KONSTYTUTY POLECAJĄ: NAJCIEKAWSZE ZAGRANICZNE ARTYKUŁY MAJA I CZERWCA 2023

CZAS PRZECZYTANIA TEKSTU: 12 minut(y) / READING TIME: 12 minutes

 

W okresie wskazanym w tytule 53 czasopisma miały swoje nowe wydania, w tym cztery – podwójne. Oto krótkie omówienie tekstów, które wybrałem i polecam uwadze Czytelników.  Tym razem – 1 hiszpański, 3 amerykańskie, 3 brytyjskie i 3 południowoamerykańskie (chilijskie i meksykańskie). Zapraszam do lektury.

Badania, które prezentują autorzy artykułu Rationalizing Democracy: The Perceptual Bias and (Un)Democratic Behavior  prowadzą do niepokojących wyników dla demokracji: znaczna część zwykłych obywateli jest niekonsekwentna i stronnicza w ocenie zachowań polityków. Ma tendencję do racjonalizowania swojego postrzegania tego, co demokratyczne i niedemokratyczne, aby „zyskać politycznie i jednocześnie poczuć się demokratycznie” – nawet w przypadkach, gdy jedno i drugie się wyklucza. Obywatele posuwają się w swoich działaniach do tego, że nawet niedemokratyczne zachowanie polityka, z którym się zgadzają politycznie, uważają za bardziej demokratyczne niż całkowicie normalne i demokratyczne zachowania innego polityka, z którym się politycznie nie zgadzają. Takie wzorce zachowań odnotowano nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie (badania objęły Stany Zjednoczone i 22 demokracji na całym świecie). Racjonalizacja demokratyczna wydaje się być uniwersalną cechą współczesnej polityki demokratycznej.
Wyniki niniejszych badań wskazują także na inną ważną cechę polityki demokratycznej. Ludzie nie tylko racjonalizują niedemokratyczne zachowania. Potrafią to robić to nawet w obliczu całkowicie prawidłowych zachowań. Obywatele często uważają zachowania – które nie naruszają żadnych zasad i norm demokratycznych – za niedemokratyczne, jeśli nie zgadzają się z nimi politycznie. Spory polityczne są nie tylko uważane za wyraz przeciwstawnych poglądów politycznych, ale często przenikają nasze wyobrażenia o tym, co stanowi właściwe demokratyczne reguły gry. Pod wieloma względami jest to równie niepokojące z demokratycznego punktu widzenia. W dzisiejszej polityce jesteśmy tak nieugięci w swoich przekonaniach politycznych, że mamy tendencję do delegitymizowania przeciwstawnych poglądów, postrzegając je jako niedemokratyczne – nawet jeśli tak nie jest.
Autorzy próbują zrozumieć dlaczego obywatele zachowują się w taki sposób. Ludzie często nie rezygnują z demokracji w wyrachowany sposób – aby zyskać politycznie. Wolą wierzyć, że mają czynienia z demokrację i preferowaną przez siebie polityką. Akceptują niedemokratyczne zachowanie, ponieważ nie postrzegają takiego zachowania jako niedemokratyczne. Wyzwania, przed którymi stoimy w wielu demokracjach, są zatem poważniejsze, niż dotychczas sądzono, ponieważ obywatele nie są nawet zgodni co do tego, kiedy określone zachowanie narusza demokratyczne reguły gry. Kiedy naruszenia demokracji są bezspornie oczywiste, wielu obywateli znajduje sposoby, aby nie postrzegać niedemokratycznych zachowań jako niedemokratycznych, jeśli zgadzają się z nimi politycznie. Może to stanowić jedno z wyjaśnień, dlaczego demokratycznie wybranym przywódcom w dzisiejszych demokracjach tak często uchodzi płazem naruszanie demokracji bez spotykania się z reakcją wyborczą. Szczegółowe wyniki badań na łamach AMERICAN POLITICAL SCIENCE REVIEW (Volume 117 Issue 2).

