Ceremonia inauguracji prezydentury – kiedyś i dziś, w Polsce i USA

aktualizacja: 5.8.2015

o inauguracji opowiem w „Komentarzach” Radia Gdańsk o godz. 9:05 w dniu zaprzysiężenia

6 sierpnia 2015 r. odbędzie się inauguracja kolejnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Andrzeja Dudy. Będzie to 10. inauguracja prezydencka w Polsce odkąd 9 grudnia 1922 r. pierwszy Prezydent w historii Polski, Gabriel Narutowicz objął urząd. W latach 1939-1990 urząd Prezydenta na wychodźstwie sprawowali następcy na czas wojny wyznaczani na mocy art. 24 Konstytucji kwietniowej z 1935 r.

jedynym wymogiem dla objęcia urzędu przez Prezydenta jest złożenie przysięgi

Zgodnie z przepisami obecnie obowiązującej Konstytucji z 1997 r. jedynym wymogiem dla objęcia urzędu Prezydenta RP przez elekta jest złożenie przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym (art 130 konstytucji). Pozostałe wydarzenia mają charakter wyłącznie ceremonialny. Na marginesie można dodać, że ustawa zasadnicza stwierdza, że posłowie i senatorowie składają ślubowanie. Prawo nie zawiera jednak żadnych wskazówek, które pozwoliłyby na wyraźne odróżnienie obu form przyrzeczenia. W języku potocznym uznaje się je za synonimy (więcej na ten temat, zob. A. Mezglewski, Przysięga, ślubowanie oraz przyrzeczenie w prawie polskim, „Przegląd Prawa Wyznaniowego” 2011, t. 3, s. 5-22).

Sam akt złożenia przysięgi odbywa się wedle porządku określonego w uchwale Zgromadzenia Narodowego z dnia 6 grudnia 2000 r. Regulamin Zgromadzenia Narodowego zwołanego w celu złożenia przysięgi przez nowo wybranego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. Nr 40, poz. 774).

akt złożenia przysięgi odbywa się w sposób określony w uchwale Zgromadzenia Narodowego z 2000 r.

Zgodnie z przepisami uchwały, Marszałek Sejmu zwołuje Zgromadzenie Narodowe w celu złożenia przysięgi przez nowowybranego Prezydenta RP. Marszałek jest przewodniczącym ZN (w razie potrzeby zastępuje go na tej funkcji Marszałek Senatu). Posiedzenie zwołuje się co do zasady na ostatni dzień kadencji ustępującego Prezydenta. Casus Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, jedynego po wojnie, który pełnił tę funkcję przez dwie kadencje, dowodzi, że Prezydent musi złożyć przysięgę nawet jeżeli kontynuuje pełnienie urzędu w wyniku ponownego wyboru (A. Kwaśniewski składał przysięgę dwukrotnie – w 1995 i 2000 r.).

w czasie posiedzenia Zgromadzenia Narodowego zwołanego w celu zaprzysiężenia Prezydenta RP nie przeprowadza się debaty, ani nie zadaje pytań

Kiedy dochodzi do opróżnienia urzędu Prezydenta przed upływem kadencji, następca składa przysięgę w ciągu 7 dni od stwierdzenia ważności wyborów.
Uchwała stanowi, że obrady ZN zwołane w celu złożenia przysięgi przez Prezydenta RP są jawne. Oznacza to w praktyce, że są transmitowane przez telewizję. Nie każdy obywatel może osobiście wziąć udział w akcie zaprzysiężenia, ponieważ ilość miejsc na sali obrad Sejmu jest ograniczona. Większość zajmują posłowie i senatorowie. Ponadto wstęp przysługuje dotychczasowemu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, członkom Rady Ministrów nie wchodzącym w skład ZN, I Prezesowi Sądu Najwyższego, Prezesom: Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Najwyższej Izby Kontroli, Narodowego Banku Polskiego, Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Rzecznikowi Praw Dziecka, Przewodniczącym: Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Krajowej Rady Sądownictwa i Państwowej Komisji Wyborczej, Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych. Dla wymienionych osób rezerwuje się miejsca na galerii w sali obrad Zgromadzenia Narodowego. Marszałek Sejmu ma prawo zaprosić także innych gości. Są to m.in. członkowie korpusu dyplomatycznego.
Marszałka Sejmu jako przewodniczącego posiedzeniu ZN wspomagają dwaj sekretarze, których powołuje on(a), po jednym, spośród stałych sekretarzy Sejmu i Senatu. Porządek obrad Zgromadzenia przewiduje złożenie przysięgi przez nowowybranego Prezydenta RP, a także – jeżeli takie jest życzenie Prezydenta – wygłoszenie okolicznościowego orędzia.

Akt złożenia przysięgi odbywa się w ten sposób, że Marszałek Sejmu odczytuje Prezydentowi rotę przysięgi zawartą w Konstytucji RP (art. 130), a Prezydent powtarza kolejno jej słowa.

Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem.[Tak mi dopomóż Bóg].

Po złożeniu przysięgi Marszałek stwierdza głośno ten fakt oraz udziela głosu nowemu Prezydentowi RP. Następnie odczytuje protokół z posiedzenia ZN (zostanie on niezwłocznemu ogłoszony w Dzienniku Ustaw). Po spełnieniu tego, ostatniego elementu programu, Marszałek zamyka posiedzenie Zgromadzenia Narodowego zwołanego w celu złożenia przysięgi przez Prezydenta.

Jak wspomniałem na wstępie, wszystkie wydarzenia, które towarzyszą aktowi złożenia przysięgi przez obejmującego urząd Prezydenta i jego orędziu mają charakter ceremonialny i wynikają z chęci nadania aktowi szczególnej, uroczystej formy. Przed wojną obowiązywał szczegółowy scenariusz uroczystości inauguracyjnych. Po przywróceniu w 1989 r. zniesionego w 1952 r. urzędu Prezydenta RP nie reaktywowano dawnych ceremoniałów. Powstawały one od nowa, stopniowo. Pierwsi Prezydenci RP po 1989 r. (W. Jaruzelski, L. Wałęsa, A. Kwaśniewski) obejmowali urząd w skromnej oprawie ograniczonej do złożenia przysięgi.

walesa

Inauguracja prezydentury L. Wałęsy – pierwszego Prezydenta RP pochodzącego z wyborów powszechnych. Zgromadzenie Narodowe, 22 grudnia 1990 r.

w okresie międzywojennym stworzono szczegółowe regulacje dotyczące ceremoniału państwowego, w tym inauguracji prezydenckiej. Proces ich stopniowego odtwarzania rozpoczęto dopiero w 2000 r.

