utrwalają chętnie…. sami monarchowie. Są to przykłady nie z XIX, ale z końca XX i z XXI wieku. Monarchowie (i monarchinie) są stale aktywni politycznie. Ale robią to dyskretnie i zakulisowo. Polecam szczególnie przykłady dotyczące królowej Niderlandów Beatrycze i jej wpływu na składy rządów. Elżbieta II jest również aktywnie zaangażowana w politykę brytyjską. Jej syn, książę Walii również dał się poznać jako skuteczny lobbysta. I tak mogę dalej wymieniać długo. Zapraszam do lektury książki.

      • Las Vegas pisze:

        Na pewno i chętnie poczytam o monarchii, o której Pan wie naprawdę dużo, gdyż wcale nie jestem przeciwny monarchii, ale uważam dość prostolinijnie, że skoro monarchia już działa to i są tego jakieś skutki (pozytywne) w polityce, ale bez monarchii Europa sobie poradzi. Uważam, że monarchia współcześnie jest trochę takim oparciem dla niepewnych republikanów, sądzę, że Pan taki pogląd zrozumie.
        Co do jarmarcznego charakteru rodziny królewskiej machającej wykrochmalonymi rękawiczkami to chciałbym usprawiedliwić swój pogląd tym, że arystokracja była i pozostaje grupą społeczną ponadnarodową, stąd król nie reprezentuje ani narodu w rozumieniu dzisiejszym czyli ogółu obywateli (suweren konstytucyjny) ani państwa (nie jest to państwo jego własnością, to taki król malowany – czy to król w ogóle?), a więc tłum przed bramą Buckingham Palace nie wyraża podziwu dla swojego dobroczyńcy czy obrońcy ale ogląda przedstawienie o księżniczce, która poślubiła trenera fitness – no niestety… Gdyby lud nie był skory do takiej zabawy na świeżym powietrzu to by żadnej monarchii w UK nie było. Utarło się w mitach ludowych, że rodzina królewska ma krew błękitną i namaszcza ich Bóg – nie jest to prawdą, o czym lud nie musi wiedzieć ale my to wiemy. Żeby dowieść, że nie jestem uprzedzony do rodzin królewskich to ujawnię, że nie zgadzam się z krytyką dot. wykształcenia szczególnie lubionego przeze mnie Księcia Karola bo zawistne języki mówią, że miał ledwo dst. z Historii Sztuki i to po znajomości, którą studiował, a nawet tak samo jak On lubię w ciemno-zielonych kaloszach zajmować się nieco frywolnym ogrodem a więc tak jak On wolę ogród angielski od francuskiego.
        Dodając nieco rozluźnienia poważnemu portalowi pozdrawiam.

  5. Las Vegas pisze:

    P. Marcin Marecki napisał:
    Praca […] prof. Wiszowatego […] jestem głęboko przekonany o jej wielkiej wadze […]”
    Uważam tak samo.

Skomentuj Andrzej Jackiewicz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.