W czerwcowym wydaniu EUROPEAN CONSTITUTIONAL LAW REVIEW odnalazłem recenzję, która ze względu na tematykę oraz fakt, że obejmuje aż trzy książki przybrała formę solidnego artykułu recenzyjnego z bardzo pogłębioną analizą problemu. A problemem tym jest jedno z najbardziej podstawowych dla teorii prawa konstytucyjnego zagadnień tzw. Constituent Power lub Pouvoir Constituant, tłumaczone czasem na język polski jako „władza konstytuująca”. Autor recenzji analizuje trzy pozycje książkowe, opublikowane w oficynach wydawniczych Oxbridge, które ukazały się niedawno na ten temat. Pierwsza autorstwa historyk myśli politycznej Lucii Rubinelli przedstawia różne sposoby stosowania i znaczenia, jakie nadawano pojęciu constituent power od końca XVIII wieku. Joel Colón-Ríos w swojej książce stara się rozwinąć szczególne rozumienie władzy konstytucyjnej w jej związku z prawem. Trzeci autor, Markus Patberg to teoretyk polityki, który w swojej książce przedstawia własną oryginalną teorię ponadnarodowej władzy konstytucyjnej w celu sformułowania kierunku rozwoju Unii Europejskiej w bardziej demokratycznym kierunku. Lektura erudycyjnej recenzji, w której autor stara się krytycznie odnieść do głównych tez trzech książek i twórczo je porównać daje wiele satysfakcji i nowych informacji. Dla przykładu, okazuje się, że koncepcja, której sformułowanie przypisuje się Emanuelowi Sieyès’owi została na nowo odczytana przez Carla Schmitta w ścisłym związku z jego własnymi koncepcjami władzy suwerenne, którą widział w silnym prezydencie. Schmitt pomijał w odczytywaniu koncepcji Sieyèsa elementy, które nie pasowały do jego tez, co jednak wpłynęło także na recepcję idei constituent power przez późniejszych autorów. Rubinelli dowodzi m.in., że Hannah Arendt poddając krytyce ideę władzy ukonstytuowanej Sieyèsa odczytywała ją przez pryzmat wypowiedzi Schmitta i paradoksalnie – krytykowała koncepcję Sieyèsa – w istocie alternatywną wobec koncepcji suwerennej władzy ludu – chociaż powinna skierować swoją krytykę wobec wykładni Schmitta, w czym poparłby ją zapewne… Sieyès. Colón Ríos dowodzi m.in., że pojęciami władzy konstytuującej i ukonstytuowanej posługiwał się już J. J. Rousseau, chociaż w ograniczonej i prawnie zapośredniczonej formie. Autor poszerza swoją analizę rozwoju tej koncepcji na przełomie XVIII i XIX w. o takie elementy jak mandat imperatywny czy problem przypisania władzy konstytuującej raczej narodowi niż ludowi. Patberg, odnosząc się władzy konstytuującej na poziomie Unii Europejskiej buduje koncepcję władzy konstytucyjnej „wyższego szczebla”. Jego zdaniem, podmiot władzy konstytucyjnej na poziomie europejskim powinien obejmować „obywateli aż do samego dołu” (w ich podwójnej roli jako obywateli własnych państw, a jednocześnie europejskich), a jednocześnie powinno dojść do instytucjonalizacji takiej władzy konstytuującej wyższego szczebla w formie stałego zgromadzenia konstytucyjnego wybieranego w drodze oficjalnych mechanizmów wyborczych. Polecam lekturę przynajmniej inspirującej recenzji (Towards an Institutionalist Vision of Constituent Power?). Muszę przyznać, że zachęciła mnie do sięgnięcia po wszystkie recenzowane książki.