Pierwszą zmianę wprowadzono na początku drugiej kadencji prezydenta A. Kwaśniewskiego w 2000 r., kiedy dodano uroczyste objęcie zwierzchnictwa nad wojskiem (odbyło się w Gdyni, na pokładzie okrętu-muzeum ORP „Błyskawica”). Największe uzupełnienie protokołu miało miejsce przed inauguracją prezydentury Lecha Kaczyńskiego w 2005 r., kiedy dodano m.in. okolicznościowe nabożeństwo w Archikatedrze Warszawskiej oraz akt uroczystego ustanowienia Prezydenta RP Wielkim Mistrzem Orderów Orła Białego i Polonia Restituta (autorem scenariusza ceremoniału był ówczesny szef protokołu dyplomatycznego p. Tomasz Orłowski, późniejszy ambasador RP w Paryżu i Rzymie).

lech_kaczynski_kleczy_przysiega

Prezydent RP L. Kaczyński oddaje honory sztandarowi wojskowemu. Uroczystość przejęcia zwierzchnictwa nad wojskiem przez Prezydenta, 2005 r.

Scenariusz uroczystości inauguracji prezydentury, której świadkami będziemy już 6 sierpnia, obejmuje kilka elementów. Większość z nich powtarza scenariusz z 2005 r. (w czasie uroczystości inauguracyjnych Prezydenta B. Komorowskiego pominięto niektóre z nich). Doszły drobne uzupełnienia.
Dzień przed inauguracją nowego Prezydenta RP, ustępujący pożegna się z wojskiem na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. Proporzec Prezydenta RP zostanie wówczas symbolicznie opuszczony do połowy masztu. Proporzec Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP to kolejna tradycja przedwojenna przywrócona po wielu latach w 2005 r. Proporzec zostanie podniesiony w dniu inauguracji, na maszcie przed Grobem Nieznanego Żołnierza, kiedy Prezydent będzie symbolicznie przejmował zwierzchnictwo nad wojskiem.

800px-Proporzec_Prezydenta_Rzeczypospolitej_Polskiej.svg

Proporzec Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Wzór z 2005 r.


Pierwszym punktem w porządku uroczystości jest złożenie przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym. Początek posiedzenia ZN zaplanowano na godzinę 10:00, 6 sierpnia 2015 r. Po złożeniu przysięgi i wygłoszeniu orędzia, nowy, 10. Prezydent RP złoży kwiaty pod tablicą upamiętniającą parlamentarzystów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, a także ofiary katastrofy smoleńskiej.
Kolejnym punktem programu będzie uroczyste nabożeństwo w katedrze św. Jana w Warszawie (godz. 11:50). Po mszy, Prezydent RP przejdzie na Zamek Królewski wzdłuż szpaleru żołnierzy stojących po obu stronach trasy aż do Wieży Zegarowej Zamku. Prezydent przejdzie wówczas przez dziedziniec w kierunku Wieży Władysławowskiej i w pokoju Zielonym poczeka na resztę gości. Sam, bez małżonki, przy dźwiękach fanfar wejdzie do Sali Wielkiej, w której dołączy do niego rodzina i gdzie odbędzie się uroczyste przekazanie insygniów prezydenckich – najwyższych klas Orderów, których Prezydent jest Wielkim Mistrzem (Order Orła Białego ma jedną klasę), pieczęć i proporzec. To pierwsza okazja do złożenia oficjalnych gratulacji.

współczesny ceremoniał nawiązuje w wielu punktach do przedwojennego. Wciąż zawiera pewne braki, które warto uzupełnić

Kolejny punkt programu to przejęcie zwierzchnictwa nad wojskiem, które odbędzie się na Placu Józefa Piłsudskiego według ceremoniału wojskowego. Obejmuje odebranie przez Prezydenta honorów od poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, a następnie oddanie czci sztandarowi wojskowemu. Najpierw jednak Prezydent uda się na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego, gdzie odbierze meldunek dowódcy garnizonu miasta stołecznego Warszawy (wystawiającego wartę przed Pałacem) oraz szefa Biura Ochrony Rządu. Prezydent Andrzej Duda poprosił o możliwość krótkiej wizyty w Pałacu i złożenia kwiatów przed tablicą upamiętniającą Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką, Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i pracowników Kancelarii Prezydenta RP, który zginęli w katastrofie smoleńskiej. W tym momencie odbędzie się krótka przerwa w oficjalnych uroczystościach. Pani Prezydentowa zostanie odwieziona na Plac Piłsudskiego, a Prezydent RP uda się do swoich gabinetów. Z Pałacu Prezydent w asyście reprezentacyjnego szwadronu kawalerii  przejedzie samochodem do miejsca dalszych uroczystości. Na maszt przed Grobem Nieznanego Żołnierza zostanie wciągnięty Proporzec Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Uroczystości zamknie zwyczajowo defilada wojskowa. Następnie Prezydent wróci pieszo do Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Jak stwierdzono w oficjalnej informacji: „będzie dziękował ludziom i pozdrawiał zgromadzonych”. To kolejny z nowych elementów obchodów, wprowadzony na prośbę samego Prezydenta.

we współczesnym ceremoniale pominięto wiele elementów kurtuazyjnych; zabrakło wyraźnego przekazania władzy przez poprzednika – następcy

Co ciekawe, w wielu punktach współczesny ceremoniał nawiązuje do przedwojennego, stworzonego w latach 20 i później sukcesywnie rozbudowywanego. Różnice dotyczą głównie elementów kurtuazyjnych. Obawiam się, że nie zobaczymy na sali obrad tradycyjnie przepisowych strojów, jak męskie żakiety. Na pewno nie będzie mundurów dyplomatycznych, które są dzisiaj rzadkością na świecie, a w Polsce już nie występują. Nic nie wiadomo o kurtuazyjnym geście odwiezienia byłego Prezydenta RP do domu przez obecnego. Wciąż także nie wiadomo, czy ręcznie kaligrafowany egzemplarz Konstytucji RP, który na zlecenie Kancelarii Sejmu wykonała artystka p. Ewa Landowska zostanie użyty. Media podają, że powstał z inicjatywy marszałka Sejmu R. Sikorskiego i miał być użyty właśnie w czasie zaprzysiężenia Prezydenta RP. Egzemplarz konstytucji powstawał przez 3 miesiące i już jest gotowy. Oficjalna wersja wydarzeń ciągle ulega zmianie. Gdyby jednak potwierdziły się dobre wiadomości, byłby to kolejny przedwojenny zwyczaj przywrócony do polskiego ceremoniału państwowego. Nic nie wiadomo o krucyfiksie, który miałby stać na stole prezydialnym w Sejmie.

konsta-3

Fragment kaligrafowanego tekstu konstytucji. Początek rozdziału V: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” www.ewalandowska.com

Ważnym elementem przedwojennego ceremoniału, który warto byłoby reaktywować było oddzielenie aktu inauguracji nowego Prezydenta od wyraźnego przekazania władzy przez poprzednika – następcy. W monarchiach, gdzie obowiązuje zasady le roi n’est pas mort (król nie umiera nigdy) – urząd monarchy jest obsadzany z mocy prawa – boskiego i ludzkiego. Następca tronu zostaje królem „z prawa” w momencie śmierci poprzednika. Koronacja jest aktem uroczystej intronizacji, rytuałem przejścia. W republikach nie występują te wszystkie elementy, dlatego ważne jest, aby dla zapewnienia ciągłości władzy państwowej zaakcentować moment przejścia władzy między elekcyjnymi prezydentami. W polskim ceremoniale brak jest tego elementu, który umożliwiał odpowiednie uszanowanie poprzednika przez następcę. Kiedyś przecież on(a) także będzie „poprzednikiem”

ceremonia inauguracji prezydentury składa się z kilku części, przede wszystkim cywilnej i wojskowej

A oto pełna treść przedwojennego polskiego ceremoniału państwowego, którą przepisuję za świetnym opracowaniem p. dr. Janusza Sibory, które ukazało się nakładem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w 2010 r. Głównym autorem ceremoniału był Stefan hr. Przeździecki, o którym jeszcze niżej wspomnę.