Problem orzeczeń interpretacyjnych Trybunału Konstytucyjnego na gruncie hiszpańskiej konstytucji i ustawy trybunalskiej omawia artykuł Las sentencias interpretativas del Tribunal Constitucional y su relación con el art. 55.2 de la Ley Orgánica del Tribunal Constitucional opublikowany w czerwcowym wydaniu ANUARIO IBEROAMERICANO DE JUSTICIA CONSTITUCIONAL (No. 27(1), enero/junio 2023). W Hiszpanii w przeciwieństwie do Polski, obywatele nie mają możliwości bezpośredniego podważania konstytucyjności przepisów. Hiszpańska odmiana instytucji skargi konstytucyjnej umożliwia jedynie zwracanie się przez jednostkę do Trybunału Konstytucyjnego o ochronę określonych praw i wolności w przypadku ich naruszenia, po wyczerpaniu zwykłej drogi sądowej, czyli w wyniku bezskutecznego domagania się ochrony praw od sądów powszechnych. Kwestia niekonstytucyjności przepisu nie może być przedmiotem skargi. Zarzut ten może być zgłoszony jedynie na posiedzeniu plenarnym Trybunału rozpatrującego daną skargę. W efekcie może wyjątkowo dojść do wydania przez Trybunał orzeczenia o niekonstytucyjności danej normy (chociaż są w doktrynie hiszpańskiej autorzy, którzy uważają to za przekroczenie przez Trybunał jego uprawnień). Trybunał może orzekać o niekonstytucyjności norm, ale na podstawie wniosków o abstrakcyjną kontrolę konstytucyjności składanych przez organy wskazane w konstytucji.
Podobnie jak w innych krajach, w których ustanowiono Trybunał Konstytucyjny, także w Hiszpanii pojawiają się wątpliwości dotyczące podstaw prawnych uchylania przez Trybunał norm prawnych tworzonych przez inne organy, na czele z parlamentem. W efekcie, także w praktyce hiszpańskiego Trybunału pojawiły się tzw. orzeczenia interpretacyjne. Przybierają jedną z dwóch postaci – wskazują taką wykładnię danej normy, która jest zgodna z konstytucją (w przeciwieństwie do pozostałych) lub tę, która jest z konstytucją niezgodna (znowu – w przeciwieństwie do pozostałych – zgodnych). Pojawienie się w praktyce trybunalskiej wyroków interpretacyjnych wzbudza kontrowersje. Część autorów, krytycznych wobec wyroków interpretacyjnych uważa, że Trybunał nie ma prawa do ich wydawania i że stanowią one naruszenie kompetencji przysługującej zwykłym sądom do dokonywania swobodnej wykładni konstytucji (narzuca im rezultat wykładni). Ponadto – narzucanie określonej wykładni danej normy stanowi w pewnym sensie realizację funkcji stanowienia prawa, której Trybunał nie posiada. Innego zdania są autorzy, którzy twierdzą, że wyroki interpretacyjne są konsekwencją obowiązywania zasady zachowania ustaw oraz wynikają właśnie z poszanowania zasady podziału władzy
i ograniczenia do minimum przypadków, kiedy Trybunał działa jako negatywny ustawodawca, czyli jest to dowód samoograniczania się Trybunału, a nie przekraczania przez niego uprawnień. Dodatkowo – orzeczenia interpretacyjne wspomagają bieżącą działalność sądów ułatwiając im stosowanie prawa. Szczegóły w polecanym artykule.

Polska nie jest jedynym państwem, które boryka się z kryzysem Trybunału Konstytucyjnego. Wydaje się, że podobny kryzys w Indonezji przybrał o wiele poważniejsze rozmiary. Obecnie przejawia się w coraz częstszym ignorowaniu orzeczeń Trybunału przez organy pozostałych władz, a także Sąd Najwyższy. Wśród przyczyn i przejawów kryzysu wymienia się przede wszystkim kilka wydarzeń z najnowszej praktyki ustrojowej. W 2020 r. Trybunał uznał za warunkowo niezgodną z konstytucją ustawę o tworzeniu miejsc pracy z powodu niezapewnienia w pełni demokratycznego udziału społeczeństwa w tworzeniu tej ustawy i nakazał jej odpowiednią korektę w ciągu dwóch lat. W reakcji, Prezydent korzystając ze swojego uprawnienia do wydawania aktów o mocy ustawy w sytuacjach nadzwyczajnych, wydał podobny akt w formie rozporządzenia o mocy ustawy, a parlament go zatwierdził. Dodatkowo, parlament odwołał jednego z sędziów Trybunału, chociaż nie spełniono żadnej z przesłanek dopuszczających odwołanie (ukończenie 70 roku życia, złożenie rezygnacji, prawomocne skazanie na karę pozbawienia wolności, poważne naruszenie zasad etyki sędziowskiej). Artykuł „Constitutional crisis: intensifying disobedience to the decisions of the Indonesian Constitutional Court” opublikowany na łamach REVISTA CHILENA DE DERECHO (vol.50 no.2) ukazuje szczegółowo kolejne etapy narastania kryzysu oraz proponuje rozwiązania zmierzające do naprawy obecnej sytuacji i przywrócenia stanu zgodnego z konstytucją. Wśród nich znalazły się m.in. propozycje np. ustanowienie okresu karencji na wykonanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, zastosowanie sankcji karnych i administracyjnych wobec uchylających się od wykonania orzeczeń TK, stosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej i etycznej wobec aktów nieposłuszeństwa wobec orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego jako zachowania niezgodnego z zasadami profesjonalizmu.

BRITISH JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE (Volume 53 Issue 2) jak zwykle zawiera wiele interesujących opracowań, co znacznie utrudnia dokonanie wyboru. Ostatecznie zdecydowałem się zarekomendować dwa opracowania.
Pierwsze („Learning the Brexit Lesson? Shifting Support for Direct Democracy in Germany in the Aftermath of the Brexit Referendum”) stanowi rezultat ciekawych badań na temat powodów spadku poparcia dla instytucji demokracji bezpośredniej w Niemczech po 2016 r. Autorzy dowodzą, że poparcie dla demokracji bezpośredniej może mieć charakter instrumentalny oraz łączyć się z określonymi poglądami politycznymi. W omawianym przypadku zbadali wpływ jaki wynik referendum dotyczącego Brexitu wywarł na opinie świadomych politycznie Niemców będących zwolennikami integracji europejskiej. Okazuje się, że w tej grupie poparcie dla idei referendum znacząco spadło. Autorzy potwierdzili trzy postawione hipotezy: że po referendum w sprawie Brexitu zmiana poparcia dla wprowadzenia referendów w Niemczech  zależy od indywidualnego nastawienia do integracji z UE, że po referendum w sprawie Brexitu osoby o przychylnym nastawieniu do integracji z UE stają się mniej skłonne do wprowadzenia referendów w Niemczech, że opisana zależność jest silniejsza wśród osób posiadających wiedzę polityczną. Dodatkowo dostrzegli znaczący spadek poparcia dla referendów wśród wyborców liberalno-lewicowych. Autorzy dowodzą, że preferencje proceduralne mogą, w dzisiejszym umiędzynarodowionym środowisku informacyjnym, być kształtowane przez głośne wydarzenia za granicą. Zbadana zależność dotyczy referendum, ale może dotyczyć także np. planowanych reform wyborczych czy tworzenia małych grup deliberatywnych.
Drugi z polecanych opracowań dotyczy konsekwencji zaangażowania politycznego przywódców religijnych (hierarchów, kapłanów). Negatywne rezultaty takiego zaangażowania hierarchów chrześcijańskich zostały już potwierdzone w badaniach. Autorzy artykułu „Preaching Politics: How Politicization Undermines Religious Authority in the Middle East” postanowili zbadać, czy ta zasada dotyczy także duchownych muzułmańskich na Bliskim Wschodzie. Okazuje się, że tak. Co ciekawe – preferencje polityczne wiernych nie mają istotnego znaczenia – nawet jeżeli wierny podziela poglądy polityczne duchownego, uważa, że jego zaangażowanie polityczne negatywnie wpływa na głoszoną religię.