1) Natychmiast po dokonaniu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej przez Zgromadzenie Narodowe, Prezes Rady Ministrów i Marszałkowie Sejmu i Senatu, zgodnie z regulaminem Zgromadzenia Narodowego udają się do siedziby nowoobranego Prezydenta i zawiadamiają go o wyborze. Marszałek Sejmu (Senatu) jako przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, omawia z nowoobranym Prezydentem termin Zgromadzenia Narodowego dla odebrania przysięgi, poczem Prezes Rady Ministrów ustala w porozumieniu z elektem miejsce i godzinę, o której ma przybyć po niego, ażeby mu towarzyszyć w drodze na Zgromadzenie Narodowe.
2) Następnie Prezes Rady Ministrów poleca Ministrowi Spraw Wojskowych odkomenderowanie oddziału kawalerji pod dowództwem pułkownika, jako eskorty honorowej i zwraca się do Szefa Kancelarji Cywilnej Prezydenta Rzeczypospolitej o dostarczenie powozu galowego.
3) O oznaczonej godzinie, Prezes Rady Ministrów, w galowym powozie Prezydenta Rzeczypospolitej i w otoczeniu eskorty honorowej, udaje się do siedziby nowoobranego Prezydenta Rzeczypospolitej, zaprasza go do powozu i, zajmując miejsce po lewej ręce elekta, towarzyszy mu w drodze na Zgromadzenie Narodowe.
PIC_1-A-1318a-2

Członkowie Zgromadzenia Narodowego w strojach narodowych i ludowych. Uroczyste zaprzysiężenie Prezydenta Rzeczypospolitej. Zamek Królewski w Warszawie, 1933 r.

4) Na sali Zgromadzenia Narodowego oczekują oprócz członków Zgromadzenia Narodowego tylko członkowie Rządu, w loży dyplomatycznej ciało dyplomatyczne w mundurach. Rząd i Prezydium Zgromadzenia Narodowego, jak również biuro sejmowe, w strojach wieczorowych przy orderach.
PIC_1-A-1317-5

Stół prezydialny z krucyfiksem i egzemplarzem konstytucji marcowej. Zamek Królewski w Warszawie, 1933 r.

5) Poniżej miejsca przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego znajduje się stół z krucyfiksem i konstytucją Rzeczypospolitej.
6) Nowoobrany Prezydent, wprowadzony na salę Zgromadzenia Narodowego przez Prezesa Rady Ministrów, staje przy stole z krucyfiksem. Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego zapytuje go, czy przyjmuje urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Po odpowiedzi twierdzącej Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego wzywa nowoobranego Prezydenta do złożenia przysięgi.
7) Nowoobrany Prezydent, oparłszy lewą rękę na konstytucji Rzeczypospolitej i podniósłszy do góry trzy palce prawej ręki, powtarza za Przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego rotę przysięgi.
PIC_1-A-1317-11

Złożenie przysięgi przez Prezydenta RP p. Ignacego Mościckiego, Zamek Królewski w Warszawie, 1933 r.

8) Po złożeniu przysięgi Prezydent Rzeczypospolitej natychmiast opuszcza salę Zgromadzenia Narodowego. W towarzystwie Prezesa Rady Ministrów udaje się tą samą drogą, z zachowaniem tego samego porządku, co przy przyjeździe, do swojej siedziby.
9) W dniu następnym Szef Kanc. Cyw. Prezydenta Rzeczypospolitej udaje się do siedziby nowoobranego Prezydenta Rzeczypospolitej, ażeby z polecenia ustępującego Prezydenta, ustalić w porozumieniu z nim dzień i godzinę aktu przekazania władzy. Termin ten stosownie do art. 39 ustawy konstytucyjnej, przypuszczalnie nigdy nie będzie krótszy niż trzydziestodniowy.
10) W dniu i o godzinie tą drogą ustalonej udaje się Prezes Rady Ministrów w powozie galowym Prezydenta Rzeczypospolitej w eskorcie oddziału kawalerji pod dowództwem pułkownika do siedziby nowoobranego Prezydenta i odwozi go do rezydencji Prezydenta Rzeczypospolitej.
PIC_22-244-3

Nowy Prezydent RP, p. Ignacy Mościcki odbiera meldunek. Uroczystość inauguracji prezydentury, 1926 r. Po lewej premier K. Bartel, po prawej Marszałek J. Piłsudski.

11) Ustawione na dziedzińcu Rezydencji oddziały przyboczne Prezydenta Rzeczypospolitej, z muzyką i sztandarami oddają honory przy dźwięku fanfar.
12) Na pół godziny przed przybyciem nowoobranego Prezydenta udają się do Rezydencji Prezydenta Rzeczypospolitej Marszałkowie Sejmu i Senatu w eskorcie oddziału kawalerji pod dowództwem rotmistrza, odkomenderowanej do tego celu przez Ministra Spraw Wojskowych – i oczekują w jednym z salonów Rezydencji.
13) Ustępujący Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu świty oczekuje w sali audiencjonalnej nowoobranego Prezydenta, którego witają u drzwi rezydencji Szef Kancelarji Cywilnej, Adjutant Generalny.
14) Nowoobrany Prezydent w towarzystwie Prezesa Rady Ministrów i obu Marszałków udaje się do sali audiencjonalnej. Po krótkim przywitaniu się z ustępującym Prezydentem, Prezes Rady Ministrów odczytuje protokół Zgromadzenia Narodowego, Szef Kancelarii Cywilnej odczytuje protokół aktu przekazania i przejęcia władzy, poczem następuje podpisanie tego aktu.
PIC_1-A-1317-3

Premier K. Bartel odczytuje Prezydentowi I. Mościckiemu protokół Zgromadzenia Narodowego. 1926 r.

15) W chwili podpisywania aktu ustawiona w pobliżu rezydencji baterja dział oddaje przepisaną ilość strzałów honorowych, zgromadzone oddziały wojsk prezentują broń, muzyki grają hymn narodowy.
16) Następnie nowoobrany Prezydent udaje się do innego salonu, gdzie kanclerze Orderów Polskich doręczają mu insygnia wielkiego mistrza i kawalera tych orderów.
17) Następnie w obecności ustępującego Prezydenta Szef Kancelarji Cywilnej i Adjutant Generalny dokonują przedstawienia nowoobranemu Prezydentowi wszystkich członków domu Prezydenta, poczem nowoobrany Prezydent, przy dźwiękach hymnu narodowego, przechodzi przed frontem oddziałów przybocznych i przyjmuje defiladę.
18) Następnie nowoobrany Prezydent w galowym powozie w eskorcie szwadronu przybocznego odwozi ustępującego Prezydenta do jego siedziby prywatnej i powraca do rezydencji Prezydenta Rzeczypospolitej.
19) W razie zgonu Prezydenta Rzeczypospolitej podczas trwania jego kadencji urzędowej — we wszystkie jego atrybuty wchodzi, zgodnie z Konstytucją, Marszałek Sejmu (Senatu), który korzysta też ze wszystkich przywilejów protokólarnych Prezydenta Rzeczypospolitej i przekazuje nowoobranemu Prezydentowi Rzeczypospolitej władzę, przy zachowaniu tych samych form protokólarnych i ceremonialnych.