Oryginalna koncepcja „generacji praw człowieka” przewiduje ich podział na 3 generacje. Od kilkunastu lat w literaturze naukowej sygnalizuje się istnienie 4. generacji. Co ciekawe, różni autorzy zupełnie odmiennie definiują tę rzekomą, nową generację i zaliczają do niej inne prawa. Przykładowo – dla części autorów są to prawa mniejszości. Dla innych – mniejszości, ale tylko seksualnych. Artykuł 5 ukraińskich autorów La cuarta generación de derechos humanos: normas europeas y experiencia nacional opublikowany w meksykańskim periodyku konstytucyjnym BOLETÍN MEXICANO DE DERECHO COMPARADO (número 167), nawiązuje do najnowszych wypowiedzi doktryny prawa konstytucyjnego na temat praw czwartej generacji, zawiera propozycję ich wykazu oraz szeroko omawia ich specyfikę w warunkach ukraińskiego konstytucjonalizmu na tle literatury i orzecznictwa międzynarodowego. Autorzy uważają, że pojawienie się  nowej, czwartej generacji praw człowieka jest obiektywnym faktem, który ma wiele realnych przejawów. Jakie prawa zaliczają autorzy do 4. generacji. Są to m.in.: prawa oparte na osobistej autonomii jednostki i kontroli nad własnym ciałem (prawa somatyczne). Mogą one obejmować prawo do śmierci, prawo do zmiany płci, prawo do przeszczepiania narządów, prawo do sztucznego zapłodnienia i prawa reprodukcyjne, zakaz klonowania i wykorzystywania materiału genetycznego, a także inne możliwości związane z bioetyką i medycyną. Po drugie – prawa oparte na rozwoju technologii informacyjno-komunikacyjnych (prawa informacyjne lub cyfrowe). Mogą do nich należeć prawo do Internetu, prawo do anonimowości, prawo do swobodnego dostępu i niezakłóconego rozpowszechniania informacji, prawo do osobowości cyfrowej, prawo do obywatelstwa elektronicznego, prawo do bycia zapomnianym itp. Zapraszam do lektury tego ciekawego opracowania.