Pierwsza inauguracja prezydencka w Polsce, która miała miejsce 9 grudnia 1922 r. bardzo odbiegała od poprawnej formy. Wyborowi Gabriela Narutowicza na urząd Prezydenta RP (wówczas – decyzją Zgromadzenia Narodowego) towarzyszyły protesty, a nawet groźby pod adresem elekta. W czasie przejazdu na uroczyste zaprzysiężenie do Sejmu, otwartym powozem, tłum zebrany wzdłuż trasy rzucał w Prezydenta śniegiem, błotem, a nawet kamieniami. Premier rządu nie stawił się wymawiając się rzekomymi protokolarnymi powodami. Pluton szwoleżerów (nie udało się sformować pełnego szwadronu) torował przejazd powozowi, po drodze trzeba było forsować zapory i likwidować barykady.

pierwsza inauguracja prezydencka w Polsce w 1922 r. miała dramatyczny przebieg i tragiczny finał

Do historii przeszła postawa dyrektora protokołu dyplomatycznego, Stefana hr. Przeździeckiego, człowieka honoru. W obliczu opisanej sytuacji, widząc, że w powozie nie ma premiera, pożyczył od sekretarza Prezydenta przepisowy cylinder i zasiadł w powozie obok Gabriela Narutowicza, towarzysząc mu przez całą upokarzającą trasę, przyjmując część rzucanego w kierunku Prezydenta-elekta błota i kamieni. Kilka dni później, w momencie zamachu, kiedy padały strzały tylko Przeździecki zachował kamienny spokój i godność. Zagraniczni dyplomaci wpadli w panikę, a ambasador brytyjski zemdlał. Przeździecki sprawnie pokierował sytuacją (jak wiadomo 16 grudnia w czasie wernisażu wystawy w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie Eligiusz Niewiadomski podszedł do Prezydenta Narutowicza i wystrzelił z pistoletu). Niestety nie udało się uratować Prezydenta Narutowicza, który zmarł z odniesionych ran.

PIC_1-A-2560

Stefan hr. Przeździecki w mundurze ambasadora RP.

Poszukując odpowiedzi na pytanie o formę podobnych uroczystości na świecie warto przyjrzeć się praktyce amerykańskiej jako najstarszej.

pierwsza inauguracja prezydencka w historii odbyła się w 1789 r. w Ameryce. Miała bardzo skromny przebieg

Jak podkreślają historycy protokołu dyplomatycznego, twórcy amerykańskiego ceremoniału dotyczącego prezydenta nie mogli nawiązać do żadnych istniejących wzorów, ponieważ Prezydent USA był pierwszym urzędem tego typu w historii. Inauguracje Prezydentów trudno uznać chociażby za namiastki aktów koronacji królewskich – uroczystości o bardzo bogatej, symbolicznej oprawie i charakterze religijnym. Zamach na monarchę nieprzypadkowo uważano za zbrodnię dorównującą  świętokradztwu i dlatego dotkliwie karano. Ważnym elementem koronacji była jej mistyczna, transcendentna warstwa. Najwyższy w hierarchii danego państwa duchowny (a nierzadko w historii nawet papież) dokonywał sakramentalnego namaszczenia i innych czynności o stricte religijnym charakterze, wieńcząc skronie pomazańca koroną. W ten sposób następca tronu jako człowiek podlegał mistycznej transformacji w monarchę. Od tej pory posiadał dwa ciała: ludzkie-fizyczne i królewskie-symboliczne. Wierzono, że monarchowie posiadają nadprzyrodzone właściwości, np. lecznicze. Podniosłość uroczystej koronacji dodatkowo podkreślał fakt, że inaugurowała dożywotnie panowanie władcy. Dzisiaj koronacje o charakterze religijnym w monarchiach europejskich są rzadkością. Mają miejsce wyłącznie w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz w Królestwie Norwegii.

Inauguracje prezydentury mają co do zasady charakter świecki, nawet jeżeli uczestniczą w nich duchowni, którzy mają jedynie status gości. Inauguracjom w wielu państwach towarzyszą nabożeństwa religijne, a sami Prezydenci składając przysięgę powołują się na Boga, nierzadko kładąc dłoń na Biblii. Nie zmienia to jednak świeckiego charakteru samej uroczystości. Prezydenci nie są królami, ale kadencyjnymi i elekcyjnymi urzędnikami państwowymi. Są jednak najwyższymi reprezentanci narodu (suwerena) i państwa dlatego zasługują na szacunek, a inauguracja ich urzędu ma odpowiednio podkreślać majestat państwa.

Pierwsza w historii inauguracja prezydenta USA Jerzego Waszyngtona odbyła się w sposób, który łączył dwie tendencje: z jednej strony wolę narodu, który chciał odpowiednio uczcić osobę Prezydenta, a jednocześnie bohatera narodowego, wodza zwycięskiej wojny o niepodległość, z drugiej – skromność Waszyngtona, który był przeciwnikiem pompy i wystawności.

waszyng

Inauguracja prezydentury Jerzego Waszyngtona 20 kwietnia  1789 r. na obrazie Ramona de Elorriagi z 1889 r.

Inauguracja prezydentury Jerzego Waszyngtona odbyła się 20 kwietnia 1789 r. w Nowym Jorku, przy Wall Street. O poranku salwa trzynastu dział zakomunikowała początek uroczystości. Na balkonie Federal Hall, po potwierdzeniu, że Prezydent przyjmuje swoją funkcję, Kanclerz Nowego Jorku Robert Livingston (nie wybrano wówczas jeszcze Prezesa Sądu Najwyższego) odebrał od niego przysięgę.

inauguracje prezydenckie nie są namiastką koronacji. Mają zupełnie inny charakter. Prezydenci nie są monarchami

Prezydent złożył ją trzymając dłoń na egzemplarzu Biblii, kończąc słowami „Tak mi dopomóż Bóg”. Następnie Livingston wzniósł okrzyk „Niech żyje Jerzy Waszyngton, Prezydent Stanów Zjednoczonych !”, podchwycony przez zebrane na ulicy tłumy oraz parlamentarzystów i gości. Ceremonię zamknęło okolicznościowe przemówienie Prezydenta USA. Wieczorem zorganizowano pokaz sztucznych ogni ku czci Waszyngtona.

regan

Inauguracja II kadencji Prezydenta Ronalda Reagana, 1985 r. Przysięga składana na Biblię trzymaną przez Pierwszą Damę.