Jak widać, w tym przeglądzie wyraźnie dominują hiszpańskojęzyczne periodyki. Kolejny, również meksykański periodyk („CUESTIONES CONSTITUCIONALES. REVISTA MEXICANA DE DERECHO CONSTITUCIONAL”), zawiera bardzo ciekawą refleksję na temat erozji demokracji liberalnej. Sama teza o kryzysie nie jest w żaden sposób nowatorska, oryginalna, czy rzadko spotykana. Ciekawe są przejawy tego kryzysu wskazane przez autorów oraz remedium – konieczność wyznaczenia zupełnie nowego podziału władzy. Autorzy artykułu „Disfuncionalidades do modelo institucional liberal: juristocracia e backlash” twierdzą, że objawami wspomnianej erozji jest jurystokracja (vulgo: sędziokracja) oraz społeczny protest. Szczególnie pierwsze zjawisko jest interesująco opisane i frapujące. Powołując się na tezy R. Hirschla z publikacji z lat 2007-2014, a także innych autorów oraz własne badania opisują negatywnie oceniane zjawisko wzmacniania się władzy sądowniczej, które prowadzi do nastania de facto sędziokracji. Zdaniem R. Hirschla ​​wzmocnienie władzy sądownictwa następuje z różnych powodów. Ma ono miejsce np. wtedy, gdy władza przedstawicielska chce uniknąć erozji lub kosztów wyborczych związanych z niepopularnymi decyzjami na swoistym „rynku wyborczym”. Przekazując polityczną władzę decyzyjną sądownictwu, politykom udaje się uniknąć podejmowania trudnych lub potencjalnie niepopularnych decyzji, które stanowią część zadania publicznego, do którego zostali powołani przez wyborców. Wzmocnienie pozycji sędziów jest także wynikiem strategicznej interakcji między elitami gospodarczymi, społecznymi i politycznymi, a elitami sądowniczymi i krajowymi sądami wyższej instancji. Te elity, mając podobne interesy, determinują moment i stopień reformy konstytucyjnej. W ten sposób powstaje porozumienie elit w celu utrzymania hegemonii władzy. Takie przekazanie władzy jest możliwe, gdy reputacja wymiaru sprawiedliwości i jej społeczna legitymizacja są wysokie. Może do tego dojść również wtedy, gdy procesy nominacji sędziowskich są w dużej mierze kontrolowane przez elity polityczno-gospodarcze. W reżimie jurystokratycznym władza sądownicza zaczyna zajmować przestrzeń, która wcześniej była zdominowana przez wybranych aktorów politycznych. Sądownictwo zaczyna odgrywać zasadniczą rolę w mechanizmie podejmowania decyzji politycznych. Jurystokracja nadaje pierwszeństwo sądownictwu w interpretacji i ustalaniu znaczenia normy konstytucyjnej, a tym samym wzmacnia zwierzchnictwo sędziów, „legitymizując” ich proaktywną postawę. Odpowiedzialność polityczna za podjęcie określonej decyzji politycznej, szczególnie w sprawach kontrowersyjnych przechodzi z pochodzących z wyborów podmiotów politycznych na niepochodzących z wyborów sędziów. Hirschl podkreśla, że przekazanie władzy sądownictwu jest dla niej atrakcyjne i jest powodowane czynnikami politycznymi, a nie prawnymi. W miarę jak sądownictwo stara się zwiększyć swoje wpływy polityczne, to oddanie władzy sądownictwu, wynikające z czynników politycznych i pozaprawnych, kończy się pozbawieniem obywateli ich demokratycznego prawa do udziału w procesie podejmowania decyzji politycznych. Skutkuje to stopniowym osłabieniem reżimu demokratycznego, który ostatecznie stopniowo przechodzi w reżim jurystokratyczny. Szeroka konstytucjonalizacja praw człowieka, charakteryzująca współczesny konstytucjonalizm, okazała się skutecznym rozwiązaniem instytucjonalnym dla elity politycznej, gospodarczej i społecznej w celu obrony jej interesów. Poprzez proces konstytucjonalizacji, elity te mogą dążyć do utrzymania swojej hegemonii i ustalać strategie, tak aby ich popularność nie opierała się na ostatecznych decyzjach politycznych większości. W ten sposób jurystokracja uniemożliwia narodowi rządzenie się poprzez wybranych przedstawicieli, osłabiając władzę narodu i znieczulając władzę państwową.

Burzliwa historia konstytucyjnej regulacji zakazu aborcji w Irlandii obejmująca 2 zmiany konstytucji i cztery referenda jest tematem artykułu „Constitutionalising Abortion: Consequences for Politics and Policy”
Autorka analizuje szczegółowo wydarzenia na przestrzeni blisko 40 lat od kampanii politycznej z 1981 r. i referendum z 1983 r., w wyniku których doszło do wprowadzenia do konstytucji zakazu aborcji, aż po 2018 r. kiedy zakaz ten został zniesiony. Zdaniem autorki historia ta dowodzi, że inicjatywa mająca na celu ustanowienie trwałego zakazu aborcji zakończyła się fiaskiem. Jej zdaniem gdyby pozostać przy regulacjach na poziomie ustawowym (które poprzedziły zmianę konstytucji), zakaz mógłby dzisiaj nadal obowiązywać. Tymczasem został zniesiony w 2018 r., a już pod koniec lat 80. XX wieku zauważano wyraźny wzrost zabiegów aborcyjnych wykonywanych przez obywatelki Irlandii w Wielkiej Brytanii i Niderlandach. Zaskakujące w irlandzkiej historii jest oddanie pola przez partie polityczne organizacjom i ruchom społecznym i zupełny brak wsłuchiwania się w zmieniające się nastroje społeczne. Politycy sprawiali jej zdaniem wrażenie zadowolonych, że mogą wyłączyć się z debatowania na trudny politycznie temat i pozwolili wypadkom toczyć się niejako obok nich. Dopisanie do konstytucji zagadnienia silnie upolitycznionego w wersji zgodnej z agendą polityczną jednej strony, skłoniło inne partie i środowiska do podejmowania prób i nacisków zmierzających do wpisania do konstytucji innych mocno zabarwionych politycznie zagadnień. Ciekawa analiza na łamach KING’S LAW JOURNAL (Volume 34, Issue 2)