Obecnie uroczystości inauguracji prezydenckiej w USA są o wiele bogatsze i dłuższe. Oficjalne obchody trwają około tygodnia, przy czym kluczowe wydarzenia koncentrują się na 2-3 dniach. Szczegółowy scenariusz ulega drobnym zmianom przy okazji każdej z inauguracji. Coraz rzadziej spotyka się uroczyste bale, powszechne jeszcze w latach 60. i 70. XX w. Zwyczajowo urządza się specjalne, uroczyste przyjęcia ku czci pary wiceprezydenckiej (zaprzysiężenie wiceprezydenta odbywa się bezpośrednio przed złożeniem przysięgi przez prezydenta), gale i koncerty. Inauguracjom towarzyszą również nabożeństwa oraz imprezy o charakterze bardziej publicznym, dla szerszej publiczności, jak koncerty, pokazy sztucznych ogni, czy parady. Nad organizacją czuwa specjalny mistrz ceremonii – Inaugural Chairman. Za organizację uroczystości odpowiedzialne są trzy komitety, każdy za swoją część obchodów: Prezydencki Komitet Inauguracyjny (Presidential Inaugural Committee), Wspólny Komitet Kongresu (Joint Congresional Committee) złożony z 6 członków – po połowie senatorów i reprezentantów oraz Wspólny Komitet Organizacyjny Sił Zbrojnych (Joint Task Force – Armed Forces Inaugural Committee).

kenedy

Prezydent J.F.Kennedy (w tradycyjnym męskim żakiecie) wygłasza orędzie podczas inauguracji prezydentury 20 stycznia 1961 r.

Od czasów inauguracji drugiej kadencji F. D. Roosevelta (1937 r.) zaprzysiężenie prezydenta odbywa się 20 stycznia. Przez kilka dni poprzedzających właściwą inaugurację Prezydent-elekt z rodziną mieszkają w Blair House, prezydenckim domu gościnnym zlokalizowanym vis-à-vis Białego Domu. Rano w dniu zaprzysiężenia rodzina prezydenta-elekta tradycyjnie uczestniczy w nabożeństwie wybranego obrządku. Następnie udaje się do Białego Domu na spotkanie z rodziną ustępującego Prezydenta USA. Stamtąd razem, samochodem przejeżdżają do Kapitolu.

amerykańska inauguracja prezydencka ma obywatelski charakter: pomimo zimowej aury odbywa się na świeżym powietrzu, aby możliwie wiele osób mogło się jej przyglądać. Dodatkowo w dniu inauguracji zarządza się dzień wolny od pracy

Przysięga Prezydenta USA jest od 1981 r. składana przed zachodnią fasadą budynku Kapitolu (wcześniej przed East Portico), na powietrzu, na oczach szerokiej publiczności. Przysięgę przeprowadza Przewodniczący Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych (Chief Justice of the United States). Po zaprzysiężeniu orkiestra marynarki wojennej oddaje Prezydentowi honory czterema ceremonialnymi sygnałami na bębnach i trąbkach (ruffles and flourishes) oraz gra melodię „Hail to the Chief” – oficjalny utwór Prezydenta USA towarzyszący jego publicznym wystąpieniom. Następnie Prezydent wygłasza orędzie inauguracyjne poprzedzone salutem 21 salw armatnich. Przedostatnim, zwyczajowym punktem obchodów jest uroczysty obiad ku czci Prezydenta i Wiceprezydenta, którego gospodarzem jest Wspólny Komitet Organizacyjny Kongresu. Uroczysty dzień inauguracji kończy parada, którą otwierają Prezydent i Wiceprezydent. Po dotarciu do Białego Domu zajmują miejsce na specjalnej trybunie i obserwują paradujących oddających im honory.

Barack_Obama_and_Michelle_Obama_in_inaugural_parade_01-21-13

Para prezydencka podczas inauguracyjnej parady, 2013 r.

Paradzie przewodniczą przedstawiciele stanów, z których wywodzą się obaj prezydenci. Po nich maszerują przedstawiciele kolejnych, poszczególnych stanów, z flagami, w kolejności starszeństwa (daty przyjęcia stanu do Unii), na czele z Burmistrzem Dystryktu Kolumbia jako gospodarzem uroczystości. W dalszej kolejności maszerują orkiestry, wojsko i szeroka reprezentacja organizacji, szkół, organów i zwykłych obywateli. Parada trwa często do późnego wieczora. Dzień zaprzysiężenia Prezydenta USA jest wolny od pracy. Jeżeli 20 stycznia przypadnie w niedzielę – organizuje się dwa zaprzysiężenia. Zgodnie z przepisami Prezydent obejmuje władzę 20 stycznia w południe (w tym celu musi złożyć przysięgę). Następnie, w poniedziałek składa ją ponownie – w celach ceremonialnych. Taka sytuacja miała miejsce na początku II kadencji Prezydenta Ronalda Reagana.

2009

Inauguracja prezydentury Baracka Obamy. 20 stycznia 2009 r.

Na pointę dla tekstu o ceremoniale towarzyszącym przekazywaniu władzy między prezydentami, którzy nierzadko kilka miesięcy wcześniej rywalizowali w walce o urząd wybrałem słynny list, który George Bush senior napisał do swojego zwycięskiego rywala Billa Clintona. Panowie stoczyli w 1992 r. zażarty bój o prezydenturę. Uważa się, że była to bardzo ostra, miejscami brutalna kampania. Oto treść listu, który czekał na Prezydenta Clintona na biurku w Gabinecie Owalnym Białego Domu (w wolnym przekładzie):

„20 stycznia 1993

Drogi Billu,

Kiedy wszedłem przed chwilą do tego pokoju poczułem ten sam zachwyt i szacunek, które czułem cztery lata temu. Wiem, że też to poczujesz.

Życzę Ci wiele szczęścia w tym miejscu. Nigdy nie odczuwałem tutaj samotności, o której wspominali niektórzy byli Prezydenci.

Czekają Cię także trudne momenty. Poczujesz gorycz kiedy zdasz sobie sprawę, że krytyka, której będziesz poddany będzie niesprawiedliwa. Nie jestem za dobry w dawaniu rad, ale przyjmij jedną: nie pozwól, aby krytykom udało się zniechęcić Cię lub sprawić, że zboczysz z Twojego kursu.

Kiedy czytasz ten list jesteś już naszym Prezydentem. Pamiętaj, że dobrze ci życzę. Tobie i Twojej Rodzinie.

Twój sukces jest odtąd sukcesem naszego kraju. Pamiętaj, że masz we mnie wiernego kibica.

Powodzenia !
George”

time

Okładka wyborczego wydania magazynu „Time” z 12 października 1992 r. (Vol. 140 No. 15)

Literatura:
– M. M. French, United States Protocol: The Guide to Official Diplomatic Etiquette, 2010.

– M. J. McCaffree, P. Innis, The Complete Handbook of Diplomatic, Official and Social Usage, Washington 1989.
– T. Orłowski, Protokół dyplomatyczny. Ceremoniał & etykieta, Warszawa 2006.
Pożeganie w pokoju 39. Rozmowa z Januszem Strużyną, dyrektorem Biura Obsługi Organizacyjnej Prezydenta RP, „Gazeta Wyborcza” 31.7.2015.
Protokół dyplomatyczny i ceremoniał państwowy II Rzeczypospolitej. Oprac. i wstęp J, Sibora, Warszawa 2010.
Źródła zdjęć:
Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wikimedia Commons
Wikipedia
Zaszufladkowano do kategorii CEREMONIAŁ / ORDERY | Otagowano , , , | 2 komentarze

Przegląd periodyków konstytucyjnych (lipiec 2015)

studwybPIERWSZY Przegląd Najnowszych Periodyków Konstytucyjnych rozpoczynamy od wydawnictw polskich. Lipiec wyjątkowo obrodził w wydania konstytucyjnych periodyków.
Kilka dni temu ukazał się XIX tom łódzkich „STUDIÓW WYBORCZYCH„. Tym razem przeważają rozważania na tematy aktualne – te gorące i ledwie co stygnące. W numerze przeczytamy o mieszanych systemach wyborczych (B. Michalak zastanawia się, czy to hybryda czy nowa rodzina), o wyborczych strategiach personalnych stosowanych przez polskie partie w wyborach do Parlamentu Europejskiego (W. Peszyński rozważa – czy były one efektywne). P. Stępień ocenia zeszłoroczne wybory samorządowe w Polsce przez pryzmat systemu wyborczego. D. Wąsik porusza temat przestępczości wyborczej w RFN. Poza tym, jak zwykle: glosy, recenzje i omówienia wyników wyborów.ps
Światło dzienne ujrzał także 3 w tym roku (128) numer „PRZEGLĄDU SEJMOWEGO„. Tym razem jeszcze  zanim numer pojawił się w ofercie sprzedaży umieszczono na stronie internetowej jego pełne wydanie cyfrowe. W przeciwieństwie do poprzedniego, głównie historycznego numeru (poświęconego konstytucji kwietniowej z 1935 r.) najnowsze wydanie „PS” jest zróżnicowane tematycznie. Numer otwiera tekst A.Szmyta nt. projektowanych, a niedoszłych zmian w konstytucji dotyczących lasów państwowych. B. Nowotarski diagnozuje głęboki kryzys demokracji przedstawicielskiej prezentując jego objawy i przyczyny oraz proponując kilka ogólnych i szczegółowych rozwiązań (przede wszystkim – bardziej rotacyjny system obsadzania przedstawicieli narodu). Kolejny tekst dotyczy aktów prawa wewnętrznego – tematu, który po wielu latach nieomal nieobecności w piśmiennictwie naukowym doczekał się nowych, cennych opracowań. A. Bień-Kacała, autorka opublikowanej przed dwoma laty monografii „Źródła prawa wewnętrznego w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku” polemizuje z tekstem A. Krzywonia z poprzedniego numeru „PS” („Podstawa prawna do wydania aktu prawa wewnętrznego (na tle art. 93 ust. 2 Konstytucji)”). Chociaż autorka zastrzega, że jej uwagi mają charakter uzupełniający, a nie polemiczny, w rzeczywistości miejscami są bardzo krytyczne, co dodatkowo zachęca do lektury obu tekstów, aby wyrobić sobie własne zdanie na temat przedmiotu naukowego sporu (dyskusji polemicznej). Tematyka wyborcza zagościła również na łamach periodyku dedykowanego prawu parlamentarnemu (trudno się temu dziwić w roku upływającym pod znakiem kolejnych głosowań powszechnych). P. Bala analizuje problem prekampanii w wyborach do rad gmin stwierdzając, że brak regulacji prawnej dotyczącej tej kwestii stanowi dotkliwą lukę w obowiązującym prawie wyborczym. J. Podkowik stawia pytanie czy istnieją wystarczające prawne gwarancje ochrony tajemnicy dziennikarskiej w zakresie tożsamości informatorów wobec stosowania przez służby policyjne i specjalne środków niejawnego pozyskiwania informacji i dowodów za pomocą nowych technologii. Autor stwierdza m.in. że o ile standardy wyznaczone w tej dziedzinie przez ETPCz i TK są wysokie, ich realizacja w ustawodawstwie zwykłym pozostawia już wiele do życzenia. Proponuje konkretne rozwiązania. W dziale „Varia” P. Złotowska analizuje przemiany konstytucyjne w Egipcie w szerokim zakresie czasowym – od czasów kolonialnych po tzw. arabską wiosnę. Poza tym jak zwykle – glosy, noty, recenzje i opinie prawne (m.in. nt. „konwencji przemocowej”).
pipW lipcowym „PAŃSTWIE I PRAWIE” odnajdujemy 2 akcenty ustrojowe – tekst J. Barcza nt. głównych kierunków reformy ustrojowej Unii Europejskiej oraz recenzję dzieła M. Bożyka „Władza ustrojodawcza w konstytucjonalizmie niemieckim” (rozprawy habilitacyjnej autora).
W lipcu ukazał się także kolejny, 3 w tym roku numer „PRZEGLĄDU PRAWA KONSTYTUCYJNEGO„, a w nim aż 9 artykułów naukowych (nie licząc recenzji i sprawozdań), z których 6 tworzy tematyczne pary. Pierwsza para składa się z opracowań nt. kontroli konstytucyjności przepisów – („Niekonstytucyjność wtórna przepisów ustawowych – zagadnienia wybrane” i „Instrumenty Trybunału Konstytucyjnego umożliwiające uniknięcie derogacji niekonstytucyjnych norm„). Kolejneppk dwa artykuły dotyczą ustroju państw bałtyckich („Pozycja ustrojowa Ombudsmana na Łotwie„, „Wybory do Parlamentu Europejskiego na Litwie w 2014 roku – udział mniejszości polskiej”). Trzecią parę artykułów poświęcono stykowi prawa konstytucyjnego i karnego. Ponadto o konstytucyjnej zasadzie pomocniczości i jej ustawowej realizacji, o wynikach i konsekwencjach referendum w Szkocji z 2014 r., a także o realizacji jawności orzeczeń sądowych w trybie dostępu do informacji publicznej jako elemencie kontroli społecznej. Poza tym – glosy, recenzje i sprawozdania, a także stały dział dotyczący awansów naukowych w środowisku polskich konstytucjonalistów.