Ciekawe badania dotyczące personelu parlamentarnego opublikowano w LEGISLATIVE STUDIES QUARTERLY (Volume 48, Issue 2). Autorka artykułu „The Institution’s Knowledge: Congressional Staff Experience and Committee Productivity”, która analizuje związki między poziomem produktywności komisji Senatu Stanów Zjednoczonych a doświadczeniem ich personelu prezentuje wyniki swoich badań. Pytanie o to, czy doświadczenie personelu komisji Senatu przekłada się na produktywność komisji wydaje się banalne, a odpowiedź oczywista. A jednak odpowiedź nie jest wcale oczywista. Średni staż pracy personelu komisji w latach jest istotnym czynnikiem wpływającym na skuteczność legislacyjną komisji. Badania dowiosły jednak, że wyższy poziom doświadczenia personelu wpływa na zwiększenie skuteczności komisji tylko w przypadku personelu wyższego szczebla lub pracowników wysokich rangą. Tymczasem, w miarę wzrostu doświadczenia personelu niebędącego kadrą wyższego szczebla — komisje stają się mniej skuteczne. Ustalenia te sugerują, że podejmując decyzje o zatrudnieniu personelu, aby osiągnąć wyższy poziom produktywności komisji powinno się traktować priorytetowo wieloletnie doświadczenie tylko w przypadku personelu wyższego szczebla, rezygnując z zatrudniania doświadczonego personelu ogólnego i administracyjnego.

W jaki sposób odróżnić demokrację wysokiej jakości od demokrację średniej lub niskiej jakości? Każdy konstytucjonalista i politolog na pewno wymieni co najmniej kilka czynników, które można uznać za probierze jakości demokracji. Na łamach majowego numeru POLITICAL STUDIES (Volume 71 Issue 2) odnajdziemy ciekawy artykuł dotykający tej kwestii. Autorzy, odwołując się do badań i literatury przedmiotu stwierdzają, że obywatele, którzy głosowali na partię, która wygrała wybory, są zazwyczaj bardziej zadowoleni z demokracji niż ci, których kandydaci nie wygrali. Niedawno odkryto, że różnica między zwycięzcami, a przegranymi różni się w zależności od jakości demokracji . Im wyższa jakość demokracji, tym mniejsza różnica między poziomem zadowolenia i niezadowolenia. Nie wiadomo jednak, co napędza tę relację. Czy bardziej wpływa na nią reakcja przegranych, czy zwycięzców, a może jedno i drugie? Autorzy artykułu „Winning, Losing, and the Quality of Democracy” formułują odpowiedź na te pytania na podstawie ustaleń literatury naukowej dotyczących rozumowania motywowanego oraz korzystając z projektu „Porównawcze badanie systemów wyborczych” – obejmującego 163 wybory w 51 krajach w latach 1996–2018. Na tej podstawie dowodzą, że węższa różnica między zwycięzcami a przegranymi w ugruntowanych demokracjach wyborczych wynika nie tylko z tego, że przegrani są bardziej zadowoleni z demokracji, ale także z tego, że zwycięzcy są mniej zadowoleni ze swojego zwycięstwa. Niewielka różnica między zwycięzcami a przegranymi wydaje się kolejną kluczową cechą zdrowych systemów demokratycznych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź do KONSTYTUTY POLECAJĄ: NAJCIEKAWSZE ZAGRANICZNE ARTYKUŁY MAJA I CZERWCA 2023

  1. Anonim pisze:

    Bardzo ważne ukierunkowanie na kluczowe dylematy, wokół których koncentrują się badania ustrojoznawcze. Perspektywa porównawcza potwierdzająca, że oprócz lokalnych uwarunkowań są uniwersalne mechanizmy władzy.

Skomentuj Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.