ajplLipcowy przegląd periodyków zagranicznych otwiera „AFRICAN JOURNAL OF POLITICAL SCIENCE AND INTERNATIONAL RELATIONS”. W numerze lipcowym (vol. 9 no. 7) dominują artykuły dotyczące palących kwestii kontynentu afrykańskiego (jak: konsekwencje działalności islamistycznej organizacji militarnej Boko Haram w Nigerii). Ciekawostką jest analiza polityki dotyczącej ochrony środowiska w Republice Czeskiej jako państwie należącym do Unii Europejskiej. Autor przedstawia formy i efekty współpracy krajowych organów władzy różnych szczebli i typów (ze szczególnym uwzględnieniem agencji rządowych) uznając ją za warunek konieczny skutecznej polityki w omawianej dziedzinie. Kolejny artykuł dowodzi fundamentalnej roli samorządu terytorialnego dla budowy i rozwoju ustroju demokratycznego w państwach subsaharyjskich, na przykładzie Zambii.
eclRedakcja „CONSTITUTIONAL POLITICAL ECONOMY” ujawniła już trzy artykuły z wrześniowego wydania pisma (nr 26), co warto zasygnalizować – tym bardziej, że wśród nich znalazł się ciekawy artykuł duńskiego badacza dotyczący konstytucjonalizmu państw Europy Środkowej i Wschodniej oraz Kaukazu. Christian Bjørnskov dowodzi w nim, że konstytucyjna ochrona praw własnościowych wprowadzona masowo w nowych ustawach zasadniczych państw zza „żelaznej kurtyny” w dłuższej perspektywie czasowej okazała się mieć negatywny wpływ na rozwój gospodarczy tych państw.
W 2. numerze „EUROPEAN PUBLIC LAW” z drugiego kwartału tego rokuepl wątki konstytucyjne odnajdziemy w dwóch artykułach. W pierwszym, R. Petrov analizuje wyzwania, jakie niosą ze sobą unijne umowy stowarzyszeniowe nowego typu dla ustrojów konstytucyjnych Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. W drugim, S. Lambrecht analizuje próby ograniczenia wpływu orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na porządek prawny państw stron Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Próby takie podjęto ostatnio w Zjednoczonym Królestwie i w Królestwie Niderlandów.
Lipiec to także data premiery najnowszego numeru „GLOBAL CONSTITUTIONALISM”  (vol. 4, issue 2), które nie dość, że jest już dostępny online, to zgodnie z dotychczasowym obyczajem oferuje przez kilka tygodni dostęp do pełnych tekstów artykułów. Warto się pospieszyć – również z powodu bardzo ciekawych tekstów. G. Nootens prowadzi inspirujące rozważania na temat współczesnego postrzegania idei suwerenności ludu i jego faktycznej roli w ustroju demokratycznym gcjako źródła władzy (constituent power). Chociaż  powszechnie deklaruje się wolę wspierania szerokiej partycypacji społecznej w politycznym procesie decyzyjnym, to w rzeczywistości dochodzi nadal do wpasowywania społeczeństwa w procesy władcze w roli biernych lub co najwyżej wspierających organy władzy „rządzonych”. Jest to spowodowane postrzeganiem idei suwerenności przez pryzmat państwa i podporządkowywania temu punktowi widzenia roli ludu (narodu). Tymczasem coraz częściej zauważa się procesy emancypacji narodu. Przejawiają się one przede wszystkim w walce z władzami o realizację praw człowieka przysługujących jednostkom. W ten sposób naród będący w sporze z aktualną władzą potwierdza swoją podmiotowość jako „rządzony”, a nie tylko „rządzący”, jak również istnienie pozapaństwowych źródeł jego suwerenności. To duże uproszczenie tego interesującego tekstu i zawartych w nim tez. Zasługuje na lekturę i refleksję. Ponadto w numerze: tekst z pogranicza teorii i filozofii prawa o wyzwaniach jakie stoją przed Unią Europejską w obliczu poważnego kryzysu jej demokratycznej legitymacji oraz ponadnarodowej solidarności (P. P. Linden-Retek). M. Klatt rozważa problem pionowych sporów kompetencyjnych między organami krajowymi, a ponadnarodowymi, szczególnie na linii ETS – sądy krajowe oraz prezentuje teoretyczne założenia optymalnej metody ich rozwiązywania. R. Elderkin porusza problem wpływu jaki międzynarodowe prawo karne wywiera na regulacje konstytucyjne państw narodowych. Y. Allard-Tremblay proponuje rewizję dotychczasowych koncepcji praw człowieka występujących w teorii polityki.
untitledTrzeci, w tym roku (a więc również lipcowo-wrześniowy) numer „THE JOURNAL OF LEGISLATIVE STUDIES” zawiera głównie politologiczne analizy. Co najmniej dwa artykuły powinny zainteresować również konstytucjonalistów. Oba dotyczą komisji parlamentarnych. W pierwszym, na przykładzie parlamentów USA, UE i Włoch autorzy analizują konsekwencje utrzymującej się tendencji do zapewniania jawności działalności komisji. Autorzy dowodzą, że im większa jawność tym efektywność działań komisji często opartych na kompromisie. Faktyczny ośrodek decyzyjny przenosi się w takiej sytuacji poza komisję. W drugim tekście autorzy analizują relacje między komisjami parlamentarnymi, a osobami trzecimi – świadkami wzywanymi na przesłuchania, czy reprezentantami grup interesów. Badania pokazują, że formuła zaproszeń na życzenie w porównaniu do otwartego dostępu do komisji — zwiększa różnorodność zapraszanych uczestników, ale nie wpływa na zwiększenie, czy poszerzenie informacji pozyskiwanych dzięki temu przez komisję.
mlrLipcowo-grudniowy numer „MEXICAN LAW REVIEW” zainteresuje badaczy prawa wyborczego. Wydanie zawiera interesujący artykuł poświęcony administracji wyborczej. Autorzy dokonali w nim klasyfikacji typów organów wyborczych, a także funkcji przez nie pełnionych. Podkreślają, że w literaturze przedmiotu bardzo rzadko (niesłusznie) zwraca się uwagę na istotną funkcję rozwiązywania konfliktów przez organy wyborcze. Konflikty te, w zależności od szczegółowej regulacji obowiązującej w danym kraju, mogą dotyczyć takich kwestii jak zgłaszanie kandydatów, wykładnia i stosowanie prawa wyborczego, rozstrzyganie protestów wyborczych, czy ustalanie wyników wyborów. Teksty artykułów są dostępne online.
Lipiec to także data premiery najnowszego numeru oksfordzkiego „PARLIAMENTARY AFFAIRS„. Dlapa konstytucjonalisty zajmującego się prawem parlamentarnym to zawsze prawdziwa gratka. W tym wydaniu przeczytamy m.in. o problemie koabitacji jako mankamencie systemu półprezydenckiego na przykładzie Timoru Wschodniego. Niderlandzcy badacze przybliżają problem niezadowolenia z polityków. O ile jest on powszechnie znany, to rzadko analizuje się jego przejawy. Autorzy przeanalizowali treść listów do redakcji głównego dziennika wysyłanych w dekadzie lat 2000., aby ukazać co przede wszystkim obywatele zarzucają politykom. Przeważają trzy zarzuty: władze są niekompetentne, wyalienowane i przeżarte korupcją. Kolejny z tekstów poświęcono skuteczności parlamentarnych kodeksów etycznych. Mają na celu przeciwdziałanie zachowaniom niepożądanym, przede wszystkim korupcji, a w Europie Wschodniej dodatkowo – wzmacniać demokrację. Autorzy są sceptyczni w kwestii skuteczności kodeksów, ale widzą także ich zalety. Australijska badaczka próbuje odpowiedzieć na pytanie – jak głosują deputowani w parlamentach Wspólnoty Narodów gdy nie wiąże ich dyscyplina partyjna. Analiza obejmuje parlamenty Zjednoczonego Królestwa, Australii i Nowej Zelandii i obejmuje zachowania parlamentarzystów przy konkretnych głosowaniach. Ciekawy tekst szwedzkiego badacza analizuje różnice pomiędzy politycznymi zachowaniami członków opozycji i partii rządzącej oraz pełniącymi urząd i nie posiadającymi funkcji. Analizie poddano zachowania w szwedzkich organach samorządowych. Okazuje się, że rządzący politycy preferują demokrację przedstawicielską, podczas gdy opozycjoniści – bezpośrednią. Ponadto, pełnienie urzędu de-radykalizuje lewicowych polityków. I jeszcze jeden tekst na koniec: jak sposób ustalania list kandydatów w wyborach – decyzją elit partyjnych, czy bardziej oddolnie – wpływa na późniejszą działalność klubu w parlamencie. Okazuje się, że w pierwszym modelu nadal skuteczna jest dyscyplina klubowa, w drugim – metoda deliberatywna i negocjacje.
plawW lipcu ukazało się także najnowsze wydanie „PUBLIC LAW”. W numerze m.in. o nowych tendencjach w orzecznictwie brytyjskiego Sądu Najwyższego zmierzających do zwiększenia roli prawa krajowego i osłabienia wpływów prawa międzynarodowego i europejskiego. Interesujące badania australijskich badaczy prezentują zagadnienie wykorzystanie mediów społecznościowych w działalności sądów – w szczególności w celu pełniejszej interakcji z opinią publiczną. Poza tym m.in. – o orzecznictwie w sprawach wyborów i powierniczym charakterze relacji państwo – jednostka, o wyzwaniu jakie regulacje dotyczące imigrantów stanowią dla zasady suwerenności parlamentu oraz o wyważeniu relacji między prawami kibiców a porządkiem publicznym.
Całe lipcowe wydanie francuskiego „REVUE FRANÇAISE DE DROIT9782130651314 CONSTITUTIONNEL” (nr 102) poświęcono „ewolucji instytucjonalnej i normatywnej V Republiki Francuskiej„. Wśród nich znalazły się ciekawe opracowania dotyczące równowagi i nierównowagi ustrojowej V Republiki (autorstwa znanego konstytucjonalisty E. Gicquel), a także na temat: gwarancji praw jednostki jako rdzenia współczesnej demokracji, ale także czynnika ograniczającego zakres władzy politycznej; wpływu integracji europejskiej na uprawnienia władz krajowych i hierarchię źródeł prawa; o zrozumiałości przepisów konstytucyjnych, a także jakości argumentów w debacie konstytucyjnej.
ecNa zakończenie przegląd drugiego w tym roku numeru półrocznika „REVISTA ESTUDIO CONSTITUCIONALES” publikowanego w Chile. W numerze sporo na temat ochrony praw człowieka (w tym praw kobiet), o odpowiedzialności państwa za zaniechania ustawodawcze, o działalności Interamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka. Ciekawy tekst poświęcono wykładni konstytucji w Chile. Autor ubolewa, że zestaw stosowanych metod jest bardzo ubogi i zaleca odwołanie się do dorobku metodologicznego wypracowanego przez zagraniczną doktrynę oraz międzynarodowe trybunały stojące na straży praw człowieka. W Chile istnieje także, krytykowane przez autora, przyzwolenie na podejmowanie decyzji niezgodnych z konstytucją, jeżeli wymagają tego szczególne okoliczności.

Mam nadzieję, że powyższy przegląd okaże się zachętą do sięgnięcia po najnowsze, konstytucyjne periodyki, pomimo wakacji, które dla akademika nie prowadzącego zajęć często wiążą się z intensywną pracą twórczą. Życzę przyjemnej lektury i zapraszam za miesiąc na kolejny Przegląd Najnowszych Periodyków Konstytucyjnych już niedługo.

Zaszufladkowano do kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Nowy cykl: przegląd periodyków naukowych poświęconych zagadnieniom ustrojowym

Już wkrótce na stronie pojawi przegląd konstytucyjnych periodyków naukowych – polskich i zagranicznych. Będzie to przegląd subiektywny, ale wierzę, że okaże się przydatny i interesujący dla wszystkich miłośników zagadnień ustrojowych. Zalety bieżącego śledzenia kolejnych wydań periodyków z ulubionej dziedziny są liczne, a nie każdy ma wystarczające pokłady czasu i samodyscypliny, aby sprostać takiemu zadaniu. Ja również wiele obiecuję sobie po tym przeglądzie, który robiłem dotąd głównie dla siebie, a od tej pory być może także dla moich Czytelników.
Wszelkie komentarze i sugestie dotyczące tego cyklu są mile widziane – od doboru tytułów i artykułów, przez formę i objętość, po wypowiedzi dotyczące przydatności takiego cyklu.
Doświadczenia wyniesione z poprzedniej edycji przeglądu periodyków tworzonego ad hoc doprowadziły mnie do wniosku, że po pierwsze –  warto opracować obszerniejsze zestawienie aktualnych wydań pism naukowych, po drugie – przeglądy nie powinny być zbyt częste, aby nie pójść w ślady różnych biuletynów i newsletterów – również konstytucyjnych – które zalewają skrzynki mailowe.
Po prawej stronie zamieściłem ankietę dotyczącą przeglądu. Proszę głosować, a pod tym wstępem proszę o wpisywanie uwag szczegółowych. Jestem otwarty i gotowy na wszelkie sugestie i krytykę.
Zaszufladkowano do kategorii PRZEGLĄD PERIODYKÓW NAUKOWYCH | Dodaj komentarz

Wystawa „Korporacje akademickie w Gdańsku 1904 – 2015”

27 maja 2015 r. na Politechnice Gdańskiej odbyło się otwarcie wystawy poświęconej bogatym tradycjom ruchu korporacyjnego w Gdańsku. Wystawa prezentuje eksponaty rzadko lub nigdy nie prezentowane szerokiej publiczności pochodzące ze zbiorów Politechniki Gdańskiej, Archiwum Archidiecezji Warszawskiej, Konwentu Polonia, a także kolekcji prywatnych. Autorem układu wystawy, jej katalogu oraz oprawy graficznej jest fil. Tomasz Kucharski. Współautorem koncepcji wystawy są: fil. Marcin Wiszowaty i fil. Jan Daniluk (K! Lauda).
W imieniu władz Politechniki Gdańskiej wystawę otworzył prof. Waldemar Wardencki. O ruchu korporacyjnym i samej wystawie opowiedzieli także jej współautorzy. Wśród uczestników ceremonii otwarcia pojawili się członkowie Konwentu Polonia i Welecji oraz pierwsi uczestnicy rozpoczynającego się w piątek 52. Komerszu Narodów Bałtyckich – korporantki i korporanci z Łotwy, Estonii, Niemiec oraz goście specjalni z innych krajów. Pozostali uczestnicy Komerszu Bałtyckiego mogli obejrzeć wystawę podczas balu, który odbył się w piątek w gmachu głównym Politechniki Gdańskiej. Wystawa potrwa do 19 czerwca 2015 r. Wstęp wolny.

Zaszufladkowano do kategorii KORPORACJE AKADEMICKIE | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz